Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7388

Murray zatrzymał "Szarotki"

2014-11-02 21:56:59

W 15. kolejce spotkań Polskiej Hokej Ligi hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ dosyć niespodziewanie ulegli na własnym lodowisku beniaminkowi z Opola. Mecz rozstrzygnął się dopiero w serii rzutów karnych. Po 60 minutach regulaminowego czasu gry i pięciominutowej dogrywce wynik tego spotkania, co rzadkie w hokeju, był bezbramkowy.


To efekt przede wszystkim świetnej postawy w bramce obu bramkarzy. Na miano bohatera meczu zasłużył szczególnie John Murray. Amerykański bramkarz Orlika obronił aż 45 strzałów nowotarżan. Bezbłędny był też w serii rzutów karnych. Jego vis a vis Ondřej Raszka 23 razy skutecznie interweniował, ale w karnych sposób na niego znalazł Wiaczesław Kozub.

- Czasem przychodzi taki mecz, że nic nie chce wejść i dzisiaj nam się on właśnie przytrafił. Oczywiście trzeba oddać bramkarzowi Orlika, że był w tym spotkaniu świetnie dysponowany. Niemniej z tylu sytuacji jakie stworzyliśmy w tym meczu, przynajmniej jedną powinniśmy byli wykorzystać - podkreślił kapitan Podhala Jarosław Różański.

- Cały mecz to nasza przewaga. To nie ulega wątpliwości. Nie da się jednak wygrać meczu, nie strzelając gola. Mimo wielu sytuacji nie byliśmy w stanie pokonać Murraya, który potwierdził, że ma bardzo duże umiejętności - stwierdził trener Podhala Marek Ziętara.

- Faworytem nie byliśmy. Wiadomo było, że Podhale będzie tym zespołem, który będzie miał inicjatywę. I to się sprawdziło. Naszym zadaniem była uważna gra w defensywie. To było kluczem do wygranej. Bardzo nam pomógł Murray w bramce, ale miał też duże wsparcie w obrońcach. To zwycięstwo to dla nas duży sukces. Nasza młoda drużyna pokazała, że potrafi walczyć. Jestem bardzo zadowolony. Na pewno morale pójdzie w górę. Wygrać z Podhalem to dla tych chłopaków coś wielkiego. Dla mnie rodowitego nowotarżanina, na pewno było to specyficzne spotkanie. W końcu u siebie w domu po raz pierwszy było mi dane prowadzić drużynę przeciwnika. Przed meczem serce trochę mocniej zabiło, ale potem już w trakcie spotkania o tym nie myślałem, koncentrując się tylko na tym co dzieje się na lodzie - ocenił trener Orlika Jacek Szopiński.


MMKS Podhale Nowy Targ – Orlik Opole (0:0, 0:0, 0:0, d. 0:0, k. 0:1)
0:1 - Kozub (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) - Grzegorz Klich - Piotr Matlakiewicz (liniowi).
Minuty karne: 12-30 (w tym 10 minuta za niesportowe zachowanie dla Sordona)
Strzały: 45-23.
Widzów: 1500.

Podhale: Raszka – Lučka, Sulka; Damian Kapica, Dziubiński (2), Gruszka (2) – Łabuz, Imrich; Kmiecik (2), Bryniczka, Różański - Mrugała, Tomasik (2); Omieljanienko (2), Wronka (2), Michalski oraz Wojdyła, Zarotyński, Olchawski, Wielkiewicz.

Orlik: Murray – Kostek (2), Sordon (10); Szczurek, Szydło, F. Stopiński (2) – Sznotala (2), M. Stopiński; Wójcik, Korzeniowski, Zwierz – Bychawski (2), Semiannikow (2); Wirolajnien (2), Harcharik (2), Kozub oraz Trawczyński, Resiak, Gawlik.



Powrót

Komentarze:

Brawo Orliki za walkę! Powalczycie z Janowem o 6. miejsce.
Coraz ciekawiej i ciaśniej sie robi w gorze tabeli.

