Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8572

Zawrzało po walkowerze

2015-10-30 14:21:23

​Po drugim walkowerze, jakim w ciągu niespełna ośmiu miesięcy spółka Polska Hokej Liga ukarała drugi klub - tym razem mistrza Polski GKS Tychy, w środowisku hokejowym zawrzało.


W czwartek PHL zdecydowała o zweryfikowaniu - wygranego przez GKS Tychy na wyjeździe z Ciarko PBS Bank STS Sanok meczu (4-1) - na walkower 5-0 dla sanoczan. Powód? Brak limitu grających młodzieżowców w składzie GKS-u.

Pierwszy podobny walkower na korzyść MMKS-u Podhala Nowy Targ, po meczu z Comarch/Cracovią, miał miejsce 5 marca. Różnica jest taka, że wówczas walkower orzeczono niespełna 24 godziny po meczu, w którym "Pasom" brakowało młodzieżowca.

Tym razem walkower orzeczono aż 13 dni po rozegranym meczu. W klubach wybuchła burza. Nie bez znaczenia dla nich jest fakt, że dobiega końca rywalizacja o awans do pierwszej "szóstki", gdyż po 22 kolejkach tabela zostanie podzielona na grupę silniejszą i słabszą. Kto nie awansuje, ten będzie grał mniej atrakcyjne mecze 
ze słabeuszami.

Zaciekle o "szóstkę" rywalizują: czwarty w tabeli JKH GKS Jastrzębie-Zdrój (39 pkt), piąty Orlik Opole (36 pkt), szósta Unia Oświęcim (35 pkt), siódma Polonia Bytom (33 pkt) i ósme Ciarko PBS Bank STS Sanok (30 pkt). Do zdobycia pozostało jeszcze dziewięć punktów przed podziałem.

- To już nawet nie jest szopka, ani kabaret. Idą na całość, żeby wepchnąć Sanok do "szóstki" - alarmuje jeden z klubowych działaczy.

- Jestem za tym, aby przepisy przestrzegać, ale kara powinna być nałożona w ciągu 48 godzin po meczu. W przeciwnym razie rodzi to - być może niesłuszne - podejrzenia, że skoro Sanok potracił punkty, to trzeba mu pomóc przy zielonym stoliku - powiedział Interii red. Stanisław Snopek z TVP, komentujący hokej.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że od września prezesem spółki Sanockie Towarzystwo Sportowe S.A., pod której szyldem występuje w lidze Ciarko Bank PBS Sanok, jest Damian Delekta. Ten sam Delekta, który jest jedną z ważniejszych person w zarządzie PZHL-u Dawida Chwałki. 

Janusz Wierzbowski, szef PHL i sekretarz generalny PZHL-u tłumaczy Interii: - W odróżnieniu od pierwszego walkowera, jakim ukaraliśmy Comarch/Cracovię, tym razem sytuacja była o wiele bardziej skomplikowana. Cracovia nie wpisała do protokołu meczowego wymaganej liczby młodzieżowców. W wypadku tyszan w protokole ta liczba była zgodna z limitem, natomiast jeden z młodzieżowców nie grał. Musieliśmy uruchomić procedurę wyjaśniającą i dlatego to trwało.

Sam zamysł surowego przestrzegania limitu młodzieżowców jest słuszny. Tyszan nie broni nawet fakt, że młodzieżowiec Bartłomiej Pociecha doznał kontuzji na rozgrzewce przedmeczowej i przez to nie mógł wystąpić w Sanoku. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby kluby miały w składzie po pięciu, sześciu młodzieżowców, by zabezpieczyć się na wypadek kontuzji, bądź choroby któregoś z nich (limit nakazuje występy czterech graczy poniżej 23 lat). Czy PHL faktycznie musiała procedować w tym oczywistym temacie - Pociecha był w protokole, ale nie grał - aż 13 dni?

W innych dyscyplinach, jak np. w piłce nożnej jurysdykcja jest znacznie bardziej klarowna. Za przewinienia z danego meczu kluby i piłkarze są karani najpóźniej kilka dni po wykroczeniu, jeszcze przed rozegraniem kolejnej serii meczów. To jest uczciwsze i nie rodzi podejrzeń o próby mataczenia, jakich PHL i PZHL nie uniknęli tym razem.

