Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8512

Czarny scenariusz się ziszcza

2015-06-17 14:57:54

We wtorkowe popołudnie w sali posiedzeń Rady Miasta odbyło się spotkanie, którego tematem była przyszłość sportu w Jastrzębiu-Zdroju. W zebraniu, obok prezydent miasta Anny Hetman, członków Komisji Kultury i Sportu (KKiS) oraz przedstawicieli wszystkich ugrupowań reprezentowanych w Radzie Miasta, wzięli udział: wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Artur Wojtków oraz działacze JKH GKS Jastrzębie, KS Jastrzębie-Borynia, GKS 1962 Jastrzębie oraz JKTS Jastrzębie. Należy dodać, iż na spotkaniu zabrakło reprezentanta Jastrzębskiego Węgla. Pytanie w tej sprawie zadał radny Ryszard Piechoczek. Przewodniczący KKiS Andrzej Matusiak wyjaśnił, że na sali obecny jest "przedstawiciel Boryni", która jest "właścicielem Jastrzębskiego Węgla", natomiast zaproszenie jako takie skierowane było do "przedstawiciela siatkówki".

Jako pierwszy wiążący głos w dyskusji zabrał Artur Wojtków. Wiceprezes JSW S.A. przypomniał o trudnym położeniu firmy.

- Faktem jest, że nasza sytuacja ekonomiczna jest niedobra, jeśli nie powiedzieć - zła. Jeśli chodzi o ceny węgla, to na przyszły rok zaplanowany jest ich kolejny spadek. Mówi się o kwotach rzędu 95 dolarów za tonę. To przekłada się na nasz wynik. W związku z tym czynimy "obcinki" kosztów. Niestety, te oszczędności dotyczą także działalności sportowej - mówił Wojtków.

- W 2015 roku kluby, które nie są dziś objęte finansowaniem spółki, nie mogą liczyć na żadne pieniądze z naszego okrojonego budżetu. Jeżeli chodzi o przyszły rok, to myślę, że w jego końcówce aplikacje o dofinansowanie będzie można już składać - rozwiał wątpliwości wiceprezes spółki.
 
Następnie, co ciekawe, Wojtków potwierdził istnienie "niepisanego układu z poprzednimi władzami miasta" (który był "tajemnicą poliszynela") odnośnie trzech największych klubów w Jastrzębiu-Zdroju.

- Nasze domówienie się polegało na tym, że w praktyce to my finansujemy siatkówkę, czyli Jastrzębski Węgiel. Jeżeli chodzi o hokej, to ta dyscyplina finansowana jest częściowo przez Jastrzębską Spółkę Węglową, a częściowo przez miasto. Jeśli natomiast idzie o futbol, to po pewnych okolicznościach, które kiedyś spowodowały, że spółka wycofała się całkowicie z finansowania piłkarzy GKS Jastrzębie, układ był taki, że to miasto powinno w znacznej mierze wspierać piłkę nożną w Jastrzębiu-Zdroju. Przy czym ja nie stwierdzam, że kiedyś ten układ nie może się zmienić. Ale jeśli chodzi o rzeczywistość "na dzisiaj", to tak to wygląda - wyjaśnił Artur Wojtków. Zaznaczył jednocześnie, że JSW daje "grosze" na "środowiskowe kluby" typu Gwarek Ornontowice, Krupiński Suszec czy Granica Ruptawa.

- Jednak "w miasto" przekaz idzie taki, że my jednak te kluby finansujemy. Ale to są naprawdę niewielkie kwoty. Proszę nam nie odmawiać prawa do tego, abyśmy mogli te kluby teraz i w przyszłości w części wspierać. Nie w tym rzecz, że nie chcemy kogoś finansować, ale taką przyjęliśmy strategię - wyjaśnił Wojtków.

Wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej przyznał też, że podczas ostatnich dyskusji w gronie nowego zarządu JSW S.A. pojawiały się głosy o konieczności całkowitego zaprzestania finansowania sportu. - To byłaby tragedia. Powiedzmy sobie szczerze, że nie mówilibyśmy o mniejszych kwotach. Kompletnie zostalibyście państwo bez pieniędzy - powiedział wiceprezes spółki.
 
