Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10746

Efektowne przełamanie "Pasów" (WIDEO)

2015-01-09 21:44:47

Comarch Cracovia po bardzo dobrym spotkaniu pokonała GKS Tychy 5:2. Bardzo dobre zawody rozegrał Damian Słaboń, który zdobył jedną bramkę oraz zanotował trzy asysty.

Zacięta pierwsza tercja

Kibice Cracovii w piątkowy wieczór zgromadzili się w hali przy ulicy Siedleckiego w nadziei, że ich zespół zdoła w końcu przełamać fatalną passę w Polskiej Hokej Lidze i odnotować upragnione zwycięstwo. Gospodarze założenie na dzisiejsze spotkanie mieli jedno – wygrana za trzy punkty. Realizację tego celu rozpoczęli jednak fatalnie. W 5. minucie szybkie kary złapali Maciejewski oraz Stoklasa przez co GKS przez niemal półtorej minuty grał w podwójnej przewadze. Na szczęście dla krakowian zespół z Tychów nie zdołał wykorzystać tej okazji na zdobycie gola.

Co się odwlecze to nie uciecze. W 10. minucie starcia Kogut odzyskał gumę na niebieskiej po czym znalazł się w sytuacji sam na sam z Radziszewskim i pewnie pokonał go strzałem z nadgarstka. Krakowianie na to trafienie zdołali jednak dosyć szybko odpowiedzieć. Już w 12. minucie tercji było 1:1 za sprawą Noworyty, który piekielnie mocnym strzałem spod niebieskiej obił poprzeczkę bramki Žigárdy'ego i guma wylądowała w siatce.

Cracovia długo nie utrzymała remisowego rezultatu. Niespełna trzy minuty później Tychy ponownie wyszły na prowadzenie. Kartoszkin podał zza bramki do Galanta, który bez najmniejszych problemów wpakował krążek do siatki “Radzika”.

W ostatniej minucie pierwszej odsłony ponownie mogliśmy mieć remis przy ulicy Siedleckiego w Krakowie, ale Sebastian Kowalówka nie zdołał wykorzystać zamieszania pod bramką GKS-u i skierować krążka do niemal pustej bramki tyszan. Ostatecznie po 20. minutach gry goście prowadzili 2:1.

Wybuchowa odsłona “Pasów”

W drugiej tercji spotkania Cracovia grała jak z nut. Podopiecznym Rudolfa Rohaczka wychodziło niemal wszystko. Na kolejne wyrównujące trafienie kibice “Pasów” musieli poczekać do 28. minuty starcia kiedy to Sebastian Kowalówka przedostał się przed bramkę Žigárdy'ego i ze stoickim spokojem pokonał golkipera tyskiego zespołu.

Gospodarze poszli za ciosem i chwilę po tym GKS przegrywał już w Krakowie. Maciejewski zdołał przyjąć podanie Valčáka przed bramkę i po ładnym strzale z nadgarstka młodego defensora “Pasów” guma ponownie zatrzepotała w bramce gości.

Stracone prowadzenie wyraźnie poddenerwowało zawodników tyskiego GKS-u czego efektem był ostry pięściarski pojedynek, rodem z NHL, który stoczyli Guzik oraz Valčák pod koniec drugiej odsłony. Obaj zawodnicy za bójkę otrzymali kary meczu, a Cracovia dodatkowo grała przez dwie minuty w przewadze dzięki karze mniejszej nałożonej na Galanta. Szansę na zdobycie kolejnej bramki bezlitośnie wykorzystali gospodarze i w 38. minucie, po pięknym uderzeniu Pasiuta, było już 4:2 dla Cracovii.

Nieskuteczna gra tyszan

Ostatnią tercję spotkania Cracovia rozpoczęła od niemal czterominutowej gry w osłabieniu po podwójnej karze mniejszej nałożonej na Fojtika w ostatnich sekundach poprzedniej części gry. Krakowianie świetnie spisywali się jednak podczas gry w osłabieniu, nie pozwalając tyszanom na spokojnie rozegrane gumy w tercji ataku.

Kolejne minuty upływały, a GKS nie mógł znaleźć sposobu na pokonanie Radziszewskiego, który raz po raz odbijał kolejne uderzenia ze strony przyjezdnych. Co nie udawało się gościom, udało się po raz kolejny gospodarzom. W 52. minucie starcia świetną dwójkową akcją popisał się duet Pasiut – Słaboń i Cracovia podwyższyła swoją przewagę do trzech bramek. Wynik w ostatnich ośmiu minutach meczu nie uległ już żadnym zmianom i w ostatecznym rozrachunku Cracovia pokonała GKS Tychy 5:2.

