Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 11960

GKS Tychy jak dobrze naoliwiona maszyna. Wicelider na kolanach

2014-01-24 23:53:17

- Zagraliśmy kolejne bardzo dobre spotkanie, szczególnie pod względem taktycznym -stwierdził Krzysztof Majkowski po wygranej 7:2 nad ekipą Ciarko PBS Bank KH Sanok - Kolejne trzy punkty, dzięki którym umacniamy się na pozycji lidera - dodał.


Oba zespoły do gry przystąpiły poważnie osłabione. W drużynie gospodarzy zabrakło tylko Tomasza Malasińskiego, za to w ekipie gości nie oglądaliśmy kilku podstawowych zawodników tj. Justina Chwedoruka, Samsona Mahbod, Martina Vozdeckiego, Rafała Ćwikły.

- W naszej drużynie zabrakło kilku podstawowych zawodników, ale nie należy w tym usprawiedliwiać porażki. Zawodnicy tacy jak Mahbod stanowią o sile zespołu. Niemal wszystkie ataki zostały rozbite. Mam nadzieję, że już we wtorek w Bytomiu wrócą do drużyny – wyjaśnił Tomasz Demkowicz.

Od pierwszych minut spotkania defensywa gości wydawała się nie istnieć. Kolejne ataki tyszan przechodziły przez nią bez najmniejszych trudności, jednak dopiero w 5. minucie oglądaliśmy pierwsze trafienie. Jego autorem był Mikołaj Łopuski. Kolejna bramka padła niespełna pięć minut później, gdy Michał Kotlorz strzałem z okolic bulika pokonał Johna Murraya. Od 15 minuty gospodarze grali w podwójnej przewadze, co bardzo szybko przyniosło efekt w postaci kolejnego trafienia. Tym razem sanockiego bramkarza skarcił Łukasz Sokół.

Druga odsłona łudząco przypominała poprzednie 20 minut. Tercję, grając w przewadze, rozpoczęli goście, jednak tuż po wyjściu na lód ukaranego zawodnika strzałem pod poprzeczkę Mikołaj Łopuski podwyższył prowadzenie GKS-u.

W 24. minucie grę w liczebnej przewadze zespołu Sanoka wykorzystał Marek Strzyżowski, ale na to trafienie gospodarze odpowiedzieli trzema kolejnymi w skutek czego druga tercja zakończyła się wynikiem 4:1 dla Tychów.

W trzeciej tercji trójkolorowi znacznie zwolnili tempo spotkania, kontrolując przebieg gry. Do odrabiania strat rzucili się, zatem goście, jednak między słupkami bramki gospodarzy stał Stefan Żigardy, będący ostatnio w świetnej dyspozycji. W 43. minucie musiał jednak uznać wyższość kapitana sanockiej drużyny Martina Richtera. Chwilę po tym zajściu fatalny błąd popełnili gospodarze. W trakcie zmiany hokeiści tyskiego GKS-u zostawili Richtera w sytuacji sam na sam z Żigardy. Tym razem górą był golkipera zza naszej południowej granicy.

- Wynik jak na spotkanie lidera z wiceliderem faktycznie spory, ale cała nasza drużyna dobrze się do niego przygotowała. Chcieliśmy od początkowych minut zagrać bardzo agresywnie i dzisiaj nam się to udało. Zdecydowanie poprawiliśmy skuteczność w stosunku do poprzednich spotkań. Szybko zdobyliśmy trzy gole, co dało nam sporo spokoju w grze – powiedział po spotkaniu Jan Steber.

Po imponującej wygranej hokeiści GKS-u Tychy są wciąż niepokonani w 2014 roku – wygrali wszystkie dziewięć spotkań. Zawodnicy z Sanoka natomiast w obecnym roku przegrali tylko dwa spotkania (obie porażki z GKS-em Tychy).

Po meczu powiedzieli: 

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS-u Tychy: - Zagraliśmy kolejne bardzo dobre spotkanie, szczególnie pod względem taktycznym. Na pewno cieszy, że wróciła skuteczność, której nie było chociażby w meczu z Cracovią. Całkiem nieźle wyglądała nasza gra w przewagach. Kolejne trzy punkty, dzięki którym umacniamy się na pozycji lidera. Obyśmy dociągnęli na tym miejscy do końca sezonu zasadniczego. Obecnie na treningach pracujemy nad tym, aby nasi obrońcy angażowali się w akcje ofensywne, aby schodzili do środka i szukali okazji strzeleckich – tak grał dzisiaj Michał Kotlorz i to jego bym wyróżnił.

Tomasz Demkowicz, drugi trener Ciarko PBS Bank KH Sanok: - Był to słaby mecz w naszym wykonaniu. Pierwsze dwie bramki dla Tychów padły po indywidualnych błędach w strefie ataku i stracie krążka w tercji neutralnej. Do dzisiejszej porażki przyczyniła się w dużym stopniu słaba gra obu bramkarzy. Przez cały mecz zdecydowanie zbyt często faulowaliśmy i traciliśmy kolejne bramki. W końcowej odsłonie gospodarze kontrolowali przebieg gry. Nam udało się jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Zasłużone zwycięstwo tyszan. 

GKS Tychy – Ciarko PBS Bank KH Sanok 7:2 (3:0, 4:1, 0:1)
1:0 – Łopuski – Rzeszutko, Wanacki (04:11)
2:0 – Kotlorz (09:21)
3:0 – Sokół – Havlik, Parzyszek (15:28, 5/3)
4:0 – Łopuski – Mojżisz (21:43)
4:1 – Strzyżowski – Besh (23:15, 5/4)
5:1 – Kotlorz – Mojżisz, Bagiński (28:07, 5/4)
6:1 – Vitek, Kotlorz (30:28, 4/3)
7:1 – Witecki – Baranyk, Sokół (32:01)
7:2 – Richter – Strzyżowski, Besh (42:57, 5/4)

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) - Bartosz Kaczmarek i Sebastian Adamoszek (liniowi)
Strzały: 33:31
Kary: GKS Tychy – 28 minut (w tym 10 min. dla Kacpra Guzika za niesportowe zachowanie), Ciarko PBS Bank KH Sanok – 28 minut (w tym 10 min. dla Bartłomieja Pociechy za niesportowe zachowanie).
Widzów: ok. 2300

GKS Tychy: Żigardy – Kotlorz, Sulka (2); Woźnica, Bagiński, Vitek (2) – Mojżisz (2), Wanacki (2); Łopuski, Kolusz, Rzeszutko (2) – Havlik, Sokół (2); Baranyk, Parzyszek (2), Witecki – Gurazda, Piorun; Guzik (2), Galant (2), Steber.
Trener: Jirzi Szejba

Ciarko PBS Bank KH Sanok: Murray (Raszka od 21:43) - Richter, Besh; Singla, Zapała, Kostecki – Dutka, Pociecha; Semkowicz, Mermer, Kloz – Rąpała, Milovanovicz; Biały, Wilusz, Strzyżowski i Bayrack.
Trener: Miroslav Fryczer

 



Powrót

Komentarze:

wyczuwam napinkę sanockich, bo napisali że sanok na kolanach :D
a był na kolanach??
Twoją napinkę jak widać podchwycili tylko Tyscy wiec znów się ośmieszyłaś:)
jak możesz cokolwiek wyczuwać skoro Twój komentarz pojawił się jako pierwszy. Ewentualnie to Ty tworzysz "napinkę"
mogę wyczuwać bo wiem że sanocy zawsze chcą nam dokopać po ich porażce i nie tylko my robimy napinkę ,ale co z tego byle wygrana :)
jak masz cos do mnie to napisz
Demkowicz kiedys grał u nas.
Po pierwsze, Raszka od 21:43 a nie 38:17. Jasiu Murarz nie wytrzymał aż tak długo.