Faktem obecności w strukturach zarządu prezesa jednego z klubów - Damiana Delekty, PZHL zawsze będzie narażony na podejrzenia o stronniczość. Oto Sanok, któremu prezesuje Delekta dostaje trzy punkty niejako w prezencie, bo tak zdecydowała hokejowa góra, w której on odgrywa niepoślednią rolę. Prezesi innych klubów ekstraklasy nie zasiadają w zarządzie PZHL-u, więc mają prawo czuć się pokrzywdzeni. Podobnie było, gdy przez lata obsady sędziowskie ustalał wiceprezes JKH GKS Jastrzębie-Zdrój Jan Miszek. Po co narażać i tak wątły polski hokej na takie zamieszanie? 


Autor: Michał Białoński
      



Powrót

Komentarze:

I wszystko jasne. Czy wygrywasz czy nie punkty i "szóstka" należą się. :-)
Moim zdaniem to jest dyskryminacja zawodowa i powinien zająć się tym rzecznik praw obywatelskich. Chodzi mi o to, że jeżeli jest przepis i GKS zgłosił do protokołu 4 młodzieżowców, ale nieszczęśliwie jeden doznał kontuzji to nie powinno się narażać go na grę choćby parę sekund bo może skończyć się to przypadkowo (lub złośliwie)końcem kariery. Druga dyskryminacja to, że za chwilę PZHL PLH i inne dzidy wymyślą, że ma być w składzie 10 15 20 młodzieżowców i wtedy ewidentnie będą pokrzywdzeni starsi gracze którzy nie będą mogli znaleźć pracy. Moim zdaniem nie powinno się robić żadnych limitów młodych obcokrajowców i bramkarzy. Jeżeli chcą mieć reprezentację to najpierw musi być silna liga ze sponsorami, a jak będzie kasa to można wpompować ją w rozwój młodzieży.
Tak śmiesznie działająca liga chce sponsora generalnego? Heh, śmiech!
joffers - być może na przyszły sezon PHL wymyśli taki przepis, że w drużynach PHL mają grać zawodnicy o takiej strukturze (wiek, narodowość) jaka będzie w drużynie Ciarko Polski Bank Spółdzielczy Bank Sanockie Towarzystwo Sportowe Sanok.
Działacze Tychów, Krakowa i Jastrzębia byli w zarządzie i sami zrezygnowali, więc akurat ten fragment chybiony.
Co nie zmienia faktu, że czas działania za długi.
PZHL odwala numery jakie im pasuja, moim zdaniem walkower powinnien byc niewazny z powodu dlugiego terminu odpowiedzi, w spotkaniu Cracovia vs Podhale efekt byl kilku godzinny a tu jakis cyrk znajomosci jak widac.
Nie można mieć pretensji do Sanoka. Mogli to zagosić i zgłosili.
Termin rozpatrywania dyskusyjny ale też to zostawmy.
Najgorsze jest precedens którego dopuszcza się Pzhl. Wg mnie kontuzje na rozgrzewce to wypadek losowy i nie powinien wpływać na wynik. Co gdyby w finale play off Cracovia pojechała do N.T czy Sanoka z 4 młodymi i przydarzyła się kontuzja która wymaga pomocy w szpitalu ? Zawodnik nie wyjedzie na lod, nie ma limitu i walkower decyduje o mistrzostwie ? Tego chce Pzhl ? Podobnie można sobie wyobrazic ze krajowy bramkarz na rozjeździe ma uraz i klub nie wypełnia limitu. Skrajnie można sobie wyobrazic że kluby bedą celowo eliminowały młodych przed meczem. Źle się stało. Mam nadzieje że da się to odwrocić.
Generalnie się zgadzam (dziwne potencjalne pary finałowe, ale ok). Poza tym tekstem o bramkarzu, ponieważ limit dla polskich bramkarzy nie obowiązuje w Play Off. Egzekwowanie dla ekgzekwowania, srając na intencje, z jaką przepis powstał i jeszcze mówiąc, że "zaświadczenie lekarskie to żadne wytłumaczenie".
Przykład z bramkarzem nie dotyczy play off. Dałem go po to aby uzmysłowić tam tez jest luka którą stworzył Pzhl a która może kosztować pare złotych jakiś klub. Przykład po to aby kibice nie pisał żeby zabierać na mecze 5,6,7 młodych. Aby tego uniknąć. Dojdziemy do absurdu. Dla mnie wina nie jest Tychów, nie jest Sanoka tylko związek nie myśli o konsekwencjach.
Przedstawił pan ten scenariusz z bramkarzem zaraz po przywołaniu najczarniejszego scenariusza (kontuzja młodzieżowca na rozjeździe decyduje bezpośrednio o MP), także raczej miałem prawo pomyśleć, że nie zaczął pan się nagle ograniczać do sezonu zasadniczego.