Powiedzieli po meczu

Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii: - Pierwszą tercję zagraliśmy zbyt asekuracyjnie, co wykorzystał przeciwnik. Nie była to idealna odsłona w naszym wykonaniu. W ostatnich dwóch tercjach, a przede wszystkim w drugiej zagraliśmy znacznie lepiej. Trzecia tercja to również dobra gra. Kontrolowaliśmy wynik, Tychy musiały gonić, a nam się udało zdobyć piątą bramkę i dowieźć ten wynik do końca.

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - Myślę, że spotkanie rozstrzygnęło się w drugiej tercji, gdzie po niezłej w naszej wykonaniu pierwszej odsłonie, w drugiej zagraliśmy fatalnie. Straciliśmy w niej bramki na własne życzenie. W trzeciej tercji dobił nas gol z kontry i właściwie mecz się zakończył. Ale tak jak powiedziałem - kluczowa dzisiaj była druga tercja, w której zagraliśmy po prostu słabo.

Comarch Cracovia – GKS Tychy 5:2 (1:2, 3:0, 1:0)

0:1 – Kogut – Besch (09:32)

1:1 – Noworyta – Słaboń (11:59)

1:2 – Galant – Kartoszkin, Kogut (14:38)

2:2 – S. Kowalówka – Słaboń, Pasiut (27:55)

3:2 – Maciejewski - Valčák, Kalus (29:03)

4:2 – Pasiut – Słaboń, A. Kowalówka (37:29, 5/4)

5:2 – Słaboń – Pasiut, S. Kowalówka (51:27)


Sędziowali: Tomasz Radzik - Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski.

Minuty karne: 35 - 33 min.

Widzów: ok. 1500.


Cracovia: Radziszewski (R. Kowalówka) – A. Kowalówka, Noworyta, Pasiut, Słaboń, S. Kowalówka – Wajda, Liotti, Fojtik (4), Valčák (5+20), McCauley – Kłys (2), Maciejewski (2), Kalus, Kozłowski, Stoklasa (2) – Kruczek, Witowski, Fraszko, Wróbel, Wiśniewski.

GKS Tychy: Žigárdy (2) (Kosowski) – Pociecha, Sokół, Woźnica, Bagiński, Vitek (2) – Wanacki, Kotlorz, Kogut, Kartoszkin, Galant (2) – Ferenc, Mojžíš, Majoch (2), Rzeszutko, Kuzin – Besch, Guzik (5+20), Kolusz, Różycki.







Powrót

Komentarze:

Sędziowanie jak najbardziej na "plus"

Graty dla Cracovii.. nie istnieliśmy w drugiej i trzeciej tercji
ale ze Guzik oklepal Valcaka??!!
Chora sytuacja..! Guzik okładał go bez niczyjej pomocy w parterze, sędziowie zdecydowali wkroczyć(pomóc wstać Valcakowi) po czym się rozjeżdżają.. Taki popis może dać tylko jeden duet.