Po drugie, w Tychach nie zagrali jeszcze m.in. Durak czy Gwiżdż. I spory moment brutalnie sfaulowany przez sanockiego frustrata (#31) Josef Vitek, zwieziony z lodu.

Po trzecie, drukarnia jak ch. - od 30' do 57' sanoczanie wg Meszyńskiego nie popełnili żadnego przewinienia, choć mecz momentami był zacięty. Cóż, taki mały bonus ratujący przed dwucyfrówą.

Po czwarte, Sanok na kolanach.
Vitek zszedl przy asyscie lekarza, zaraz po tym pojawił się na lodzie, po drugie sam powiedział że zagranie było przypadkowe- dostał kijem w ręke akurat miedzy rekawice a ochraniacz, po kolejne w Sanoku nie grało też kilku zawodników w tym dwóch z TOP5 PHL, i który sanoczanim nył na kolanach?? a sędziowie słabo w dwie strony ;p amen ;-) wygrana TYchów jak najbardziej zasłużona
Nie w rękę, tylko w przeponę.
Nie zagrał 20 minut.
Na kolanach była cała ławka sanoczan w Tychach + xxx ich kibiców.
miej szacunek dla innych to i Ciebie będą szanowali...a swoja drogą tak cała ławka klęczała i prosiła pewnie nie dobijajcie...a pamiętasz kolejkę nr 7??? przypomnij mi wynik?? też klęczeli wtedy??
Jak na razie to trolem okazujesz się ty bo osoba przez ciebie krytykowana jednak podaje jakieś tam argumenty . Ty natomiast odpowiadasz tanimi frazesikami i jeszcze piszesz w taki sposób jakbyś użył jakichkolwiek argumentów.
Tychy wygraly zasłużenie, spora w tym zasługa sanockich bramkarzy.
Na kogoś winę trzeba zwalić
drogi autorze, od jakiej różnicy bramek jest się "na kolanach" - czy np. Tychy w pierwszej rundzie też były "na kolanach"? Pytam z czystej ciekawości jednocześnie gratulując sukcesu.
Przegrywając różnicą pięciu bramek z zespołem, od którego dana drużyna nie uważa się za słabszą personalnie i organizacyjnie ekipę, jest na pewno niewesoło. Gdyby ktoś w pierwszej rundzie napisał, że GKS był na kolanach, to osobiście bym nie polemizował, bo wynik był daleki od oczekiwanego (przynajmniej o 6 bramek nie w tą stronę, bowiem tyszanie też mieli prawo oczekiwać zwycięstwa na własnym lodzie). Tutaj ponadto GKS prowadził 7:1 po dwóch tercjach i dochodziło do niebezpiecznych spięć, grożących kontuzją zwłaszcza zawodnikom GKS. Tyszanie wyraźnie spowolnili w trzeciej tercji, a sanoczanie ambicjonalnie popatrzeli w stronę tablicy wyników i chcieli ten wynik podreperować, co im się nieznacznie udało.

