Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7566

Sam na sam z... Aronem Chmielewskim

2014-01-02 17:28:45

O hartowaniu charakteru w szatni, o zakończonych bardzo dobrych dwunastu miesiącach, a także o nieodpowiedzialnych ludziach, na odpowiedzialnych stanowiskach, w kolejnym odcinku cyklu "Sam na sam z...", opowiada Aron Chmielewski, skrzydłowy napastnik Comarch Cracovii.


Zaczniemy, zgodnie z tradycją, od kilku wyborów. Ciężka praca czy talent?
Pół na pół. Bez ciężkiej pracy talent nie może się zrealizować.

Szybki strzał czy zaskakujące podanie?
Szybki strzał. 

Trening czy odnowa biologiczna?
Trening, a po nim odnowa. 

Co jest bardziej przydatne dla napastnika szybkość czy technika?
Obie te umiejętności idą ze sobą w parze.

Ławka rezerwowych czy ławka kar? 
Ławka kar.

Rozgrywki NHL czy KHL są bardziej interesujące?
NHL. Za oceanem na hokej patrzy się trochę inaczej, niż w Rosji.

Gra w klubach zagranicznych - tak, czy nie?
Tak. 

Z kim gra Ci się obecnie lub grało Ci się w przeszłości najlepiej?
Obecnie fantastycznie współpracuje mi się z Sebastianem Kowalówką i Damianem Słaboniem. Myślę, że tworzymy fajny atak i gran ma się "klei". Wiadomo, są momenty lepsze i gorsze, ale nasza gra się układa. Wcześniej, w Gdańsku, dobrze grało mi się z Markiem Wróblem i Filipem Drzewieckim. Zarówno teraz, jak i wcześniej, każdy z nas wie i wiedział, co ma robić na lodzie. W Krakowie Sebastian jest zawodnikiem, który sporo podaje. Damian również, choć on wykonuje tą "czarną robotę". Wykonuje ją w obronie, pomaga defensorom, a z drugiej strony lodowiska wyprowadza ataki i podaje krążki do Sebastiana, bądź do mnie. W Gdańsku to Filip Drzewiecki podawał, a Marek Wróbel wykonywał najtrudniejszą pracę. Ja byłem od wykończenia akcji. Tam to dobrze wyglądało i tutaj - w Krakowie - również dobrze to wygląda. Myślę, że do końca sezonu będziemy w tak dobrej dyspozycji.

Najgroźniejszy wypadek na lodzie, który widziałeś?
Bez wątpienia wypadek Marka Wróbla podczas jednego z treningów. Jestem przekonany, że każdy kto był przy tym obecny, będzie to właśnie wspominał. Dawid Maj uderzył "z pierwszego", z klepy. Krążek leciał naprawdę bardzo szybko, a Marek potknął się pod bramką lub został zahaczony i został trafiony w twarz. Wyglądało to bardzo groźnie. Kilka zębów wypadło. Nie było kolorowo. Marek telepał się trochę na lodzie. Nie wiadomo było, jak to się skończy. Myślę, że siła tego uderzenia była większa, niż uderzenie kijem bejsbolowym. Dawid Maj miał atomowe uderzenie, najmocniejsze w całej drużynie. 

Najtrudniejszy moment w karierze?
Najtrudniejszy moment w mojej przygodzie z hokejem, bo karierą tego jeszcze nazwać nie można, było rozpadniecie się drużyny Stoczniowca Gdańsk. Miałem akurat alternatywę do gry w Gdańsku i parę propozycji wyjazdu z kraju, ale postanowiłem wybrać ofertę Krakowa. Natomiast najtrudniejsze było to, że obydwa klubu nie potrafiły się porozumieć w sprawie mojego transferu. Negocjacje trwały bardzo długo, ponad dwa miesiące. Pamiętam, że wtedy w Gdańsku nie było wypłat przez sześć miesięcy, a więc w sumie bez pieniędzy byłem przez osiem miesięcy. Przez ten czas żyłem "na garnuszku" u rodziców i teściów. Było bardzo ciężko. Dobrze, że udało się klubom porozumieć i teraz jest dobrze. Myślę, że ten okres nie był trudny tylko dla mnie, ale dla wszystkich chłopaków grających wówczas w Gdańsku. Niektórzy z nich pokończyli kariery. Mi się udało i mogę dalej grać w hokeja. 