Guziec trzymaj się
Drodzy Panowie komentatorzy TVP Sport, to że dwóch hokeistów w czasie meczu bije się "jeden na jednego" to naprawdę nie jest największe zło. Ludzie oglądają ten męski sport również dla ostrych wejść ciałem i bójek (szczególnie ci, którzy nie obcują z tą dyscypliną na co dzień). To stwarza widowisko i rodzi emocje, których widz oglądający sport się domaga.
Chciałbym nadmienić, iż biją po uszach wasze komentarze jakoby" zawodnikom nie potrzebnie puściły nerwy", "takie zachowanie jest niedopuszczalne", bądź "na pewno słusznie nie zobaczymy już obu agresywnych Panów w dzisiejszym spotkaniu", "takie zachowania powinny być wykluczane z gry w hokeja". Za przeproszeniem, rzygać mi się chce jak słyszę coś takiego...
Ech szkoda 3 punktów ale zwyciestwo zasłużenie dla Krakowa. 2 tercja poza zasiegiem naszych. Gratulacje. GKS spinac dupska :-D.
Cracovia dziś zdecydowanie lepsza. Pasiut i Słaboń świetne zawody. Gratulacje. Nasi muszą sie otrząsnąć, bo od PP już trochę czasu minęło.
Bardzo dobrze że Guzik dostał manto od Valcaka bo może zrozumie że trzeba trenować, grać a nie być tylko prowokatorem. No i jeszcze tchórz Galant napadający z tyłu na Valcaka - żenada.
Myślę że do końca nie przemyślałeś swojego wpisu..no chyba że jutro zaskoczysz.Graty dla Cracovi.
Guzik przewrócił na lód Valcaka i od razu doskoczyli sędziowie i zaczęli ich rozdzielać i do tego czasu było wszystko ok. Ale Valcak nie mógł się chyba z tym pogodzić i zaczął z furią okładać Guzika nawet jak ten leżał. Gdzie byli wtedy sędziowie? Wydaje mi się, że Kacper nie odpowiadał na ciosy, bo może myślał że Valcak dostanie większą karę a tu taka lipa.
Tak więc "torre" na drugi raz pisz tak jak było a nie jakieś swoje opowiadania.
Siara nie tłumacz Guzika.Nie odpowiadał na ciosy bo nie mógł? Valczak jest duzo silniejszy i go zlał! Wtrącił sie Galant bo widział co sie swieci ?
może go i trochę tłumaczę ale leżącego się nie "kopie"
Knefel popełnił błąd, że leżącemu na lodzie Valcakowi zajechał z kolana. Pewno za to kara meczu i przypływ adrenaliny u Valca. Runął mit kolejnego Tyskiego zabójcy.
Podobno kiedyś był mit sanockiego zabójcy Majka..?Młody Guzik nie uciekał przed Valcakiem.Szacun KNEFEL!Minięcie Dutki i drugiej piaskarki z Sanoka w finale PP POEZJA.
Przed leżącym nie, ale jak Valcak już sie podniósł...skoro mowa o piasku, to jak by tam był to na pewno Guzik by schował w niego głowę bo ramiona nie wystarczały:)
jak słychac spikerów spotkania to juz wiadomo wszystko...kto kogo najpierw położył i kto przy czyjej pomocy wstał i oddał
Danton, przy takiej "podbramkowej" sytuacji, zapewne bez wyprowadzenia ciosu jechałby tyłem w stronę boksu kar, patrząc na przeciwnika i dyskutując z sędzią że go ktoś zaczepia. Taki odruch bezwarunkowy.
Nono,a brameczki gdzies mozna zobaczyc???
Po 1szej tercji pomyślałem q...a kolejny mecz w plecy.
Dwie następne pokazały Cracovie jaka chce sie oglądać.
Mnie najbardziej jednak cieszy świetna gra Slabonia bo w tym sezonie trochę ponizej poziomu do jakiego nas Damian przyzwyczaił przez ostatnie lata. Oby tak już było do końca sezonu.

Był!!! Będzie !!! Jest !!!

Cracovia&Gks
Co do gry Słabonia, który dawno, dawno temu był jednym z moich ulubionych zawodników - jest w.g. mnie zdolnym leniem. Zauważ jak rzadko przebywa na lodzie: zrobi jedno, dwa, maksymalnie trzy wyjazdy na pozycję na niebieską linię do ataku gdy krążek jest w tercji obronnej Cracovii - nie dostanie dobrze dogranego krążka w krótkim okresie i zjeżdża na zmianę. On, w porównaniu do reszty zawodników, przebywa na lodzie chyba o połowę krócej.
Na prawdę polecam czasami poobserwować go indywidualnie.

Dziś jednak nabił statystyki.
Tak sie składa, ze jest on rownież mym ulubionym graczem Pasów, wiec muszę zareagować i stanąć w jego obronie:)

