Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8897

Precyzja i mocne nerwy (WIDEO)

2015-01-09 21:25:04

Hokeiści Unii Oświęcim pokonali po rzutach karnych JKH GKS Jastrzębie 3:2 (1:1, 1:0, 0:1, d. 0:0, k. 3:1). Warty podkreślenia jest fakt, że biało-niebiescy wygrali z jastrzębianami po raz pierwszy od 360 dni!


- Ciężko zapracowaliśmy na to zwycięstwo, dając z siebie wszystko. Mieliśmy okazje, by zakończyć ten mecz jeszcze w regulaminowym czasie gry lub w dogrywce. Zabrakło jednak szczęścia - przyznał po meczu Grzegorz Piekarski, doświadczony defensor Unii.

W rzutach karnych fortuna była już po stronie gospodarzy, którzy znakomicie rozpracowali Przemysława Odrobnego. Po strzałach Lubomira Vosatki, Jiříego Zdenka i właśnie Grzegorza Piekarskiego golkiper gości mógł tylko wyciągnąć gumę z siatki.

Sposób na Przemysława Witka, który po regulaminowym czasie gry i dogrywce zastąpił Michala Fikrta, znalazł tylko Leszek Laszkiewicz. Uderzenie Artema Bondarewa padło łatwym łupem rezerwowego bramkarza oświęcimian.


Napór gości i gol Unii

Początek spotkania należał do jastrzębian, którzy starali się narzucić gospodarzom swój styl gry. Michal Fikrt zwijał się jak w ukropie, broniąc uderzenia Laszkiewicza i Němečka. Czeski golkiper burzę braw zebrał w 5. minucie, gdy tylko w sobie znany sposób zastopował strzał Łukasza Nalewajki.

"Nie dasz gola, to go stracisz". I zgodnie z tym hokejowym porzekadłem na prowadzenie wyszli biało-niebiescy. Dobrze do tercji wjechał Peter Tabaček wjechał do tercji i uderzył z nadgarstka. Jego uderzenie odbił Przemysław Odrobny, ale przy dobitce Mateusza Bepierszcza był już bez szans.

- Przemek miał w tej sytuacji sporego pecha. Krążek odbił mu się od barku i trafił praktycznie na łopatkę nadjeżdżającego napastnika - przyznał Róbert Kaláber, trener JKH.

Od tego momentu jego zespół coraz żwawiej szukał wyrównującego gola. W 17. minucie o krok od pełni szczęścia był Leszek Laszkiewicz, który zbił krążek po uderzeniu Tomáša Protivný'ego. Fikrtowi w sukurs przyszedł jednak słupek. Starania gości zostały nagrodzone kilkadziesiąt sekund później, gdy na ławce kar odpoczywał Marek Modrzejewski. Górny uderzył z linii niebieskiej, a krążek odbił się jeszcze od Kalinowskiego i trafił do siatki obok kompletnie zaskoczonego golkipera oświęcimian.

Oświęcimianie odzyskali prowadzenie na początku drugiej tercji, wykorzystując okres gry w przewadze. Na listę strzelców wpisał się Damian Piotrowicz, który znalazł się w odpowiednim miejscu i trafił pod poprzeczkę. Chwilę później na ławkę kar trafił Danieluk i Górny i biało-niebiescy przez 33 sekundy grali w podwójnej przewadze. Nie zdołali jednak wykorzystać tej szansy.

Nalot 
Jastrzębi

Goście rzucili się do szaleńczych ataków. Świetnie grali forecheckingiem i po odebraniu krążka zamykali gospodarzy w ich tercji, rozpoczynając prawdziwy obstrzał bramki Fikrta. Czeski golkiper świetnie bronił swojego posterunku. 

Oświęcimianie szukali swoich szans w kontratakach. Gdy już wyszli spod pressingu rywali świetną okazję zmarnował Marcin Jaros, który po podaniu Mateusza Bepierszcza znalazł się w sytuacji sam na sam z Przemysławem Odrobnym. Uderzył jednak wprost w jastrzębskiego golkipera.

