Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3587

Kolejna domowa porażka torunian

2015-10-09 22:32:59

Nesta Mires Toruń po raz kolejny nie zdołała odnieść zwycięstwa na swoim lodzie, przegrywając tym razem z JKH GKS Jastrzębie 3:5. Jest to już piąta porażka torunian przed własną publicznością. Z dobrej strony w drużynie gości pokazał się Leszek Laszkiewicz, który nie zapomniał jak się zdobywa bramki. Popularny "Laszka" strzelił dwa gole i zaliczył asystę.

Przyjezdni niczym wytrawny bokser stopniowo punktowali gospodarzy, a pierwszy gol padł już w 5. minucie. Defensywa gospodarzy popełniła katastrofalny błąd przy wyprowadzaniu gry z własnej tercji - krążek przejął Juraj Petro po czym oddał go Leszkowi Laszkiewiczowi, a ten nie miał problemów z pokonaniem Michała Plaskiewicza.

Po otwarciu wyniku jastrzębianie nie próżnowali i cały czas dążyli do podwyższenia rezultatu. Ta sztuka udała im się na 2 minuty przed końcem pierwszej tercji za sprawą wspomnianego wcześniej Petro. Trzecia bramka padła w połowie spotkania, a zdobył ją nie kto inny jak Laszkiewicz, który po podaniu Plichty, umieścił krążek pod pachą golkipera Nesty.

Tuż po rozpoczęciu ostatnich regulaminowych dwudziestu minut, Jastrzębie prowadziło już czterema bramkami, a ładnym strzałem w samo okienko popisał się prawoskrzydłowy pierwszej formacji - Jakub Schejbal. Chwilę później to jednak gospodarze zdobywają swoje pierwsze trafienie, którego autorem - po uderzeniu z kilku metrów - był Piotr Husak.

Radość torunian nie trwała jednak długo i w 45. minucie przyjezdni po raz kolejny podwyższają prowadzenie: Strzałem z dystansu popisał się Górny, a tor lotu krążka przeciął Kulas. Trzy minuty później błąd popełnił dobrze spisujący się w tym spotkaniu David Zabolotny, który przepuścił między parkanami lekki strzał po lodzie Żylińskiego.

Po drugiej strzelonej bramce gospodarze uwierzyli, że jeszcze nie wszystko w tym meczu stracone, a potwierdzeniem tego był trzeci gol zdobyty przez Jarosława Dołęgę. Napastnik Torunia urwał się obronie i ładnym strzałem nad ramieniem Zabolotnego zniwelował straty, lecz na więcej nie starczyło już czasu. W końcówce o hat-tricka mógł pokusić się jeszcze Laszkiewicz, ale jego strzał wybronił parkanem Plaskiewicz.


Nesta Mires Toruń - JKH GKS Jastrzębie 3:5 (0:2, 0:1, 3:2)

0 : 1 Leszek Laszkiewicz - Juraj Petro (04:51),
0 : 2 Juraj Petro - Tobiasz Bigos, Kamil Górny (17:09),
0 : 3 Leszek Laszkiewicz - Michal Plichta (28:51),
0 : 4 Jakub Schejbal - Tomasz Kulas, Patrik Stantien (41:15),
1 : 4 Piotr Husak - Michał Kalinowski, Siarhiej Kukuszkin (42:32),
1 : 5 Tomasz Kulas - Kamil Górny, Leszek Laszkiewicz (44:23, 5/4),
2 : 5 Jauhien Żylinski - Jacek Dzięgiel (47:38),
3 : 5 Jarosław Dołęga - Jacek Dzięgiel (57:47).

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) - Robert Długi, Mateusz Niżnik (liniowi).
Minuty karne:
8 (w tym kara techniczna 2 min) - 4.
Strzały: 15 - 38.
Widzów: 800.

Nesta Mires Toruń: Plaskiewicz (Bojanowski n/g) - Zacharanka, Kantor; Minge (2), Kukuszkin, Kalinowski - Podsiadło, Żyliński; Wiśniewski, Kuchnicki, Fraszko - Huzarski (2), Kamko; Winiarski (2), Dziegiel, Dołęga - Heyka, Skólmowski; Husak, Chrzanowski, Bomastek
Trener: Oleg Malaszkiewicz

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (Berggruen n/g) - Bigos, Górny (2); Laszkiewicz, Ł. Nalewajka, Schejbal - Semrád, Janáček; Danieluk, Stantien (2), Kulas - Pastryk, Gimiński; Świerski, Petro, Plichta oraz Szczurek, Matusik, Jaworski i Dudkiewicz
Trener: Róbert Kaláber



Powrót

Komentarze:

3\4 Stranieri z Torunia do wymiany samą ambicją meczu nie wygramy obrona tragedia,momenty dobrej gry to tyle o meczu
to co wyprawia trener ze swoim bialoruskim zaciagiem wola o pomte do nieba wszyscy natychmiast do wymiany zeby pozbywac sie szymona ktoremu nie dano szansy gry czy zachara atrzymac tych nioeudacznikow to poronioony pomysl n astepny bedzie struzyk bo tez trener bedzie widzial w skladzie swoich kolesi za granicy wsch zreszta prezesa tez nalezalo by wymienic bo ten juz dawno udowodnil ze nie nadaje sie na to stanowisko powtyarzam dac szanse gry wychowankom a wschod do domu
ps i chybo nie czas rozliczac zawodnikow tylko prezesa i trenera kyorego sciagnol za wschodu ze wscodu ze swoimi grajkami a pozbywac sie gazdy i giminskiego tego nie rozumie brawo dla prezesa
mysle podobnie jak koledzy, do wymiany przynajmniej połowa obcokrajowców, nie wnoszą tego czego byśmy oczekiwali, to skromne zdanie kibica z 20 letnim bagażem oglądania "TKH". pamiętacie: Baranyk, Buril, Romanowskis, Pakkarinen, Salonnen...robili różnice, dzisiaj np. Kamko nie robi takiej, wręcz żadnej.
Dzisiaj jest czas prób, wymian, zmian, później nie będzie takiej możliwości, a skoro przegrywamy prawie wszystko to czym zarząd ryzykuje? praktycznie niczym, może tylko zyskać, lepiej trafić na obcokrajowców, którzy zrobią różnice.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V