Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9499

Kolusz: Naprawdę chciałem grać z szarotką na piersi

2013-11-28 19:23:16

Rozmowa z Marcinem Koluszem, kapitanem reprezentacji Polski, który od kilku dni jest zawodnikiem tyskiego GKS-u. W swoim debiucie Kolusz zdobył pierwszą bramkę dla GKS-u w tegorocznych meczach z sanocką drużyną. Ostatecznie tyszanie pokonali sanoczan 6:2.



HOKEJ.NET: - Jak oceniłbyś swój debiut w tyskiej drużynie? Debiut marzeń?
- Najważniejsza jest wygrana drużyny. Dodatkowo cieszę się, że udało mi się dołożyć swoją cegiełkę do tej wygranej zdobywając dzisiaj pierwszą bramkę. Bardzo ważne dla mnie było, aby wejść do nowej drużyny w dobrym stylu, pokazać się z jak najlepszej strony. W dużym stopniu udało mi się to dzisiaj osiągnąć. Myślę, że mogliśmy zagrać jeszcze lepsze spotkanie, ale na pewno nie było źle, a najważniejszy jest wynik. Od wczoraj trenerzy powtarzali nam, że nie wygraliśmy w tym sezonie z Sanokiem, co było dodatkową mobilizacją do przerwania tej serii. 

Co stało się z waszą grą w drugiej tercji?
- Przy stanie 3:0 każda drużyna troszkę za dużo pewności siebie łapie i to nas dzisiaj zgubiło. Po błędach poszczególnych zawodników padły dwie bramki dla gości. Na szczęście przy najbliższej okazji udało nam się ponownie odskoczyć rywalom i kontrolować mecz już do końca. 

W pewnym stopniu pomogła wam dzisiaj absencja w sanockiej bramce Johna Murraya.
- To już ich problem. Być może lepiej byłoby gdyby ściągnęli bramkarza lub go zmienili. To już nie ode mnie zależy, a od trenerów Sanoka. Nie można zwalać na to kto w danym meczu nie gra, to sport. Murray był mocnym punktem drużyny, a jego nieobecność w pewnym stopniu na pewno nam pomogła. Skrabalak też potrafi bronić, jednak dzisiejszy wynik jest efektem gry całej drużyny. My staraliśmy się tylko oddawać dużą ilość strzałów i sporo z nich znalazło drogę do bramki.

Po wysokiej wygranej tyszan oraz świetnej postawie w poprzednich spotkaniach można stawiać was w roli faworyta do na przykład Pucharu Polski? 
- Puchar Polski charakteryzuje się swoimi prawami. Każda drużyna walczy o stawkę w każdym meczu. My w półfinale zagramy z Cracovią – to tylko jeden mecz i wszystko może się wydarzyć. Grałem już w pucharach w których murowany faworyt do zwycięstwa zawodził, dlatego należy być ostrożnym w typowaniu wyników. Póki co GKS wygrywa mecze, zawodnicy mają bardzo wysoką formę, ale nie można mieć pewności, że nie przyjdzie kryzys w naszej grze. To sport, więc wszystko może się wydarzyć.  My musimy tylko dbać o swoje zdrowie i o formę, a zwycięstwa na pewno będą.

Co możesz powiedzieć o swoim pierwszym treningu? Jak go sobie wyobrażałeś, a jak było naprawdę?
- Mój pierwszy trening w GKS był po trzech dniach wolnego, a dla hokeisty to bardzo długi okres. Po takiej przerwie musiałem przyzwyczaić się do tego rytmu. Oczywiście sam trening był zupełnie inny niż ten w Krynicy – każdy trener ma inne metody szkoleniowe. 

Co różni metody trenera Szejby od metod trenera Zacharkina?
- Jest bardzo dużo detali w metodach szkoleniowych trenera Szejby i Zacharkina. Są to różne szkoły hokejowe, więc do tego trzeba się przyzwyczaić. Na pierwszy rzut oka trener Szejba preferuje kanadyjsko – czeską szkołę zaś trener Zacharkin oczywiście szwedzko-rosyjską. Na szczęście nie miałem problemu przyzwyczaić się do tego stylu. Nie mam problemu z grą taktyczną, jednak czasami taktyka musi odejść na drugi plan i należy grać intuicyjnie. 

Jak wspominał będziesz pobyt w Krynicy?
- Ze względów finansowych nie ma czego wspominać, ale ze względów sportowych było tak jak powinno być w normalnym klubie, tak jak powinno być wszędzie. Trenowaliśmy bardzo mocno, stworzyliśmy zgraną drużynę, a trener Zacharkin nauczył nas jak powinniśmy trenować, żeby przynosiło to pożądany efekt. Tego na pewno nie zapomnę i patrząc na to byłbym gotów, by raz jeszcze dołączyć do takiej drużyny. Jedynie kwestia finansowa była tragiczna. Podczas, gdy grałem jeszcze w Krynicy granie meczu było czystą przyjemnością. Wszyscy zawodnicy w lidze powinni dążyć do tego, aby w przyszłym sezonie tak było w każdym klubie. Do tego należy ciężko pracować.

