Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5994

Pewna wygrana. Wściekły Raszka

2015-01-13 21:52:41

„Szarotki" drugi raz w ciągu 48 godzin rozegrały ligowe – tym razem zaległe z 9 grudnia - spotkanie z drużyną Naprzodu Janów. Po niedzielnej wygranej na lodowisku rywala, także przed własną publicznością nowotarżanie nie mieli większych problemów ze zwycięstwem.


- Akurat jakoś tak w tym sezonie dobrze gra się nam przeciwko drużynie z Janowa. Dużo łatwiej przychodzi nam zdobywanie goli niż w meczach z innymi drużynami. Sam nie wiem z czego to wynika. Trzeba się tylko z tego cieszyć - przyznał Patryk Wronka, jedna z najjaśniejszych postaci meczu.

To nie było spotkanie wysokich lotów. Podhale od początku wyraźnie przeważało i już w pierwszych dziesięciu minutach przyszły tego efekty w postaci dwóch bramek. Najpierw po dokładnym dograniu zza bramki od Filipa Wielkiewicza gola zdobył Mateusz Michalski, a po 63 sekundach akcję Dariusza Gruszki wykończył Daniel Kapica. Goście sporadycznie w pierwszej tercji zagrażali bramce Ondřeja Raszki, niemniej w 16. minucie zdobyli gola kontaktowego za sprawą mocnego strzału po lodzie Mariusza Jakubika.

Obraz gry w drugiej tercji się nie zmienił. To gospodarze mieli inicjatywę. W 23. minucie na 3:1 podwyższył Damian Kapica, wykorzystując precyzyjne podanie od Wronki. W 31. minucie goście ponownie złapali „kontakt" po trafieniu w zamieszaniu podbramkowym Mateusza Podsiedlika. Podhale odpowiedziało jeszcze w tej części gry dwoma golami. W 37 min po akcji z Michalskim, Wronka zwodem położył bramkarza i mimo ostrego kąta posłał krążek do pustej już bramki. Z kolei 43 sekund przed syreną kończącą tercje drugą, nowotarżanie wykorzystali grę w liczebnej przewadze. Na listę strzelców wpisał się Jarosław Różański.

Ostatnia odsłona na remis. Na drugie – bliźniaczo podobne - w meczu trafienie Michalskiego w 55. minucie (kolejna asysta Wielkiewicza), odpowiedział 52 sekundy później Marek Pohl. Strata trzeciej bramki mocno zdenerwowała bramkarza „Szarotek"

- Nie doszło by do tego gdyby ktoś nie użył gwizdka na trybunach. To spowodowało, że sugerując się tym, że gra została przerwana, zamiast wyjechać z bramki, zostałem w niej. Nie zdarzyło się to już pierwszy raz. Apeluję do kibiców aby tego nie robili, bo to nikomu nie pomaga - podkreślał Raszka.

- Ważne trzy punkty dla nas. Myślę, że mecz pod naszą kontrolą. Ciężko się gra przeciwko takim drużynom jak Naprzód, która broni się już w tercji neutralnej. Stąd były momenty, że ta nasza gra była rwana, chaotyczna. Liczy się jednak zwycięstwo. Dla nas to najważniejsze. Powoli już myślimy o play-off. Wiadomo, że chcielibyśmy przystąpić do niego z jak najwyższej pozycji. Na dziś mamy 10 punktów przewagi nad Unią i 10 punktów straty do Cracovii. Jest jeszcze sporo meczów i sporo punktów do zdobycia. Walczymy dalej - podsumował drugi trener Podhala Marek Rączka.

- Mecz bez historii. Myślę, że oba zespoły zagrały zdecydowanie poniżej swojego poziomu. Wynika to pewnie głównie z tego, że obie drużyny są już zmęczone sezonem. Brakuje już motywacji. Podhale wygraną zapewniło sobie w drugiej tercji, gdzie wykorzystało nasze błędy - ocenił trener Naprzodu Waldemar Klisiak.


MMKS Podhale Nowy Targ - Naprzód Janów 6:3 (2:1, 3:1, 1:1)
1:0 - Mateusz Michalski - Filip Wielkiewicz (06:58),
2:0 - Daniel Kapica - Dariusz Gruszka (08:01),
2:1 - Mariusz Jakubik - Wojciech Stachura,Michał Działo (15:25),
3:1 - Damian Kapica - Patryk Wronka, Martin Lučka (22:01),
3:2 - Mateusz Podsiedlik - Adam Rajski, Jakub Radwan (30:56, 6/5),
4:2 - Patryk Wronka - Mateusz Michalski (36:34),
5:2 - Jarosław Różański - Dariusz Gruszka (39:17, 5/4),
6:2 - Mateusz Michalski - Filip Wielkiewicz (54:04), 
6:3 - Marek Pohl - Anton Klemientjew, Michał Gryc (54:56).