Fakt, ten sezon nie należy jak na razie do udanych w jego wykonaniu. Natomiast moim zdaniem Damian (zabrzmi to infantylnie) jest ojcem sukcesów Cracovii ostatnich lat. LL był niekwestionowaną gwiazda Pasów i królem strzelców, natomiast Damian był "mózgiem" drużyny.wiele akcji zakończonych golem było wypracowanych właśnie przez niego. Potrafił wziąć ciężar gry na siebie.
Zgadzam się z Tobą, dlatego nie pisałem że jest on słabym zawodnikiem. Oby przebywał dłużej na lodzie co byłoby pożytkiem dla całego zespołu bo rozgrywać krążek potrafi.
Wszystko na to wskazuje,że finał PP z Sanokiem był wielkim fuksem
3-1? + nie istnienie w 3 tercji mimo gry 5 na 3? tak to było?
Uuuu, po co te nerwy ;)
najwieksy pozytyw meczu to oklepanie tego szczawia Guzika, brawo Patrick !
przynajmiej sie postawił nie to co dawton....
Kolego to żaden pozytyw . jedyny pozytyw moze wyjdzie z tego jeden ze Sejba wreszcie zrobi z nim porzadek. Młodzik, choc dobry zawodnik ,powinien nerwy wyładowac w grze a nie w bijatyce, potem dochodzi kara + osłabienie i wynik gotowy, co było z Sanokiem bo bitce z Dantonem. Zagryź zęby i cheja do ataku. Jednak Kraków dzis mimo wszystko był lepszy. Gratulacje!! a Tychy...spinac zady ;)
po jakiej bitce z danonkiem? po tym, jak danonkowi poslal kilka strzalow w pysk a ten schowal sie za sedziami? to nie byla zadna bitka, tylko zbicie dałtona czy jak mu tam.
Witia tak Guzik się przynajmniej postawił ale na nogi po to by dostać wpi....l
postawil sie z Galantem do spolko heheehhe, brawo Patrick !
miernoto, ile to razy napisałaś w tym temacie? to teraz idź, wytrzyj okularki i zobacz jak było, jeszcze raz. A jak nie zrozumiesz, spytaj taty, potem wujka, dziadka itd.
Jeżeli tacy jak Radzik sędziują PHL, to wyobrażam sobie jaki cyrk jest w niższych klasach rozgrywkowych. Powinni badać go alkomatem przed wejściem na lód.
Artur, mam nadzieję, że robisz screeny dot. pisania pod nieswoim meczem.
Czy sportowcy Valcak i Guzik zapomnieli o sztamie?
a co ma Valcak i Guzik do długoletniej sztamy kibicowskiej ? :D
tekst miesiąca na tym portalu, chociaz myslalem ze wpisow deho nikt nie przebije.
To pytanie do mnie?

To sportowcy przeciwnych drużyn w meczu mają sztamę? Jeśli by tak było to każdy mecz kończyłby się ślizgawką i remisem. Ale nie wiem, bo nie jestem sportowcem.
taka sztame a sie piwem obrzucaja,
oj nieladnie nieladnie....

zaraz zaraz ale czy to napewno bylo piwO?!
hehe miernoto, byłem na meczu, nikt mnie piwem nie obrzucał. siedziałem w tyskich barwach na trybunie, nikt mnie nie zaczepiał, wrecz przeciwnie, po meczu odprowadzili do samochodu.

sanockim z roku na rok bardziej zalezy na skloceniu innych ze sobą.
Widzę Konradzie, że zrozumiałeś aluzję;) A po blehhu, pomimo ze napisał "myślałem" niczego takiego się nie spodziewamy.
hehe - m.in. Ty spowodowałeś, że od dziś najbardziej "medialną" drużyną już nie jest Ciarko Sanok (ilość komentarzy pod meczem - twoje kryterium).
Z tego co widze, najbardziej aktywni sa jak zwykle, sanoccy chuligani.

Tak to jest, gdy klub nazywa sie pbs sps sratata, to zamiast podniecac sie swoimi osiągnięciami, kibicuje sie innym.
Jeszcze jedno. Trzeba byc zaslepiony sanockim hipokrytą, by nie widziec, ze to najpierw Guzik przycisnął Valcaka do bandy, potem wyłożył go na lód i dopiero gdy dwójka liniowych zdjęła Guzika z Valcaka i trzymala go, ten zaczął okładać Guzika. Zreszta, po Guziku nie widac bylo sladu walki.
Inna kwestia, Guzik nie sciagnal rękawic, Valcak tak.