Swojego wyboru raczej nie żałujesz, patrząc choćby przez pryzmat ostatnich osiągnięć...
Zdecydowanie nie. Od razu mówiłem, że chcę grać w Polsce i w klubie, który był dla mnie lepszy, niż Gdańsk. W drużynie z Krakowa grali bowiem wówczas bardzo dobrzy zawodnicy, jak Leszek Laszkiewicz, czy Dawid Kostuch. Miałem od kogo się uczyć, kogo podglądać i od kogo czerpać korzyści podczas treningów. Chciałem tutaj przyjść, ale cóż, wszystko, co było do zdobycia w 2013 roku, zdobyliśmy, więc teraz trzeba zobaczyć, co będzie dalej (śmiech).

Co jest najgorszego bądź najtrudniejszego w pracy hokeisty?
Nie dostrzegam niczego najgorszego, gdyż jestem szczęśliwy z tego powodu, że robię to, co lubię i kocham, więc to jest dla mnie najlepsze. Najtrudniejszy może być wysiłek, jaki trzeba wkładać w treningi, aby potem dobrze prezentować się w meczach. Jest to najtrudniejsze, ale i najlepsze, bo wiemy, że robimy to dla siebie, dla drużyny i dla kibica. Ten ból cieszy i przynosi korzyści. Także nie ma w tym nic złego, oprócz tej minuty na lodzie kiedy jest zadyszka (śmiech). 

Krytyka - motywuje czy denerwuje?
To zależy od krytyki. Jeśli krytyka się nie kończy i ma na celu zdołowanie drugiej osoby, to nie może ona motywować. Jeżeli jednak krytyka jest od osoby, na przykład od trenera, bądź starszego kolegi i ma ona na celu poprawę mojej gry, bądź obojętnie czego, to taka krytyka motywuje i zupełnie inaczej się ją odbiera. Ważna jest ocena czy krytyka chce nam pomóc, czy zaszkodzić. Jeśli dobrze to ocenimy, to krytyka potrafi pomóc i motywować. 

Jak reagujesz na stwierdzenie, że masz paskudny charakter?
Ja mogę tylko powiedzieć, że mam swój charakter. Uważam, że trzeba mieć charakter, a nie być "miękkim jajem". Z tych osób, które nie mają nic do powiedzenia, nic nie będzie. W Gdańsku byłem zawodnikiem, który nie dał się złapać w sidła starszych kolegów. Byłem osobą nie do ułożenia. Powiem szczerze, tak mi trochę zostało. Nie jestem człowiekiem, który chce sobie kupić poparcie, czy znajomość starszych kolegów i może stąd wzięło się to stwierdzenie. Ale - że tak powiem - taki osobom później jest łatwiej. Zawsze byłem szczery. I nawet jeśli prawda będzie boleć, to ja to powiem, bo mam taki charakter. Jedni to doceniają i szanują, a inni tego nie lubią, bo nie lubią prawdy prosto w oczy. 

Największy sukces w karierze?
Zdecydowanie to mistrzostwo Polski z Cracovią, jak i Puchar Polski z Cracovią. Jeżeli chodzi o reprezentację, to awans z kadrą U20 do pierwszej dywizji. 

Jak był dla Ciebie 2013 rok?
Hokejowo - idealny. Znaczy dobry, bo zawsze mogłoby być lepiej. Oczywiście wraz z drużyną zdobyliśmy wszystko, ale jeśli spojrzeć na moją indywidualną grę, zawsze mogłoby być lepiej. To tyle jeśli chodzi o względy sportowej. Jeśli mówimy o sprawach rodzinnych, to tutaj jest jeszcze lepiej. (śmiech)

Jakie miałeś postanowienia noworoczne?
Obrona tytuły mistrza Polski z Cracovią. Czyli wygrać play off i pojechać w końcu na mistrzostwa świata.

Który zawodnik w Twojej drużynie posiada największe umiejętności?
Damian Słaboń z zawodników. Rafał Radziszewski z bramkarzy. 

Kto najczęściej żartuje sobie w szatni?
Sebastian Witowski.

Najciekawszy żart jaki pamiętasz?
Oj, nie wiem. Ich jest za dużo, żeby wspominać. Głównie żartujemy z siebie, więc nie chciałbym mówić tego na głos. Tymi żartami hartujemy swój charakter i "jeździmy" po sobie. (śmiech)

Kto jest najbardziej niedocenianym polskim hokeistą?
Michał Woźnica. 

Który polski gracz powinien zrobić większą karierę? 
To bardzo trudne pytanie, ale zostając w Polsce nikt nie zrobi większej kariery. To na pewno. Jeśli ktoś miałby wyjechać za granicę, to na pewno Mateusz Bepierszcz mógłby zrobić karierę. Gdyby Patryk Wronka miał 10 centymetrów więcej, to również mógłby zrobić taką karierę. Chociaż w Niemczech lubią grę techniczną i preferują raczej mniejszych zawodników, więc widzę w tym jego szansę. Zdaje mi się, że powinniśmy patrzeć na młodych graczy, więc kadrowicze od trenera Andrieja Parfionowa, powinni się nad tym zastanowić. Wiem, że bramkarz David Zabolotny świetnie bronił podczas mistrzostw.  