Tak samo, jak sanoczanie mogą "bronić" tego wyniku wskazując na fakt, że Ciarko PBS Bank KH było osłabione kadrowo i że zawiedli ich bramkarze, tak samo faktem jest, że GKS nie zagrał na pełnych obrotach przez całe 60 minut i że lepszych bramkarzy już w Sanoku nie ma.
"Właśnie tak się to robi na południu"
Jestem pod wrażeniem pracy i wyników Jurka Sejby.
Nigdy więcej żadnych Vodili, Kremenów,Ihnacków,Vavrecków itp..
Oczywiście o Płachcie nie wspomniałem bo to największa pomyłka w historii GKS TYCHY
Na prawdę Jiri wykonuje świetną robotę. Widać w grze pomysł i spokój. Zresztą jak rozmawiam z hokeistami to mówią ,że czują się na prawdę dobrze. Mamy też bardzo bogatą kadrę więc w razie nie daj Boże kontuzji nie będzie sytuacji jak we wcześniejszych sezonach. Pozdro italy :)
Wiadomo że jesteśmy tylko faworytem i zawsze ktoś może odpalić w
play-off, ale sama frekwencja na trybunach świadczy o tym że został wykonany krok do przodu, a gra jest naprawdę miła dla oka. Pozdro
O tym nie pomyślałem ale rzeczywiście jest to dobry wykładnik formy naszych zawodników :)
O tym nie pomyślałem ale rzeczywiście jest to dobry wykładnik formy naszych zawodników :)
Ludziska dajcie "se" siana kto ma bardziej zielone miasto itp. itd. bo to zaczyna być dziecinada !!!
Sanok przegrał z powodu braku kilku podstawowych graczy ale zaraz ktoś dopisze "Tychy również" więc ... wygrał lepszy i tyle.
Bez napinek itp.
Pozdro dla kibiców !!!
To jest to :)
Pozdro.
hokejowy portal a więcej napinki i pisanie o jakiś zielonych miastach rodem z historii pod tytułem Maciek z Klanu w gimnazjum ,a o samym meczu to raczej nie za wiele... Muminki ogarnijcie się bo wstyd.Tylko tyski GKS
WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD.ROZUMIE GDYBY TO BYLA DRUZYNA Z POCZATKU SEZONU ALE ONI SA CIAGLE WZMACNIANI A I TAK CHUJA GRAJA.JUZ OSTATNI MECZ JAK OISALEM ZE GDYBY BYL Z LEPSZA DRUZYNA BYLO BY LANIE TO MNIE MINUSOWALI A WIDAC ZE NIC NIE GRAJA I NIE GRALI Z JASTRZEBIEM .DZISIAJ DOSTALI LEKCJE
Pomijając wszelkie napinanie to mecz Sanokowi przegrał Murray który PRZED stratą pierwszej bramki obraził się o nie odgwizdanie uwolnienia i przestał bronić. Tyszanie z kolei przestali grac przy wyniku 7:1 i gdyby nie Zigardy i słaba skuteczność sanoczan, pewnie byłoby mniej okazałe zwycięstwo. Mecz po prostu rozczarował jeśli chodzi o poziom, niemniej jednak brawa dla chłopaków że wykonali swoją robotę.
Damian, przy pierwszej bramce może faktycznie Jasiu się obraził, ale w sumie za tą bramkę ciężko go winić, bo obrona Sanoka została akurat przy tej sytuacji rozpracowana całkowicie. Za późniejsze bramki nosi sporo winy jest jego naturalnie. Obawiam się, że z tą grą w przewadze i osłabieniu (obie bramki stracone w osłabieniu, pomimo wybronienia sytuacji 3 na 5 generalnie GKS często słabo prezentuje się w osłabieniach, w przewagach jeszcze gorzej) w play off GKS przede wszystkim będzie się musiał skupiać na tym, by nie łapać kar i nie nadziewać się na kontry (łatwiej powiedzieć, niż zrobić, ale są sposoby, żeby minimalizować to ryzyko), a potem myśleć o atakowaniu bramki, bo w przeciwnym wypadku to oni sami mogą zostać rozpracowani na przestrzeni serii best of seven (Polonii, z którą na 90% GKS się zmierzy w ćwierćfinale, jeszcze bym nie posądzał, że da radę tego dokonać). Zwłaszcza przez tak cwanie ustawione i przygotowane zespoły, jak Cracovia Rohaczka, dysponująca takim bramkarzem, jak Radziszewski.
Powtarzam jak mantrę i będę to k...wa powtarzał do skutku czy się to komuś podoba czy nie: PARY OBROŃCÓW SANOKA I- Richter, Milovanovic , II-Besch, Dutka , III - Pociecha, Kloz , IV - Rąpała, Dolny . Może wreszcie przynajmniej ktoś tego ustawienia spróbuje. Nie twierdzę , że na pewno będzie lepiej, ale do jasnej cholery może by się wypadało przynajmniej o tym przekonać, bo na eksperymenty w PO będzie już za późno.
Po co to tutaj piszesz? Liczysz na to że trener to przeczyta? Lepiej napisz do klubu lub idź się osobiście spotkać z trenerem. Szkoda aby Twój talent trenerski się zmarnował :P
sport99 nie pisz tutaj bo nie siejesz fermentu heh. Jeden z nielicznych piszący z sensem ,na temat ,a nie o pierdołach ,a ty go uciszasz ?? Jesteś śmieszny.
Jasiek alkomat dzień w dzień,przed każdym treningiem,albo grasz albo wypier....
Murraya to powinien zbadać specjalista, mam wrażenie że chłop ma problemy ... I co on w ogóle w końcówke wyprawiał w boksie?!?!? Albo on ćpie albo lekarz.
Wynik cieszy, mecz mi sie podobał, Tychy konsekwentnie w obronie i ataku, przez 2 tercje. Kotlorz chyba łapie drugi oddech:) Zigardy MISTRZ! Co chłopak potrafi chytać... Steeeefaaaan Zigary!
Cpie? Chyba ćpa się pisze!!!!
Lekko Łatwo i Przyjemnie
Tylko Tyski GKS
7-2 HAHAHA
Nawet jak sciągniemy jeszcze 5 grajków ze słowacji,czech czy nawet NHL to jak bramkarze nie będa bronic to nie mamy co szukać w PO. Gratulacje dla GKS. Dobry mecz- Jeszcze lepszy bramkarz. Co prawda nie miał za duzo roboty ale kilka razy bardzo dobrze wybronił dobre okazje Sanoczan.
Jeżeli Sanok i Jastrzębię chcą pomyśleć o skuteczniej walce z Tyszanami o złoty medal to niestety kadrowo muszą wyglądać inaczej.Zwłaszcza Jastrzębie które jeszcze nie wypełniło limitu, inaczej Tychy lekko łatwo i przyjemnie zdobędą złoto.
Piotrze ....rzeczywiscie JKH wygląda "blado " z poprzednim sezonem jezeli chodzi o grę.Ale wszyscy wiemy jak zakonczył się poprzedni sezon,gdzie Sanok miał 20 pkt przewagę.Wypada Wam tylko życzyć aby nie pojawił się znowu ktoś,kto namiesza graczom w głowie.Pozdrawiam weekendowo
Nie ma co dzielić medalami ... PO rządzą się swoimi prawami a do zamknięcia okna transferowego jeszcze trochę zostało więc tymbardziej nie da rady przewidzieć jak zespoły, ich forma,kondycja, kontuzje itp itd będą wyglądały
Piotr jest akurat z Oświęcimia Beto, więc on z pewnością najbardziej by sobie życzył, żeby tyskim hokeistom ktoś namieszał w głowach. :]
nie pamiętam wszystkich nicków -a w profilu nie ma
a moze kibicuje Wam ?:PPP
Przestań piotrreal pitolić - w sanoku nie było dwóch najlepszych strzelców ligi, nowego kanadola, cwikły który też się w meczach wyróżnia o chwedoruku nie wspomnę bo chyba z nim pozamiatane więc nie mów , że kadrowo jest w sanoku źle. Przegraliśmy mecz , który zakładaliśmy że możemy przegrać, trzeba wyciągnąć wnioski i będzie ok.
Nie czytasz miedzy wierszami. ..napisałem przecież zwłaszcza Jastrzębie, każdy chyba wie że gdy nie ma Vozdeckiego i Samsona to Sanok traci bardzo dużo.
może sanok tracic bez mahboda i vozdka ale obrona została wiec 7bramek w plecy to za dużo.
Panowie troszkę to śmiesznie tłumaczycie. To co ?? Gdyby wyżej wymienieni grali to na pewno byłby inny wynik ?? Bo w jak wygraliśmy u was 6:2 to cała ta trójka grała i w związku z tym jak dla mnie takie tłumaczenie jest śmieszne. Przegrywać też trzeba umieć ,a tacy ludzie jak wy niestety nie posiadają tej jakże ważnej cechy i dlatego po każdej porażce przelewają hektolitry głupot na klawiaturę. Nie neguję waszej wiedzy o hokeju ,nerwy jednak nie pomagają w mądrym przekazie ;)
Tańcowały dwa Michały..jeden Kotlorz drugi Wożnica .Z takich wychowanków jesteśmy dumni. A kożdy Stefan to fajny chop..
Z tym łatwo, lekko i przyjemnie dla GKS Tychy to zawsze jest dopóki nie trafia na Cracovię jak w PP tak więc nie rozdawał bym medali jeszcze bo może się okazac ze nie będzie żadnego
A JA TU WIDZĘ ANALOGIĘ DO POPRZEDNIEGO SEZONU TYLE ŻE W ROLI GŁÓWNEJ W TYM SEZONIE TYCHY, CZYLI WALCEM PRZEZ SEZON ZASADNICZY A W P/O .....
Cała hokejowa Polska śledziła wynik tego meczu. Sanoczanie nie martwcie się mecz z góry skazany był na porażkę jeśli przyjeżdża się bez najlepszych napastników naszej ligi, mam nadzieje że wrócicie do tego co prezentowaliście z początku sezonu czyli 0;5 na wyjeździe z świetnie naoliwioną tyską ekipa która już niedługo zakończy etap dobrej gry i znów jak co roku w fazie play off zamieni się w zdezelowaną śmieciarkę, Jeszcze kilka transferów u innych ekip i brąz to maks co ugrają.
Twój wpis aż warto zanotować jasnowidzu. Ciekawy będę Twojego zdania i będę na nie z niecierpliwością czekał jeśli Tychy zdobędą choć brąz. Pozdrawiam ;)
No patrz . Jeden tytuł i jeden pucharek nie na własność i tak się chłopak rozpędził w dawaniu rad i wieszczeniu przyszłości hehehehe . Panie bajkopisarzu nie wiemy jak będzie :) . Swoją drogą za twoją ksywkę jak wjedziesz na puchę to zaraz znajdziesz "opiekuna" :) . Dobrze ,że w Sanoku takich ludzi jak ty jest w sumie może z 10 w tym 5 tu na forum.
Mina Fryczera bezcenna typu "A może Pudzianowskiego ściągnę do Sanoka to na pewno siłowo wygramy". Po wczorajszym meczu chyba trochę został sporwadzony na ziemie. Tychy w grze taktycznej zrobiły miazgę z Sanoka ładna gra zespołowa.
gra taktyczna nad mega osłabionym zespołem ty czytasz co piszesz czy po prostu czujesz się w obowiązku jako kolejny przygłupi kibic z tych wyrazić pogardę nad drużyną przeciwna?
Jakim mega osłaobinym zespołem ogarnij się to Sanok miał mieć najlepszą obronę lidze w bramce też byle kto nie stoi w strzał było prawie po równo 33:31 ataka sobie radził a obrano w wykonaniu Sanoka to było dramat. Nie 3 podstwowych zawodników ale to nie jest powód tłumaczenia się że po dówch teracjach było 7;1 tutaj grał lider z wiceliderem zresztą mina Fryczera mówiła wszytsko gość był pod wrażeniem gry zespołu Tyskiego.
Lider z wiceliderem piszesz to jakby to miało jakieś znaczenie w tej amatorce która jak wyjedzie poza kraj to dostaje baty... .
Za to że dostajemy baty poza krajem to już złożny system nieudolnego zarządzania i nie tylko w hokeju ale i w piłce a także obecny stan kraju w jakim żyjemy i to jak nim władza zarządza.
Jak Sanok zdobywal mistrzostwo nikt tu nie pisal o lidze amatorskiej ciekawe!
zawsze pisałem więc nie fantazjuj ale jesteś kolejnym tyskich który gada pierdo ły i wymyśla.. .
A w tym sezonie to total amatorska liga z ekipami grającymi bez licencji i wynikami po 16-1.
A ty dyletancie nic o hokeju tylko zawsze obrońca uciśnionych :) Ty może tu szukasz chłopaka bo ich cały czas tak zaciekle bronisz ?? Musisz zmienić strony ,a jeśli się mylę to napisz coś o meczu :)
Przeczytałem prawie wszystkie komentarze i co nie którym się już chyba w głowie pomieszało.Panowie i panie to jest sezon zasadniczy a Play off to inna para kaloszy .Mimo ,ze jestem kibicem GKS i jestem zadowolony ze zwycięstwa naszej drużyny to podchodzę do tego ze spokojem a co poniektórzy pompują balonik jak komentatorzy w naszej TV np.przed turniejem czterech skoczni .Oczywiście że bardzo bym chciał aby GKS zdobył majstra ,ale do tego jeszcze droga daleka i bardzo kręta .Sanok zagrał słabo ,a le zagrał bez swoich czołowych zawodników a i bramkarze dziś się nie popisali szczególnie Jasiek Murarz (po tych farfoclach ) murarz mu już nie pasuje a raczej siatkarz . Ale do PO może jeszcze dojść do formy i zamurować swoją świątynie , a bramkarz to 85 % swojej drużyny .Mam nadzieję ,że Stefan utrzyma formę bo to jest naprawdę najlepszy transfer ostatnimi laty w GKS .Co do walki w PO t różnie może być ,więc wszyscy będą walczyć na całego i obecnie ciężko wytypować nawet czwórkę najlepszych a kandydatów jest przynajmniej pięciu .Teraz pozostaje emocjonować sie meczami takimi jak ten pomiedzy drużynami z czołowki ligi ale prawdziwe mecze to będą w PO .Dla mnie czarnym koniem będzie Cracovia ,profesor sypnie kasiorą i zagrają tak jak choćby w ostatnim sezonie .Dla nas najważniejsze aby sędziowie panowali nad wydarzeniami na lodzie bo wczorajsze sędziowanie to istna masakra w obie strony .Pozdrawiam
Brawo za komentarz szkoda że tacy jak ty są na wymarciu... . :)
Dobry komentarz. Myślę że każda z drużyn 1-5 ma szanse na majstra a wyniki będą zależały od dyspozycji dnia, zwykłego szczęścia i sympatii lub niekompetencji ślepych kretów. Tychy idą na mistrza jak...Sanok w zeszłym roku. Chyba za wcześnie co niektórzy już dziś otwierają szampany.
Jakubku ,jesteś pierwszym z Tychów który pod tym artykułem wspomina coś o mistrzostwie..więc wyluzuj.pozdro!
nie mogę już tego słuchać!!!! to że sanok rozczarował.........NIE ZNACZY ŻE TYCHY TEŻ OGARNIJCIE SIĘ!!!!
Przykro mówić ale taka jest prawda Jasiek już od jakiegoś czasu jest siatkarzem Raszka niestety też.
Tylko jest jedna zasadnicza róznica ,w tamtym roku Sanok miał miesiąc przerwy od gry w rytmie meczowym.W tym roku tego nie ma
żal patrzeć na te komentarze sanockich płaczków,fakt faktem grali bez Vozdeckiego i jihada,są to kluczowi zawodnicy jednak oni sami niegrają w Ciarko banku jest reszta która wczoraj dostała baty i tyle...nawet tych dwóch niuchroniło by porażki z GKS Tychy wczoraj ,co do play off nieporównywałbym dzisiejszego GKS z Sanokiem z tamtego sezonu ,u nas głód sukcesu jaki jest mistrzostwo polski,sanok mistrza zdobył przed tą kompromitacą, to fakt że play off to już nie liga,trzeba się spiąć i być skoncentrowanym w każdym meczu ale tak jak mówiłem w naszej ekipie widać głód sukcesu i chęć gry a przedewszyskim jest rywalizacja ,bramkarz jakiego dawno niebyło i trener który widać zna się na swoim fachu.NA MISTRZA POLSKI PRZYSZEDŁ CZAS :) pozdrawiam
Odezwał się ten z tej grupy fanów o której pisałem, ci co dostali bty to dostali ale odpowiedz nam prostym fanom hokeja jak można konstruować akcje w ataku jeśli się niema czołowych napastników którzy we dwóch razem zdobili większość punktów całego zespołu? a to oznacza że ci gracze ciągną całą ekipę do przodu. Nie twierdzę że Sanok by wygrał gdyby grali ale wynik na pewno byłby inny. Głód głodem głodni pozostaniecie jeszcze co najmniej ten sezon. Za pyszałkowatość waszych kibiców sądzę że każdy wam życzy blamażu w play ofach
Otóż prosty fanie hokeja - macie tak zbudowaną drużynę że wypada wam 2 graczy i nie jesteście w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki z liderem. Mocna drużyna potrafi poradzić sobie z nieobecnością dwóch graczy, a to oznacza że nie jesteście mocną drużyną. W Tychach też nie było Malasińskiego - to co mamy myśleć że jakby był to by się skończyło dwucyfrowką? Sanok nie przyjechał bez 7, no ale jak sie macie tam tak pocieszać to się cieszcie. Na razie tylko to wam zostało. Na dziś głównym faworytem do złota jest GKS i czy wam sie to podoba czy nie inny wynik będzie niespodzianką. Pokażcie mi inną drużynę która dzisiaj jest tak mocna kadrowo, tak dobrze zgrana, ustawiona i umotywowana? Możecie tyko liczyć na jakieś załamanie formy tyszan w PO, TYLKO NA TO. Tyle wam pozostało. Bez odbioru.
ef otoz przypomnij sobie taka sytuacje kiedy sanok mial najmocniejsza druzyne i 20 punktow przewagi w sezonie zasadniczym przyszly PO i zonk nawet brazu nie bylo wiec spokojnie spokojnie
Znowu sanoczanin przypomina perypetie własnego zespołu. Dlaczego ten scenariusz jest mało prawdopodobny w tym i nadchodzących sezonach rozmawialiśmy już niżej w komentarzach. Rozumiem, że kibic Sanoka chętnie zobaczyłby, że może się to także wydarzyć w innych miastach, ale prawdę mówiąc...od lat nigdzie indziej się to nie wydarzyło. Może się zdarzyć wszystko, z tragediami ludzkimi, czy plagami kontuzji włącznie i też będzie klęska.

