Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6592

Orlik wrócił z dalekiej podróży

2015-09-29 22:55:17

Mecz w Opolu miał bardzo dramatyczny przebieg. Przez pierwsze dwie tercje to Orlik grał, a Podhale strzelało bramki, dlatego gdy na tablicy wyników po drugiej odsłonie spotkania widniał wynik 0:3 to większość kibiców straciła już wiarę w zdobycie choćby punktu w tym spotkaniu. Na szczęście nadziei na odwrócenie losów tego meczu nie stracił trener i zawodnicy, którzy na trzecią tercję spotkania wyszli bardzo zmotywowani.


Podhale zagrało mądrze taktycznie, wykorzystują wszystkie błędy gospodarzy. Nie bez znaczenia pozostawał również forma Onreja Raszki, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola, murując bramkę na całe dwie tercje.

Wiarę w zwycięstwo przywróciła bramka zdobyta w 42 minucie przez Dakotę Klechę, który z bliska pokonał Raszkę. Orlik poszedł za ciosem i przycisnął nowotarżan. W 47 minucie kontaktowego gola zdobył Alex Szczechura, który ponownie wlał nadzieję w serca opolskich kibiców. Dzięki determinacji i naprawdę dobrej grze gospodarzy zasłużenie doprowadzili do wyrównania w 55 minucie. Gola zdobył kapitan Orlika Sebastian Szydło, który dołożył kij do strzału Michala Korenki. Na zdobycie zwycięskiej bramki zabrakło Orlikowi czasu. Dogrywka również nie przyniosła rezultatu, choć obie drużyny miały kilka okazji na zdobycie gola. We wtorkowy wieczór górowali bramkarze.

Dopiero w rzutach karnych lepszy okazał się Orlik. Duże znaczenie miał fakt, iż Michael Cichy nie pomylił się w swojej pierwszej próbie i dał kibicom chwilę wytchnienia. W drużynie Podhala błędu nie popełnił Jaro Jokila. Następnie mieliśmy serię udanych interwencji Franca Slubowskiego i Ondreja Raszki. Dopiero w szóstej kolejce zwycięski strzał oddał Michael Cichy, dając Orlikowi dwa bezcenne punkty.




- Na własnej skórze przekonaliśmy się jak hokej bywa nieobliczalny. Przegraliśmy na własne życzenie, ale trzeba też oddać Orlikowi, że potrafił podnieść się z kolan, potwierdzając tym samym że jest dobrym zespołem. W moim przekonaniu kluczowa była ta pierwsza przez nas stracona bramka na samym początku tercji trzeciej – ocenił szkoleniowiec Podhala, Marek Ziętara.

- Uważam, że w całym spotkaniu prezentowaliśmy się całkiem nieźle. W pierwszych dwóch tercjach byliśmy jednak szalenie nieskuteczni, czego z kolei nie można powiedzieć o Podhalu, które niemiłosiernie nas kontrowało. Wreszcie szczęście zaczęło się do nas uśmiechać w tercji trzeciej, z czego skorzystaliśmy – podsumował trener Orlika, Jacek Szopiński.


Orlik Opole - TatrySki Podhale Nowy Targ 4:3 (0:1, 0:2, 3:0, d. 0:0, k. 2:1)
0:1 Filip Wielkiewicz - Bartłomiej Neupauer (09:41)
0:2 Jarmo Jokila - Krzysztof Zapała (27:06)
0:3 Bartłomiej Neupauer (31:05)
1:3 Dakota Klecha - Maciej Rompkowski – Jewhen Łymanski (42:33)
2:3 Alex Szczechura - Branislav Fabry – Michael Cichy (46:10)
3:3 Sebastian Szydło - Michal Korenko - Szymon Marzec (54:29, 5/4)
4:3 Michael Cichy 65:00 (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Janusz Strzempek - Sebastian Adamoszek, Dariusz Pobożniak.
Minuty karne: 8 - 14 min.
Strzały: 45:21 (17:5, 13:9, 10:4 - 5:3)
Widzów: 600

Orlik: Slubowski - M. Stopiński, Sznotala; F. Stopiński, Szydło, Marzec – Bychawski, Sordon; Szczechura, Cichy, Fabry – Korenko, Kostek; Klecha, Rompkowski, Łymanski- Obrał, Dolny; Zwierz, Korzeniowski, Gawlik. Trener: Jacek Szopiński.