No ale cóż, sanockim netowym hools`om chocby im klatka po klatce pokazac, nie udowodnisz, oni wiedzą wszystko bo są najmądrzejsi.
blehh oglądałeś powtórki? kto tu kogo przycisnął? walka przy bandzie jakich wiele z tą różnicą że zakończyła się upadkiem obu, kto na kim lądował, kto przez kogo leciał miało tu drugorzędne znaczenie, tak naprawdę wszystko zaczęło się w parterze, a nie jak próbujesz wyjaśniać na bandzie, po drugie owszem liniowi zciągneli Guzika tylko że ciężko by ściagali Valcaka gdy ten akurat wylądował na dole a to że Guzik dostał oklep (rekawicy nie sciagnal bo i nie mial po co, obie rece mial zblokowane) raczej zawdziecza probie uderzenia kolanem, Valcak sie dosc mocno wpienil a przy takich szamotaninach czasami glupi odruch moze wlasnie skonczyc sie mocnym mordobiciem, masz watpliowsci kto by to wygral gdyby sie mieli normalnie boksowac? na koniec czy Ty napawde myslisz ze Valcak chcial go zabic ze probujesz wmawiac innym ze jeden bil (nieudolnie) a drugiemu nic nie bylo bo taki jest twardy?
quentin, wiec zobacz powtorke raz jeszcze. Owszem, walka na bandzie jakich wiele. 1:06 Guzik posyła na bande Valcaka, 1:11 Valcak trzymajac Guzika w okolicach szyi przewraca go na lód też się wywracając, Guzik będąc na Valcaku zaczyna go okładać.
Dalej, 0:20 - dwójka sędziów ściąga Guzika z Valcaka, 0:27 Valcak oddaje pierwszy cios gdy Guzik jest trzymany przez dwójke liniowych. Liniowi puszczają Guzika dopiero wtedy, gdy Valcak osiągnął przewage w stójce.
Reasumując, pojedynek jakich wiele i jakich wiele powinno być. Ani Guzik ani tym bardziej Valcak, nie chcieli odpuścić i szacunek dla nich dwoje.

Za to srodkowy palec dla sanockich napinaczy, ktorzy szukają każdej okazji, by sprowokować kibicow i skłócić ich ze sobą.

ps. Danonek od Valcaka czy Guzika zebrałby takie lanie, że nawet nie podjeżdża do nich, skupiając sie na juniorach.
blehh idź do okulisty *u i nie siej zamętu Guzik dostał wpie...l i może dobrze w końcu może zacznie grać z głową a nie prowokować i osłabiać drużynę .
OBLECH a Bagiś tylko potrafi sprawę do sadu oddać to jest dopiero kompromitacja... . ten to dopiero nie ma jaj... .
Jakby mi gośc tak zrobił że wyzywał itp to na lodzie nie patrzyłbym czy są sędziowie czy nie ale bym dopadł i oklepał jak to mówisz .
No ale do tego trzeba mieć jaja jak pisałem.. .
Ale #34 za szybko ucieka i się chowa za sędziami.
Prawdziwy mężczyzno, dlaczego twierdzisz że jestem z Krynicy?
Ciarko-okapy kuchenne Podkarpacki Bank Spółdzielczy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Klub Hokejowy Sanockie Towarzystwo Sportowe Sanok
"Sanockie Towarzystwo Sportowe" - tego akurat w nazwie klubu nie mają!
Gornik GKS Polonia Piast MKH Tysovia TTS Gornoslaski Klub Sportowy sie odezwal! :D
hehe, źródło proszę.
zrodlo jest w glowie tych co znaja historie !
Źródło pełnej aktualnej nazwy klubu.
Klub hokejowy z Sanoka: Ciarko PBS Bank Klub Hokejowy Sanok spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
źródło j.w.
Wieje hipokryzją: Obecna nazwa: Górnośląski Klub Sportowy Tychy