Gratulacje Opole !
Brawo Orlik!
A dla nas jest to (po Cracovii) kolejny mecz przegrany "po *sku".
VIVA VIVA OPOLE juz meczu z JKH było widać duzo wiekszy krok w przód bedzie coraz lepiej i zczynamy kasac po woli nastepny wazny mecz z Unia 13.XI a zachowanie kibicow z NT poniżej krytyki my tez sie wam ładnie odwdzięczymy w Opolu.
to pewnie ty uzywałeś gwizdka.gratuluję ale to nie kopana
to pewnie ty uzywałeś gwizdka.gratuluję ale to nie kopana
gwizdali jak Orlik grał w przewadze to skandal!!!!
kurde Piotr popatrz a obok nas siedzieli kibice Orlika,cieszyli sie z wygranej i nikt im nieublizal i wlos z glowy im niespadl...ale bydlo w tym Nt zeby takiej okazji niewykorzystac...przeciez moznaich bylo oklepac..sarkazm sarkazm sarkazm
Tutaj raczej chodziło "Orlik Opole ja ciebie w .... ole", fakt, że nie bylo tak głośne jak zwykły doping, ale niesmak pozostał....
AntonOpole a co ty taki wrażliwy, wszędzie się znajda tacy co zaśpiewają chamską przyśpiewkę. Odwdzięczajcie się, tylko bomby nie podkładajcie:)
mecz był nudny musiałem drzemkę strzelić bo nie słyszałem tej przyśpiewki :)
wstyd jak można tak brzydko

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
Jeszcze Janów, Sanok, Tychy i jak Podhale nie sprawi niespodzianki to po PP...
no norlanie szok masakra i tylko pogratulowac Opolowi ze maja Murraya :)
normalnie szok i masakra takiego meczu sie niespodziewałem :)
Murray mial Swoj dzien i Raszka na plus no szkoda ze przegralismy.
Wielka szkoda.

PS. Na hali ścisk, 2500 kibiców jak nic a wszędzie 1500. Czyżby znowu zaniżanie statystyk bo $$?
Nie wykorzystane sytuacje , mecz przegrany na wlasne zyczenie!! Cieszy dobra gra Tomasika!!
Przewaga znaczna lepsza statystyka strzałów ogólnie byliśmy lepsi. I co ??? I g... wno. Nic nie chciało wejść!!! Szkoda TRZECH punktów. Hej!
szkoda punktow ale sa takie mecze ze nic nie chce wpasc..no i Ziombel 100% poparcia co do Tomasika..gra u boku Imricha rewelacyjnie!
Obrona ujdzie z dymem choć zdarzają się jeszcze kiksy jak chociażby dziś Mrugale. Tej drużynie do szczęścia potrzeba jeszcze dwóch rasowych snajperów, którzy potrafiliby ukłuć w odpowiednim momencie, bo skutecznością nasi póki co nie grzeszą. Ktoś z instynktem zabójcy jak Jordan Pietrus, by się przydał.
hej Piter, sorki ze nie w temacie ale mam problem by sie zarejestrowac na stronce Podhala by zrobic zakupy w sklepie.
Pozdrawiam daj info na goral2010@interia.pl hej
kiksy były są i będą zawsze nie ma się co czepiać nie tylko on maścił lepsi od niego nie potrafili krążka a kadrowicz :)
a Tomasik wielki plus
krążka *podać
Gra Orlika na 0 z tyłu w końcy wyszła :D Murray wygrał mecz :)
Szczerze, to raczej gra zespołowa Podhalu kompletnie nie wyszła ;) Orlik pozwolił sobie na 45 strzałów...
A u nas kto dorwał gumę, to już woził ją, aż się zawoził na amen lub walił ślepakiem w "Murarza". Na nakręconego Murray'a trzeba czegoś więcej. Mam nadzieję, że ta lekcja z historycznej przegranej z Opolem, teoretycznie słabszym przeciwnikiem, zostanie odrobiona.
Niestety... Brawo Murray! Brawo Szopen!
Wynik nietuzinkowy, wygrana niespodziewana, sposób rozstrzygnięcia zaskakujący. Gratulacje dla beniaminka!
Mecz obrazuje, jak wiele zależy od bramkarza. Murray otrzymał prawie 50% więcej strzałów niż oponent, a mimo tego zachował czyste konto. "Wyjadacz" w bramce wpływa nie tylko na wynik końcowy, ale również na grę formacji obronnej, która mając "pewne plecy" gra odważniej, pozwala sobie na więcej czując, że w razie czego bramka jest zamurowana.
Mówi się, że bramkarz to 50-60% siły zespołu. Osobiście uważam, że bramkarz to nawet 70% drużyny, czego dowodzi postawa "amerykańskiego Opolanina".
Tak 3mać i Murray'a za3mać.
wkoncu Murray i Raszka zdobyli z Sanokiem mistrza polski :)
wiec wczoraj obaj pokazali sie bardzo dobrze :)
Dla mnie to żadne pocieszenie. TRZY punkty stracone . I tyle.
Raszka nie mial zbyt duzo do roboty w przeciwienstwie do Murraya... I w tym problem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V