Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6331

Nerwówka na własne życzenie

2014-12-09 21:27:54

Hokeiści Unii Oświęcim dopiero po rzutach karnych pokonali Orlika Opole (2:1). Decydujący cios w szóstej serii rzutów karnych zadał Lubomir Vosatko, który umieścił gumę między parkanami Johna Murraya.


- Zgarnęliśmy dwa punkty, ale to nie był nasz najlepszy mecz. Popełniliśmy dzisiaj sporo prostych błędów, gra nam się po prostu nie kleiła - powiedział Michal Fikrt, bramkarz biało-niebieskich, który w całym meczu zaliczył kilka świetnych interwencji i był najjaśniejszą postacią ekipy z Chemików 4.

W drużynie Orlika, oprócz Johna Murraya, na pochwały zasłużyli dwaj inni Amerykanie: Vladimir Nikiforov i Joseph Harcharik, którzy znakomicie ze sobą współpracowali. Potrafili zawiązać składną akcję nawet podczas liczebnego osłabienia. Ponadto cały czas szukali gry i sumiennie pracowali po obu stronach tafli.

Nie poszli za ciosem

Spotkanie zaczęło się planowo, czyli od prowadzenia gospodarzy.  W 10. minucie lewym skrzydłem pomknął Matúš Vizváry, a następnie zagrał wzdłuż bramki do Jana Danečka. Czeski napastnik odpowiednio przyłożył łopatkę kija i pokonał Johna Murraya. 

Ale biało-niebiescy nie poszli za ciosem i zbyt szybko osiedli na laurach. Z błędu oświęcimskiej defensywy skorzystał Joseph Harcharik, który przejął krążek, a następnie dostrzegł pozostawionego bez opieki Bartłomieja Bychawskiego. Ten w dogodnej sytuacji nie spudłował.

W drugiej tercji trener Josef Doboš zdecydował się na zmianę ustawienia. W pierwszym ataku ustawił Tabačka, Danečka i Bepierszcza. W drugim Jarosa, Zdenka i Wojtarowicza, a w trzecim postawił na Szewczyka, Komorskiego i Adamusa. Jednak nie przyniosło to żadnych efektów.

Skuteczność do poprawy

Najdogodniejszą sytuację w 27. minucie zmarnował Kamil Kalinowski, który odebrał krążek opolskiemu defensorowi, a następnie znalazł się w sytuacji sam na sam z opolskim bramkarzem. Środkowy czwartego ataku pociągnął z nadgarstka, ale krążek odbił się od poprzeczki, a następnie opuścił taflę.

Biało-niebiescy mieli więcej dogodnych szans, by zakończyć zmagania po regulaminowym czasie gry, ale nie udało im się jednak znaleźć sposobu na Johna Murraya. Wojciech Wojtarowicz nie zdołał dobić uderzenia Jiříego Zdenka, a odrobiny zimnej krwi zabrakło Filipowi Komorskiemu. Jego pierwszy strzał (w 55. minucie) zablokował obrońca, a drugi (w 58. minucie) instynktownie odbił Murray.

Sędziowie zarządzili więc dogrywkę, a w niej dwuminutowe wykluczenie zarobił Sebastian Szydło. Gospodarze długo rozgrywali zamek, ale bez efektu bramkowego. Najdogodniejsze sytuacje zmarnowali Wojtarowicz i Adamus. Pierwszy z nich trafił w słupek, a "Bercik" popisał się iście ułańską szarżą. Efektownie minął dwóch defensorów gości, położył Johna Murraya, ale nie zdołał podnieść krążka na odpowiednią wysokość.

Dodatkowy czas gry również nie wyłonił zwycięzcy, więc o losach spotkania musiały przesądzić rzuty karne. 
Najazdy lepiej wykonywali gospodarze i to ich konto wzbogaciło się o dwa punkty. Co ciekawe sposób na golkipera beniaminka PHL znalazło dwóch doświadczonych obrońców: Grzegorz Piekarski i Lubomir Vosatko. Z kolei dla opolan trafił Vladimir Nikiforov.

- Cały czas obserwowałem graczy Orlika. To, jak się poruszają i w jaki sposób kontrolują krążek. Rzut karny skutecznie wykonany przez Grzegorza Piekarskiego był dla mnie dodatkową mobilizacją. Cieszę się, że swoimi interwencjami dołożyłem cegiełkę do dzisiejszego zwycięstwa - przyznał popularny "Fiki". 


