Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6439

Czerkawski: Wszyscy, którym zależy na hokeju na pewno będą o niego walczyć

2014-01-21 14:36:27

Trzeba być głupcem, żeby myśleć, że Zacharkin robi coś złego dla naszego hokeja. Chłopcy w niego wierzą i pójdą za nim w ogień. Nasi zawodnicy wiedzą o tym, że jest to trener z najwyższej półki. Jestem pewien, że w kwietniu pokażą swój charakter i wywalczą awans na zaplecze elity - mówi w wywiadzie dla Hokej.Net Mariusz Czerkawski, jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego hokeja.



HOKEJ.NET: - W tym roku Hokejowa Reprezentacja Artystów Polskich zrewanżowała się motosportowcom za porażkę w zeszłorocznej edycji. Przez cały rok musieli mocno trenować.

Mariusz Czerkawski: - Sam mogę poczuć się w połowie zwycięzcą, bo przez ponad połowę spotkania grałem w ich drużynie. Co do treningów to więcej na ten temat mogą powiedzieć organizatorzy i Mariusz Gabrek. Wiem, że niedawno brali oni udział w podobnej imprezie w Nowym Targu. Ja natomiast dojeżdżam na mecze tylko do Tychów. Podoba mi się to, że co roku poziom sportowy się poprawia. Jest trzon drużyny, który ambitnie walczy.

No właśnie, poziom sportowy coraz wyższy. Powoli uczniowie dorastają do mistrza...
- Absolutnie tak. Nawiązujesz do mojego karnego, którego nie trafiłem. To wszystko przez Kajetana Kajetanowicza, który zepsuł mi lód swoją jazdą samochodem (śmiech). Oczywiście to żarty, ale do tego karnego pojechałem już na siłę. Artyści wygrywali 6:3, więc bez względu na wynik mojego rzutu karnego mieli zagwarantowane zwycięstwo. 

W jakim stopniu imprezy tego typu promują hokej w Polsce?
- To widać po zainteresowaniu mediów. Na imprezie Hokej z Gwiazdami było mnóstwo przedstawicieli telewizji, radia czy różnych portali. Ludzie mówią o tej imprezie, mimo sporej konkurencji. W tym samym czasie leciały przecież zawody skoków narciarskich z Zakopanego. Myślę, jednak, że ten mecz odbije się echem w Polsce. Cieszy fakt, że mimo wspierania akcji charytatywnej, potrafimy się bawić, potrafimy zorganizować świetną imprezę. Oprócz meczu hokeja mogliśmy podziwiać pokaz żużlu czy innych sportów samochodowych. Zdecydowanie wszyscy byli pod wielkim wrażeniem pokazu rajdowców. Na pewno imprezę zapamiętają osoby, które musiały później doprowadzić taflę do stanu używalności (śmiech).

Co roku Hokej z Gwiazdami nabiera na atrakcyjności.
- Dokładnie. Oprócz wymiaru sportowego podziwialiśmy pokaz iluzji, występ na szarfach Anny Filipowskiej, a także jazdę figurową dwójki dziewczynek. Cała impreza trwała grubo ponad trzy godziny i jestem pewien, że nikt się nie nudził.

Coś zatem wynika z tej popularyzacji hokeja?
- Jest to tak zwany temat rzeka, którego nie da się streścić w dwóch zdaniach. Na pewno potrzeba zmian. Przespaliśmy ostatnie 15 lat i teraz potrzebujemy nowego rozdania. Mam nadzieję, że to nastąpi już niebawem. Wszyscy, którym zależy na hokeju na pewno będą o niego walczyć. Przede wszystkim potrzeba nowego systemu szkolenia młodzieży, pieniędzy itd. Nie mamy sukcesów reprezentacji, a co za tym idzie nie jest głośno o hokeju. Oczywiście przed nami ciężka praca.

Porównaj poziom ligi w tym sezonie to lat ubiegłych.
- Trudno mi powiedzieć. Teraz nie gram, więc trudno mi oceniać patrząc na ligę z boku. Cały świat idzie do przodu, a polska liga chyba nie do końca. Niestety wielki świat jak Kanada, Skandynawia, Rosja nam ucieka. Oczywiście możemy porównywać się do Węgrów, Słoweńców, ale nie tędy droga. Inne sporty poszły do przodu w ciągu ostatnich lat, a hokej został w tyle. Mam nadzieję, że przyjdzie czas w którym odrobimy te zaległości.

