Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 11556

Drugi krok tyszan (WIDEO)

2015-03-01 22:39:15

W drugim meczu ćwierćfinałowym hokeiści GKS-u Tychy pokonali Unię Oświęcim 5:1. W rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0. Kolejne spotkanie w środę w Oświęcimiu.


Dzisiejsza konfrontacja była bardzo podobna do wczorajszej. A przynajmniej do pewnego momentu. Tyszanie od samego początku mieli więcej z gry, natomiast oświęcimianie, schowani za podwójną gardą, szukali swoich szans w kontratakach. Dwukrotnie pod bramką Štefana Žigárdy'ego mocno się zakotłowało. W 5. minucie czujność tyskiego golkipera sprawdzili Jan Daneček i Wojciech Wojtarowicz, a chwilę później Jiří Zdeněk i Peter Tabaček.

– Przez dziesięć minut graliśmy naprawdę dobrze i realizowaliśmy założenia taktyczne. Później najwyraźniej zapomnieliśmy, że z tyszanami nie możemy grać otwartego hokeja. To wiele nas kosztowało – przyznał Josef Doboš, trener Unii.

Worek z bramkami w 13. minucie rozwiązał Adrian Parzyszek. Weteran polskich lodowisk  po świetnym podaniu Adama Bagińskiego z łatwością przepchnął Jiříego Šindelářa i odpowiednio przyłożył łopatkę kija. Michal Fikrt nie miał więc żadnych szans. 

Milowy krok w kierunku zwycięstwa tyszanie zrobili w drugiej tercji, w której zdobyli dwie bramki. Najpierw Maksim Kartoszkin, podczas gry w przewadze, idealnie przymierzył pod poprzeczkę, a chwilę później wirtuozerią popisał się Łukasz Sokół. Doświadczony defensor wjechał przed oświęcimską bramkę, przeciągnął golkipera, a następnie efektownie wyhamował i posłał gumę do siatki.

Spokój sapera – w ten wymowny sposób trafienie „Socziego” opisał Krzysztof Majkowski, drugi trener tyszan. W tej sytuacji Łukasz miał sporo miejsca i sporo czasu, bo nie był atakowany przez żadnego z rywali.

Po tym golu z oświęcimian zeszło powietrze. W trzeciej odsłonie tyszanie zdobyli jeszcze dwie bramki, pieczętując swoje zwycięstwo. Na 4:0 trafił Jarosław Rzeszutko, ale po tym trafieniu oświęcimianie mocno protestowali. – Zwracałem uwagę arbitrom, że rywale wybili mi krążek z raka i dopiero wtedy trafili do siatki. Żadnej reakcji z ich strony się nie było – przyznał Michal Fikrt, 32-letni golkiper.  

Honor ekipy z Chemików 4 uratował Jerzy Gabryś, który potężnym uderzeniem z klepy zaskoczył Štefana Žigárdy'ego.

Dzisiaj tyszanie byli ekipą zdecydowanie lepszą – przyznał Josef Doboš, opiekun Unii. – Musimy jak najlepiej przygotować się do środowego meczu. Walka wciąż trwa.

Zrobiliśmy dzisiaj lepszy wynik, a i nasza gra była ładniejsza niż wczoraj. Dzisiaj rzadziej lądowaliśmy na ławce kar i to miało decydujące znaczenie – dodał z kolei Krzysztof Majkowski, drugi trener trójkolorowych. Naszym celem jest zakończenie rywalizacji w Oświęcimiu, ale wiemy, że postawienie kropki nad "i" bywa przeważnie najtrudniejsze.


GKS Tychy – Unia Oświęcim 5:1 (1:0, 2:0, 2:1) 
1:0 – Adrian Parzyszek – Adam Bagiński, Bartłomiej Pociecha (12:55),
2:0 – Maksim Kartoszkin – Nicolas Besch (33:17, 5/4),
3:0 – Łukasz Sokół – Adam Bagiński (34:11),
4:0 – Jarosław Rzeszutko – Jakub Ferenc, Kacper Guzik (53:27),
4:1 – Jerzy Gabryś – Kamil Kalinowski (53:50),
5:1 – Patryk Kogut – Jarosław Rzeszutko, Jurij Kuzin (57:29, 5/4) 

Sędziowali: Tomasz Radzik (główny) – Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski (liniowi).
Minuty karne: 8-12.
Widzów: ok. 2500.
Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:0 dla GKS Tychy.
Kolejny mecz: w środę o o 18:00 w Oświęcimiu.

