Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7264

Rzeszutko: Musimy ambitnie walczyć

2015-02-26 19:59:34

O fazie play-off, mocnych stronach najbliższego rywala i chęci powrotu do reprezentacji Polski rozmawiamy z Jarosławem Rzeszutką, środkowym GKS-u Tychy.


HOKEJ.NET: - W sobotę sezon zasadniczy odejdzie w niepamięć. Przed Wami play-off, czyli najważniejsza faza rozgrywek. W ćwierćfinale zmierzycie się z Unią Oświęcim.

Jarosław Rzeszutko: - Dokładnie. To, co było do tej pory, nie ma już teraz najmniejszego znaczenia. Nie pozostaje nam nic innego, jak ambitnie walczyć od pierwszego wznowienia i wygrać z oświęcimianami trzy spotkania.

W sezonie zasadniczym pokonaliście Unię aż sześciokrotnie. Raz do wyłonienia zwycięzcy niezbędna okazała się dogrywka. Przewaga psychologiczna jest zatem po Waszej stronie.

- Owszem, ale do każdego meczu musimy przystąpić niesamowicie skoncentrowani i grać jako drużyna. Wzajemnie się wspierać, walczyć i dążyć do postawionych sobie celów.  

Jeśli porównamy budżety i kadry obu zespołów, to dojdziemy do prostej konkluzji: jesteście murowanym faworytem tej rywalizacji.

- Wszędzie, gdzie do tej pory grałem, nie oglądałem się na sprawy budżetowe poszczególnych drużyn. Nigdy nie opierałem na tym prawdziwej wartości drużyny, tym bardziej w play-off. Tutaj liczy się zaangażowanie, determinacja i chęć dążenia do celu, dlatego zdarzają się niespodzianki. Podczas każdej zmiany trzeba będzie udowodnić, że to właśnie nam należy się zwycięstwo. 

Co Twoim zdaniem jest najmocniejszą stroną Unii?

- Na pewno mocną stroną Unii są bramkarze. Michal Fikrt i Przemek Witek znakomicie znają się na swoim fachu. Myślę, że Unia jest zespołem zgranym i potrafiącym wyzwolić dodatkowe pokłady energii w trudnych sytuacjach.

A najsłabszą?

- Nie będę się wypowiadać na ten temat (śmiech). Oczywiście postaramy się je wykorzystać w najbliższych spotkaniach.

Miałeś okazję występować w Unii, jak zatem zapatrujesz się na ten pojedynek? Mobilizujesz się na te spotkania w dodatkowy sposób?

- Nie ma dodatkowej mobilizacji. Może gdybym miał złe wspomnienia związane z grą w Oświęcimiu albo chciał niektórym osobom coś udowodnić, to może te pojedynki dodatkowo by mnie „nakręcały”. Gra w grodzie nad Sołą była dla mnie świetną przygodą. Jedyne czego w niej zabrakło, to drużynowego sukcesu. I to zapewne najbardziej rzutuje na ten okres. Oczywiście nie zmienia to faktu, że teraz zrobię wszystko co w mojej mocy, by to GKS był górą w tym starciu.

Jak powiedziałeś Waszym celem jest pokonanie rywali w jak najmniejszej liczbie meczów. Przetarcie z Unią będzie dobrą próbą sił przed przedwczesnym finałem, czyli starciem z Sanokiem? 

- Wierzę, że pokonamy Unię, choć na pewno łatwo nie będzie. W pewnym sensie może to być pozytywny impuls do dalszej fazy rozgrywek. W play-offach często zdarza się tak, że im trudniejszy rywal na początek, tym później gra się znacznie łatwiej. 
Jednak z drugiej strony, na razie nie myślimy o Sanoku. Staramy się jak najlepiej skupić na pierwszym zadaniu. 

Występujesz w formacji z Kacprem Guzikiem i Jurijem Kuzinem. Jeśli popatrzymy na ostatnie spotkania, to dojdziemy do prostego wniosku - jesteście jednymi z najbardziej produktywnych graczy tyszan, mając więcej punktów niż rozegranych spotkań. Widać, ze Wasza współpraca z każdym meczem układa się coraz lepiej.

- To prawda. Myślę, że bardzo dobrze się rozumiemy i nasza gra wygląda coraz lepiej. Można by rzec, że czas pracuje na naszą korzyść. Na początku miałem jednak sporo obaw, jak to będzie wyglądało, szczególnie z mojej strony. Jak wiadomo, po tak długiej kontuzji nie jest łatwo dojść do dobrej dyspozycji w tak krótkim czasie. 

Ze swojej dyspozycji w ostatnich meczach możesz być chyba zadowolony. Mówiłeś wiele razy, że Twoim celem jest odbudowanie formy na fazę play-off. I to Ci się udało.

- Taki był mój cel. Myślę, że dobrze wykorzystałem ten czas, ale wiem, że to właśnie teraz przyjdzie prawdziwy sprawdzian. Cieszę się, ale chciałbym grać jeszcze lepiej.