- Dziś chyba powinniśmy mówić nie o strategii finansowania na dłuższą metę, ale o strategii przetrwania najbliższych sześciu miesięcy czy roku następnego - kontynuował. - Już na następny rok jest decyzja zarządu, co do zmniejszenia budżetu Jastrzębskiego Węgla o kolejne kwoty do bardzo niskiego poziomu funkcjonowania w PlusLidze - mówił Wojtków. Przyznał, że nie ma możliwości, aby na przyszły rok te pieniądze klubów były większe.

- "Czarny scenariusz" się ziszcza. Sytuacja jest bardzo kryzysowa i wymaga ona zastanowienia się nad rozwiązaniami, aby sportu w Jastrzębiu całkowicie nie "położyć". Szkoda, że tak mocna drużyna, jaką jest Jastrzębski Węgiel, będzie musiała działać w zakresie młodzieży czy juniorów i z pozycji pierwszej czwórki zapewne wypadnie. Szkoda, że również JKH GKS będzie mierzył się z poziomem funkcjonowania przy mniejszych pieniądzach, więc odmładza skład i przechodzi na niższy poziom gry - zakończył wiceprezes JSW S.A.
 
Po wystąpieniu Artura Wojtkowa głos zabierali kolejni mówcy. Prezydent Anna Hetman zaznaczyła, że należy działać, aby zapobiec likwidacji któregokolwiek z klubów. Jednocześnie przyznała, że utrzymanie obecnego poziomu sportu w mieście nie jest możliwe. - Z czegoś będzie trzeba zrezygnować, aby wspomóc sport. Sytuacja jest bardzo trudna - mówiła Anna Hetman. Działania, jakie już podjęto w tej kwestii, to rozmowy z przedstawicielami lokalnego biznesu oraz przywrócenie działalności Rady Sportu, która ma do końca roku wypracować "strategię rozwoju sportu".

Andrzej Matusiak powiedział, że zagrożone jest przede wszystkim istnienie drużyny piłkarzy GKS Jastrzębie oraz siatkarek KS Jastrzębie-Borynia. - Musimy przekazać działaczom jasną informację, czy jesteśmy w stanie jako miasto pomóc tym klubom - podkreślił Matusiak. Na chwilę obecną, jak wyjawił przewodniczący Kultury i Sportu, jest mowa o deficycie w wysokości ok. 1,3 mln złotych. Do w miarę normalnego funkcjonowania JKH GKS Jastrzębie potrzebuje miliona złotych, GKS 1962 Jastrzębie - 200 tysięcy złotych, a KS Jastrzębie-Borynia - 100 tysięcy złotych. Matusiak ocenił, że nie ma dziś możliwości, aby przyznać te środki w drodze jakiegokolwiek konkursu. Jedyną furtką do uratowania sytuacji jest uchwała Rady Miasta dotycząca promocji Jastrzębia-Zdroju poprzez sport. - Innej możliwości faktycznie nie widać - stwierdził przewodniczący KKiS. - Dlatego zaprosiliśmy na dzisiejsze spotkanie szefów wszystkich klubów radnych. Jeśli pojawi się taka konieczność, to być może będzie trzeba zrezygnować z pewnych rzeczy po to, żeby uratować jastrzębski sport. Tylko i wyłącznie od nas zależy, czy ten sport w mieście będzie, czy nie. Nie możemy rozkładać rąk i mówić, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić - zaznaczył Matusiak. Dodał, że działacze, którzy w wielu przypadkach pracują społecznie, muszą mieć czytelny sygnał, na co mogą liczyć (lub nie) w przyszłości. - Trzeba powiedzieć, że albo nie jesteśmy w stanie pomóc, albo pomożemy. To musi być konkretne - dodał Matusiak.

O złej sytuacji finansowej poszczególnych klubów wypowiedzieli się następnie ich przedstawiciele. Prezes JKH GKS Jastrzębie Kazimierz Szynal poinformował, że obecnie w ekipie z Leśnej trenuje tylko dziesięciu zawodników, tymczasem przed rokiem było ich dwudziestu ośmiu. Podkreślił, że klub otrzymał z Urzędu Miasta w tym roku (w porównaniu z poprzednim) sumę mniejszą o 418 tysięcy złotych. Wyraził nadzieję, że w obecnej sytuacji kwota ta zostanie wyrównana, a ze względu na sytuację w JSW - przekroczona. - Naprawdę grozi nam nieprzystąpienie do rozgrywek pierwszej drużyny ze względu na brak środków - mówił Szynal.
 