GKS niczego zagwarantowanego nie ma, ale też powtórzenie zeszłorocznego scenariusza z Sanoka w Tychach jest jednym z najmniej prawdopodobnych rozwiązań w nadchodzącym Play-Off.
tak ale na wieszanie medali i typowanie mistrza jeszcze wczesnie
Tylko jedno w tej waszej teorii spiskowej się nie zgadza ,a mianowicie my płacimy naszym zawodnikom Z A W S Z E na czas :) Bo chyba to wywołało największe tarcia w waszym zespole w ubiegłym sezonie...
Wynik fajny (bo z piwnego miasta jestem), ale jak tu wielu zauważyło Sanok bez czołowych grajków (u nas też braki ale chyba nie aż takie) więc lepiej nie bawić się we wróżby play-offowe bo to inna bajka. Sanok, Jastrzębie mają bardzo dobre składy na papierze i jak złapią formę to różnie może być a i Cracovia swój pazur pewnie pokaże....poza tym patrząc historycznie lider po zasadniczym nie zawsze kończy w koronie
Tak czy siak mecz się dobrze oglądało przez 2 tercje (szybkie fajne akcje) a w 3 nasi już kontrolowali mecz więc tempo trochę siadło. Trzeba czekać na roztrzygnięcia w PO i liczyć, że wszyscy zagrają w pełnych składach bo to da nam emocje! Niech wygra lepszy a sędziowie będą tłem do sportowej walki.... ;)
Wreszcie ktoś normalny aż miło poczytać widać zrozumienie tematu. Pozdrawiam
Gks był lepszy i juz. Sanok i tak pozostaje jednym z faworytów do MP. W play off się rozstrzygnie.

