Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6451

Mistrz ograł wicemistrza (WIDEO)

2015-10-11 20:08:50

Aż dziewięć bramek obejrzeli kibice zgromadzeni na Jastorze. Na nieszczęście sympatyków JKH GKS, aż sześć z nich było autorstwa mistrzów Polski, GKS-u Tychy, którzy nie pozostawili wątpliwości, kto w tym meczu zasłużył na trzy punkty.

Już w 25. sekundzie na prowadzenie wyszli goście. Z dystansu uderzał Hertl, a Kolusz strącił krążek tuż przed bramką, czym kompletnie zaskoczył Zabolotnego. Jastrzębianie starali się doprowadzić do wyrównania i mieli więcej z gry, ale razili nieskutecznością. Dwukrotnie bardzo dobrych sytuacji po podaniach Kulasa nie wykorzystał Stantien, a najlepsza okazję dla jastrzębian na doprowadzenie do wyrównania zmarnował w 11. minucie Plichta, którego bardzo dobrze wypatrzył Stantien, ale Czech nie potrafił umieścić krążka w bramce Żigardiego.

Zemściło się to kilkadziesiąt sekund później, gdy z dystansu uderzał Kolarz, Zabolotny odbił przed siebie, ale tam na krążek czekał już Galant, który nie miał problemów z podwyższeniem wyniku. Na 62. sekundy przed końcem tercji bramkę kontaktową dla JKH zdobył Leszek Laszkiewicz, przecinając tor lotu krążka po uderzeniu Bigosa. Tyszanie zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. Tym razem z dystansu strzelał Galant, a w rolę egzekutora wcielił się Witecki, umieszczając z bliska krążek w bramce na 5 sekund przed końcową syreną.

W drugiej tercji zawodnicy GKS-u Tychy potwierdzili swoją dominację w tym spotkaniu. Trener Robert Kalaber zdecydował się na zmianę bramkarza i w bramce JKH po raz pierwszy zameldował się Mate Tomljenović, który na swoje nieszczęście miał udział przy obu bramkach dla gości w tej tercji. W 34. minucie pozwolił Adamowi Bagińskiemu na umieszczenie krążka w krótkim rogu, natomiast pięć minut później przepuścił łatwy strzał Mikołaja Łopuskiego między parkanami. 

Chorwacki bramkarz zanotował także kilka udanych interwencji, jednak te dwie przepuszczone bramki z całą pewnością obciążają jego konto, ale także jastrzębska obrona w tym spotkaniu prezentowała się bardzo słabo, co chwilę dopuszczając tyszan do groźnych sytuacji podbramkowych. Jeśli chodzi o dokonania JKH w ofensywie, to przychodził im to z ogromnym trudem. Najgroźniej było po uderzeniu z dystansu Jakuba Schejbala, ale ładną interwencją popisał się Żigardy.

W trzeciej tercji długo trzeba było czekać na dogodne okazje. Pięć minut po rozpoczęciu Laszkiewicz ładnie przymierzył w długi róg, ale dobrze interweniował Żigardy, a w odpowiedzi jastrzębian po strzale Kartoszkna uratował słupek. W 49. minucie nadzieję na korzystny wynik dał jeszcze Kulas, który strącił strzał spod niebieskiej Pastryka. Po tej bramce jastrzębianie przez moment rzucili się do ataku, ale tyszanie przetrzymali ten okres i opanowali sytuację. 

Aż do 57. minuty. Wtedy to trzeciego gola dla JKH zdobył Laszkiewicz. Gospodarze wyszli z kontrą 2 na 1, Petro zagrał do Laszkiewicza, którego pierwszy strzał obronił Żigardy, ale krążek zatrzymał się na linii bramkowej i Laszkiewicz wepchnął go do pustej bramki. Goście jednak szybko dorzucili szóstego gola, autorstwa Komorskgo, który płaskim strzałem przy słupku pokonał Tomljenovicia i ustalił wynik meczu. 