Powiedzieli po meczu:

Jacek Szopiński, trener Orlika Opole: - To był bardzo wyrównany mecz. Wydaje mi się, że sprawialiśmy nieco lepsze wrażenie w pierwszej i w drugiej tercji. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji na zdobycie gola, ale bramkarz Unii był na posterunku. W trzeciej odsłonie oddaliśmy inicjatywę rywalom, popełniając wiele niewymuszonych i prostych błędów. Po regulaminowym czasie i dogrywce był remis, a rzuty karne są loterią. Szczęście tym razem uśmiechnęło się do zespołu z Oświęcimia.

Josef Doboš, trener Unii: - Nie mam nic do dodania, bo trener Szopiński już wszystko powiedział. Cóż, zagraliśmy po prostu słabo. Nie graliśmy krążkiem, słabo jeździliśmy na łyżwach i nie byliśmy kreatywni w ataku. Cóż, jutro zabieramy się za trening strzelecki, bo skuteczność w ostatnich kilku meczach nie jest naszą mocną stroną. Nie przypominamy już tego zespołu, który wygrał w Sanoku. 


Unia Oświęcim - Orlik Opole 2:1 d. (1:1, 0:0, 0:0, d. 0:0, k. 2:1)
1:0 - Danečěk - Vizváry (9:59),
1:1 - Bychawski - Harcharik (15:17),
2:1 - Vosatko - decydujący rzut karny

Rzuty karne: 
Orlik: Nikiforov (+), F. Stopiński (-), Wirolajnien (-), Nikiforov (-), Nikiforov (-), Sordon (-).
Unia: Kalinowski (-), Piekarski (+), Zdenek (-), Piekarski (-), Kalinowski (-), Vosatko (+).

Sędziowali: Janusz Strzempek (główny) - Marcin Polak, Mariusz Smura (liniowi).
Minuty karne: 6-8.
Strzały: 34-21.
Widzów: ok. 400.


Unia: Fikrt - Vosatko, Vizváry; Szewczyk, Zdeněk, Danečěk (2) - Ciura, Gabryś; Jaros (2), Tabaček, Wojtarowicz - Kasperczyk (2), Piekarski; Adamus, Komorski, Bepierszcz - Zukal; Piotrowicz, Kalinowski, Modrzejewski. 
Trener: Josef Doboš.
 
Orlik: Murray - Kostek (2), Sordon; F. Stopiński, Szydło (6), Szczurek - Bychawski, Siemiannikow; Wirolajnien, Harcharik, Nikiforov - M. Stopiński, Sznotala; Obrał, Korzeniowski, Zwierz - Suoraniemi, Trawczyński; Wójcik, Rompkowski, Gawlik.
Trener: Jacek Szopiński.



Powrót

Komentarze:

No cóż
Nooo! Nareszcie Dobosz mnie przeczytał i bierze się za trening strzelecki. Oby 2 razy dnia , po 2 godziny 5 razy w tygodniu!!!
Swojaku odezwij się! Obiecałeś że we wtorek "pochwalisz" naszych grajków!
Jeszcze jedno co trener Dobos trenował z drużyną przez cały kwartał?
Po drugiej tercji Unii prezes poszedl do szatni i powiedzial zawodnikom ze jak nie wygracie meczu dzis to jutro nie macie wyplaty a dopiero dostaniecie pieniadze jak wygracie piec meczow bo to co wy gracie to juz przechodzi ludzkie pojecie a z trenerem sobie pogada jutro po treningu i prezez pojechal do domu.
prezesa Unii nie było na meczu jak nie wiesz to się nie odzywaj... i nie siej fermentu.
daarek10 masz bujna wyobraznie ! Jesli by coś takiego mówił to niepowinien być ani dnia dłużej prezesem !;)......
Mówisz - masz!
"Nie graliśmy krążkiem, słabo jeździliśmy na łyżwach i nie byliśmy kreatywni w ataku."
A nie mówiłem, że to geniusz? Normalnie geniusz!
Już po 24 meczach zorientował się, że ...... ble, ble ble.
Gratuluję!!! Szczerze, ale poczucia humoru.
Pochwalić? Hmmm, ale kogo? Już wiem!
Chwalę tych 500 widzów którzy przyszli obejrzeć "to coś" płacąc za bilety.
Chwalę, bo naprawdę trzeba być hmmm, nie wiem które określenie będzie właściwe - zdesperowanym? naiwnym? No chyba, że naprawdę nie mieli nic lepszego do roboty.
W każdym bądź razie chwalę.
Swojaku oglądając mecz miałem skojarzenia z Misiem" St.Barei. Toż to była komedia,ale w stosunku do "klasyku" kiepska i nudna. Ale wiadomo aktorzy nie tej miary to i od widowiska nie ma co wymagać fajerwerków.
Swojaku- byłem i będę przychodził ilekroć będę miał czas. Ty nie musisz, masz wolną wolę. I dziękuję za pochwałę. Nie twierdzę, że mecz mi się podobał, a może inaczej- mecz mi się podobał, bo był zacięty i wyrównany, bo spotkały się po prostu dwie ekipy walczące jak równy z równym o "szóstkę" Zrozumcie wreszcie, że UNIA w tym sezonie ma skład na 5-6-7 miejsce. Piąte będzie sukcesem, ale trzeba o nie walczyć z Podhalem, Orlikiem i Naprzodem (myślę, że Bytom i Katowice nam nie zagrożą) Nasi zawodnicy grają tak, jak grają zawodnicy drużyny z drugiej połowy tabeli. Proste? Wygrane z Sanokiem czy pozostałymi drużynami z czołówki zdarzą się od czasu do czasu, ale jedynie w wyniku zderzenia przebłysku geniuszu UNII i słabszej formy przeciwnika. A tak na marginesie- ciekawe jakim budżetem dysponuje ORLIK?
Pytanie o budżet zadałem głównie w kontekście Murraya (choć nie tylko). Genialny bramkarz, zdecydowanie najlepszy na taflach PHL
Jaros niech sobie da już spokój z hokejem. Jak się zwolni etat na MOSiR -rze to kolegą z drużyny może łyżwy ostrzyć. Nieudacznik jeden!!!!!!!!!!
Z całym szacunkiem, ale już nie mam sił słuchać Waszego p***enia. To, że Jaros nie jest w najlepszej dyspozycji w ostatnich spotkaniach to oczywistość, ale jest to jeden z zawodników trzymających mniej-więcej stały, DOBRY poziom gry, który niejednokrotnie przyczynił się do zwycięstw Unii. Wielcy znawcy i eksperci hokeja, robicie to samo co robiliście z Piekarskim - rok temu gromkie okrzyki, że powinien iść na emeryturę i bydło hodować bo do hokeja się nie nadaje, gwizdy i śmiechy, a dzisiaj gromkie brawa. Ludzie, zastanówcie się - zdaję sobie sprawę, że to ich praca, ale niestety nie zawsze jest się w formie i zdarzają się gorsze okresy. Przed odpisaniem na tego posta gorąco zachęcam do popatrzenia na statystyki graczy.Jaros BYŁ i JEST DOBRYM zawodnikiem, a to, że ma gorszy okres - trudno, zamiast wydawać sądy i przekreślać gracza, pozwólcie mu trochę odetchnąć.