Co więcej, w sezonie traci się tylko punkty, a kluby z pewnością liczą ile ich polscy bramkarze spędzili na lodzie. Jedna kontuzja by sprawy aż tak nie zagmatwała, bo tylko 50% spotkań musi zagrać Polak. Innymi słowy, jeśli doznaje kontuzji przed jednym meczem w trakcie rozjazdu, to można mu (jeśli wydobrzeje), albo innemu polskiemu bramkarzowi, bronić w następnym meczu (jakie inne rodzi to problemy, to już inna faja tabaki), byle Polacy bronili 50% minut czasu regularnego (60 minut bez dogrywek) w sezonie, czyli jakieś 1200+ minut o ile się nie mylę. Po prostu uważam, że to jest inna sytuacja, na swój sposób też pokręcona, nie do końca pasująca do przykładu.

Ale jeszcze raz przypominam, zgadzam się absolutnie z resztą tego co pan pisze. Sanok zaskarbił sobie niechęć poprzez późne ogłoszenie tej decyzji przez PZHL, które słusznie budzi podejrzenia (tłumaczenie o badaniu sprawy nieprzekonywające), oraz tym, że taką sprawę natychmiast zgłosił klub z Podkarpacia (przyznał to jeden z działaczy STS-u) nie idąc z duchem fair play (udało nam się poznać, kto mimo 18 osobowej kadry był lepszy na lodzie). Takie było ich prawo, z pewnością nie można ich winić, zwłaszcza przy obecnej desperacji by zbierać punkty wszelkimi możliwymi sposobami, a że będzie im ciężko się załapać do szóstki wiedzieli już od dawna.
CHŁOPIE TRZEBA MIEĆ HONOR I JAJA. SANOK NIE MA ANI TEGO ANI TEGO.
Czego wszyscy mają pretensje do Sanoka? Zgłosili po meczu czyli to wina PZHL przecież.
jasne ze wina tylko PZHL za ich ciemna strony ich pracy negatywnej dla Polskiego Hokeja
HONOR ,JAJA = CAŁA LIGA PO ZA SANOKIEM.
ty Podhale 2014 po jakiemu to jest?
"jasne ze wina tylko PZHL za ich ciemna strony ich pracy negatywnej dla Polskiego Hokeja. Aleś ty kre.tyn.
jaki zarząd, takie przepisy i taka liga...a dalej repra....i się dziwić, że kasy w związku i klubach nie ma.
Zero pomysłu!! Amatorka pierwsza klasa! Żal.
Co gorsza nikt nie wyciąga żadnych wniosków na przyszłość. O konsekwencjach nawet nie ma mowy....
A GKS Tychy poparł wasz klub publicznie i sprzeciwił się tej decyzji. Większość kibiców w Tychach też tak zrobiła. Dobrze, że się skupiasz na najważniejszym craxa, tym bardziej, że sytuacje może i są podobne, ale nie identyczne.
pardon, nie tutaj miało być
Dwie rzeczy..
Po pierwsze walkower Podhale-Cracovia musiał zostać tak rozegrany bo mecz był na następny dzień (co nie zmienia faktu, że 13 dni to bardzo dobrze - powinno się rozstrzygnąć w max tydzień).
Po drugie... proszę mi was kibiców z Sanoka, proszę sobie przypomnieć jak jechaliście po Podhalu, że przez walkower weszli do półfinału... no cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia co nie?
Ot taka dulszczyzna... Wtedy takie coś było na nie, teraz w stolycy hokeja pasuje.
Ale trzeba tez dodać ze kilku "przyjaciół" z Tychów cieszyło sie z walkowera dla Nas:(:(:(

BYŁ !!! BEDZIE !!! JEST !!!