Najlepszy gracz w Polskiej Hokej Lidze?
Leszek Laszkiewicz.

Obrońca, którego najtrudniej minąć?
Patryk Noworyta. 

Największy młody talent w Polsce?
Już wspomniałem - Wronka, Zabolotny.

Największy twardziel w lidze?
Mogę powiedzieć, że Maciej Urbanowicz, ale to jest twardziej, jeśli spojrzeć na grę ciałem, pięściarstwo. Jeśli jednak chodzi o waleczność i zostawianie serca na lodzie, to Patryk Noworyta. 

Proszę dokończyć zdanie. Polski hokej to...
...zbyt wielu nieodpowiedzialnych ludzi, na zbyt odpowiedzialnych stanowiskach.

Kiedy i czy w ogóle reprezentacja Polski zagra w światowej Elicie?
Wtedy, kiedy przyjdzie tutaj ktoś, kto nie wie, co tutaj się dzieje. Trenerów kadry już mieliśmy i mam, więc musi przyjść ktoś do Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, poprowadzić go i zmienić całą mentalność. Musi być to jednak człowiek, który za bardzo nie wie, jak to tutaj wygląda, bo ci, którzy wiedzą, wiedzą, że będzie trudno (śmiech). Szczerze, to jednak nie wiem, jak na to pytanie odpowiedzieć. Chciałbym, aczkolwiek są to tylko marzenia, żeby hokej w kraju był lepszy, ale nie wiem, jak to zrobić. Widać bowiem, że nawet pieniądze nie pomagają, choć obecnie ich w klubach nie ma, ale przez jakiś czas były. Oby w dziesięć, piętnaście lat udało się coś zmienić. 

Największe głupstwo, które kiedykolwiek słyszałeś?
Że hokeiści są głupi.

Największe kłamstwo, które kiedykolwiek usłyszałeś na swój temat?
(śmiech) Nie wiem. Nie słyszałem kłamstwa na swój temat. 

Gdy nie grasz i nie trenujesz to, co robisz w wolnym czasie?
Odpoczywam i spędzam czas z żoną.

Idealny dzień według Aron Chmilewskiego to jaki?
Śniadanie, mycie się, trening, odnowa, rowerek, obiad, odpoczynek z żoną, kościół, kolacja i spanie. 

Jaki inny talent niż granie w hokeja posiada Aron Chmielewski?
Myślę, że ze sportów to... wszystkie (śmiech). Ale z takich niesportowych, to gra na gitarze i keyboardzie.

Czego najtrudniej sobie odmówić?
Zdecydowanie słodyczy.

Czego najbardziej się boisz?
Węży.

I na koniec, jak często się denerwujesz?
Jestem nerwusem. Czy często? Raz na tydzień. Wiem, że po przegranych meczach jestem nie do rozmowy. 



Powrót

Komentarze:

"Idealny dzień według Aron Chmilewskiego to jaki?
Śniadanie, mycie się, trening, odnowa, rowerek, obiad, odpoczynek z żoną, kościół, kolacja i spanie." to wychodzi z godzinka treningu dziennie?
hahaha, rozsmieszyles mnie Aronku:) "Nie jestem miekkie jajo". Ty gowniarzu, moze przypomne Ci sytuacje z Sanoka jak biles piescią przeciwnika..........ze swojej lawki zasloniety za kolezkami. Tchorzu skonczony. Czyzbys za bardzo utkwil Ci w.p.ierdol jaki dostales raz w Sanoku od Marcina Cwikly? Jestes cienki jak barszcz, mleko masz pod nosem i podskakujesz jak masz obstawe. Jestes zalosny dzieciaku, mieczaku, panienko na lodzie!!!
a teraz zamykamy oczy i wyobrażamy sobie, że Aron gra w Sanoku i niejaki mały szary, nic nie znaczący ludek o nick'u gregor pisze:

Brawo Aron!!!świetna postawa!bardzo dobry i szybki zawodnik!!!dysponuje mocnym i celnym strzałem!jest młody i mam nadzieję, że jeszcze wszystko przed Nim... No i czekamy w końcu na udane występy w kadrze !!!

