Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6187

Dwóch słowackich napastników w Comarch Cracovii

2015-01-30 17:35:35

Słowacy Ondrej Rusnák i Michal Kokavec zostali nowymi zawodnikami Comarch Cracovii - poinformowała oficjalna strona Pasów.


Ondrej Rusnák jest Słowakiem urodzonym 25 lutego 1989 roku w Bratysławie. Ten mierzący 191 cm wzrostu zawodnik gra na pozycji napastnika.

25-letni Rusnák występował dotychczas głównie w lidze słowackiej, reprezentując barwy takich drużyn, jak m.in. HC Slovan Bratislava, HK Trnava, czy HK Dukla Trenčin. W obecnym sezonie występował w MsHK Žilina, w której barwach rozegrał 25 spotkań, strzelając 2 gole i notując 4 asysty.

Statystyki:

Sezon Zespół Liga M B A PKT PIM
2004-2005  HK Ruzinov 99 Bratislava  Slovakia U18 8 2 0 2 2
   HK Ruzinov 99 Bratislava  Slovakia U18 40 18 29 47 4
2005-2006  HC Slovan Bratislava U20  Slovakia U20 1 0 0 0 0
2006-2007  HC Slovan Bratislava U20  Slovakia U20 44 11 21 32 26
   Slovakia U18  WJC-18 6 1 0 1 6
2007-2008  Team Slovakia U20  Slovakia 22 14 6 20 10
   HK Ruzinov 99 Bratislava  Slovakia2 1 0 0 0 0
   HC Slovan Bratislava  Slovakia 7 0 0 0 0
2008-2009  Team Slovakia U20  Slovakia 24 4 6 10 6
   Slovakia U20  WJC-20 7 2 0 2 2
2009-2010  HC Slovan Bratislava  Slovakia 38 3 7 10 6
   HK Trnava  Slovakia2 6 3 3 6 0
2010-2011  Did not play          
2011-2012  Did not play          
2012-2013  HK Dukla Trencin  Slovakia 27 4 7 11 8
2013-2014  HK Dukla Trencin  Slovakia 51 4 14 18 16
2014-2015  MsHK Zilina  Slovakia 25 4 2 6 8

Michal Kokavec to również Słowak, urodzony 1 marca 1983 roku. To napastnik jeszcze wyższy od Rusnaka, bowiem mierzy aż 195 cm wzrostu!

31-letni Kokavec był przez niemal całą swoją karierę związany z ligami słowackimi (z krótkim epizodem w młodzieżowej lidze czeskiej jeszcze jako nastolatek), ale w sezonie 2013/14 przeniósł się do ligi kazaskiej do zespołu Arystan Termirtau. Przed obecnym sezonem przeniósł się do innego zespołu z Kazachstanu - HK Ałmaty, jednak szybko potem wrócił do ligi słowackiej, do MsHK Žilina, w którym występował razem z Rusnakiem.


Statystyki:

Sezon Zespół Liga M B A PKT PIM
2001-2002  Erie Otters  OHL 66 7 7 14 49
   Erie Otters  M-Cup 4 0 0 0 2
2002-2003  HC Trinec U20  Czech U20 32 19 16 35 48
   HC Slovan Bratislava U20  Slovakia U20 8 3 3 6 9
   HC Slovan Bratislava  Slovakia 3 0 0 0 2
   Slovakia U20  WJC-20 6 2 1 3 4
2003-2004  HC Slovan Bratislava  Slovakia 28 3 1 4 26
2004-2005  HC Slovan Bratislava  Slovakia 51 5 4 9 34
   HK Trnava  Slovakia2 2 0 1 1 2
2005-2006  HK 36 Skalica  Slovakia 16 2 3 5 18
   MsHK Zilina  Slovakia 33 3 7 10 24
2006-2007  HC Slovan Bratislava  Slovakia 42 13 8 21 85
2007-2008  HC Slovan Bratislava  Slovakia 51 3 3 6 14
   HC Slovan Bratislava  ECC 2 0 0 0 0
   HK Ruzinov 99 Bratislava  Slovakia2 5 2 0 2 38
2008-2009  MsHK Zilina  Slovakia 52 9 16 25 40
2009-2010  MsHK Zilina  Slovakia 46 11 11 22 42
2010-2011  MsHK Zilina  Slovakia 54 16 16 32 44
   Slovakia (all)  International 2 0 0 0 -
2011-2012  HC Banska Bystrica  Slovakia 50 8 8 16 56
2012-2013  MsHK Zilina  Slovakia 46 9 13 22 101
2013-2014  Arystan Temirtau  Kazakhstan 48 18 15 33 34
   Arystan Temirtau  Kazakhstan Cup 5 4 1 5 12
2014-2015  HK Almaty  Kazakhstan 7 1 0 1 12
   MsHK Zilina  Slovakia 6 0 1 1 0
   HK Almaty  Kazakhstan Cup 3 1 0 1 0

Obaj zawodnicy podpisali kontrakty z Klubem do końca obecnego sezonu.