Cracovia& GKS
A GKS Tychy poparł wasz klub publicznie i sprzeciwił się tej decyzji. Większość kibiców w Tychach też tak zrobiła. Dobrze, że się skupiasz na najważniejszym craxa, tym bardziej, że sytuacje może i są podobne, ale nie identyczne.
Demon trudno sie z Tobą nie zgodzić !!!!
...i za to ogromne dzięki dla Gks'u i dla Was.
Smutne tylko było to ze dosłownie paru **** poleciało po bandzie :(

BYŁ BEDZIE JEST !!!
Tyski GKS !!!
W przypadku NT i CRACOVI decyzja musiala byc z dnia na dzien bo byly PO i mecz rozgrywany byl dzien po dniu. NT mialo takie prawo i z niego skorzyslalo dlaczego nie mial by tego uczynic Sanok w koncu przepisy sa dla wszystkich. Jak by to Sanok przegral walkowerem to 80% wpisow bylo by ze tak powinno byc ze kara to kara ale nie w przypadku GKS TYCHY przeciez Wy jestescie wybrancami i zadne porazki i kary nie powinny Was dotknac. Ludzka zawisc nie zna granic a na tym portalu dotyczy to ponad 70% wypowiadajacych sie pomimo iz nie maja racji.
Na prawdę nie widzisz różnicy miedzy wypadkiem losowym a tym że ktoś wpisał obcokrajowca jako polskiego młodzieżowca ?
przepisy sa dla wszystkich takie same i dobrze o tym wiedzieli, i po mimo tego nie wprowadzili go do gry. Wystarczylo podejsc do wznowienia i pojsc do sztni sie przebrac ale zrobili inaczej wiec pretensje tylko do siebie
Czyli mieli ryzykować zdrowie zawodnika ? Kontuzjowanego chłopaka, bez dokładnej diagnozy co się stało wypuścić na lód ? Świetny pomysł. Dalej twierdzę, że w tej sytuacji nie można Tychom wiele zarzucić.
wszyscy by tak robili dobry aktor zagra kazda kontuzje a w tedy kazda z druzyn miala by duze pole do popisu, a tak przepis jest przeoisem i nawet te glupie i wiemy ze takich *ch przepisow w naszym kraju jest sporo i nikt nic nie moze zrobic nawet jesli mu sie to nie podoba i puki co trzeba ich przestrzegac nie mamy na to wplywu.
rob, wytłumacz łopatologicznie jak można w takiej sytuacji "nagiąć przepisy"? Pociecha był w Sanoku i chciał grać, zajął też miejsce w protokole, jego problemy zdrowotne potwierdził lekarz i chłopak OSŁABIŁ SWOJĄ DRUŻYNĘ nie mogą zagrać. Podaj mi scenariusz w którym klub PHL zyskuje na czymś takim? Bo nie musieli wpuścić innego młodzieżowca na 2 sekundy? No gdzie tu jest potencjalny przekręt? Jeszcze to gadanie "przepis jest przepisem" ma podstawy w logice, ale już sugerowanie przekrętów, gdzie nie da się ich zrobić mnie rozbraja...I ta sugestia, żeby wpuszczać kontuzjowanego gościa na 2 sekundy, to wtedy byłbyś w pełni zadowolony...