Jedynym przegranym był jest i będzie WYRWIPALKA !
Hahahahahaha
No tak gwoli ścisłości to w GKSie też brakuje Malasińskiego który przed kontuzją był wiodącą postacią. Jeśli Sanok chce uzależniać swoją grę od 2 zawodników, wasza sprawa.
Panowie z Tychów nie popadajcie w hurraoptymizm. Jeszcze wszystko się może zdarzyć. My wczoraj zagraliśmy padakę, ale mecz meczowi nie równy. Zwłaszcza w playoff. Między naszymi drużynami może być jeszcze sporo emocji. Dziś jesteście w gazie, ale inne drużyny też będą mocne w playoffach. Na koniec gratulacje. Ja osobiście nie liczyłem na żadne punkty.
ps. do Sanoczan - nie karmcie troli.
Wielu komentujących, z sanoczanami przede wszystkim, wspominają losy Ciarko PBS Banku KH z zeszłego sezonu. Nie wszyscy jednak nadają temu odpowiedni kontekst. Mianowicie, najlepszy zespół sezonu zasadniczego owszem, nie ma gwarantowanego mistrzostwa, pokazuje to gra Podhala w 2007, 2010 roku, czy gra Cracovii w poprzednim sezonie.

Tym niemniej, to co się stało z Sanokiem rok temu jest jednak dość wyjątkowym wydarzeniem. Kiedy Filipiak łożył na Cracovię, kiedy Dwory kładły wielką kasę na Unię, nikt by o 4 miejscu na zakończenie nie pomyślał. Cracovia zdobyła w czasie swojej dominacji finansowej jednak kilka tytułów, przez resztę czasu (do sezonu 2011/2012) była finansowo dalej na szczycie, po prostu tyszanie im kadrowo dorównywali (vide play-off z 2008 roku), a zespół Podhala dokonał tego o czym powyżej była mowa w innych latach. Unia w czasie swoich lat budżetowej przewagi zrobiła jeszcze więcej.

Prawda jest taka, że zespoły które w PLH/PHL dominują w trakcie sezonu, nierzadko sięgają potem po złote medale, a niemal zawsze dochodzą do finału. Fakt, że Ciarko PBS Bank KH Sanok w ogóle nie zdobył medalu rok temu, to ewenement w historii polskiego hokeja i statystycznie jest dużo bardziej prawdopodobne, że GKS sięgnie po złoto, czy już w ogóle - zagra w finale (kibice GKS finałów się jednak naoglądali i srebro za sukces nie będzie raczej uznane), niż że poniesie klęskę i nie ugra nic. Fakt, że Cracovia wygrała puchar polski również nic nie znaczy, nikt nie zdobył tych trofeów więcej niż GKS w ostatnich latach, a na złote medale się to nie przełożyło.

Wielu komentujących zapomina też, jak zorganizowany był poprzedni sezon. W tym lockouty również pewnie nikomu nie pomagają, ale to łącznie dwa przeniesione mecze i opóźniony start. Sanok z kolei w wyniku wynaturzenia jakim były "zmiany w trakcie trwania gry" zajął pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym, a potem siedział na tyłku i czekał na rozpoczęcie ćwierćfinałów, potem na ich zakończenie, a następnie na rozpoczęcie półfinałów. Tego w tym roku nie będzie, a gwarantuje, że wpłynęło to negatywnie na tamten zespół.

Mało tego, z Sanoka odszedł w trakcie sezonu (w grudniu, o ile pamiętam) pierwszy trener. Potem schedę po nim przejmować musiał w trakcie sezonu ktoś inny i do tego doszedł brak gry w ćwierćfinałach, plus zaległości finansowe i wiecznie wypominane nowotarskim wychowankom "fochy", jakie ci podobno wyprawiali w szatni w trakcie Play Off. Te wszystkie aspekty nie dotyczą GKS-u Tychy. GKS bardziej przypomina ekipę sanocką z sezonu 2011/2012, czy Cracovię z rozgrywek 2005/2006.

Ludzie, którzy przepowiadają z przekonaniem, że GKS czeka to samo co Sanok w zeszłym roku, po prostu mówią własnym tyłkiem, ujmując to eufemistycznie. Szanse na taki obrót spraw są znikome, GKS z zeszłorocznym Sanokiem nic nie łączy poza tym, że oba najpewniej skończą na pierwszym miejscu sezon zasadniczy, oraz osobami czterech zawodników. Wszyscy ci zawodnicy zdobywali także dla Sanoka złoty medal w 2012 roku.

