Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7567

Zdecydował jeden błąd (WIDEO)

2014-10-03 20:12:53

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 4. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał na własnym lodzie JKH GKS Jastrzębie 3:2. - To było bardzo wyrównane spotkanie - stwierdzili zgodnie obaj trenerzy.






Tysko-jastrzębska konfrontacja mogła podobać się nawet najbardziej wybrednym kibicom. Nie zabrakło twardej gry i sytuacji strzeleckich. Obie drużyny zostawiły na lodzie naprawdę sporo zdrowia...

Miłe złego początki

Początek należał do jastrzębian, którzy nie wygrali w Tychach od sezonu 2012/2013. Podopieczni Roberta Kalabera byli aktywniejsi, bardziej kreatywni i zdecydowanie łatwiej dochodzili do sytuacji strzeleckich. Przyczepić się można było tylko do skuteczności i sposobu rozgrywania przewag. - Oddaliśmy 16 strzałów, ale zdobyliśmy tylko jednego gola - kręcił głową słowacki szkoleniowiec.

Jego zespół otworzył wynik spotkania na 47 sekund przed zakończeniem pierwszej tercji. Znakomite dogranie Artema Bondarewa wykorzystał Tomasz Kulas. 

Po przerwie rolę się odwróciły, a najlepszym tego dowodem była bramka Radosława Galanta, zdobyta już po 27 sekundach. Wychowanek KTH Krynica wjechał z krążkiem przed bramkę, wyczekał Przemysława Odrobnego i posłał gumę pod poprzeczkę.

Szarża Witeckiego

Tyszanie starali się pójść za ciosem, ale na drugiego gola musieli poczekać do 38. minuty. Jakub Witecki ładnie zabrał się z krążkiem, wjechał między dwóch obrońców, a następnie wystawił gumę Kacprowi Guzikowi. 21-letni skrzydłowy doskonale wiedział co z nią zrobić. 
 
Jednak nadzieje gości odżyły w 50. minucie. Na ławkę kar trafił Mikołaj Łopuski, a jastrzębianie potrzebowali zaledwie 14 sekund, by doprowadzić do wyrównania. Soczystym i celnym uderzeniem popisał się Mateusz Bryk.

Pięć minut później to tyszanie grali w przewadze i niewiele zabrakło, by stracili wtedy gola. W sytuacji sam na sam ze Štefanem Žigárdym znalazł się Leszek Laszkiewicz, ale jego uderzenie zatrzymało się na podstawie bramki. - Gdybym trafił, to zapewne cieszylibyśmy się z wygranej - mówił po meczu „Laszka".

Trzy punkty zostały jednak na Stadionie Zimowym i spora w tym zasługa Nicolasa Bescha. Reprezentant Francji na sekundę przed końcem kary Nalewajki strzałem z nadgarstka pokonał Przemysława Odrobnego.


Powiedzieli po meczu: 

Robert Kalaber, trener JKH: - To był dobry i szybki mecz. W pierwszej tercji byliśmy stroną dominująca, a w drugiej aktywniejszy był przeciwnik. Najlepiej świadczy o tym fakt, że zdobyli wówczas dwie bramki. W trzeciej próbowaliśmy odwrócić losy spotkania i prawie się nam to udało. O końcowym wyniku zdecydował jeden nasz błąd z bodaj 55. minuty. Szkoda też niewykorzystanej sytuacji sam na sam Leszka Laszkiewicza...

Krzysztof  Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - Zgadzam się z trenerem Kalaberem. Dzisiejsze spotkanie mogło podobać się kibicom. Było szybkie, zacięte i twarde. Jastrzębianie w pierwszej tercji byli od nas lepsi, dlatego w przerwie musieliśmy sobie porozmawiać. W drugiej i trzeciej nasza gra uległa poprawie.
Cóż, szczęście było dziś po naszej stronie.


GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:2 (0:1, 2:0, 1:1)
0:1 - Kulas - Bondarew (19:13),
1:1 - Galant - Bagiński (20:23),
2:1 - Guzik - Witecki (37:08),
2:2 - Bryk - Protivny (49:16, 5/4),
3:2 - Besch  - Galant, Bagiński (56:49, 5/4).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) - Jacek Bernacki, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 10-6.
Widzów: 1700.

GKS: Žigárdy - Sokół (2), Pociecha; Woźnica, Kartoszkin, Bagiński - Besch, Kotlorz (2); Guzik, Parzyszek (2), Witecki (2) - Ferenc, Mojžíš; Łopuski (2), Kolusz, Vitek -  Wanacki; Majoch, Galant, Różycki.
Trener: Jiří Šejba.