GKS Tychy: Žigárdy – Mojžíš (2), Ferenc; Kuzin, Rzeszutko, Guzik (2) – Kotlorz, Besch; Vitek, Kartoszkin, Kogut – Pociecha (2), Sokół; Bagiński, Parzyszek,  Woźnica – Wanacki; Majoch (2), Galant , Witecki.
Trener: Jiří Šejba.

Unia: Fikrt – Vosatko (2), Vizváry; Piotrowicz (2), Daneček, Wojtarowicz – Gabryś (2), Modrzejewski (2); Tabaček (2), Kalinowski, Zdeněk (2) – Šindelář, Piekarski; Adamus, Komorski, Szewczyk oraz Bepierszcz.
Trener: Josef Doboš.





Powrót

Komentarze:

w srode trzecia porazka i po sprawie idzie wiosna czas na wietrzenie szatni a nawet balkonu
W środę można już pomału zacząć zbijać trumnę z napisem. ..koniec oswiecimskiego hokeja.
Środa to może być ostatni dzień dla większości zawodników,trenera i balkonu.
Środa to może być ostatni dzień dla większości zawodników,trenera i balkonu.
"Przez dziesięć minut graliśmy naprawdę dobrze"- słowa "trenera" Dobosa. A mecz przypomnę trwa trzy tercje po 20 minut!!! Porządki po sezonie należy rozpocząć do pozamiatania "sztabu szkoleniowego"!!!
Całkowicie zmarnowany sezon. Jedynie Bercik poczynił postęp w porównaniu do poprzednich sezonów ale to chyba tak sam od siebie. Kalinowski i Komorski trzymają jakiś poziom. Reszta z Tabaczkiem, Gabrysiem i Bepierszczem na czele jest cieniem samych siebie z poprzedniego sezonu. Dobosz nic nie wniósł do drużyny a destrukcyjne metody pracy Jarosza są nie od dziś znane ludziom których dzieci trenowały lub jeszcze trenują hokej. Ten gość ma niebywały talent do obrzydzania tego pięknego sportu młodzieży czego efektem jest brak świeżej krwi w drużynie. Szykanowanie zawodników za wyjazdy szkoleniowe do Czech to był u niego standard.
Napisałeś tylko o wierzchołku patologii które występują w naszym klubie! Żeby opisać wszystkie brakłoby na tym forum czasu i miejsca!!
Wiem
TAK SŁYSZAŁEM TEŻ O SZYKANOWANIU ZAWODNIKÓW ZA WYJAZDY, A JAKO TRENER TO JEDNO WIELKIE NIEPOROZUMIENIE.
Co do Dobosza to nie ma co na chlopa narzekac kazdy wiedzial jaki ma warsztat, trafila mu sie dobra okazja do przejecia druzyny w ekstra za dobre pieniadze to skorzystal. Jesli chodzi o Jarosza to jest to dokladnie idealny przyklad anty trenera i jest to fakt znany nie od dzis. Jak juz wczesniej napisaliscie, o patologii i podzialach w klubie mozna by niestety napisac ksiazke. Mimo przeciwnosci losu zycze chlopakom wspiecia sie ponad swoje mozliwosci i wygranej w srodowym meczu.
Będzie komu zgasić światło przy Chemików 4, w środowy wieczór?
Szybkie 3-0, bez zaskoczenia.
Walka wciąż trwa.
unia bardzo słabo w tej I rundzie PO, jak środa minie to światło zgaśnie..na amen
Szczerze mówiąc, to nie ta Unia co rok temu w półfinale. Brakuje Tvrdonia, widać, ile jeden zawodnik może wnieść. Do tego całkowicie bez ikry wydaje się być Kalinowski, Bepierszcz, Gabrys a to przeciez oni mieli stanowic o sile zespołu.
Mimo wszystko, obawiam się o kolejny mecz, Unia u siebie zawsze jest groźna.