Nie mam tutaj na myśli, że GKS sięgnie musowo po złoto. Pięknem sportu jest nieprzewidywalność i gdyby GKS już miał gwarantowany sukces to w marcu prawie nikogo by on nie cieszył. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy i sanoczanie chyba najbardziej muszą to zrobić, bo równo rok temu byli jeszcze bardzo pewni swojego sukcesu i mieli ku temu powody, ich drużyna broniła mistrzostwa i wygrywała z dużą regularnością w lidze. To co się stało z tym zespołem to był epicki upadek i podobna historia w PLH/PHL się raczej prędko nie powtórzy, o ile liga się nie spłaszczy i nie wyrówna, kadrowo i finansowo.

GKS nie musi zostać mistrzem Polski, ale to jest nowy sezon, nowe rozdanie i przy dopatrywaniu się analogii z innymi zespołami w przeszłości trzeba zachować ostrożność, a nie przepowiadać, że jak ktoś wygrywa sezon zasadniczy, to już w Play Off musi czekać go klęska. Wiele zwycięzców sezonu zasadniczego sięgało potem po złoto i GKS MOŻE, nie musi, być jednym z nich. Prawdę mówiąc statystycznie ma na to większe szanse, niż każde inne miejsce w tabeli PHL.
Bardzo dobrze ,że to napisałeś. Może ludzie w końcu zrozumieją że Sanok w tamtym sezonie i Tychy w tym to inna bajka.
Pozdrawiam hej :D
w ramach uzupełnienia, ktoś na forum tyszan wkleił takie statystyki:
"(...)statystyka z ostatnich 12 sezonów (począwszy od rozgrywek 2001/2002):
http://i43.tinypic.com/351bknq.jpg
Jak widać:
- 8 z 12 (67%) ostatnich majstrów sezon zasadniczy zakończyło na 1 lub 2 miejscu;
- tylko w 3 przypadkach na 12 (25%) drużyna wygrywająca sezon zasadniczy nie zagrała w finale;
- tylko raz zwycięzca SZ nie zdobył medalu (Sanok w poprzednim sezonie - więc raczej nie ma się co na ten przykład powoływać - wyjątek od reguły);
- w ostatnich sezonach najczęściej powtarzały się następujące scenariusze (42%): mistrzem zespół najlepszy po SZ; srebro dla 2 drużyny SZ; bez medalu 3 ekipa zasadniczego;

Pamiętać też trzeba o przewadze własnego lodu drużyny będącej wyżej w tabeli po zasadniczym. Poniżej średnie dla meczy półfinałowych i finałowych - gospodarze vs goście:
śr. pkt/mecz: 1,81:1,19
śr bramek: 3,26:2,60"
życzę GKS-owi jak najlepiej, ale w Play Off droga bywa nieprzewidywalna. Wspomniałeś tutaj historię Sanoka, jego triumf w sezonie zasadniczym, ale mówmy po imieniu medale i walkę o nie oddało paru zawodników. Nie wracajmy już do tego chwała im za to co wcześniej drużynie z Sanoka przynieśli ale będę miał żal za to co zrobili w Play Off. Nie życzę nikomu takiego zachowania zawodników, bo to ze spotem nie miało nic wspólnego..
Tony, ja wspomniałem o Sanoku tylko dlatego że...jest to teraz bardzo częste i chętnie używane porównanie. Podejrzewam, że jeśli np. nie rozpadłby się zespół z Krynicy ale grałby powiedzmy w podobnym składzie, w jakim zagrał ostatni mecz okresu Dream Teamu (może z jakimiś zagranicznymi wzmocnieniami), to teraz chętnie wypominałoby się temu zespołowi właśnie zeszłoroczne perypetie Sanoka.

To była klęska, nie ma wątpliwości. Tym mniejsze jednak są szanse na jej powtórzenie. Ja starałem się wykazać bezsensowność tego porównania, a nie skupiać się na historii Sanoka, czy drużyny hokejowej z tego miasta. Tylko przypadkiem jest, że chodzi o drużynę której kibicujesz, a jednak, ten przykład jest najchętniej używany właśnie przez kibiców Ciarko KH PBS Banku Sanok. Ma to sens, bo to wy to przeżywaliście, jednak był to wielki ewenement, wyjątek od reguły i niektórzy kibice powinni zrozumieć, że nie czeka to teraz każdej następnej topowej ekipy w PHL/PLH.
Wydaje mi się, że GKS Tychy w tym sezonie dopnie swego i sięgnie po mistrzostwo. W Sanok jakoś nie wierzę patrząc na to, co się działo w poprzednich sezonach. Mimo, że Tychy też od wielu lat nie mogą zdobyć złota, to dla mnie są zespołem, który w tym sezonie nie zawiedzie. Pocichu liczę, że może Unia też zmieści się na pudle kosztem JKH i Cracovii.
wiesz jak to jest z druzynami opartymi glownie na zaciagach...sa one nieobliczalne..jak jest wszystko dobrze to super cacy graja jak z nut....niekiedy jednak większy problem moze z gola obrócic dzialanie/gre duzyny (może to być kasa, wewnetrzny konflikt, czy też niechęć do trenera itp)
Obawiam się, że większość zespołów opartych jest na zaciągach, Cracovia np. w 100% od kiedy pan Kozendra przestał uprawiać hokej na lodzie. Unia też poza Waldkiem Klisiakiem stała wieloma wieloma "najemnikami". W ostatnich latach tylko w Podhalu (wśród mistrzowskich ekip) wiodące role odgrywało więcej niż jeden, dwóch wychowanków. Np. w 2007 Podhale za Wojasa zdobywa tytuł i wygrywa potem sezon zasadniczy...ale w półfinale przegrywa z GKS Tychy. Rok później dzieje się to samo, chociaż wówczas Podhale już najlepsze w sezonie nie było. Rok później to znowu Podhale wygrywa, w czym wymiernie pomaga bonus zdobyty...w sezonie zasadniczym.

Wiele rzeczy się MOŻE zdarzyć w marcu, ale to co przytrafiło się Sanokowi rok temu raczej nie miało wiele wspólnego z tym, że mało tam było wychowanków, czy że ich role w drużynie były zmniejszone. Przypadki wielu zespołów wskazują, głównie Cracovii, która jest skrajnym przypadkiem, ale nie tylko, że raczej te "armie zaciężne" mają taką samą szansę wypalić w play-off, jak te złożone głównie z wychowanków. Podhale nie raz złożyło ciekawą ekipę za Wojasa, a nie zawsze było lepsze od konkurencji. Nie ma reguły po prostu, możemy tylko bawić się w rachunek prawdopodobieństwa bazując na poprzednich sezonach i ten raczej nie wskazuje, że przypadek Sanoka z 2013 roku się prędko powtórzy.
już powiedziałem, w ubiegłym sezonie walkę w Play Off większa część zawodników oddała w szatni...nie chcieli grac to nie...było minęło, na pewno nie było to nagłe i naturalne załamanie formy...bo zaraz po przegranych meczach paru zawodników w świetnych nastrojach stołowało się w pobliskiej knajpie...a płakali, że tacy biedni...
Mogło się to wszędzie przytrafić, przytrafiło się to akurat w Sanoku. Problem ten nie jest jednak normą, tylko anomalią, a "armie zaciężne" wygrały już niejeden tytuł (wasz jedyny wygrała wam nowotarsko-zagraniczna armia zaciężna, a rok później ci sami zawodnicy tak bardzo was zawiedli), niemal zawsze wygrywa jakaś drużyna posiadającą taką ekipę, nawet JKH z kilkoma wychowankami wciąż pasuje do tego opisu, a Sanok już na pewno wciąż do niego pasuje. Czy to najemnicy rodzimi, czy zagraniczni, to nie wychowankowie odgrywają pierwsze skrzypce w tych zespołach. Tylko w Podhalu w ostatnich latach było naprawdę wiele wychowanków stanowiących trzon zespołu, którzy potem sięgnęli po złoto. No i popatrz, jakie to oburzenie na tych wychowanków miało miejsce na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku.