JKH: Odrobny - Rompkowski, Němeček; Bordowski, Polodna, Laszkiewicz - Protivny (2), Bryk; Plichta, Steber, Drzewiecki - Górny, Ałeksiuk; Bondarew, R. Nalewajka (2), Kulas - Pastryk (2), Kantor; Ł. Nalewajka, Marzec.
Trener: Robert Kalaber.



Powrót

Komentarze:

Ciekawe spotkanie..Graty dla Jastrzębia za walke...
Witam a co sie stało z kartoszkinem ? Tylko chwilę grał .
Nic sie z nim nie stało siedział na ławce bo prezentował sie gorzej od innych z czym nie można sie nie zgodzić bo od początku ligi chłop nie zachwyca
Dziwie się, że wogóle gra wcale nie musi.. To jego dobra wola myślę..
Kiedy kolejni PUTINI dojadą ???
Pozytywnie na plus Witecki z Ferencem.....Koluszko i Vitek marność nad marnościami .
Mojzis tez słabiutko tak jak i Wanacki. Na chwilę obecną najlepszym naszym zawodnikiem jest Witecki.
Mecz taki sobie,obie druzyny wiele błędów
i sory tyscy kibice,ale gdyby JKH zagrał tak jak z Sanokiem,to raczej nie mielibyście szansy na wygraną.( niewidoczny Bordowski,Drzewiecki,Polodna,Laszkiewicz nie ma z kim pograc)

Gratuluję zwycięstwa
Beta trzeci mecz trzecie zwycięstwo . Pierwsze w normalnym czasie. A swoją droga gra się tak jak przeciwnik pozwala. Tychy o tą jedna bramkę lepsze i tyle w temacie.
Beta trochę z tym brakiem szans na wygraną zagalopwałaś, zwłaszcza że Tychy wygrały 10 mecz z rzędu z JKH, a w tym sezonie 3 licząc oba sparingi. Przyznaje że każdy z tych ostatnich 3 meczów był na styku ale ważne jest że potrafimy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie ma się co dziś podniecać wynikem bo mecz był wyrównany i JKH mogło równie dobrze wywieźć 3 pkt. W tym seonie b. ważne będzie przygotowanie drużyny na play-off bo liga jest bardziej wyrównana.
greg napisałam,ze gdyby nasi zagrali tak jak z Sanokiem :P