Powrót

Komentarze:

Raczej uzupełnienie składu, a nie wzmocnienie:)
i co, dziś nabiją Tychy? :) wagowzrosty nam urosły...
Pod wątkiem transferów Sanoka było utyskiwanie na ściąganie samych obcokrajowców i marginalizowaniu Polaków, ciekawe czy tu też będą narzekania?
Ciekawi mnie dlaczego nikt nie zapyta co zrobiła Cracovia dla polskiego hokeja w kontekście szkolenia dzieci i młodzieży od 2004 roku, gdy wszedł Comarch i wrócili do ekstraligi z niezłymi pieniędzmi? Czy przez tyle lat nie można było nic więcej osiągnąć w kwestii szkolenia, czy całym złem są w polskim hokeju obcokrajowcy jak niektórzy tutaj twierdzą?
comarch nie jest od szkolenia! jeśli miasto ma w d... szkolenie dzieci i młodzieży to pretensji do Profesora raczej mieć nie powinno się!

a tak na marginesie... proponuję zakupić chociażby kalendaż na 2015r i przekonać się że "coś" się ruszyło !!!
Pasy szkolą obecnie około setke dzieciaków. Trenują ich Cieslak,Urban, i laszkiewicz.
Przez 11 lat dopiero niedawno coś ruszyło, a narzekania na miasto są śmieszne, bo na całym świecie to prywatne podmioty wiodą prym w szkoleniu, kluby same posiadają własne szkółki i akademie, i co najwyżej są dotowane z publicznych pieniędzy. W okresie 10 lat możliwe jest wyszkolenie jednej grupy i doprowadzenie ich do wieku, gdzie mogą grać w seniorach, a w Cracovii najstarszą jest obecnie drużyna młodzika, która gra przeważnie na dwie piątki. Czy w związku z taką liczebnością zostanie zgłoszona drużyna do juniora, czy młodzi skończą i rozejdą się po cichu? Z tego co można wyczytać to większość problemów szkolenia zostaje na barkach rodziców - czy klubu nie stać na więcej?
craxa77, To klub jest od szkolenia młodzieży... nawet jeżeli miasto do tego nie dokłada. W wielu biedniejszych klubach miasto nie dokłada do szkolenia a jednak szkolą dzieci.
To oświeć mnie, na co władzę miasta tych biednych też, na co przekazują pieniądze??? Chyba nie dla zawodowych graczy ...
@remanent: nie wiem jak mocno siedzisz w temacie szkolenia dzieci/młodzieży, ale to upraszczanie że "przez 10 lat odkąd jest Comarch to akurat by mieli pełną grupę wchodzącą w wiek seniora" to albo brak świadomości w temacie albo jawna manipulacja, potem powtarzana przez tych którym brak tej świadomości.

Żeby wyszkolić grupę do wieku seniora, potrzebujesz zacząć od grupy 40-50 dzieciaków w naborze. Reszta powoli się wykruszy bo komuś zabraknie zapału, ktoś się przeprowadzi, ktoś zrezygnuje z powodów zdrowotnych, ktoś znajdzie inną pasję, a ktoś bo będzie miał mniej talentu i chęci do pracy i po jakimś czasie będzie odstawał. W niektórych ośrodkach, szczególnie tam gdzie parcie na hokej jest większe, ten odsetek rezygnujących będzie trochę mniejszy, co widać w Nowym Targu, Sanoku czy Krynicy. W innych a szczególnie w większych miastach będzie znacznie wyższy (zupełnie nie chodzi mi o to że w Krakowie dzieciaki rezygnują z hokeja żeby chodzić do teatru i opery, tylko o trzy proste rzeczy - po pierwsze jeśli rodzice przeprowadzą się na drugi koniec miasta to nagle może być problem z dojazdem na treningi, bo dojazd w jedną stronę może nagle zajmować ponad godzinę zamiast 10 minut a to już robi różnicę - to się oczywiście też zdarza ale występuje na znacznie mniejszą skalę w mniejszych miastach, po drugie na etapie wyboru gimnazjum dzieciaki często wybierają lepsze w odleglejszej części miasta i jest problem jak wyżej, plus są rozproszone po większej liczbie gimnazjów i jest problem ze zgraniem treningów w sensownych godzinach; w mniejszych ośrodkach gdzie odległości są mniejsze i mniej szkół do wyboru łatwiej to ogarnąć i np znacznie łatwiej zrobić klasę hokejową - ci co wiedzą jaki z tym jest problem w Krakowie wiedzą o co chodzi, po trzecie jeśli w mieście jest jeszcze kilka innych sportów na przyzwoitym poziomie, niektórzy rezygnują z hokeja na rzecz czegoś innego, bo bardzo wielu chłopaków na poziomie podstawówki trenuje oprócz hokeja jeszcze coś innego - piłka, pływanie, siatkówka). To nie jest tylko teoretyzowanie, albo tylko problem Krakowa czy Polski. Zauważ że np w Kanadzie też znacznie więcej hokeistów pochodzi z mniejszych miast czy wręcz miasteczek a nie z największych ośrodków (zresztą to oczywiście nie jest tylko charakterystyka hokeja - znany efekt w bardzo wielu sportach).