Z kolei prezes GKS 1962 Jastrzębie Arkadiusz Kuta rozpoczął od... podziękowań dla wiceprezesa JSW S.A. Artura Wojtkowa. - Po raz pierwszy ktoś publicznie powiedział to, o czym mówię od lat, czyli o "układzie" między miastem a spółką. Wiele osób patrzyło na mnie wtedy jak na kosmitę, gdy informowałem, że Jastrzębska Spółka Węglowa nie da na klub piłkarski w Jastrzębiu ani grosza i konsekwentnie się tego trzyma - mówił Kuta. Podkreślił, że kwota dotacji na klub z miasta jest mniejsza o dwa tysiące złotych w porównaniu z rokiem poprzednim, mimo że zespół awansował do III ligi. - Nasza drużyna dokonała tego grając w składzie złożonym w 95% z wychowanków Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie, utrzymywanej przecież przez miasto po to, aby ci chłopcy grali później w zespole seniorów klubu z naszego miasta. Szkolimy młodzież nie po to, aby później zasilała ekipy z okolicznych wsi i miasteczek - dodał Arkadiusz Kuta. Głos w sprawie sytuacji w swoich klubach zabrali również przedstawiciele KS Jastrzębie-Borynia i JKTS Jastrzębie. Należy dodać, że ci pierwsi mówili o funkcjonowaniu zespołu występującego w pierwszej lidze siatkówki kobiet. O sytuacji Jastrzębskiego Węgla nie padło ani słowo.
 
Swoistego podsumowania spotkania w Urzędzie Miasta podjął się Tadeusz Sławik. - Rola miasta w obecnej sytuacji jest trudna, ale jasna. Powinniśmy, jako samorząd, mocniej włączyć się w finansowanie klubów, przeznaczając na ich działalność konkretne pieniądze. Musimy zadziałać z tą nadzieją, że obecna sytuacja jest okresem przejściowym. Jeśli położenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej poprawi się, to pojawi się możliwość ponownego włączenia się tej firmy w finansowanie sportu w mieście. Padły tu wcześniej konkretne kwoty. Uważam, że powinniśmy rozważyć, aby te 1,3 miliona złotych przeznaczyć na jastrzębski sport. Rozmawiać o tym trzeba teraz, a decyzja musi zapaść najpóźniej do początku lipca - mówił Sławik. - To jest sytuacja nadzwyczajna i strategiczna dotycząca pewnej wartości. Jeśli te kluby, nie daj Boże, znikną, to kto je odtworzy? - pytał retorycznie Sławik. - Oceniam, że lepiej z jakiejś inwestycji dziś zrezygnować, jeśli możemy ją zrealizować za rok czy dwa. Z bólem serca, ale będę chciał przekonać mieszkańców Jastrzębia-Zdroju, że ta decyzja jest zasadna. Myślę, że jesteśmy w stanie ją podjąć. Jednak tu konieczna jest zgoda między Radą Miasta i panią prezydent. Musimy mieć wewnętrzne przekonanie, że takie działanie jest zasadne - mówił Sławik.
 
Tadeuszowi Sławikowi wtórował Artur Wojtków. - Nie chcę tutaj nikogo pouczać, ale moim zdaniem powinniście państwo podjąć decyzję ponad podziałami o wspomożeniu tych klubów konkretnymi kwotami finansowymi - zaapelował wiceprezes JSW S.A. - Nie możemy przecież wykluczyć, że za trzy lata będziemy mieli do czynienia z sytuacją, że Jastrzębska Spółka Węglowa będzie chciała przekazać na jastrzębski sport jeszcze większą kwotę, aniżeli dotychczas, tymczasem nie będzie komu jej dać - zauważył na koniec Matusiak. W związku z sytuacją przewodniczący Komisji Kultury i Sportu zaprosił przedstawicieli klubów na kolejne spotkanie, które odbędzie się na początku przyszłego miesiąca.