No przeproś się z logiką chłopie, co ona ci zrobiła, że tak uparcie się z nią kłócisz?
kto mowi o naciaganiu przepisow? wszyscy wiedza ze musza miec 4 mlodziezowcow a jak jeden im wypada to musza sie z tym liczyc a tak pewnie mysleli ze nikt nie zauwazy, a po drugie kontuzja nie byla az tak grozna skoro za kilka dni gral i nikt nie mowie o wypuszczaniu kontuzjowanego zawodnika, ale jak by wyszedl do pierwszego krazka na pare sekund problemu by nie bylo
rozumiem gdyby za młodzieżowca wskoczył do składu ktoś inny ale tu Tychy podwójnie osłabione bo nie zagrał Pociecha i nikt go nie zastąpił...
Macie sztamę z Cracovią i nie nauczyliście się od niej że należy wziąć nawet kontuzjowanego zawodnika i puścić go na jedną zmianę? Takie aktorstwo odgrywał w Krakowie Wiśniewski.
Druga sprawa w aucie nie masz kola zapasowego bo nie przewidujesz że może w czasie jazdy jedna opona złapać "kontuzje"?
Regulamin jest regulaminem a te wszystkie zbędne komentarze to wynik zawiści,nienawiści głu poty ich autorów.
Ja tutaj nie widzę żadnej winy Sanoka. Jak już to tylko PZHL a dlaczego teraz. Widzieliście flagi pzhl na PK! I wszystko jasne siara.
" Zaświadczenie lekarskie o kontuzji zawodnika, nie stanowi usprawiedliwienia nieobecności drużyny na meczu. Skoro fakt zaświadczenia karty lekarskiej nie może stanowić podstawy dla usprawiedliwienia nieobecności drużyny na meczu to tym bardziej fakt odniesienia kontuzji przed meczem nie może stanowić podstawy dla obniżenia limitu zawodników młodzieżowych wynikających z regulaminu rozgrywek PHL punktu 13.4 - dość karkołomnie wyjaśniają władze PHL." To co maja drużyny przedstawiac. Akt zgonu. Po jakiego grzyba jest lekarz na lodowisku. Dla zabawy. Cracovia nie miała młodziezowca wpisanego w protokół, tylko innego zawodnika ( z całym szacunkiem dla Cracovii )Tu był, nabawił sie kontuzji, jest zaswiadczenie od miejscowego lekarza o tym fakcie. PZHL robi sobie jaja ale dlaczego kosztem Poloni, Orlika i Uni.
Chodzi o szkolenie młodzieży.Czy Wy wszyscy jesteście tak mało rozgarnięci aby to pojąć?Zobaczcie sobie na skład Podhala.Kilkunastu!!!zawodników jest młodzieżowcami.W tabeli wysoko...Chyba o to chodzi w tym przepisie a nie,żeby zabierać na mecze TYLKO 4 młodych...Tylu komentujących a nikt nie kuma...
Od teraz z klubami będą jeżdzili żacy. Tak żeby w razie czego przebrać, wypuścić na 2 sekundy na lód żeby tylko wypełnić przepisy.
Zaświadczenie lekarskie było o kontuzji zawodnika, lecz dlaczego niby kontuzjowany zawodnik był wpisany w protokół meczowy ? Ktoś tu wiedział że brakuje jednego młodzieżowca i poszedł ścieżką "a nuż nikt nie zauważy". Wg. mnie Tychy są sobie sami winni.
Zaświadczenie zostało wydane po fakcie. Kontuzje odniósł na rozgrzewce.
Cale zycie nas na podkarpaciu kopano w tylek najwieksze kary itd... teraz w koncu raz cos na nasza kozysc i nagle slowa... "Idą na całość, żeby wepchnąć Sanok do "szóstki"". DEBILE !!!!
A co jeśli na rozgrzewce kontuzji dozna 3 młodzieżowców? To w składzie ma być ich milion "na wszelki wypadek"?
Zawsze można by zgłaszac kontuzje albo chorobe i grac bez młodych
No takie Podhale ma w składzie kilkunastu młodzieżowców...No to im akurat wisi ten przepis.Chyba lepiej mieć kilkunastu młodych niż kilku emerytów ślizgaczy...
