Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4151

Noworoczne punkty (WIDEO)

2014-01-03 22:17:20

Po trzech tygodniach przerwy hokeiści wrócili na lód. W piątkowym pojedynku w ramach 34 kolejki PHL hokeiści HC GKS Katowice nie bez problemów pokonali 1928 KTH Krynica 4:2 (2:1, 0:1, 2:0).

W barwach katowiczan swój pierwszy występ zaliczył Tobiasz Bernat, który pod koniec pierwszej tercji wypracował dla swojego nowego klubu bramkę (strzelcem Adam Jaskólski). Przypomnijmy, że zawodnik przed sezonem przygotowywał się z Ciarko PBS Bank KH Sanok, lecz ostatecznie nie przekonał do siebie działaczy i trenerów klubu z Podkarpacia.

- Na pewno był dzisiaj wyróżniającym się zawodnikiem w naszym zespole. Widać było w jego grze zaangażowanie i walkę po przerwie od regularnej gry. Wypracował bramkę na 2:1 więc zasłużył dzisiaj na wyróżnienie – mówił po meczu szkoleniowiec miejscowych, Mariusz Kieca.

Przed trafieniem Bernata na listę strzelców wpisali się w siódmej minucie Łukasz Podsiadło oraz Piotr Pach, który w piętnastej minucie doprowadził do wyrównania(warto nadmienić, że w momencie trafienia KTH grało w podwójnej przewadze).

Druga odsłona przyniosła tylko jedno trafienie, które na trzydzieści sekund przed końcem tercji zdobył Filip Pesta. Napastnik kryniczan wjechał w tercję „GieKSy” i strzałem ze ściąganej pokonał Nikifora Szczerbę.

Na początku trzeciej odsłony gospodarze wypracowali sobie przewagę, którą udokumentowali bramką w 45 minucie meczu. Po dwójkowej akcji silnym uderzeniem popisał się Marcin Frączek, po którego strzale krążek po łapaczce Antona Janina wpadł do bramki.

- Nasza gra opiera się na grze w  defensywie, dlatego sporo zależy od naszego bramkarza. Być może jego dzisiejsze interwencje nie były zawsze pewne lecz warto wspomnieć, że miał problemy z kostką i wyjazdy z bramki mogły mieć związek z tą kontuzją – tłumaczył nerwową postawę swojego podopiecznego szkoleniowiec gości, Robert Błażowski.

Wynik pojedynku na 11 sekund przed końcem meczu ustalił Martin Przygodzki, któremu krążek do pustej bramki wyłożył Maciej Szewczyk. 


HC GKS Katowice – 1928 KTH Krynica 4:2 (2:1, 0:1, 2:0)


Bramki:

1:0 Podsiadło – Drzewiecki – Frączek 6.24 +1
1:1 Pach – Kruczek D. – Dubel 14.29 +2
2:1 Jaskólski – Bernat 19.50
2:2 Pesta – Dubel – Myjak 39.30
3:2 Frączek – Podsiadło 44.45
4:2 Przygodzki – Szewczyk 59.49 EN

Kary: HC GKS - 10 min., KTH - 2 min.

Strzały: 37-35

Widzów:
ok. 150

Sędziowali: Wolas – Cudek - Hyliński

HC GKS Katowice: Szczerba - Zukal, Podsiadło, Mikes, Frączek, Drzewiecki - Danko, Bigos, Szewczyk, Słodczyk, Przygodzki - Krokosz, Kostromitin, Jaskólski, Szymański, Bernat oraz Różycki

1928 KTH Krynica: Janin – Kruczek M., Myjak, Kozak, Majoch, Bryła – Pach, Gimiński, Kisielewski, Dubel, Pesta – Gazda, Kruczek D., Cieślicki, Dudzik, Zabawa D.

Trenerski dwugłos:


Robert Błażowski(trener KTH): Gratuluję zwycięstwa rywalom, którzy dzisiaj zrewanżowali się za ostatnią porażkę po karnych w Krynicy. Dzisiaj przeciwnik był skuteczniejszy od nas, mieliśmy co prawda również swoje szanse, jednak nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Być może zabrakło dzisiaj tego ekstraligowego doświadczenia.


Mariusz Kieca(trener GKS):
Na pewno był to ciężki mecz, którego nie można porównać do ćwiczeń lub gier treningowych, które przeprowadzaliśmy podczas przerwy. Widać to było po naszej grze, gdzie brakowało dyscypliny gry i pojawiały się zbyt długie zmiany. Dodatkowo łapaliśmy bezsensowne kary, po których straciliśmy bramkę. Cieszą jednak punkty i myślę, że w kolejnych meczach będzie lepiej.





Praca podczas lokautu


Trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach sprawiła, że zawodnicy musieli inaczej wypełniać rytm treningowy, a pojedynki ligowe zastępować ćwiczeniami wysiłkowymi oraz na siłowni.

W Katowicach:


Mariusz  Kieca: Było więcej treningów, skupialiśmy się nie tylko na lodzie lecz również na treningach siłowych. Na pewno trochę psychicznie odpoczęliśmy od cyklu meczów: wtorek, piątek, niedziela. Po przerwie każdy bramkarz musi załapać swoją pewność w interwencjach, a zawodnicy odnaleźć się na lodzie. Rytm meczowy, zmęczenie to jednak wpływa na postawę drużyny i treningiem się tego nie zastąpi.