Powrót

Komentarze:

P Szynal całkiem niedawno razem z P.Hetman zapewnialiscie ze nie ma mozliwosci aby JKH nie wystartował w nowym sezonie.Teraz widzę ze " spiewacie " inaczej.
Gra na emocjach radnych lub sprawa z podwójnym dnem.Jeśli JKH miałoby nie wystartować w tym sezonie to już chyba byłby najwyższy czas to ogłosić prawda?
Jeżeli hokej ma się utrzymać w Jastrzębiu jak najprędzej trzeba szukać źródeł finansowania poza górnictwo. Prawda jest taka że obecnie do górnictwa się dokłada pieniądze publiczne, tak więc trzeba patrzeć w innym kierunku.13,14 pensje cały pakiet przywilejów emerytury po 4-5 tysięcy złoty.........
Jeżeli chodzi o górnictwo kolego to sprawdź sobie ile to miliardów złotych rocznie jest odprowadzanych do budżetu państwa z ponad 30 podatków!!Jakie płaci właśnie to "nieszczęsne górnictwo".Natomiat jeśli chodzi o emerytury...znowu lekko przesadzone kwoty jedno jest pewne jeżeli do Zusu pracownik zatrudniony w górnictwie odprowadza 2 razy większe składki to chyba logiczne jest że ta emerytura też jest wyższa.Proszę tylko o troszeczkę realizmu a nie tylko podpierania się niby faktami z mediów które wiadomo w czyich są rękach,pozdrawiam!
Zapraszam do pracy na kopalni. Pracuj w warunkach +40 stopni. To pogadamy. 0 szacunku.
Prawda jest taka że ogólnie rozumiane górnictwo odprowadziło do budżetu ponad 70 mld zł w ciągu ostatnich 10 lat. Wiec do górnictwa wraca niewielki procent tego co dali. I nie jestem ze Śląska żeby nie było ale na branży się znam.
A poza tym praca górnika jest ciężka i im się należą dobre pieniądze. Patologią jest to że kadra na powierzchniowa (administracja, księgowe itd.) mają takie przywileje jak górnik na dole, i to trzeba wyplewić bo one z górnictwem nie mają nic wspólnego, praca zwykła jak w biurze w Krk czy Sanoku a kasa zupełnie inna i przywileje.
To też górnicy przechodzą na emeryturę średnio o 20 lat wcześniej.Poza tym jest wiele innych bardziej wyczerpujących i cięższych zawodów w których są o wiele mniejsze zarobki, a ludzie muszą harować prawie do śmierci.Jak zginie jakiś górnik wie o tym cała Polska,ale jak codziennie giną dziesiątki robotników budowlanych,rolników czy choćby zawodowych kierowców nikogo to specjalnie nie obchodzi.
Podatki musi płacić każdy więc to nie jest argument ile to górnictwo nie odprowadza... sztuką jest być na plusie po zapłaceniu podatku.
piotrreal. Ale mącisz ludziom w głowach. Podatki płacą wszyscy, nie tylko górnicy. Za to przedsiebiorcy muszą się składać na górnicze przywileje płacone z budżetu. W latach 1990 - 2015 POMOC PUBLICZNA DLA GÓRNICTWA Z PIENIEDZY PODATNIKÓW WYNIOSŁA 175 MLD ZŁOTYCH!!! W tym okresie nakłady na badania naukowe wyniosły w Polsce 7 mld. - a to jest zadanie państwa, z kolei górnictwo ma sie utrzymywać na warunkach rynkowych. Górnictwo to branza, która dzieki silnym związkom pzrejadła środki, które mogły być zainwestowane w naukę, infrastrukturę, czyli rozwój. Niestety teraz pomoc publiczna w dotychczasowej formie nie jest już możliwa, do tego pakiet klimatyczny, słaba koniunktura na rynku węgla przy rosnacych kosztach wydobycia i w zasadzie jest już chyba po tej branży. Po wyborach bedzie sie działo i to niezależnie, kto wygra PiS czy PO... a z tą ciężka pracą? Wystarczy popatrzyć, jak 40-letni emeryci styrani robotą na dole, pracuja dalej w prywatnych firmach, na budować albo jeżdżą na truskawki. Tak ich ta robota wykończyła.
ZTCracovia1906 - proszę zweryfikuj/poszerz swoją opinię dotyczącą polskiego górnictwa.

http://www.dailymotion.com/video/x2eukr5_problemy-polskiego-gornictwa-jan-pospieszalski-blizej-15-01-2015_news

szczególnie od: 29.10 min. Mega!
piotrreal "...Natomiat jeśli chodzi o emerytury...znowu lekko przesadzone kwoty jedno jest pewne jeżeli do Zusu pracownik zatrudniony w górnictwie odprowadza 2 razy większe składki to chyba logiczne jest że ta emerytura też jest wyższa"