(Tyski Sport S.A.) a poprzednie: W latach 1992-1996 klub zmienił nazwę na MKH Tysovia Tychy. Następnie przez 3 sezony działał pod nazwą TTS Tychy (Tyskie Towarzystwo Sportowe), a od 30 sierpnia 1999 istnieje jako Górnośląski Klub Sportowy Tychy.
Nie neguje nazwy żadnego klubu MKS Cracovia teraz Comarch Cracovia czy KKH 100% Hortex Katowice a już nie mówie ile klubów było w Krynicy tylko żeby się pozbyć długów. Każdy jak widać orze jak może, bieda czy bogactwo do tego zmusza, to chyba lepiej niż całkowita likwidacja?
Guzik obity jak niegdys Krzak przez Czuy'a heheh
Ta spinka na lodzie, to była kwintesencja tego meczu, wisienka na torcie. Było bardzo gorąco,Cracovia ostatnio same porażki, musiała wygrać. GKS jest silny, ale to nie jest ten moment sezonu, by lider z taką przewagą szarpał "za wszelką cenę" zwycięstwo. Pasy dziś gryzły lód. A spinka? Własnie dla tego kocham mecze Cracovia Tychy, jest ostro, jest walka, siedzi jeden obok drugiego na trybunach i każdy ma co innego na myśli krzycząc: "lej chama!" a potem i tak piwko wspólnie się wypija, obiektywnie oceniając - ten przegiął - czy temu odp*e*doliło. Nawet z zawodnikami sie jeden z drugim podzieli;) To jest ta zdrowa dzikość agresji w hokeju, którą tak lubię. Raz się wzieło i rozładowało i gramy dalej! Choć to była jedna z bardziej ... nazwijmy to hardcorowych walk na lodzie, to musicie przyznać, że mecz był bardzo spokojny pod względem łamania przepisów (z poziomu trybun nie ocenię podejrzanych dwóch zagrań wysokim kijem - rozmyślne czy nie - i jeszcze pan sedzia od strony boksu Cracovii gwizdał chyba każdy prawdopodobny spalony). Pozatym meczz bardzo przyzwoity. Na gorąco powtórzę, Pasy chyba musiały, GieKSa chyba nie chciał się przemęczać, bo warunki postawiono im niemałe w drugiej kluczowej tercji. Trzeba sobie kiedyśbudować menalnośc zwyciezcy;)__________PS. wspomniane było w komentarzach powyżej nazwisko Dantona kilkukrotnie, gdyby był w tym meczu, było by mniej hokeja, a dużo więcej chamstwa + bijatyk - ot taka to własnie różnica. _________PS2. Nie śmiałbym nazwać Słabonia leniem. Raz go oceniam dobrze, raz nie dostrzegam, ale czy pracuje dla drużyny to oceniam po wypowiedziach, lub pośrednio po czasie spędzonym na lodzie - trener wie lepiej. Może z wiekiem ineczej się trzeba ustawić do gry, nie wiem, niemniej statystyki nabija, a odpowiednie statystyki dają mistrzostwo! Nie! Leniem bym go nie nazwał!
byłem na meczu,Guzik sam sobie winny nie chciał wstac z Valcaka w okolicach bulika i sie zaczęło,sędziowie liniowi zaspali i nie rozdzielili zawodników,Kacper powinien skupic sie na hokeju bo tu jest mocny a walka z Valcakiem to raczej nie jego liga i efekty widoczne,natomiast co do Galanta to kibic w walce 1-1 sie nie wpierdala i tak jest w ligach zawodowych panie Radku za to dostałes 2 min i Cracovia strzeliła bramkę kluczową dla całego spotkania....ani nie pomogłes koledze ani drużynie...
O czym wy pindolicie??? Jaki oklep dostał?? Sam go okładał w najlepsze. Sędziowie się jak zwykle nie popisali, dali mu się podnieść a że Valcak jest u siebie to nie chciał okazywać po sobie że musi tu dostawac w pape.. Naciągnąć bluze hokejową z ochraniaczami i okładać na oślep każdy potrafi.I wtedy sędziowie mogą patrzeć w najlepsze..