Na pewno PHL nie służy gigantyczna różnica między drużynami walczącymi o mistrzostwo, a zespołami z dna tabeli.
- Każdy z nas chciałby, żeby PHL miała wyrównany poziom jak np. liga NHL. Są kraje w których istnieją tylko cztery drużyny w lidze, a i tak są lepsi od nas, więc trudno powiedzieć w jakim stopniu to wpływa na ligę. Na pewno wpływa to negatywnie, ale chwała takim klubom jak np. Bytom czy Nowy Targ za to, że są tam osoby, którym zależy na hokeju. Czy każdy by chciał mieć dobrych zawodników? Oczywiście! Ale jest jak jest. 

Pół żartem pół serio: PHL powoli staje się jak NHL, bo mieliśmy lokaut.
- Tak, z tym, że lockout tak naprawdę nie jest konfliktem prezesów klubów z prezesem PZHL-u. Na szczęście przynajmniej doraźnie mamy to za sobą. Jestem pewny, że prezesom klubów zależało na grze. Sygnał dla Hałasika był wyraźny, że musi zmienić coś w swoim postępowaniu. Zobaczymy co stanie się po spotkaniu w lutym. Na pewno muszą tam zapaść jakieś zmiany w statucie Związku. Nie było to dla nas korzystne, ale wszystko zaszło za daleko. Na szczęście wróciło to do normy; liga znów gra i znów emocjonujemy się walką o mistrzostwo. Trudno przewidywać, co stanie się w najbliższym czasie na linii PZHL – prezesi klubów. Całe szczęście, że zainteresował się tym Minister Sportu. 

Dokąd zmierza PHL?
- To wszystko zależy od tego co wydarzy się w lutym z Hałasikiem. Wszystko obraca się wokół pieniędzy, bo jeśli prezes PZHL-u pół roku temu znalazłby sponsora, który wyłożyłby pieniądze na Krynicę czy na reprezentację to sami prezesi inaczej podchodziliby do tej sytuacji. Pieniędzy nie ma i jest problem, a wtedy trzeba zmienić sposób rozmów, negocjacji. Myślę, że zabrakło komunikacji.

W ostatnim czasie wygrany przez Polskę turniej EIHC na Węgrzech. To zdecydowany sygnał, że praca trenerów przynosi rezultaty.
- Trzeba być głupcem, żeby myśleć, że Zacharkin robi coś złego dla naszego hokeja. Chłopcy w niego wierzą i pójdą za nim w ogień. Nasi zawodnicy wiedzą o tym, że jest to trener z najwyższej półki. Jestem pewien, że w kwietniu pokażą swój charakter i wywalczą awans na zaplecze elity. Troszkę szkoda, że zaprzepaściliśmy szanse, które nadarzały się w ostatnich latach jak np. zatrudnienie Petera Ekrotha na stanowisko szkoleniowca naszej kadry. Wówczas prezes Ingielewicz zapowiadał rewolucje, a dobrze wiemy jak się skończyło. Obecnie podobna sytuacja ma miejsce z prezesem Hałasikiem oraz trenerem Zacharkinem. Mam nadzieję, że sprawdzi się przysłowie „do trzech razy sztuka”. Na pewno niepowodzenia naszej kadry nie pomagają w tej sytuacji, ale trzeba ciągle walczyć, bo to w końcu przyniesie zamierzone cele. Nie zawsze jest tak jakby się chciało, ale chłopcy na pewno muszą pokazać, na co ich stać. Póki co najważniejsza dla nich jest jednak walka w play-offach o mistrzostwo, a do mistrzostw mamy jeszcze trochę czasu. 

W lutym kolejny turniej Euro Ice Jockey Challenge. Tym razem odbędzie się on w Gdańsku. Taki turniej jest tam bardzo potrzebny. Na co stać Polskę na EIHC?
- Mam nadzieję, że pokażą, że są dobrą drużyną i potrafią walczyć z drużynami, które są dużo wyżej od nas w światowym rankingu. Oby ten turniej był też impulsem do odrodzenia hokeja w Gdańsku

Czy można być optymistą przed kwietniowymi Mistrzostwami Świata?
- Dlaczego nie? Każdy powinien wierzyć w sukces. Oczywiście jest mnóstwo pesymistów, ale trzeba wierzyć w to, co się robi, w trenera i zaufać mu.