W 44. minucie jastrzębianie doprowadzili do wyrównania. Urbanowicz objechał bramkę i niesygnalizowanym strzałem zaskoczył Fikrta. Spotkanie rozpoczęło się od nowa. 

Oba zespoły miały swoje szanse, by zakończyć je w regulaminowym czasie gry. Dobrych okazji nie wykorzystali Jaros (50. minuta) i Zdenek (55. minuta) z Unii oraz Kulas (57.) i Polodna (58.) z JKH. W dogrywce decydującego ciosu nie potrafili zadać Bryk oraz Kalinowski i Zdenek. W rzutach karnych skuteczniejsi okazali się gospodarze. 

- Dzisiejsze zwycięstwo to także dobry prognostyk przed niedzielnym meczem z Orlikiem Opole, który będzie bardzo trudny. Fajnie wygrywać, gdy wiatr wieje nam w plecy - zakończył Grzegorz Piekarski.

Spotkania nie dokończył Jan Daneček, który w pierwszej tercji z grymasem bólu na twarzy zjechał do boksu. - Jan nabawił się urazu mięśnia czworogłowego uda. Zobaczymy, jak będzie się czuł jutro - wyjaśnił Josef Doboš, trener Unii.

Powiedzieli po meczu:

Róbert Kaláber, trener JKH: - Dobrze zaczęliśmy ten mecz. Mieliśmy przewagę i na samym początku stworzyliśmy sobie trzy doskonałe okazje strzeleckie, ale nie potrafiliśmy ich zamienić na gole. Rywal strzelił bramkę i musieliśmy odrabiać straty. Później sytuacja się powtórzyła. W trzeciej tercji ponownie wyrównaliśmy, ale ostatecznie przegraliśmy po rzutach karnych. Nie da się ukryć, że przez większą część meczu mieliśmy krążek i byliśmy drużyną bardziej aktywną. Niestety nie potrafiliśmy wykorzystać tej przewagi. Jeśli nie zdobywa się bramek, to nie da się wygrać meczu.

Josef Doboš, trener Unii: - Mogę tylko potwierdzić słowa szkoleniowca JKH. Początek w naszym wykonaniu był bardzo słaby. Graliśmy bardzo nerwowo. Konfrontacja z silnym rywalem początkowo ich paraliżowała, wiążąc ręce i nogi. Z biegiem czasu było już coraz lepiej. Wypracowaliśmy sobie kilka świetnych szans, głównie po kontrach. Możemy żałować, że części z nich nie udało nam się wykorzystać. Rzuty karne przebiegły już pod nasze dyktando. Vosatko, Zdenek i Piekarski świetnie wykonali swoje najazdy, a Witek zatrzymał strzał Bondarewa. W całym spotkaniu bardzo dobrze interweniował Michal Fikrt.


Unia Oświęcim -  JKH GKS Jastrzębie 3:2 k. (1:1, 1:0, 0:1, d. 0:0, k. 3:1)
1:0 - Bepierszcz - Tabaček, Modrzejewski (6:43),
1:1 - Górny - Laszkiewicz, Rompkowski (17:19, 5/4),
2:1 - Piotrowicz - Vosatko (20:28, 5/4),
2:2 - Urbanowicz - Steber, Danieluk (43:33)
3:2 - Zdeněk - decydujący rzut karny

Rzuty karne:
Unia: Vosatko (+), Zdeněk (+), Piekarski (+)
JKH: Bondarew (-), Laszkiewicz (+).


Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) – Robert Długi, Dariusz Pobożniak (liniowi).
Minuty karne: 8-12.
Strzały: 36-47.
Widzów: ok. 1000

Unia: Fikrt (65:00 Witek) – Vosatko (2), Vizváry; Piotrowicz, Daneček, Wojtarowicz – Ciura (2), Gabryś; Jaros, Kalinowski (2), Zdeněk – Piekarski, Šindelář; Szewczyk, Komorski, Adamus – Bepierszcz, Tabaček, Modrzejewski (2) oraz Fiedor.
Trener: Josef Doboš.