Pzdr dla normalnych
Meczu nie oglądałem więc gry oceniał nie będę... natomiast pragnę nawiązać do tego wideo.. heh, Guzik dostał po twarzy niczym #Danton #od #Majocha.. Wiecie co mnie ciekawi bardziej ? Zostało użyte określe nie że Guzik sprowokował Valcaka.. TO GUZIK PROWOKATOR ?! pytanie brzmi czemu teraz nie powstają artykuły " Guzik prowokator " "Guzik nie może być bezkarny".. czemu ? no tak, ale ten temat zostanie pominięty przez pana Białońskiego który zapomni o tym prawie tak #szybko #jak #Wroka... Proponuje przemyśleć pare spraw :) miłego dnia, pozdrawiam :)
Świetny mecz i zasłużone zwycięstwo. Efektowna gra i sporo indywidualnych i błyskotliwych akcji (brakowało mi tego na PP). Niestety wciąż proste błędy w obronie (u obu drużyn). Przy przewagach 5 na 3 jeśli nawet nie strzeli się gola, to wypada choć zmęczyć porządnie obrońców i (przede wszystkim) bramkarza.. tu tyscy się nie popisali. Co do bójki to kto kogo i w co to można zobaczyć na powtórce, ale reakcja sędziów jest dla mnie zagadką. Chyba miało powiać NHL'em... wyszło jak zawsze.
i rzucacie w nich ????????? to jacyś dobrzy koledzy !
Jak zawsze nasi siłą chcą wygrać mecz jak nie moga strzelić bramki to znajdzie się jakiś zadymiarz tym razem był to Guzik. Guzik to była Twoja porażka rzucasz się szczylu a dostajesz wpi....l dzisiaj Valcak chyba dał Tobie niezłą szkołę walki *u następnym razem daruj sobie zaczepki bo znowu dostaniesz wpi...l
Proponuję się zapoznać, bo kiedyś była o tym mowa:
http://raporty.instytut.com.pl/report=76d228962ec58aba417ac32502761f87f23a6760&action=view
Jestem z Sanoka, ale Valcak ma mój szacun , że wpier.dolił temu cwaniakowi Guzikowi. Już od kilku meczów prosił się o oklep , aż wreszcie trafił na swojego. Brawo Patrick.
stsrygrajek - jak guzik taki mocny niech sprobuje ze Strzyzowskim. tyle w temacie
styzowski swoje 5 minut miał z gwizdkiem w play off i dostał ciosa i uciekł
Strzyżowskim*
Jechać dalej! 100 postów blisko!
Gratulacje dla Cracovii za konsekwentną grę do końca. Brawo Kacper za podjęcie walki z Valcakiem, który jest konkretnym fighterem.
ps, teraz obejrzałem powtórkę tej walki. Guzik sprzedaje ciało Valcakovi przy bandzie, ten łapie go rękawicą za twarz po czym Guziol go powala na zol i okłada. Niestety sędziowie zachowali się jak amatorzy, bo jak już rozdziela się zawodników, to na dobre. Pozwolili Parikowi wstać i doszło do drugiej części konfrontacji, gdzie Guzik dostał po papie ;) Moja subiektywna ocena tyego starcia. Jeszcze raz gratulacje Kacper i Patrik.
Ludzie-o czym Wy piszecie? No dobra-niech Wam będzie-słuchajcie Słowa Objawionego :) To był mecz hokeja. To taka gra, w której kilkudziesięciu opakowanych kolesi ugania się po lodzie za takim małym czarnym gówienkiem, którego nie widać na ekranie. Gra ta polega na tym by toto małe czarne wbić pomiędzy takie czerwone rurki, oraz na tym by przy okazji pookładać się kijami po kończynach a pięściami po buziach. I w meczu, który wczoraj na żywo i w kolorze obejrzałem było to, co być powinno-bramki, interwencje bramkarzy, faule, osłabienia (w tym podwójne), była świetna bójka. Wszyscy kibice hokeja powinni się cieszyć, że taki mecz transmitowała TVP, bo był bardzo dobrą reklamą hokeja. A bez reklamy i promocji takiej ja ta, a za nią idą pieniądze, nasza mizeria hokejowa pozostanie mizerią (bez śmietany). I nie ma to znaczenia, czy jesteście z Krakowa, Tychów, Oświęcimia, Sanoka, Jastrzębia i innych miast "hokejowych". To była taka "nasz mała eNeJDżel" ;)
A Danton? - nie widziałem wczoraj go na lodzie, a dość blisko siedziałem. On u nas czy w Tychach grał? Chyba kijowy krążkopchacz z Niego musi być, że go wczoraj ani jeden trener na lód nie posłał ;) Więc skoro Go wczoraj na lodzie nie było, to osochoooo? Co to za rojenia?
Przy taki poziomie polskiej krążkowej wszyscy my-kibice-powinniśmy być razem. Jeździć do siebie na mecze, siedzieć w swoich szalikach a po zawodach chodzić na wspólnie na piwo, bo ja sami się będziemy zagryzać, to nikt poważniejszy się nami nie zainteresuje (popatrzcie na siatkówkę jak ona się rozwinęła, między innymi dzięki kibicom). I nie jątrzyć, że Kraków, Tychy, Sanok czy co tam jeszcze.