W Szwajcarii ciężka praca m.in. polskich trenerów przyniosła rezultaty. Dlaczego w Polsce to nie wychodzi? To tylko kwestia pieniędzy?
- Wszystkiego! Wszystko zaczyna się od ludzi, od polityki pieniężnej. To kilkunastoletnia praca. W Szwajcarii przed laty postanowiono ściągać gwiazdy pokroju Bykowa czy zawodników tego kalibru. To nie byli hokeiści z trzeciej ligi słowackiej, a wielkie gwiazdy, a żeby ściągnąć takich zawodników trzeba mieć sporo pieniędzy. Odpowiedź jest dosyć prosta: Z pustego nie nalejesz.

Na koniec: nie tęsknisz za grą w lidze?
- Nie byłem w stanie pociągnąć swojej kariery na takim poziomie, na jakim chciałem. Nie zamierzałem być kolejnym starszym zawodnikiem. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść z placu boju.



Powrót

Komentarze:

Popieram wszystkie słowa Czerkawskiego, mówi dorzecznie i na temat, wywnioskował wszystkie błędy i teraz tylko zostało nam czekać na luty, bo zaraz po zjezdzie będzie wszystko wiadomo. Może tam mamy szanse w gdańsku ale wierzyć trzeba zawszę.
Może on kiedyś zmieni bieg historii naszej owocowej ligi, może...
może to czas aby to Czerkawski spróbował sił za sternika PZHL
Koleś ma znane nazwisko, uznanie kibiców no i w mediach jak już sie pojawia to tylko na hokej namawia!!!
może...

z góry usiwadamiam ze nie mam na celu nikogo swoja wypowiedzia obrazic:

ale z drugiej strony może on poprsotu sie boi ze to wszystko nie wypali i ze bedzie zle kojarzony - patrzac na ostatnich prezesów?

Bo niby te bledy i problemy kazdy z nas widzi, kazdy mowi glosno, ale juz zeby jakis pomysl, jakis sponsor to nie ma nikogo.

Oczywiscie tez jestem zdania ze Mario jako prezes bylby medialnie bardzo, ale to bardz dobry i bylaby szansa na sponsorów i zainteresowanie mediów - tylko on musialby chciec zaryzykowac swoj wizerunek i czas na cos co niekoniecznie bedzie lekkie, latwe i przyjemne.
Gość z poza środowiska, który miał godzić nie wypalił - choć co do tego są prawie wszyscy zgodni ;).
Prawdą wydaje się, że Super Mario, to jedyny nieuwikłany gość ze środowiska, który mógłby rzeczywiście wszystkich pogodzić, ale obawiam się, że nie odważy się na wejście obiema nogami w takie bagienko..., jeszcze nie teraz. A potem..., cóż może być dla dyscypliny za późno :(
masz racje i jeszcze wydaje mi się ze on teraz woli być medialna modelka niż prezesem w PZHL, bo tu raczej celebryta nie bedzie
"Przespaliśmy ostatnie 15 lat i teraz potrzebujemy nowego rozdania. Mam nadzieję, że to nastąpi już niebawem. Wszyscy, którym zależy na hokeju na pewno będą o niego walczyć. Przede wszystkim potrzeba nowego systemu szkolenia młodzieży, pieniędzy itd. Nie mamy sukcesów reprezentacji, a co za tym idzie nie jest głośno o hokeju."