Jeśli szkolenie trzeba było odbudować od zera, to nie było szans żeby od pierwszego dnia mieć grupę na tyle dużą i zakręconą na punkcie hokeja (tak dzieci jak i rodziców) żeby teraz mieć całą grupę wchodzącą w wiek seniora. Ładnych parę lat zajmuje doprowadzenie poziomu szkolenia i zainteresowania tym do tego poziomu, żeby tych dzieciaków było więcej. Bo to niestety nie jest tak, że jak zaczniesz z 8 chłopakami to za 10 lat będziesz mieć 2 czy 4 w pierwszej drużynie. Problem polega na tym że dopóki nie bedziesz miał całej grupy która gra choćby tak jak ten młodzik teraz na dwie piątki, ale gra, to nagle odchodzą Ci wszyscy gdzieś na granicy żaka starszego/młodzika, no bo w 4 nie zagrają, a rozwijać bez grania się nie da. Pojedyńczy bardzo zakręceni przeniosą się gdzieś indziej (jest kilka takich rodzynków, którzy zaczynali w Cracovii), ale reszta da sobie spokój, niestety. Pierwsze kilka lat jest bardzo trudnych, tak samo dla dzieci, rodziców jak i trenerów, kiedy widzą że kilka lat wysiłku idzie na marne, bo na poziomie młodzika rozsypuje sie drużyna i zostaje trzech. Ale to jest długofalowy proces - z każdym rokiem udaje się zwiększać nabór, poprawiać trochę warunki, zatrzymać kilku więcej starszych chłopaków.
Czy dało się to zrobić lepiej i szybciej? Na pewno tak, po fakcie każdy znajdzie wiele rzeczy które można było zrobić lepiej. Czy przy pomocy większej kasy z Comarchu można było stworzyć od początku znacznie lepsze warunki i lepiej to rozpropagować - bo z lepszymi warunkami, zapewnionym sprzętem, szatniami na poziomie etc na pewno byłoby więcej chętnych? Na pewno. Ale to nie znaczy że nic się nie robi. Za o wiele większe pieniądze dało się też może stworzyć tak dobre warunki żeby pod Wawel ściagali młodzicy i juniorzy z innych ośrodków, choć to też wcale nie takie pewne.
Bo jest jeszcze jeden efekt, który też jest większym problemem w Krakowie niż w jakimkolwiek innym hokejowym ośrodku, choć to głównie zaniedbanie ze strony miasta. A mianowicie, największym problemem ze szkoleniem nie są pieniądze a dostęp do lodu. Tak jak w mniejszych miastach, w Krakowie jest tylko jedna całoroczna tafla, a o dostęp do niej konkuruje o wiele, wiele więcej osób. Jeśli policzysz ile jest szkół, które w ramach WF-u potrzebują czasu na lodzie (wszystkie 2-gie klasy plus część innych), uczelni czy firm które wykupują komercyjny czas, to ta tafla jest zajęta przez wiele więcej czasu niż w Krynicy czy Sanoku. Jak zwiększać ilość grup czy zmniejszać ich liczebność jeśli masz stałą ilość godzin w dziwnym czasie? Jasne że można mówić że Comarch mógł sypnąć taką kasą żeby zbudować własne lodowisko, ale to chyba trochę fantastyczne oczekiwania w naszych warunkach. Miasto wielkości Krakowa powinno mieć minimum 3 tafle. Jak zbudują drugą taflę na Siedleckiego i lodowisko na AWF-ie, to może będzie można poważnie liczyć na poprawę.

O wkładzie miasta i klubu też można by długo rozmawiać - w Sanoku miasto odpowiada za utrzymanie i bezpłatne użyczenie obiektów i infrastruktury, przynajmniej według informacji mi dostępnych. W Krakowie te koszty są po stronie klubu. Czyli wkład miasta macie potężny, bo koszt dostępu do lodu to zdecydowanie największy koszt szkolenia młodzieży hokejowej. Jeszcze lepiej to wygląda w Jastrzębiu czy Tychach, z tego co wiem. Jasne że uważam że Comarch powinien dawać o _wiele_ więcej i wcale go tutaj nie bronię, zwracam tylko uwagę, że gdyby wkład miasta i innych państwowych podmiotów był taki sam we wszystkich ośrodkach, dopiero wtedy moglibyśmy na poważnie porównywać wkład klubów. Nie jest.