JKH: Odrobny - Rompkowski, Němeček (2); Urbanowicz, Ł. Nalewajka, L. Laszkiewicz (2) - Bryk, Protivný (2); Danieluk (4), Polodna, R. Nalewajka - Kantor, Górny (2); Przygodzki, Bondarew, Kulas - Pastryk; Marzec, Steber, Drzewiecki.
Trener: Róbert Kaláber.






Powrót

Komentarze:

Oj Przemuś, Przemuś... Jak dziecko we mgle w tych karnych. Żeby nawet taki wirtuoz hokeja jak Piekarski robił Cię jak juniora?
Piekar akurat jest jednym z najlepszych w Unii...
Od Piekara to sie od]&baj. A Przemek nie zjadł snickersa i tak sie skończyło
Czepek chlopczyku to ty masz chyba na mózg założony. Chciał byś takiego Grzegorza u siebie d*****. Brawo chłopaki, udało się, nawet Wiciu dołożył cegiełkę. Mecz nie za ładny, ale z Jastrzebiem zawsze są takie. Ważne ze w końcu wygrany i to cieszy. Nie wierzyłem,wiem to błąd bo wiara czyni cuda. Udało się. Graty dla pokonanych i jej wiernych kibiców. Nasi musieli polecieć z kurw..., śmieszne i żałosne,wstyd za taki doping. Pozdro dla normalnych i do kościoła w niedziele o trzy punkty z Opola.
Kesenda, zgadzam sie. L daremny doping, do tego bluzgi. Niech juz sobie odpuszcza tą błazenade. Jastrzebianie w kupie 10 głośniejsi
starysatyr coś Ci powiem lepiej zajadać się paluszkami co??? większość osób na mecz to przychodzi sobie tylko posiedzieć pojeść popić i tyle więc dobrze że chodź jest parę takich osób z Lki co pokrzyczą bo inaczej ta hala to miała by grobową ciszę...
W co.
Na przykład.
Oj Unia 6 pozycja ciekawe czy walka o utrzymanie
mecz się podobał brawo dla naszych grajków. choć przegrana to było widać wielką ochotę do walki.
A wyniki jeszcze przyjdą
Niektórzy nawalają na Przemka ,a przecież on zatrzymał dwa razy w sytuacji sam na sam naszego Jarosa.
Brawo Unia!:D zagrac tak samo albo lepiej z Orlikiem i bedzie git :)
Jaros to niech sobie da juz spokój z graniem jak nie może nawet wykorzystać takiego podania od kalinowskiego do pustej bramki to już naprawdę padaka. Ale brawa dla Witka!
Jeszcze pretensje do Kalinowskie miał!!!
Gra naszych w 3 tercji to masakra. Dobrze że sie udało dotrwać. Nieporadność, gubione krążki, straty w swojej tercji i zmarnowane szanse. Z drugiej strony kępa, ślepy kret, nie widział fauli. Zamiast 5 na 3 przez póltorej minuty to dał kare naszemu za nic i wyrownał składy. Ewidentne podcięcie Jastrzebia w dogrywce puszcza, 4 na 3 to fajna przewaga. Jest dramatyczny gość.
https://www.youtube.com/watch?v=lBmsc5rkUlI
Qrna wiedziałem, że nasi to zrobią... a mogliśmy mieć Sanok i Tychy na wyciągnięcie ręki.
Unia tak dobrze czy nasi cały czas to samo?
Dlaczego,jak druzyna gospodarzy przegra lub wygra,zawsze ktoś zlosliwie komentuje,ze nasi słabo a przeciwnik jeszcze słabiej,albo ze mecz brzydki bo to zawsze jak się gra z JKH.Ale mniejsza z tym,wczoraj pisałem niech wygra lepszy,lepiej dysponowany zespol,niech będą emocje do samych karnych i się spelnilo,a ze nasi przegrali,cóż,faktycznie ten Odrobny{bladyna bez cycków}mogłby lepiej bronic te karne,ale zawsze to wywieziony 1 pkt,a punkcik do punkcika to już każdy wie,moze mieć ogromne znaczenie na koniec kolejki.Acha i znowu slyszalem jazda z kur....pisałem kiedyś jacy to kur??? to gracze hokeja,to zawodnicy,ale zawsze w stadzie znajdzie się czarna owca.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V