Owszem, Jaros był dziś najsłabszym zawodnikiem w UNII (poza Zukalem, przez którego wpadł gol, ale później go już nie było widać na lodzie) , ale ogólnie zgadzam się z Jonaszem- w przekroju całego dotychczasowego sezonu trzyma pewien poziom, który pozwala mu być czołowym napastnikiem w UNII. I faktycznie z Piekarskim było podobnie, a dziś- wszyscy oczekiwali że Grzegorz wjedzie na najazdy, był jako jedyny powitany brawami (wszyscy pamiętamy jego strzał w "karnych" z Cracovią, kiedy pięknym strzałem zamknął nam gęby) Aż się bałem, że po niewykorzystanym drugim strzale zaczną się gwizdy. Na szczęście nie :) Grzegorz jesteś wielki i wraz z Bartkiem jesteście filarami oświęcimskiej obrony. I tak na marginesie- nie wiem w jakiej obecnie dyspozycji jest Modrzejewski, ale pragnę przypomnieć, że kilka sezonów wstecz był bardzo skutecznym egzekutorem najazdów. Może czasami warto o nim pomyśleć?
jestem z NT ale to co napisał Jonasz to racja Jaros moze teraz nie strzela Wam bramek ale strzał z nadgarstka ma swietny mocny jest w miare szybki strzał z klepki tez mocny celny dobryu zawodnik bez formy albo bez zajadlosci zacietosci i animuszu roznie bywa moze ma rodzinne klopoty ale moze jebie go gra skoro w domu ma lipe zachowujecie sie jakbyscie nie byli ludzmi i nie mieli pojecia ze tak moze byc wg mnie macie swietna druzyne 15 wychowankow ogrywacie Sanok co chcecie wedlug mnie w Unii problemem nie są gracze sądze bardziej że libice(patrzcie mecz z Tychami) ale Wy wiecznie psioczycie po Nich ech pozdrawiam
Nie do końca mogę się z wami zgodzić. Jaros zachowuje się jak rozwydrzona panienka. Trzeba go ganić bo to go mobilizuje. Tak było bodaj dwa sezony temu. Kibice jechali po nim (zresztą słusznie bo grał padakę)a później wziął się do roboty i był czołową postacią drużyny. I jeszcze jedno - zawodników ocenia się na podstawie wyników a nie za zasługi.
Do Jonasz i kaznodzieja!!! Pan Jaros naprawdę "trzyma" poziom . Niestety nie najwyższy. Zapominacie że wykonuje zawód hokeisty. Za to pobiera pieniądze,podobnie jak aktor w teatrze lub innej sztuce. Jakie są efekty jego "pracy" widać gołym okiem. Niech każdy na spokojnie przeanalizuje sens trzymania wypalonego gracza. Cały czas co niektórzy piszą o mniejszym budżecie. Zgoda jest mniejszy. Ale co co do cholery zatrudniać grajków typu Zdenek. Czy historia z Lipiną z poprzedniego sezonu nikogo w Unii nie nauczyła?
Do Janosza i całej reszty Panów, rozprawiających nad formą Jarosa. Zgadzam się po części z jednymi i z drugimi. Jaros to nie jest zły zawodnik i w tej chwili ma zapewne dołek formy, ale według mnie to nie o to jak gra się tutaj rozchodzi, a o to jak się zachowuje. Jak kolega powyżej napisał, Jaros jeździ i zachowuje się jak PANIENKA, jak GWIAZDA, która błędów nie popełnia. Nawet jeżeli Marcin popełni błąd, źle zagra do kolegi, zgubi krążek, będzie próbował sam zakończyć nieudolnie akcje, to zjeżdżając z lodu zawsze ma pretensje do wszystkich dookoła. Zachowuje się jakby to nie była jego wina, a wszyscy wiedzą, że to on zawalił. Tylko jego słuchać na lodowisku jak trzaska drzwiczkami, jak przeklina i krzyczy na innych, a przypominam, że kapitanem już nie jest. Jak dla mnie to Jarosowi trochę pokory by się przydało. Ja rozumiem, że ktoś ma gorszy okres, gra gorzej, to każdemu się przytrafia, bo i FIKI teraz większość krążków wypluwa przed siebie, a nikt mu tych błędów tutaj nie wytyka. Nie jestem kibicem, który pochwala narzekanie na swoich zawodników itp, itd. Ale nie możemy też być obojętni na takie zachowania. Nie uważam, że Jarosa trzeba zwolnić, niech gra, jest przydatny ale wydaje mi się, że gdyby widział w sobie więcej błędów i częściej widział lepiej ustawionych kolegów na lodzie, to byłby jeszcze większym atutem naszej drużyny.