Powiało perfekcjonizmem.

- Tak, jestem perfekcjonistą. Wiem, że zawsze mógłbym coś zrobić lepiej. Na tym właśnie powinien polegać sport. 

Play-off to także świetna okazja do tego, aby pokazać się selekcjonerom kadry, którzy ostatnio nie widzieli dla Ciebie miejsca w reprezentacji.

- Dla mnie to trochę dziwna sytuacja. Odkąd wróciłem do Polski, nie dostałem ani jednej szansy pokazania się w meczu reprezentacji. Co więcej nie dostałem powołania na żadną akcję szkoleniową. Z początku myślałem, że trenerzy bazują tylko na czterech głównych drużynach, a zawodnicy z innych zespołów, w tym z Unii, w której wówczas grałem, po prostu ich nie interesują. Jak się okazało później - żyłem w błędzie. Najbardziej zabolał mnie fakt ogłoszenia przez szkoleniowców powołań przed zeszłorocznymi mistrzostwami. Na liście znaleźli się nawet zawodnicy z pierwszej ligi lub tacy, którzy nie grali regularnie w swoich klubach. Mojego nazwiska zabrakło. Po prostu ktoś bez podania przyczyny mnie skreślił.

Teraz zatem jesteś podwójnie zmotywowany, by wrócić do kadry.

- Oczywiście. Nie poddaję się i wierzę, że jeszcze kiedyś zagram z orzełkiem na piersi. Wierzę, że dobra gra w klubie coś znaczy dla szkoleniowców. Ze swojej strony mogę zapewnić, że w każdym spotkaniu zostawię serce na lodzie. Zrobię wszystko, by GKS w końcu odzyskał koronę.

Play-off to również przesądy. Przyjęło się, że na najważniejszą część sezonu zawodnicy odkładają maszynki do golenia i zapuszczają brody.

- Jeszcze oficjalnie o tym nie rozmawialiśmy, ale myślę, że ta tradycja zostanie u nas podtrzymana. Ostanie golenie przypadnie zatem na piątek, 27 lutego. Ja, z uwagi na słaby i mniej widoczny zarost, nie golę się już od trzech tygodni (śmiech).

Rozmawiał Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Jak dla mnie to najbardziej ambitny i waleczny polski zawodnik, przy tym bardzo dobry technicznie i skuteczny. Jakbyśmy mieli takich jeszcze kilku w Tychach to byłbym spokojny o losy tegorocznego play-offu.
Brak powołania Rzeszuta do kadry to jakiś totalny matrix:(
Mam nadzieję że Płachta się opamięta i na Mistrzostwach Świata Rzeszuta zobaczymy
Fajnie że po kontuzji już nie ma śladu a i forma wróciła bardzo szybko.Jarek powodzenia
Fajne z Ciebie chłopisko Panie Jarku. Powodzenia. Jednak niech to Unia zagra dalej
Takich zawodnikow wiecej przydałoby sie w Tychach jeden z najlepszych transferów! Powodzenia Rzeszut w play off i w powrocie do reprezentacji bo jeśli ktoś Cie w niej nie widzi to albo jest ślepy albo głupi.
Pamiętam jak w zeszłym sezonie w półfinale graliśmy z Gks mecz który przegraliśmy po karnych u siebie i jednym z naszych katów był Rzeszut ale po meczu, nie zszedł od razu do szatni tylko wyjechał na chwile i bił brawo w stronę trybun. Prosty gest wzbudzający duży szacunek. Brak powołań do kadry tego zawodnika uważam za wielkie nieporozumienie. A co do play off to liczę, że trochę wam krwi napsujemy ale faworyt tej rywalizacji jest tylko jeden.
CHCEMY JARKA W KADRZE !!!
Podpisuje sie pod tym obiema rekami!!
jak Płachta łoleje Jarka to bydzie * niy tryner selekcjonyr ...
* = c.i.u.l
kur...ten wasz jezyk śląski ;). 3-5 razy trzeba przeczytać aby zrozumieć.a gdybym kiedys rok czasu nie mieszkal w Tychach to i 10 razy czytać trzeba byłoby;).
to co powiesz gdyby ktoś użył kaszebskiego ? :)
Dobry zawodnik i chyba spoko koleś. Powodzenia, z wyłączeniem tego marzenia o koronie;)
tak jak piszecie.bardzo dobry chłop poza lodowiskiem i na nim.adam444 ja sie podpisuje dodatkowo jeszcze dwiema nogami. powodzenia w play off Jaro :)...Ja tez od 3 tyg nie gole sie i tez slabo to widac :).
Jarek sam Majstra nie wygrasz ale możesz dać przykład drużynie jak należy o niego walczyć , masz na to "papiery" !:)
Dokładnie podobne podejście powinni miec wszyscy. powodzenia Jarku świetny facet z Ciebie liczę ze zagościsz w Tychach na dłużej i ze ten sezon zakończy sie dla nas sukcesem.
Bardzo dobry zawodnik, sympatyczny i widać że wszyscy go lubią.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V