No nie nikt ni rozumie zamierzenia tego przepisu... :)Polska...hehe...żal...
Co za brednie w tym artykule. Tychy zawaliły sprawę i dostały WO. Że akurat sytuacja podbramkowa i chodzi o 6. Wszyscy jeszcze walczą i mozna awans ugrać na lodzie. Sam jestem z Oświęimia i znacznie komplikuje to sytuacje Unii ale nie mam pretensji do Sanoka, przepis to przepis. Bardziej do GKS, że ich sztab nie wie z czego żyje. PZHL długo podejmowało decyzję, ale czy to wina Sanoka?
Przypomina to sytuację z taśmami PO, chcecie karać tego co nagrał, nie tego co byl nagrany.
A może zrozumieć jednych i drugich i nikogo nie karać?
I co wtedy powie cracovia n kary z zeszłego roku
Objaśnij dokładnie w czym Tychy zawaliły. Wg Ciebie ilu młodzieżowców powinno się na mecze zabierać- czterech zgodnie z przepisami czy fafnastu, na wypadek kontuzji.
To prosze zmienic tabele bo sanok zdobedzie 9 punktow potrzebnych jak to sie mowi wszystkie rece pzhl na poklad sedziowie rowniez. a pozostale kluby sie sie gryza:)
Panie Białoński, przepis pozostawia wiele do życzenia, być może jest bez sensu i nawet być może w tej kwestii się zgadzamy. Decyzja jest zgodna z usankcjonowanymi zasadami, ale nie koniecznie z duchem fair play. Natomiast Pan osobiście, w swoim artykule miesza pojęcie opieszałości PZHL z mataczeniem. Obecności kogoś z Sanoka w PZHL z mataczeniem. Idź Pan lepiej do MON razem z Macierewiczem i oszczędź sobie wstydu, albo prowadź rozmowy na tym poziomie na swoim podwórku albo za remizą. Mącenie wody i tyle.
Panowie powiedzcie mi gdzie w artykule pisze że Sanok zgłoszenie złożył np. dzień po meczu.Dla mnie jest dziwne że tak późno zostało to ogłoszone.Jakby Sanok zgłosił wcześniej pewnie dawno wiedzielibyśmy o tym a PZHL by sprawę rozpatrywał.
Najbardziej mnie rozwala że płaczą wszyscy tylko nie tyszanie hehehe. Najbardziej zainteresowani waklowerem
Bo Tychom to w zasadzie wisi i tak "szóstkę" mają pewną. Sprawa ta najbardziej dotyczy Orlika, Polonii i Unii, patrz tabela.
Dotychczasowy przebieg wydarzeń:
GKS przyjeżdża do Sanoka na mecz, ma do dyspozycji tylko 4 młodych, reszta ma kontuzje. Jeden z czterech łapie kontuzję na rozgrzewce.
Przebieg wydarzeń wg przepisów PZHL:
Kilka minut przed rozpoczęciem meczu GKS oświadcza, że nie wyjdzie na lód bo mu przepisy nie pozwalają. Kibice rozchodzą się do domów, oddają bilety. Nie ma meczu. Gaśnie światło.
Białoński, ty ruda szujko. Przydu.pasie tysko-krakowskiej sztamy. Tylko człowiek podły i nikczemny mógł wysmarować tak jednostronny i nieobiektywny stek bzdur. Nie masz pojęcia czym jest sport, idea uczciwej rywalizacji, zasada fair play. Utożsamiasz się z tym sprzedajnym, patologicznym wianuszkiem, który zbiera się wokół każdej dyscypliny sportu by wieść tam swoje marne pasożytnicze życie. Nie wiesz co to regulamin, zasady gry, równe prawa. Zamieniasz je na insynuacje i niedomówienia a tym razem nawet wprost rzuciłeś personalne oskarżenia. Wierzę, że przysłowiowo strzeliłeś w końcu sobie w stopę i doczekam się dnia, kiedy będziesz się musiał za to ukajać przed Damianem Delektą i całą hokejową, nie tylko Sanocką bracią.
"idea uczciwej rywalizacji"... w przypadku sanoka nigdy nie mozna mowic o uczciwej rywalizacji. NIGDY.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V