Taki model jak sanocki w zeszłym roku posiada większość klubów PHL/PLH już od lat. Różnica była w jakości tych najemników, która w Sanoku była bardzo wysoka, dużo wyższa, niż 4-te miejsce na jakim drużyna skończyła. Takie sytuacje jednak nie dzieją się często, nie zdziwiłbym się, gdyby 1-sza drużyna po sezonie zasadniczym nie zdobyła medalu po raz pierwszy od co najmniej 3 dekad, także po prostu śmiesznie brzmią przepowiednie, że teraz to samo czeka GKS. Ja na pewno nie przepowiadałbym tego Sanokowi w zeszłym roku, byłem przekonany, że z taką przewagą kadrową i finansową Ciarko KH musi wygrać. Skończyło się jak się skończyło.

Bycie faworytem do złota, to co innego jak zdobycie tego mistrzostwa. Najwięcej tytułów najczęściej zdobywa jednak najlepsza drużyna po sezonie zasadniczym, dlatego rok temu najwięcej ludzi stawiało na Sanok i zwyczajnie miało to sens. Jeśli ktoś chce powiedzieć, dlaczego jego zdaniem GKS nie zdobędzie mistrzostwa, to powinien zwyczajnie powiedzieć więcej niż "bo Sanok rok temu też był go pewien, a potem była klęska", albo że Rudolf znowu wszystkich przechytrzy (to znakomity trener na polskie warunki, ale do nieomylności mu cholernie daleko), czy że GKS nie potrafił zdobyć złotego medalu od 2005 roku. Teraz jest nowe rozdanie i trzeba spoglądać na sytuację z wielu kątów i perspektyw, a nie tylko tych najpopularniejszych "prawd" PHL/PLH.

Żeby znowu było jasne, nie przepowiadam zwycięstwa GKS, jako kibic tego zespołu obawiam się wielu rzeczy, które mogą stanąć na drodze tej drużynie w zdobyciu złota, ale też absolutnym biadoleniem jest trzymanie się tych utartych schematów, jakie to niby rządzą tą ligą, a najnowszym jest to, że "Sanok też miał wygrać". To było rok temu, teraz jest co innego, a takie sytuacje jak tamta są bardzo rzadkie.
ja dodam tylko tyle ze oczywiscie jak najbardziej zasluzone zwyciestwo GKSu, Jaskowi nalezy sie alkomacik przed kazdym treningiem meczem bo to co gosc wyprawia to juz mnie zaczyna wkur.. delikatnie mowiac niech przestanie pic , klocic sie z sedziami tylko zacznie bronic bo to co wczoraj puszczal to przysiegam wpuscic jakiegos z amatorki i by to obronil, obrona obroną ale mial czyste pole nikt mu nie zaslanial i takie lipy wpuszczac to jes zal , a trenerzy stoja i pierd..ola jasiek niestety bez fortmy od dluzszego czasu oby do PO ja zlapal jak i rowniez Raszka, pozdro :)
-i jak tu walczyć z *izmem jak jest tylu DEBILI... Panowie lód i guma rozstrzygnie Wasze jażnie-ja tak mysle i tak ma byc !
A ja wam powiem jedno,jest rok wyborczy wybory na prezydenta miast Ci co są z Tychów wiedzą o czym pisze i dlatego choćby się miało palić i walić to GKS będzie musiał zdobyć mistrza Spółka TYSKI SPORT itd mówi wam to coś ?? Wyborcy to my wyborcy to kibice...
nie ma się co oszukiwać Tychy sa zdecydowanym faworytem do zdobycia MP jako kibic Sanoka twierdze ze największe problemy może im sprawić Unia oile spotkaja się razem
tylko my jesteśmy i wstanie postawić opór a jak będzie zobaczymy!!!!
grawo gks Śląski
Górniczy Klub Sportowy Jastrzębie
Witam kibiców PLH
Mam pytanie byłem wczoraj na meczu ale nie widziałem za co Guzik dostał 10 min za niesportowe zachowanie.Może ktoś napisać coś wiecej?
Skrót z meczu dostępny na stronie GKS Tychy. pzdr.
Aquasky ale tam nie ma o co pytam.
Za pyskówkę do Meszyńskiego.Krzyknął do niego "BRAWO!!" po tym jak Meszyński nałożył na nas karę.
Dzięki za minusa dzieciaku. :)
ok dzięki
Nie bede pisal duzo.Zapytam tyskich fanow czy pamietaja to co pisali po meczu PP z Cracovia?To samo bedziecie tu pisac po zakonczeniu sezonu.Pozdrowienia dla normalnych kibicow hokeja!!!
Ty się nie wpisujesz w obraz normalnego kibica więc ....
Nn81- j.ebnij się w łeb.....yyy bez napinki
Z dwa razy. Ino solidnie.
Po obejrzeniu video stwierdzam że Sanok dalej jest bez bramkarza...i z ekipami równymi sobie będzie rozdawał punkty... .
Mecz stał na dość wysokim poziomie jeśli chodzi o zespół GKS zawiedli natomiast Sanoczanie o czym mówił nawet znajomy hokeista. Szczerze mówiąc ani jeden z zawodników SKH mi nie zaimponował. Bardzo słabe zawody obu bramkarzy. Ciężko było mi poznać ten zespół ,a gdybym musiał kogoś wyróżnić to byłby to Richter po którym widać klasę. Koledzy z Sanoka niepotrzebnie się jednak denerwują bo słabsza dyspozycja J.M. jest spowodowana kontuzją i do PO na pewno się odrodzi ,a na efekty pracy trenera też trzeba trochę poczekać. Teraz wrócę do J.M. który w chamski sposób potraktował kijem Vitka. Ten gość jest tak samo dobrym bramkarzem jak i psychopatą. Na powtórkach widać zresztą ,że celowo uderzył Vitka ,a wcześniej walił kijem po lodzie jak opętany. Tak samo nowy nabytek który za wiele nie pokazał ale na środku lodowiska bez krążka potrafił chamsko sfaulować Radka Galanta. Tak czy tak uważam ,że Sanok w PO będzie bardzo groźny. Pozdrawiam.
Na bagisia to od razu bandyta mówili, a o j.m to już nic nie mówią tylko dla tego że się nic nie stało.John serio powinien się iść leczyć bo jak nie umie bronić ,to najlepiej zrobić komuś krzywdę.
jeszcze dopowiem, że ten * tak tym kijem vitka walnął ,że aż na skrócie to słychać!!!!
słychać krzyk vitka *
Droga Tyska koleżanko jak napiszesz kulturalniej to nie zaboli. Uwierz ,wiem po sobie :) Co do sensu wypowiedzi to się zgadzam chociaż jak to zawsze bywa w takich przypadkach punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bagiś to jednak nie psychol tylko walczak ,a John nie raz pokazał ,że ma coś z główką. Aha ,jeśli jest w formie to broni świetnie.
Artur, to nie jest brak umiejętności bo te Jasiek na pewno posiada ale te jego skoki formy...po genialnym meczu potrafi puszczać farfocle.
A ja jeszcze z innej beczki. To nie napinka bo mecz przegrany wysoko i tyle ale jak sedziowie mogli uznać 6 bramkę dla Tych strzelona przez Vitka z ewidentnego spalonego w polu bramkowym (2:43 na skrótach). Nie dość że dał Pociesze po łapach kilem wytracając mu jego własny to potem władował sie przed samą bramkę a w końcowej fazie jeszcze przewrócił na interweniującego Raszke. No chyba że jest jakiś przepis którego nie znam?
Nie dał Pociesze po łapach, tylko podbił mu kija, co zabronione nie jest, a że Pociecha zajmował się spinaniem na wszystkich włącznie z trybunami to zapomniał że kija się w dwóch łapach trzyma i skończyło się jak się skończyło. Co do samej bramki to też chyba prawidłowa, bo Vitek w żaden sposób nie przeszkodził Raszce w interwencji.
Nie "chyba" prawidłowa, a na pewno prawidłowa. Vitek jedynie przejeżdża przez pole bramkowe i nie miał żadnego kontaktu z Raszką dopóki krążek nie był już w bramce. O stwierdzeniu, że podbicie kija jest zagraniem jak najbardziej zgodnym z przepisami, nie muszę mówić. Powinien to wiedzieć każdy. Uderzanie (za która jest kara), a podbijanie kija to dwie różne akcje. To, że Pociecha ledwo trzymał kij nie ma znaczenia. Prawidłowa bramka. Meszyński akurat wszystko doskonale widział swoją drogą, a mr. robur chyba nie oglądał spotkań z lepszych lig, gdzie takich bramek jest na pęczki, zwłaszcza w KHL i NHL.
Chłopaki prosiłem o przepis ale was znów poniosła młodzieńcza fantazja wiec sam pokusiłem się o zajrzenie do regulaminu i tak:

595- Ochrona bramkarzy
f) kiedy gracz atakujący stoi w polu bramkowym, gra zostaje przerwana a wznowienie nastąpi na najbliższym punkcie wznowień w tercji neutralnej

471- Nieuznanie bramki
a) nie uznaje się bramki, gdy:
4. Atakujący gracz stoi lub trzyma swój kij w polu bramkowym w momencie gdy pada bramka, chyba że spowodowane to było przez fizyczną akcję gracza broniącego, a zdaniem Sędziego miał on wystarczającą ilość czasu aby opuścić pole bramkowe lub ma zastosowanie lub ma zastosowanie przepis 470

534- Przeszkadzanie
3- Jeśli atakujący gracz stoi/znajduje się w polu bramkowym, i nie przeszkadza bramkarzowi, Sędzia natychmiast przerywa grę, a najbliższe wznowienie będzie miało miejsce na punkcie wznowień, w strefie neutralnej.

Te lepsze ligi to pewno na konsoli się ogląda he?
"Stoi" jest tutaj kluczowym słowem panie robur. A jeśli różnica czasowa utrudnia panu oglądanie pewnej kanadyjsko-amerykańskiej ligi to jest mi naprawdę przykro.
Do Was Tyskacze pisze:zobaczycie co w PO zrobi z Wasza druzyna pan Rudolf Rochaczek i jego zawodnicy.Pzdr hej hej
to że sanok nie dał rady to nie znaczy że my! jeśli chodzi o pp to mam go w dup* dla cracovi rok 2013 był szczęśliwy a dla tychów będzie 2014 takie moje zdanie pzdr. hej
Taki z ciebie kibic CRACOVII jak ze mnie widzewiak ,a jeśli tak by było to zapraszam na wyjeździe i przekażesz nam parę swoich przemyśleń przy naszych braciach z królewskiego miasta Krakowa :) A wy dajecie się robić w konia jakiemuś *owi i z nim polemizujecie. Bez względu na to co jakiś szczur na necie napisze to GKS&CRACOVIA zawsze razem. Pozdrawiam.
No wiadome puchar przegrany to i masz go w d.. . Typowe.
Poczytaj kolegów po szlu artykuły przed pucharem to zobaczysz że nie mieli go tak w d.. jak ty piszesz.
A jeśli jesteś kibicem Cracovii i piszesz do nas takie teksty to nie jesteś kibicem pasów tylko fają :)
Znowu ciepły ARTUR się ujawnił :)
Tyska1971:Zobaczysz ze moje slowa sie sprawdza.Murowany kandydat do PP murowany kandydat do Mistrza a skonczy sie w tym drugim przypadku tak samo jak w pierwszym.Hej Hej Cracovia
nwm co ze mną ale nienawidze ,,braci" z krakowa , ale zato uwielbiam unię!
Wielki Rohaczek jest tylko tak dobry jak jego ostatni sezon. Świetny trener, którego już jednak w przeszłości rozpracowano. Robili to głównie nowotarżanie, jak Ziętara w Sanoku ze swoimi zawodnikami, czy samo Podhale w 2010 i 2007 roku. Znakomity trener nie wygra wam mistrzostwa co rok, a na dodatek średnio mu wychodzą obrony tytułów (udało się to tylko raz). Nie macie raczej powodów do czucia się faworytami Play Off, każda drużyna może skończyć przygodę Cracovii, może już nawet od ćwierćfinału, który możecie zagrać z Unią czy JKH, jak sprawy potoczą się w pewnym kierunku. Niektórym z was też trzeba pokory. To czego Rohaczek dokonał w poprzednim sezonie trzeba szanować. Ale zachowywać się z takim pewniackim nastawieniem, że piorun uderzy w to samo drzewo ponownie? Nic poza trollowaniem.
Nie ma zresztą w tej lidze zespołu, którego kibice mają prawo zachowywać się, jakby byli pewni tytułu. Jakbym jednak miał hazardową duszę i nie mógłbym postawić pieniędzy na swoją drużynę z powodu podejrzeń o brak obiektywizmu (GKS Tychy), to nie na Cracovię stawiałbym swoje pieniądze. Raczej byłby to Sanok, lub nawet słabujące w tym sezonie JKH.
Playoff-y rządzą się swoimi prawami, ale póki co, to GKS Tychy jest zdecydowanym faworytem na mistrza.
Tymczasem u lekarza po 43 kolejce PLH: http://i40.tinypic.com/2zrnriq.jpg
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V