W Krynicy:

Robert Błażowski: Nasze przygotowania podczas przerwy wyglądały dość podobnie. Ostatni mecz zagraliśmy 10 grudnia, kilka dni później trzech zawodników wyjechało na zgrupowanie kadry do Sanoka. Dodatkowe kontuzje sprawiły, że na treningu miałem 12 zawodników do dyspozycji. Nie wiedzieliśmy czy liga ruszy, dodatkowo pojawiło się zamieszanie związane z Pucharem Polski więc nasze treningi wyglądały różnie. Zależne były głównie od frekwencji.






Powrót

Komentarze:

A mogło by się wydawać że Katowice to sól ziemi, ludzie twardzi, lubiący męskie dyscypliny sportu, tymczasem w stolicy Górnego Śląska mieszkają mięczaki, łajzy i ślamazary!!! 150 !!! widzów na meczu PHL hokeja - to WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Idź do lekarza!
Nigdzie nie ma szału w Krakowie również, choć 150 to rzeczywiście woła o pomstę do nieba... Powyżej 1000 regularnie to chyba ostatnio tylko w Sanoku.
150 widzów to efekt bojkotu kibiców i ogólnego marazmu który panuję w klubie ale co ty krakusie możesz o tym wiedzieć, spójrz na to co działo się na katowickich trybunach w zeszłym sezonie (fantastyczny doping i oprawy), później troszkę poczytaj o sytuacji w klubie i jego "prezesie" a później się ewentualnie wypowiadaj na temat nie swojego klubu. O charakterze ludzi z tego miasta może świadczyć walka kibiców o piłkarską GieKSe, bo gdyby nie te "mięczaki" to klubu by dawno nie było. Gdybyście wy byli przez tyle lat w takiej sytuacji jak my, podzielilibyście los poloni w. My mimo wielkich problemów dalej jesteśmy i będziemy zawsze choćbyśmy mieli się odradzać znów od 1 ligi. Wy istniejecie tylko dzięki Filipiakowi. Jakoś nie widzę twojego komentarza pod artykułem o cracovi...
damien - nie znając realiów katowickiego klubu, odnośnie Twojego komentarza zapytam: Czy w zeszłym sezonie chodzili na mecze "kibice sukcesu" a teraz nie chodzą bo gorszy skład GieKSy?

Poza tym, nawet w 10 osób można zrobić dobry doping, którego niestety brakowało w dzisiejszym meczu.
Nie chodzi o skład bo chłopaki walczą co mecz z całego serca i często mimo porażki dostają po meczu podziękowania i oklaski, chodzi o zupełny brak informacji z klubu o tym co się dzieje, o rozpad poprzedniego składu, nie jasną sprawę z naszymi hokeistami zza oceanu w poprzednim sezonie (pamiętne oświadczenie i mętnie tłumaczenie klubu), powolny rozpad teraźniejszego składu, zobacz ilu hokeistów odeszło już z klubu przed startem rozgrywek a nie tak dawno Bepierszcz i Raszka, odejście sponsorów, których w tamtym sezonie nie załatwił wcale p. Domogała tylko ktoś inny a nasz "prezes" nie potrafił ich utrzymać przy klubie a nawet ruszyć * i poszukać kolejnych w momencie kiedy był bum na hokej, brak informacji z klubu "na mieście" o tym kiedy gra HC, brak jakiegokolwiek marketingu i próby ściągniecia ludzi do satelity, przed meczem z KTH większość nie wiedziała czy w ogóle mamy jeszcze drużynę i czy mecz się odbędzie, brakuję w tym momencie wszystkiego nawet tak podstawowej rzeczy jak kijów do grania i hokeiści muszą je sobie pożyczać i uważać żeby czasem ich nie złamać, chyba przed meczem z sanokiem nasz kibic kupił kij bramkarski bo klubu nie było stać, w końcu konflikt na lini klub - kibice gdzie Domogała stwierdził że kibice nie są mu wcale potrzebni, szczególnie Ci "piłkarscy", klub to prywatny folwark Domogały, który liczy na ratunek od miasta na które się wcześniej wypiął, sam nie robi nic żeby sytuacja się poprawiła, a jego dobre kontakty z prezesem PZHL i wypięcie się na kluby PHL kompromituje nas w całej lidze...
Dlaczego ciebie nie było łajzo, było by nas 151
damien z całym szacunkiem dla GieKSy i jej kibiców...ale pisanie że Cracovia będąc w takiej sytuacji jak obecnie Katowice by nie przetrwała jest kłamstwem.Cracovia wiele razy w swej ponad 100 letniej historii była na skraju bankructwa i innych przeciwności a kibice nigdy jej nie zostawili.Pozdrawiam i gratuluje zwycięstwa oraz życzę wygranej w kolejnym meczu z Polonią Bytom.
Jak czytam teksty na temat frekwencji od niektórych "normalnych" z Krakowa to się zastanawiam czy się śmiać czy płakać.
"Hoolsie" zapomniałeś jak było was na sparingu 40 głów jak twa wielka Cracovia grała w mieście który liczy ok. 800 tysięcy mieszkańców.
Szkoda że Raszka odszedł z GieKSy.
Ty Konrad to tylko potrafisz narzekać i wytykać rzeczy które w rzeczywistości powinny cię najmniej obchodzić.
W którym komentarzu? W tym powyższym, gdzie ZAPYTAŁEM z czego wynikła sytuacja?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V