:):):)
Ty to jesteś męski gregor, ale mu dogadałeś...internetowy twardzielu.
"Miekie jajo" i od razu mi się przypomniało jak przed Ćwikłą padł na kolana i schował głowę miedzy "jaja".
Craxa77 zapomniałeś dodać że tak każdy komentuje dopóki zawodnik nie pojawi się w jego klubie więc nie wiem co chciałeś tym postem osiągnąć... .
Ty i gregor to już prawie jak "każdy" ;)
Arturze - co "każdy"? Jeśli Ci to pasuje to generalizujesz i piszesz "każdy"/"wszyscy". A jeśli nie pasuje - to upominasz się żeby nie generalizować (przykład: sanoczanie bluzgający i rzucający przedmioty na lód w PP).

PS. W "moim" zespole nie grał ani nie gra jednak mam pozytywną opinię na temat tego zawodnika (komentarz poniżej).
Wy sanoccy pseudo kibice lepiej się nie wypowiadajcie, szkoda strony na wasze posty, zawsze jedziecie po innych itd zresztą pokazaliście na finale z cracovią jakie z was buractwo... Chłopak Dobrze gra, jest największym polskim talentem i nie gra "miękko" także szacunek dla niego. A gregor to widać że to takie dziecko, kozaczek za monitorka. Przestańcie obrażać innych i spójrzcie w końcu na siebie !
małzonka Arona zdecydowanie oki,miałem przyjemnosc poznac w Sanoku w zeszłym roku w PO przemiła osoba,pozdrowienia Aron
bogdan proszę cie skończ! "dwa zdania" z nią zamieniłeś i od razu ja rozkminiłeś jaka to ona jest wspaniała
(ja nie znam nie oceniam, ani Arona a tym bardziej jego żony) powiedz, że ci sie podoba jego *ra i sapiesz jak ją widzisz
co do ciebie po komentarzach widzę, że jesteś prostolinijny
Adios - odezwę sie na koniec sezonu!
nie odzywaj sie bo nie ma po co ty nie wiesz o czym piszesz i nie masz zielonego pojecia,straciłes chyba łącznosc z mówzgiem
Ciekawe, kogo Aron miał na myśli, mówiąc: "zbyt wielu nieodpowiedzialnych ludzi, na odpowiedzialnych stanowiskach"?.
Strzelam. Krakowska zięba i tyski skowronek, to niebieskie ptaki, rodzimego hokeja.
To wystrzeliłeś jak filip z konopi. Pudło, szukaj dalej. Hałaśnik,władze Nowego Targu, prezes Katowic, tam szukaj wrzodów tej dyscypliny!
Za nim napiszesz bzdury to pomyśl choć trochę,to nie boli...
Władze Nowego Targu? Chodzi Ci o władze klubu czy miasta?
Dla konopnego nie ma znaczenia merytoryczna rozmowa-wazne zeby doj....ac Craxie albo Tyskim.

Pozdrawiam serdecznie (środkowym palcem)
Może mu chodziło o tego co wyszedł po 2 tercji...
aktualnie władz miasta,a wcześniej i klubu i miasta
no i jeszcze " pan prezes " gdańskiego Stoczniowca, obecnie klubu siatkówki curlingu short tracku no i PLHK... mo i jazdy figurowej w liczbie kilku zawodnikow
Świetny zawodnik ... robiący konkretną robotę w Pasach i jak widać po "przepytywanku" - skromny i ceniący fajne wartości ;)
Bardzo mądre odpowiedzi na pytania w tym wywiadzie. Dobry zawodnik z konkretnymi opiniami o polskim hokeju i myślę, że będzie jeszcze lepszy.

Tak sobie pomyślałem, że te wywiady to przypominają pytania w "pele-mele" :D haha!
Od band trzyma sie zdala... Maminsynek i tyle...
a moze widzial juz nie jedna kontuzje i dba o siebie?
No to już wiemy ze nasi w hokeja nie graja tylko się ślizgają co widać na arenie międzynarodowej jak latają na bandach i łapią kontuzję.
Tak z innej beczki , jeszcze nikt nie odpowiedział "ławka rezerwowych" , czy na serio wszyscy wolą osłabić swój zespół niż usiąść na ławie ? to pokazuje ich indywidualne podejście do sportu zespołowego...
Do Gregora. Czuję zew Ukrainy. Nie ma nic gorszego jak zazdrość, która powoduje kąśliwość. To trzeba być naprawdę zarąbiastym kibicem błąd kibolem. bo to wypisujesz nie może być mianowane jako wypowiedź kibica. Wnioskuję że miałeś kłopoty w szkole i moczyłeś się do 12 roku życia. Dlatego ci wybaczam
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V