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 3:6 (1:3; 0:2; 2:1)
0:1 - Marcin Kolusz - Jaroslav Hertl, Mikołaj Łopuski (00:25)
0:2 - Radosław Galant - Michael Kolarz, Bartosz Ciura (12:00)
1:2 - Leszek Laszkiewicz - Tobiasz Bigos, Michal Plichta (18:58)
1:3 - Jakub Witecki - Radosław Galant, Adam Bagiński (19:55)
1:4 - Adam Bagiński - Jakub Witecki, Bartosz Ciura (33:08, 4/4)
1:5 - Mikołaj Łopuski - Marcin Kolusz, Jarosław Rzeszutko (38:52)
2:5 - Tomasz Kulas - Tomasz Pastryk, Kamil Górny (48:47, 5/4)
3:5 - Leszek Laszkiewicz - Juraj Petro, Michal Plichta (56:12)
3:6 - Filip Komorski - Kamil Kalinowski, Michael Kolarz (56:32)

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny - Bigos, Górny; Laszkiewicz, Petro., Plichta - Schejbal, Janaczek; Danieluk, Stantien, Kulas - Pastryk, Gimiński; Świerski., Nalewajka Ł., Jaworski - Matusik, Szczurek, Dudkiewicz.  
Trener: Róbert Kaláber

GKS Tychy: Žigárdy - Pociecha, Hertl; Łopuski, Rzeszutko, Kolusz - Kotlorz, Bryk; Majoch, Kartoszkin, Vitek - Kolarz, Ciura; Witecki, Galant, Bagiński - Jeziorski, Komorski, Kalinowski, Bepierszcz
Trener: Jiří Šejba.

Sędziowali: Michał Baca (główny) - Mateusz Bucki, Grzegorz Cudek (asystenci)
Kary: JKH - 4 min., Tychy - 10 min.
Strzały: 36:23.
Widzów: 1000.




Powrót

Komentarze:

Po piątkowym gwiazdy tańczą na lodzie z SMS-em, bałem się co będzie jak się Tychy spotkają z kimś mocniejszym; to co odjebywali nie mieściło się w głowie... Na szczęście - jak widać - przestali się wygłupiać.
Niepoważne jest przejmować się jakimkolwiek meczem którejkolwiek drużyny na tym etapie rozgrywek, a meczami z SMS-em zwłaszcza.
To może niech zasadniczy rozegrają na Xboksie, żeby nie wkurwiać kibiców.
Z kuli mnie mogą wówczas grać w bilarda, darta, albo brydża, ewentualnie szachy. Te mecze są praktycznie o nic.
Bravo Tyszanie!!!Szkoda kontuzjowanych zawodników Jastrzębia ale moim zdaniem nie wynikały one wcale z ostrej gry naszych zawodników tylko po prostu z przypadku.
trenerze Kalaber szanuje Pana bardzo i uważam, że jest pan najlepszym trenerem w lidze ale po co zmienił pan Zabolotnego (w gazie) na Chorwata (po kontuzji) tego nie potrafię zrozumieć. wielki błąd gdyż Tychy nie grały nic nadzwyczajnego i były do ogrania. szkoda tego meczu, szkoda punktów, szkoda zawodników i szkoda kibiców.
Akurat w tym spotkaniu nie miało znaczenia który bramkarz u nas bronił bo Tychy były lepsze i już, a czy były do ogrania może przy większym szczęściu bo grając tylko jedną tercję nie można liczyć na zwycięstwo z takim przeciwnikiem.Po drugie wiem, że każdy chciałby żeby jego drużyna wygrywała wszystko ze wszystkimi, ja też ale mamy taki a nie inny budżet, na dodatek skład przetrzebiony kontuzjami więc trochę realizmu.Pozdrawiam.
Chapeau Bas messieur zibi.
no w końcu skuteczność na poziomie !
Skrót video JKH GKS - GKS Tychy: http://jasnet.pl/Derbowa-wojna-z-Tychami-video,38182,sport,publicystyka.html.
nie mówię że byśmy wygrali i ze byliśmy lepsi ale mogliśmy powalczyć z korzyścią dla wszystkich. Nie da się wygrać meczu jak brak wiary. realnie patrząc. nie jestem marzycielem. szkoda tylko.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V