ale ok ,kazdy widzi inaczej ( a jak:) wolno przecież )
Tą niekorzystną passę odwrócimy w finale:)
Tychy to najbardziej komiczny zespół w PHL grają tylko z jednym środkowym Parzyszek daleko nie zajadą, ten co budował zespół to misztrz świata.
Olimp to najwiekszy * na tym forum. Pisze tylko same bzdury. daleko nie zajedzie pewno miał sięod kogo uczyc
Olimp, tobie też jakiś tyszanin puknął starą? Po twojej awersji wnoszę,że się jej podobało.
Yossarian, właśnie problem w tym, że nikt jej nie chciał, a biedna tak nalegała.
No to w niedzielę w Tychy wtopią do wiwatu w Oświęcimu to pwene
Leszku Ty nasz czemu sam na sam nie strzelasz?
Tyskie przekleństwo trwa i to na Nasze życzenie! Gdy po 1 tercji spokojni wyniku ,że może być tylko lepiej, paliliśmy sobie na zewnątrz, przedłużając przerwę w przekonaniu,że za chwilę Nasi chłopcy pójdą za ciosem i strzelą następną bramkę, usłyszeliśmy krzyk Tyszan.Szybko wróciliśmy na miejsca.Nie przyszło Nam wówczas do głowy,że ten wyrównujący gol pociągnie za sobą całą serię błędów,potknięć oraz pomyłek obydwu drużyn.Zawodnicy,którzy do tej pory uchodzili w Naszych oczach za liderów drużyny doznali paraliżu i niestety nie wykazywali się zbyt dużym zapałem do gry. Szarpanina i totalny chaos mógłby laika hokejowego doprowadzić do co najmniej choroby morskiej lub oczopląsu.Wynik jednak wciąż pozostawał sprawą otwartą, mimo tego,że obydwa zespoły nie kwapiły się do wstrzelenia krążka przez jak się wydawało pole siłowe Żigardiego oraz z prostego odbicia przez parkan Przema ,nie chcąc tym samym zrobić mu przykrości.Niestety Guzik znalazł przysłowiową pętelkę i bachną bramkę na 2:1.My jednak nie traciliśmy nadziei i gdyby miało to pomóc drużynie poszliśmy w przerwie posilić się zapiekankami.Trzecia tercja okazała się jednak na wpół pozytywna dla Naszych zawodników (może wyznacznikiem było mało dodatków w zapiekance) i pozytywów wystarczyło jednak na zaledwie 3/4 tercji.Gdy rezultat 2:2 powolutku zbliżał Nas do dogrywki i nadziei na co najmniej jeden punkt ,Nasz nie tak dawno nagrodzony bramkarz postanowił w świetle jupiterów wyjechać bardziej w światło, aby kosmyki jego blond włosów zabłysnęły pełnią refleksów i zapomniał,że to nie wybieg top model tylko tyska mocz arena. Słysząc syk przelatującego obok jego ucha krążka,który wpada do siatki, pokornie spuszczając głowę udał się na swoje miejsce.Nic jednak nie mogło już odwrócić losów tego feralnego spotkania.My jednak nie daliśmy poznać po sobie ,jak bardzo boli Nas ta kolejna porażka,opuściliśmy arenę z wysoko podniesionymi głowami.HEJ HEJ JASTRZĘBIE !
Fajby opis meczu w 100% racja. Ale z tą mocz areną to lekko przesadziłas.
Stary,jak te jęki egzaltowanej podfruwajki są fajnym opisem meczu to ja jestem biskup. Jeszcze brakuje mrożącej krw w żyłach opowieści, jak to tyscy barbarzyńcy spalili wioskę i zgwałcili jadtrzębskue squow.
Fakt z tą "mocz areną" przesadziłam ale emocje wzięły górę :)Yossarian szkoda,że brak Ci poczucia humoru i wg.Ciebie opisy meczowe powinny opierać się jedynie na powtarzających się wpisach typu : na plus ten i ten ,na minus ten i ten lub na wzajemnym opluwaniu się.Pragnę również zaznaczyć,że większa część mojego wpisu odnosi się krytycznie do zawodników mojej drużyny.Dziękuję Ci również za "egzaltowaną podfruwajkę",poetycki język udzielił się również Tobie :) Pozdrawiam i dziękuję za miłą atmosferę w Tychach :) HEJ HEJ JASTRZĘBIE !
Justysiu...sama pojechalas sobie po rajstopach....przypominam ze Tyskie do was tez zawitalo
"tyska mocz arena" ... coż, panno "złoty deszcz", jeśli czujesz wokół siebie nieprzyjemny zapach, to częściej z prysznica korzystaj, bo przy tylu kuflach ile w siebie wlewasz, nie trudno o przykry zapach...
"Fakt z tą "mocz areną" przesadziłam ale emocje wzięły górę :)" - cóż, może w odpowiedzi troszke przesadziłem, ale emocje wzięły górę.
justysia, nic a nic nie przesadziłaś, mocz arena już zostanie i nic tego nie zmieni :) widocznie siedziałeś koło blehha i było czuć szczynami
chciałabyś dziecino miec taką arene u siebie...
Moje poczucie humoru to Monty
Python, George Carlin, Jarosław Hašek i Joseph Heller, Twoje to zapewne Kuba Wojewódzki, Benny Hill i polskie ”kabarety". Nie chodzimy w tych samych kstegoriach wagowych...
cos mi sie wydaje ze rusjanin sie nie rozkreci niby zaplecze khl to wydaje sie ze przynajmniej jeden szczebel jest wyzej od naszych a tu lipa jak narazie.
Obym się mylil,Ale jak narazie to transfery nie trafione,Ferenc dopiero dzis cos tam pokazal ale speed do krążka to ma loj jak po piachu.ruski jeździ macha ta miotla ale nic nie wychodzi,jak zreszta 90% druzyny,na plus witecki walczy i widac ze jemu sie chce grać.oby weszli na właściwy tor przed PO i bedzie cacy.rzeszut wracaj gibko:-)
więcej jadu poproszę po szpilach o Mistrza Polski !!!
zastanawia mnie jak to jest że rosjanin grał w lidze DUŻO lepszej od naszej i duzo lepszej drużynie , to dlaczego tutaj jest słaby ? no nie wyróżnia sie specjalnie a powinien byc lepszy od naszych napadziorów , aklimatyzacja ?
to co Witecki zrobil przy 2 bramce---amazing ;)
Przemek zjebał sprawę,
Wiedzmin co hu* wyjeżdżasz z bramki???????
gratulacje za wygraną.... kompleks tyskich trwa...tyskie do nas zawitało.... moczarena pozostanie...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V