Jeszcze raz żeby nie było nieporozumień - uważam że Comarch szkolenie olewa a mógłby zrobić bardzo wiele dobrego rzucając niewielki odsetek tego co idzie na piłkę. Ale twierdzenie że po 10 latach Cracovia powinna mieć tylu wychowanków żeby NT zbladł, to wielkie uproszczenie, nie biorące pod uwagę wielu, wielu czynników które w różnych ośrodkach i w różnych warunkach mają potężny wpływ na sukces takiego przedsięwzięcia. U Was szkolenie jest fajne bo jest klimat i atmosfera temu sprzyjająca. Cieszcie się tym i to rozwijajcie. W Krakowie takiej atmosfery nie ma, nie pomaga to że miasto jest sportowo podzielone, ale mimo to naprawdę sporo osób (niekoniecznie z Comarchu :)), ciężko pracuje żeby to sukcesywnie pchać do przodu.
@leaf4Ever
Szacun za referat. Serio. Ale mam wrażenie, że trochę jednak grochem o ścianę. Słusznie prawisz, ale tych twierdzących, że "Cracovia olewa szkolenie młodzieży" i przekonasz. Oni wiedzą lepiej, że olewa i żadne płacze, żadne krzyki ich nie przekonają ;) Z resztą pewnie większość i tak stwierdzi TL:DR, po czym zaczną z Tobą dyskutować.
Ja bym od siebie jeszcze jedną rzecz dodał. Klub taki czy inny jest prywatną firmą. Powtórzę - "prywatną" i "firmą". Firma, zwłaszcza prywatna, powinna się promować, powinna zarabiać i w ogóle wychodzić na plus. Jeżeli właściciel takiego czy innego bałaganu stwierdza, że inwestuje w szkolenie młodzieży - ok, szacun za to. Jeżeli stwierdzi, że zamiast młodzieży będzie trenował drużynę surykatek - taka jego wola i niekomu nic do tego. Wkurza mnie trochę podchodzenie do prywatnych (!) firm (!!!) jak do jakieś instytucji publicznej i charytatywnej. To jakoś epoką słusznie minioną pachnie. Klub ma zarabiać, odnosić sukcesy i promować swojego sponsora. Ot, eta wsio. A całe to ujadanie, że taki albo inny klub jest be! bo nie szkoli. Nie musi. Nie chce i nie robi. Nie ma takiego obowiązku. Taką ma politykę i koniec.
leaf4Ever - 10/10
Brawo za odpowiedź, leaf4efer - takiego bezmózgiego oskarżycielskiego jęczenia jak remanent na ogół nie czytam, te wszystkie bezmyślnie powtarzane hasła są g...wno warte, świetna, wyważona odpowiedź.

Q., masz rację, pełna komuna w takich zarzutach, ogólnie mam wrażenie, że wszyscy wiedzą lepiej niż Filipiak jak on ma wydawać swoje pieniądze - to może najpierw niech zrobią jak on i zarobią? Choćby 1%...
No to będzie hokej po bandzie ;) I dosłownie, i w przenośni.
totalny szrot podobnie jak w Tychach. Szkoda że nie trafiają tacy grajkowie jak Krajl, Simicek , Zion, Danton.........
Danton? Dobre.
boze widzisz a niegrzmisz......jakie wzmocnienie gosc szczela dwie bramki w sezonie w 25 meczach ......
Strzela sie pisze ale fakt 2 to lipa straszna,pozdro.
Prasa pisała, że Rohaczek jedzie do Czech po rodaków, a przywozi dwóch Słowaków.
Dwóch Słowaków z 3-4 piątki przedostatniej bodajże drużyny w lidze.

W ogóle trener jeździ zamiast trenować zespół i szuka grajków, żeby za chwilę nie grać znowu na 2 piątki jak w Oświęcimiu. Tylko w Krakowie to jest możliwe.
Ktoś jeszcze liczy na coś więcej niż brąz a i to będzie dobrze. Przecież widać że to jest tylko latanie dziur na szybkiego i w przyszłym roku ich nie zobaczymy. Klub położył łące na hokej i nie ma tu się co czepaic Rudiego bo i tak robi co może. I tak się możemy cieszysć, że Damian mocno nie oberwał bo jak schodził na przerwę to nie wyglądał dobrze a kolejnej poważnej kontuzji nam nie potrzeba.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V