Podhale: Raszka – Haverinen, Jaśkiewicz; Jokila, Zapała,Tapio – Tomasik, Ałeksiuk; Gruszka, Bryniczka, Wronka - Łabuz, Mrugała; M. Michalski, Neupauer, Wielkiewicz – Różański,Wojdyła;  Zarotyński, Olchawski, P. Michalski. Trener: Marek Ziętara.





Powrót

Komentarze:

Raz na jakiś czas nachodzi mnie refleksja co widzę w tym brutalnym, czasem wręcz prostackim sporcie zwanym hokejem na lodzie. Ale wtedy dane jest mi brać udział w meczach takich jak dzisiejszy Orlika z Podhalem. Co jest składową tej dyscypliny? Szybkość na lodzie, twarda i zarazem czysta gra ciałem, poświęcenie, team spirit, poszanowanie dla przeciwnika. To wszystko dzisiaj było na lodzie. Jednak najważniejszy czynnik to hart ducha. Gdy mimo dania z siebie 100%, nie potrafisz pokonać bramkarza mur. Gdy łapie platynowe szanse, gasi najlepsze twoje strzały. Możesz tylko zrezygnowany spojrzeć na tablicę wyników i zobaczyć 3 gole straty. Myślisz żeby się to jak najszybciej skończyło by po prostu o tym zapomnieć. Ale wtedy jedna iskierka, która roznieca pożar lasu zmienia wszystko. Wystarczy jeden niski ciałem, a wielki duchem Dakota Klecha i wszystko się zmienia o 180 stopni. Jak wtedy zmienia się oblicze gry, jak zawodnicy zaczynają walczyć, poświęcając swoje ciało, blokując krążek kładąc się na lód, aby tylko wszystko nie poszło na marne. Panowie Orlicy zna-ko-mi-te spotkanie. Przypomnieliście co to znaczy hokej na lodzie, za co kocham tą grę. Pochwały szczególnie dla Michała Cichego i Franka Slubowskiego, głównych bohaterów serii rzutów karnych. Ostatnia bramka Cichego fenomenalna. Dakota Klecha wybudził Orlika z letargu, nasi opolscy chłopacy dali też radę. Brawa dla całego zespołu! Na takie mecze mogę chodzić i codziennie. A po meczu aż przyjemnie patrzeć jak oba zespoły wręcz się wyściskały. Brawo też dla zespołu z Nowego Targu, za walkę, za bycie częścią tego meczu i za okazanie respektu przeciwnikowi. Może trochę przesadzam z opisem, ale ten mecz jest tego godzien :)
Żeby nie było tak super optymistycznie. Ubolewać należy nad faktem, że frekwencja na meczu wyniosła 350-400 osób. Ale chodzą słuchy, że panie "grzybiarki" ze ul. Strzeleckiej słyszały gwizdy na deprymację w karnych :) Orlik! Gra w przewadze do poprawki. Sędzia! Do książek i sprawdzać co znaczy spalony w hokeju
Właśnie miałem dodać, że krótko a barwnie, opisany przez Ciebie spektakl, miało okazję zobaczyć tak niewielu fanów... a szkoda :(
Napisałbym inaczej - Orlik - Raszka 3:3
wow i Raszka strzelil 3 gole ..Ondrej jest swietny ale nie wiedzialem ze az taki przeuj...P
dlaczego tak mała frekwencja? nie ma u was zainteresowania hokejem? Ile kibiców pomieścić może wasza hala? Szkoda trochę.
No niestety frekwencja u nas słaba. Pomiędzy 500 a 900 osób. Toropol pomieści o ile pamiętam 3 tys
Brawo "Orlik" za hart ducha:-)!
Gratulacje dla chłopaków i przede wszystkim dla Jacka .
Podhale u siebie jest w stanie igrac wszystkich, a na wyjedzie przegrac ze wszystkimi nawet mecz z smsem w Sosnowcu byl slaby! W NT 110% normy, charakteru, zaangazowania...a na wyjzdach chyba o polowe mniej...
Brawo dla Orlika za podniesienie sie z kolan w trzeciej tercji!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V