Kolejna bzdura. Górnik odprowadza składki (teoretycznie, bo połowę ich umorzyło państwo - kopalnie poprostu zalegały z wpłatami na rzecz ZUS) przez 25 lat, a emetyturę pobiera przez kolejne 30 lat (średnia długość życia górników przekracza 70 lat), potem po jego śmierci świadczenie przejmuje najczęściej wdowa (wybierając zamiast swojej emerytury 85% świadczenia meża) i mamy, co mamy (dotychczas był w tym jeszcze deputat węglowy). Tylko że powoli system ten bankrutuje.
To niech szanowni górnicy sprawdza ile Polskie kopalnie zalegaja w zusie i us bo zasadniczo mówi sie o kwotach które powinny być odprowadzone.
Poza tym trzeba było wiecej kamieni rzucać na siedzibe spółki to na pewno by pomogło jastrzębskiemu sportowi, zwłaszcza jeśli się żąda wylania człowieka który próbuje zrestrukturyzować zakład, zeby były lepsze wyniki.
Tak wiem nie jestem kopidołem ze śląska ale wychowałem sie pod KGHMem i 3/4 rodziny to byli górnicy, więc znana mi jest mentalność, biednego poszkodowanego górnika.
Ps. w ZM Nowa Dęba na wydziale montazu przy skadaniu bomb nie zarabia sie powyzej 2000 na ręke i nikt tam nie strajkuje co pół roku!
A co do samego JKH to było by bardzo niedobrze gdyby nie wystartowali w tym sezonie!
Do piotrreal masz pojęcie o tym co piszesz!!!Składki 2 razy większe ,tylko górnik pracuje 25 lat a budowlaniec prawie 50 ( 18 lat jak zaczyna 67 jak kończy)i nie dostaje podwójnej emerytury ,a powinien bo płacił jeszcze raz dłużej niż górnik .Górnik dostaje emeryturę po 25 latach dlatego,że niby tak ciężko pracował i musi odpocząć .A tak naprawdę odpoczywają tylko ścianowi ,bo reszta leci do firm pracować dalej albo na Czechy,a budowlaniec jak idzie na emeryturę to siedzi na * ,bo się przez całe życie natyrał ,że nie ma siły na dalszą robotę. Najpierw może niech kopalnie wpłacą coś do ZUS-u a potem od niego ciągną ,bo większość waszego długu została umorzona
Przykro mi
Kiedy dowiedziałem się, że Jastrzębie upadło, było mi smutno, płakałem.
Jastrzębie nie upadło i mam nadzieję że klub zagra w tym sezonie.Więc nie ironizuj tutaj - jezeli jesteś rzeczywiscie z Sanoka to śledz informacje nadchodzące z Waszego klubu ( aby też były pozytywne ,trzymam kciuki )
Beta, ok, poprawiam.
Kiedy dowiedziałem się, że Jastrzębie zmierza ku upadkowi, było mi smutno, płakałem.
Powodzenia dla JKH, oby znalazło godnych sponsorów.
tylko * cieszy się z trudnej sytuacji innych ! ale to takie polskie, takie katolskie ...
Powodzenia JKH Zyczymy Wam dobrze w pozyskaniu sponsorow.
Podkreślił, że klub otrzymał z Urzędu Miasta w tym roku (w porównaniu z poprzednim) sumę mniejszą o 418 tysięcy złotych. Wyraził nadzieję, że w obecnej sytuacji kwota ta zostanie wyrównana, a ze względu na sytuację w JSW - przekroczona. - Naprawdę grozi nam nieprzystąpienie do rozgrywek pierwszej drużyny ze względu na brak środków - mówił Szynal.
A TAKI NAPRZÓD JANÓW DOSTAŁ Z UM KATOWICE NA NOWY SEZON ,, AŻ" 180 TYŚ.NA CAŁY SEZON ,A GRAĆ TRZEBA :)
Nie patrz na to co Szynal mówi ,bo jeszcze niedawno mówił ,że klub dostał z miasta w tamtym roku 180 tyś a teraz mówi ,że o 418 mniej niż w poprzednim .Oni powiedzą tylko wtedy prawdę jak się niechcący pomylą
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V