Co do Tychów. Przegrana nie wchodziła w gre, nie z takim składem.
Myślę, że nadszedł czas na pierwsze przemyślenia.
Patrząc z perspektywy tych kilku miesięcy trudno zrozumieć jaka koncepcja przyświecała naszym włodarzom w mijającym sezonie.
Bo:
- albo ma się kupę kasy, robi się wynik nie licząc z kosztami (Sanok, Tychy) ściąga się zawodników na życzenie trenera i w przeciągu sezonu lub dwóch osiąga się cel.
- albo nie ma się za wiele kasy, drużynę BUDUJE się w oparciu o swoich wychowanków, obcokrajowcy to na ogół również młodzież perspektywiczna (Podhale, Orlik).
Tym czasem u nas kasy raczej niewiele, młodzież się skutecznie zniechęca lub wypuszcza do innych. Za to sprowadza się jakieś zagraniczne wynalazki niewiele wnoszące do zespołu.
Nie ma zatem parcia na wynik, (bo być nie może), nie ma również perspektywicznej budowy drużyny.
O co zatem tu chodzi?
Myślę, że od kilku sezonów odbywa się to na zasadzie: startujemy a potem się zobaczy.
Panowie włodarze, w ten sposób to można prowadzić drużynę LZS w B klasie, a nie ekstraklasową drużynę!
Mam cichą nadzieję, że w przyszłym sezonie będą jednak derby małopolski z Nowym Targiem, byle nie z PPWSZ!!!
Swojaku ja mam rodzinę w NT! Znam tam wielu ludzi,spotykamy się na lodowisku. Kilku z nich bardzo dobrze kojarzy Oświęcim,spędzili u nas trochę czasu. W NT mają jeszcze większe problemy z budżetem niż my. Sponsorzy firmowani szumnie przez panią Michalską wystawili mówiąc kolokwialnie klub do wiatru. Ale kłopoty tylko zmobilizowały górali do lepszej gry,na przekór przeciwnością losu!!! A u nas położono lagę już przed sezonem!!! Szukano na siłę "haków" na Mikulę żeby się go pozbyć bo za dużo kosztował. Na jego miejsce sprowadzono tego paralityka Dobosa,który wspólnie z Jaroszem dokonał spustoszenia w grze drużyny. Unia grała taktyczne "zero" w tym sezonie!!! Masz rację co do młodzieży,u nas nie stawia się na nią,powiem więcej niszczy się. W zamian ściąga się takie właśnie "wynalazki" jak Filo,Zukal.czy bezproduktywny Zdenek!!! Nawet kluby z mniejszymi budżetami tj Bytom czy Janów dokonały sensowniejszych transferów zagranicznych. Swojaku u nas w Unii zawiodła w tym sezonie cała organizacja w klubie!!! Nie było żadnej logistyki,wszystko było dziełem przypadku. Jakość gry przełożyła się niestety na frekwencję,wiele niższą niż w poprzednich rozgrywkach. To też strata finansowa dla klubu. Jesteśmy obaj starymi kibicami,wiele widzieliśmy,ale to co ostatnimi laty "wyczyniał" zarząd prowadzi prosto do katastrofy. Do likwidacji hokeja w Oświęcimiu! Jedynie trochę miodu na nasze serca wlały dziewczyny,ogrywając Polonię Bytom,awansując do finału rozgrywek PLHK!!!
Mówiąc o Podhalu miałem na myśli to, że KONSEKWENTNIE stawiano na SWOJĄ młodzież licząc się z początkowo słabszymi wynikami.
Ta konsekwencja przynosi teraz rezultaty.
U nas też było konsekwentnie. Nie wiem czy w okresie ostatnich dwóch sezonów przez jakiś inny klub przewinęło się tylu zawodników i trenerów co przez Unię.
I to jest na dowód na to, że kolejny rok działano bez jakiegokolwiek planu.
W ten sposób konsekwentnie trwoniono i tak przecież niewielkie pieniądze.
ŻENADA!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V