Dzięki dla Tychów za walkę i świetne widowisko :) Cieszę się, że wygraliśmy po takim meczu :)
No z nawiązaniem do sukcesu siatkówki troszeczke Cię poniosło. Grać w siatkówkę, piłkę kopaną czy ręczną każdy miał okazję, bo nie trzeba do tego specjalnych warunków. W hokeja na lodzie raczej mało kto na wfie grał i dla nas to wciąż "egzotyka". Koszty transmisji i kiepskie warunki na ligowych halach odstraszają telewizję a bez niej o sponsorów trudno... i o kibiców również. Tu niestety trzeba wyjść poza PZHL i walczyć o każdy kawałek lodowiska z naszymi nowowybranymi samorządowcami... i czekać i kibicować. ;)
@KSC
Poniosło powiadasz? ;) Może trochę, ale... Im więcej ludzi będzie oglądać (dobry) hokej, tym więcej będzie się mi interesować. A przecież na mecze nie chodzą tylko niewyżyte gimbusy. Chodzą właściciele mniejszych i większych firm, jacyś decydenci, dziennikarze i inne osoby, które mogą sypnąć trochę grosza albo chociaż rozreklamować ten sport w mediach bądź w swoich znajomych. Taka szeptana propaganda ;) I nawet jak ludzie, którzy świeżo zainteresowali się hokejem (choćby po finale PP lub tym meczu), nie sypną grosza na "profesjonalnych" krążkopchaczy, to może dofinansują jakieś zajęcia w szkole, jakieś sekcje, szkółki hokejowe albo chociaż swoje dzieci poślą na treningi.
Dlaczego napisałem o siatkówce? - bo w tym sporcie wielu ludzi zorientowało się, że można na tym zarobić przez inwestowanie=sprzedając gadżety, koszulki, wydając książki. I wszyscy są zadowoleni - oni zarabiają a dyscyplina ma promocję (i to z efektem kuli śnieżnej-im więcej osób chodzi na mecze, tym więcej osób chodzi na mecze ;) I zrobili to dlatego, że poszli kiedyś z żoną/dziewczyną/chłopakiem/mężem na mecz i zobaczyli, że to fajne, że nie lecą "wuje" i "biurwy" z widowni, że jest szybko, do przodu i ludzie się świetnie bawią. Im więcej ludzi zainteresowanych, tym, statystycznie, więcej kasy i promocji.
Jedyna rzecz, która wczoraj była "w plecy", to ten nieszczęsny kubek. Bezmózgi troglodyta który to zrobił IMO nie jest godny miana kibica Cracovii (i kibica w ogóle). Mam nadzieję, że Hektor go dopadł, obił odpowiednio kości a teraz sąd dopierdzieli mu taką karę, że się na meczu nie pokaże przez najbliższe 10 lat i nie wypłaci przez 20 kolejnych. Rzekłem!
Masz rację. Nie chodziło mi o to, że w Polsce nie ma kibiców hokejowych. Chodzi mi o to, że okres kiedy była szansa na szybki rozwój hokeja w naszym kraju (czyli koniec lat 90tych) bezpowrotnie minął. Siatkówka ma tą gigantyczną przewagę, że miast, w których można ją zobaczyć na żywo na przyzwoitym poziomie jest dużo więcej. Ponadto kiedy zaczął się bum siatkarski mieliśmy już historyczne sukcesy a graliśmy i (wtedy) odpadaliśmy z najlepszymi i oglądaliśmy to na TVP1.
to są komentarze po meczu Tychy-Sanok czy pomyliłem artykuł....
najwyższy czas tu wprowadzić facebookowe komentarze... bo to co ostatnimi czasy się tu wypisuje to jest żenada! Wtedy każdy komentarz będzie podpisany imieniem i nazwiskiem. Wyeliminuje się w ten sposób napinaczy bo co poniektórzy to już naprawdę mają jakieś tyskie kompleksy.
prawda taka ze jakby nie sedziowie Valcak by nie wstal o wlasnych silach. Brawo Guzik to ty jestes moralnym zwyciezca.
moralnym zwyciezcą?...dobre , widać ze nie byłes na meczu tylko jestes oszołomem który nie wie co pisze...Guzik połozył sie na Valcaku kilkadziesiat sekund przed tym filmikiem i nie dawał mu wstać i zaczoł walkę lezac na nim ...Żółty Oszołomie
Bogus oszolomow poszukaj sobie u siebie. Guzik oklepal Valcaka bez dwoch zdan. Jak uwazasz ze to Valcak wygral masz do tego prawo. Ale nie odbieraj go innym i nie wyzywaj *u pasiasty.
Żółty Kacior odnoszę wrazenie ,ze nie masz pojęcia o czym piszesz?
Panowie dalej! Spina. 106 post. Dajemy!!!
szczycić!!!szczycić panowie admini !!! tylko dziwnym trafem zapomnieliście o swoich miastowych dyżurnych ujada-czach !!!

Gratuluję obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności !!!
wschodni blok góra w poscie co ich nie dotyczy hehe, brawo :)
w artykule
graty dla Pasów !
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V