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główni) - Grzegorz Klich, Piotr Matlakiewicz (liniowi).
Minuty karne: 6-8 (w tym dwie minuty kary technicznej)
Strzały: 37-23.
Widzów: ok. 800.


Podhale: Raszka – Havarinen, Sulka; Gruszka, Dziubiński, Różański – Imrich, Lučka; Kmiecik, Bryniczka, Damian Kapica – Mrugała, Łabuz (4); Wielkiewicz, Wronka, Michalski – Jaśkiewicz, Wojdyła; Omieljanienko, Daniel Kapica, Olchawski (2).
Trener: Marek Ziętara.

Naprzód: Napanenko – Kurz (2), Działo; Stachura, Jakubik, Sękowski – Klemientjew, Vrana; Gryc, Frączek, Pohl – Rasikoń (2), Podsiadło; Piper (2), Holy, Ł. Elżbieciak – Kosakowski, Sarna, Rajski, Podsiedlik, Radwan.
Trener: Waldemar Klisiak.



Powrót

Komentarze:

Wygrana cieszy i kolejne 3 punkty :) Brawo Chłopaki :)
gra tez wygladała dobrze szybkie tempo i walka o krazek :)
HEJ HEJ PODHALE :) gramy i wygrywamy PODHALE :)
POBUDKA!!!
Gra dobrze wyglądała?Szybkie tempo?Walka o krążek?
Hahaha jaki Ty mecz oglądałeś?
Ślizgawka,chaos, chaos i jeszcze raz chaos
Chłopak był chyba na innym meczu, jedynym walczącym o krążek zawodnikiem był Wronka, tempa szybkiego nie widziałem a czy gra dobrze wyglądała? Hehe... najważniejsze 3pkt
mecz ogladałem ten sam :)
a co ma krytykowac? juz wole tak napisac choc Sam wiem ze graja jak by niechcieli i ze z niektorymi Klub powinnien powaznie porozmawiac jak maja tak grac jak graja.
Gra nawet nawet dobra byla, Wronka faktycznie jest bardzo widoczny na lodzie, Łabuz jakis zamulony, błedy i chaos faktycznie poniewaz podania zawodnikow sa zalosne chwilami i jak by na jedno oko podawali.
Na play off mam nadzieje ze gra bedzie wygladala jak w pierwszej rundzie.
Gruszka sie ostatnio cos przebudzil i nie jezdzi jak zspany...a poza tym nie bylem jeszcze w tym seoznie na tak nudnym meczu, zadnych emocji
zmeczeni sezonem po trzydziestu kilku meczach? , ludzie to może w sezonie powinny być trzy turnieje po 4 zespoly i koniec a kasy więcej?
Z tym zmęczeniem to Pan Klisiak wymyślił. Fakt mecz na słabym poziomie a wynikało to z tego, że Podhale strzeliło dwie bramki na początku i widać było, że nie chce się im specjalnie przemęczać. Janów nie postawił wysokich wymagań to i mecz wyglądał jak wyglądał. Trzy punkty na koncie i tyle w temacie. Z Sanokiem w piątek już nie będą mieli takiej ślizgawki.

Hej Hej PODHALE!!!
Tomasz 1990. Dobrze gada! Dać mu wodki :) Hej!
ale ze Podhale nie odpuscilo jak z Orlikiem
Raszka wściekły!!! Dlaczego nie był wściekły jak w Oświęcimiu w czasie meczu wygranego przez Podhale po karnych też ktoś ciągle gwizdał? Wtedy co chwilę słychać było gwizdy z okolic boksu nowotarskiego i to gwizdane z premedytacją, w konkretnych momentach, by zatrzymać akcje UNII. I niestety zawodnicy UNII kilkakrotnie "dali się nabrać" na te gwizdy. W tym momencie nie podejrzewam już (a podejrzewałem) że to ktoś z drużyny Podhala, ale prawdopodobnie to jakiś nawiedzony, niespełniony nowotarski kibic, który chciałby wziąć sędziowanie we własne chore ręce.
Po pierwsze:
" Nie zdarzyło się to już pierwszy raz. Apeluję do kibiców aby tego nie robili, bo to nikomu nie pomaga - podkreślał Raszka. "
A po drugie idąc twoim tropem ja myślę że to Rączka, albo ktoś z czwartej formacji Podhala w wolnej chwili sobie pogwizdywał w Oświęcimiu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V