Pozdrowienia dla wszystkich KIBICÓW hokeja.
Nieudacznikiem jest ten kto obraża zawdoników komentarzami pod płaszczykiem pseudonimu. już to mówiłem... w Oświęcimiu zawsze musi być jakiś "kozioł ofiarny" kiedy Kowalówka , później Piekarski teraz Jaros ......... Nie sraaa sie we własne gniazdo i to publicznie ! na podsumowanie przyjdzie czas po sezonie i wtedy będziemy mówić kto jak wypadł dobrze czy źle ! Ci którzy teraz bluzgają po zawodnikach........ po kolejnej strzelonej bramce w ważnym meczu będą udawać kolegów w korytarzach lodowiska i poklepywać tych właśnie ludzi . Drużynę mamy dobrą. Siłę którą marnujecie w pisaniu głupich komentarzy i obrażaniu klubu spożytkujcie na kolejnym meczu dopingując SWOJĄ drużynę !!!

KS UNIA OLE !!!!!!!!!!!
Krych wyżej napisał "zawodników ocenia się na podstawie wyników a nie za zasługi." Pepe, że owszem Jaros punktuje, ale zachowuje się jak GWiazda. Panowie zdecydujcie się w końcu na jakiej podstawie oceniacie zawodników? Bo piszecie że za wyniki, a sami oceniacie za wrażenia artystyczne. Pragnę zwrócić uwagę, że jaros ma strzelonych tyle samo goli co Tabacek! W kanadyjce jest najlepiej punktującym zawodnikiem UNII (w/g *a drugi po Wojtarowiczu) Więc o co chodzi? Jeśli chodzi o wyniki to jest w ścisłej czołówce drużyny. A że to dopiero około 30 miejsca w całej lidze, to cóż...jego wynik jest odzwierciedleniem miejsca w którym aktualnie znajduje się cała drużyna UNII. Ja też wolałbym, zobaczyć UNIĘ Oświęcim w koronie, ale pogodziłem się z tym, że obecnie są lata chude, może przyjdą kiedyś tłuste, a póki co trzeba kibicować temu, co się ma. Zadaniem zarządu jest robić wszystko, by było na przyszłość lepiej, ale jeśli kibice będą "pluć" na drużynę, to dla kogo mają się starać?
Przepraszam- Jaros mi wskoczył z małej litery. Biję się w pierś mą :)
Kaznodziejo! Jedno zasadnicze pytanie? Ile z tych punktów do "kanadyjskiej" Pan Jaros zdobył na wymagających drużynach,a ile na drużynie Katowic i Bytomia?
Życzę dużo zdrowia panu Ryśkowi bo naprawdę jest mu potrzebne aby to wszystko ogarnąć. Dla ciekawych proszę sprawdzić gdzie gra juniorów Malicki...i ilu to hokeistów gra w centralnej lidze juniorów jeśli chodzi o drużynę Unii!
A ja się pytam czy ktoś wie na co Chwierut z publicznej kasy wydaje 450tyś złotych? To ma być promocja miasta przez drużynę hokeja na lodzie? Jeden herh na środku tali lodowiska,oraz mały znaczek na koszulkach graczy. Aksam daje niewiele więcej a jego logo panoszy się na całym lodowisku. A reklama UNIA MARKET na jednym z bulików? Czy ten "twór" Klęczara przynosi jakieś zyski idące na potrzeby sekcji?
@bono - kto Ci powiedzial ze firma z Osieka daje wiecej?? NIE SLUCHAJ GO
Baxoj ja opieram się na komunikatach od prezesa firmy Aksam przed rozpoczęciem sezonu. A jak jest inaczej to tylko świadczy o gospodarności w klubie. Banery firmy produkującej paluszki biją po oczach na całym lodowisku. Czyżby na obiekcie zarządzanym przez MOSiR czyli spółkę miejską robiono komuś darmowy marketing? Tego akuratnie nie wiem. Reszta mojego tekstu to pytania merytoryczne. Jako kibic z ponad 40-letnim stażem chciałbym znać odpowiedź.
Mecz wygrany,bał bym się czytać jakby mecz przegrali
Odnośnie Jarosa i Wojtarowicza. Czy są najbardziej doświadczonymi polskimi zawodnikami w naszym zespole? Bez wątpienia tak.
Na kogo zatem ma liczyć drużyna i kibice w trudnych chwilach jak nie na nich? Kto jak nie oni jako pierwsi wychodzą na przewagi z wiadomym skutkiem.
Oczywistą sprawą jest, że każdy może mieć słabszy okres. Jest jednak jedno "ale". Jeżeli ten słabszy okres trwa połowę sezonu ( bo jak na razie niczym obaj nie błysnęli) to w normalnej robocie nawet pracodawca z aureolą nad głową stracił by cierpliwość.
Uczepiłeś się chłopie tych dwóch zawodników.. Mam swoje zdanie o Nich, ale to już jest po prostu nudne.. Napastników w kadrze mamy ze 14 grających.. Wojtar ma najwięcej goli, Jaros najwięcej punktów.. Może problem jest że inni napastnicy mało punktują..? Bo bramek dużo nie tracimy, tylko mało strzelamy.. Cała nasza linia ataku zawodzi w większości meczów, nie tylko CI dwaj zawodnicy..
Drogi Panie Karatajev! Ale Swojak pisze naprawdę to co faktycznie ma miejsce. Niedyspozycja w/m panów "hokeistów" ma charakter strukturalny,oraz długoterminowy,ze szkodą do obrazu gry całej drużyny. Niech Pan weźmie pod uwagę fakt że to są naprawdę bardzo doświadczeni zawodnicy jak na realia polskiej ligi. Byli w kadrze Dworów Unii jak zdobywaliśmy złote medale mistrzostw kraju. Dlatego tacy ja Swojak i Ja więcej od nich mamy prawo wymagać. Pozdrawiam!!!
kunta tu masz swoje treningi strzeleckie 2x dziennie po 2 godziny
http://www.mosir.oswiecim.pl/Grafik-390.html
kur..... żart!!!!
Noo proszę jak nasze gwiazdy zap.......ją!!!
W porywach do 1,5 godziny dziennie! Toż to się wykończyć można!
Ciekawe czy Mikula też takie "straszne" obciążenia stosował?
Nic nie robić, nie mieć zmartwień,
chłodne piwko w cieniu pić,
leżeć w trawie, liczyć chmury,
hokeistą Unii być
Dobre i 2 pkt ;) BRAWO FIKI !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V