Wydaje mi się, że przespano więcej lat. Poza tym, skoro niektórzy Koledzy wyżej uważają, że jest to dobry kandydat na prezesa PZHL to chciałbym usłyszeć nie co "potrzeba zrobić" tylko jak to zrobić, bowiem mówienie o "potrzebie nowego systemu szkolenia" i o pieniądzach to prawienie banałów. A ponadto to chciałbym wiedzieć, czy rzeczywiście M. Czerkawskiemu zależy na hokeju, bo jakoś tej walki, o której mówił wyżej z Jego strony nie widać. Bo trudno częste pokazywanie się w świetle kamer na różnych imprezach polityczno - towarzyskich (nieważne czy na łyżwach, czy nie) nazwać walką o polski hokej.
100% popieram Twoja wypowiedż. To samo chciałem napisać. Na balu sportu w ubiegłym roku mówił że usilnie szuka sponsorów dla polskiego hokeja i niestety nie znalazł. On to bardziej by chciał w "Tańcu z gwiazdami" wystąpic lub startować do sejmu lub senatu.
Po pierwsze, żeby zrobić cokolwiek i jakkolwiek, to delegaci na walnym muszą dać mandat komuś i nic nie chcieć w zamian, komuś kto ten beton z minionej epoki kompletnie ro.....doli i zastąpi zdrowym organizmem. Nie sądzę, żeby to w naszych kolesiowskich realiach było możliwe. Bez pieniędzy i to grubych, nawet Caritas nic by nie wskórał. Jakikolwiek pomysł i tak spotka się z czyimś sprzeciwem. To prezesi klubów muszą znaleźć pomysł i człowieka do jego realizacji, zanim znowu się skłóca. Nawet na tym portalu, każdy twierdzi, że kocha hokej, a i tak ciągnie w swoją klubową stronę i bluzga po innych ;)
Osobiście wątpię, aby M. Czerkawski cokolwiek był w stanie zrobić nawet jeśli zostałby prezesem PZHL. Tym bardziej, że po zakończeniu kariery absolutnie nie widać z Jego strony jakichkolwiek chęci. Oczywiście, podkreślę to jeszcze raz, M. Czerkawski ma prawo robić co chce i tak się dzieje, ale nie ma to nic wspólnego z ratowaniem polskiego hokeja. Zaś tłumaczenie tego nicnierobienia tym, że w centrali siedzi beton jest dla mnie śmieszne!
"Trzeba być głupcem, żeby myśleć, że Zacharkin robi coś złego dla naszego hokeja. "
Jeżeli chodzi o kwestie czysto szkoleniowe to może rzeczywiście jest taki rewelacyjny. Ale czy taki kryształowy? W temacie samej reprezentacji pojawiają się chociażby kwestie powołań czy hermetyczności kadry.
Idąc dalej tak do końca nie wiemy czy trener nie zainspirował czy może raczej nie umocnił Doktóra w swoich mrzonkach o IO w przeciągu kilku lat chociażby tym mocarstwowym planem za ileś tam miliardów (!).
A cała kwestia związana z DT i tajemniczym Wołodią też jest mglista. Nie wiem czy trener kogoś z kimś poznał czy telefon podesłał czy nic z tych rzeczy, nie wiem. Ale wiem że wspierał ten projekt cała swoją mocą i autorytetem, zresztą od początku był głównym argumentem prezesa w jego reformowaniu hokeja czy w zasadzie jedynym jak się okazuje.
Do tego jak dodamy kwestie finansowe to dla mnie bilans jest niestety mocno negatywny i nawet jak awansują takim pozostanie.
Zatem pozwolę sobie sparafrazować te słowa następująco:

Trzeba być głupcem, żeby myśleć, że jest się na tyle mądrym by nazywać innych głupcami.
Czerkawski oddalil sie od hokeja tak jak Malysz od skokow tylko ze Malysz robi cos innego wielkiego dla polskiego sportu ,a o golfie w wykonaniu Pana Mariusza jakas dziwna cisza.
a golf to co ? xD
Jakies sukcesy ,rozjasnij mi bo nie slyszalem .
No ameryki nie odkrył,większość z nas o tym wszystkim wie.Nie będzie chłopina startował na prezesa czy do zarządu,bo tam zepsuje sobie nazwisko.Tak naprawde to hokejowi trzeba tytularnego sponsora tak żeby przy każdym słowie o tej dyscyplinie padała jego nazwa,i prezesem może być nawet mały kazio i wszystko będzie git
Prawda jest taka że ten dyletant sam hałasika popierał i teraz jest mu głupio cokolwiek powiedzieć, więc gada populistyczne dyrdymały które każdy zna.
To eloranta: Czerkawski z pewnascia dyletantem nie jest, ale z reszta twojej wypowiedzi sie zgadzam. To ciagle uskarzanie sie na brak pieniedzy jest juz ponizajace. Dobra organizacja (przyklad dunski)mozna tez wiele poprawic. Mozna zrobic choc kilka krokow do przodu, ale do przodu. Panie Czerkawski nie sciagniecie Bykowa i innych gwiazd zbudowalo hokej w Szwajcarii, ale praca z mlodzieza at nie koszuje milionow.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V