Dużo kibiców w Nowym Targu ma do ciebie żal, że wybrałeś Tychy, a nie Podhale.
- Chcemy w całą piątkę wysłać do Nowego Targu pismo, w którym dokładnie opiszemy naszą sytuację.  Na pewno nieprawdą są komentarze, które czytałem na internecie. Wspólnie z chłopakami chcielibyśmy sprostować słowa trenera Ziętary i napisać jak wygląda to z naszej strony.  Z mojej strony chciałbym tylko dodać, że naprawdę chciałem grać z szarotką na piersi.

Znałeś sporo zawodników z GKS-u, więc o miłe przyjęcie w Tychach nie musiałeś się chyba martwić?
- Tak jak powiedziałeś, znam ich od dawna. Z wieloma grałem w jednym zespole, z innymi przyszło mi stanąć po przeciwnych stronach tafli. O przyjęcie w szatni się nie obawiałem. Bardziej bałem się o przyjęcie mnie przez kibiców. Obawiałem się czy mnie zaakceptują. Mam nadzieję, że swoją dobrą postawą w kolejnych meczach przekonam ich do siebie, a po sezonie będziemy razem świętować.

Ale czy nie wystraszyłeś się, gdy zobaczyłeś, że wszyscy związani z GKS-em zapuścili wąsy?
- Oczywiście, że nie (śmiech). Wiedziałem, że zawodnicy biorą udział w takiej akcji. Jeszcze podczas mojej gry w Krynicy żartobliwie pytałem co to mają pod nosem. Całej akcji przyświeca szczytny cel, więc bardzo dobrze, że hokeiści się angażują. Jeśli tylko będę miał okazję to włączę się w nią z GKS-em za rok, choć moja żona na pewno nie będzie zadowolona (śmiech).

Po transferze Tomasza Malasińskiego na pewno chciałbyś z nim grać w formacji. Znacie się z gry w poprzednich zespołach.
- Na pewno byłoby to tylko z korzyścią dla drużyny. Chociażby w Krynicy graliśmy razem. Zdobyliśmy dużo goli, również wysoko stoimy w klasyfikacji punktowej. Wychodzą lata wspólnej gry i po cichu mam nadzieję, że zagramy razem również w GKS. Ostateczne słowo należy jednak do duetu trenerskiego. Nie chciałbym nic im sugerować, przyjechałem tutaj do pracy, więc jeśli zdecydują inaczej będę zmuszony im się podporządkować. 



Powrót

Komentarze:

W pewnym stopniu pomogła wam dzisiaj absencja w sanockiej bramce Johna Murraya.
"To już ich problem." a za chwile "Murray był mocnym punktem drużyny, a jego nieobecność w pewnym stopniu na pewno nam pomogła." Panie Kolusz ja proponuje już nie wypowiadać sie publicznie tylko grać i robić swoje bo swoimi wypowiedziami strzelasz Pan sobie w kolano! - tak jak kibicie mają ci za złe tak i ty sadzisz marchewki w ich stronę
nie dodałem po słowach "to już ich problem" cyt "Nie można zwalać na to kto w danym meczu nie gra, to sport." który potem zmienia sie w ""Murray był mocnym punktem drużyny, a jego nieobecność w pewnym stopniu na pewno nam pomogła." to albo albo
akceptacje kibiców już masz :D
W mieście rodzinnym właśnie ją straciłeś.
Mojego nie stracił. Jeszcze będzie grał w Nowym Targu i nie tylko On. A na dziś sytuacja jest taka że został wygwizdany u nas na meczu jak jeszcze grał w Krynicy. BRAWO KIBICE PODHALA. Wyzywajcie dalej swoich wychowanków to wiecznie będziemy grać juniorami i zajmować takie miejsce w tabeli. Oni na pewno chcieli by grać u SIEBIE ale w klubie jest bieda a to jest ich praca. Pozdrawiam.
Mojego też nie ,więc mów Arturo za siebie.
lepiej zapomnij o sanoku.... juz nigdy tam nie zagrasz...
On już dawno zapomniał o Sanoku teraz kolej na nas abyśmy to my zapomnieli o tym co było i patrzyli na to co jest
Parafrazując klasyka: To już jego problem. Z pewnością jest tym faktem zdruzgotany.
...zdruzgotany nie zdruzgotany,ale syfu zrobił. Najpierw trochę w Sanoku a teraz w rodzinnym mieście. Zapewne ze szkodą dla siebie.
Marcin czyli trener Ziętara kłamie??? A ty z kolei chciałeś grać u nas ale właściwie nie chciałeś... A teraz spójrzmy na fakty powiedziałeś że jak się Krynica rozpadnie to będziesz w Nowym Targu!!! Gdzie jesteś? - w Tychach/ Czy uważasz,że u nas byś pozostał w miejscu i nie miałbyś szansy się rozwijać? Popatrz na ostatni mecz "Gruszki" prowadził grę, był wyróżniającym się zawodnikiem! Nie trudno sobie wyobrazić jak mogłaby wyglądać nasza gra gdybyś dotrzymał słowa. hej
Czy Wam kibicom Podhala nie wydaje się dziwne że tylko Gruszka do Was dołączył ( trzeba było za niego zapłacić wykupne)???
Coś musiało być nie tak, co nie wiem, mogę się tylko domyślać...
Panie Marcinie jeśli będziesz grał na 100% to kibuce będą Cię szanować, w Tychach ślizgaczy nie darzymy sympatią. Jak na pierwszy mecz to jest ok.
Też jestem zdania że powinien zagrać z Malasiem i np Rzeszutem w drugiej formacji.
kibice*
Jak się coś chce to się to robi bez względu na okoliczności.
Ale z nim to tak jak z z tym wywiadem w którym mówił ze powie dlaczego nie zdobyli medalu .
Tak chciał powiedzieć że do dzisiaj nie powiedział.
"naprawdę chciałem grać z szarotką na piersi" to jedno zasadnicze i proste pytanie to czemu nie grasz?
Super to ująłeś!
Dokładnie gdyby chciał to by grał...
tak bardzo chciał, że aż wylądował w Tychach...
Na pewno chciał ale jakie mu warunki proponowali? Jestem w stanie go zrozumieć.
Warunki bardzo dobre, nawet lepsze, niz on chcial.
Najlepiej by było, by Zarząd i niedoszli zawodnicy wypowiedzieli się o całej sytuacji do kamery. Mam nadzieję, że nikomu nie braknie odwagi i w końcu się tego doczekam.
Popieram.Nie można wyciągnąć wniosków słuchając tylko 1 strony, szczególnie gdy zamiast pani prezes wypowiada się trener, który przecież nie podpisuje kontraktów tylko sportowo sprawdza zawodników.
Powodzenia chłopaki w innych klubach i liczymy ,że wrócicie za rok lub dwa do Podhala na normalnych kontraktach a nie umowach z niby sponsorami.
nikt nic nie powie , przesiez nie wiadomo kto będzie miał kase w przyszłym sezonie, i znowu będzie , chciałem grac w ....,ale w ....lepsze pieniądze
marcin skoncz pier... d.olic, a co do tego "Grałem już w pucharach w których murowany faworyt do zwycięstwa zawodził" murowany faworyt zawodzil ty wiesz o tym najlepiej :)
Marcin daj sobie już siana poszedłeś w h.. to poszedłeś
może już nic nie mów


Wielkie dzięki za grę w Podhalu bo dużo dobrego też dla nas zrobiłeś i tego nikt Ci nie odbierze

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
jedno Ci się już udało w tym sezonie
połączyłeś przeciwko sobie kibiców NT i Ciarko
Gratuluje
dlatego dajcie sobie spokój z oświadczeniami i napinką pomiędzy 5 a Podhale - tylko pogorszycie już i tak kiepskie relacje

BYŁO JEST NA ZAWSZE PODHALE
piotr_nt dobrze powiedziane :) browara stawiam przy następnej wizycie w NT
pozdrawiam
będziesz miał okazję we wtorek :)
zapraszam
Popatrzcie na to z innej strony i postawcie sie w jego sytuacji.Czasy są dziwne a praca nigdzie nie jest pewna.Każdy goni za chlebem i mysle że gdybym przykładowo ja dostał naprawdę atrakcyjną ofertę to jak i pewnie każdy z Was długo bym się nie zastanawiał.Każdy ma rodzinę,cele,marzenia,obowiązki i stara sie jak może najlepiej z nich wywiązać,pozdrawiam.
No tak, jasna sprawa, ale oprócz czysto przyziemnych materialnych spraw pozostaje jeszcze coś takiego jak honor i odpowiedzialność za własne słowa. Jak ktoś rzuca słowa na wiatr, niech nie oczekuje braw a w tym wywiadzie po raz kolejny wygaduje bzdury na temat własnych chęci. Pozdrawiam fanów kauczukowego przedmiotu:)
Marcin nie przejmuj sie co piszą w NT i Sranoku. Powodzenia u nas od lat czekaliśmy na takich grajkow jak Ty. Pozdro 3maj sie.
Sanok się przekonał co to za gracz to inni mieli o to pretensje do Sanoka szczególnie Nowy Targ a teraz sami się przekonali .Jak widać życie potrafi nauczyć pokory.
Mam nadzieję że dostaniesz taka lekcję.
Ludzie!!!! Tam gdzie dadzą pieniążki tam gra, szarotka na piersi czy sentyment do Sanoka to jakieś brednie!!!! Najzwyklejszy sprzedawczyk!!!
alez On nic nie sprzedaje, chce zarabiac i idzie tam gdzie daja najwiecej, owszem BARDZO CHCIAL grac w Podhalu, ale tam dali za malo
quentin jesteś pewien, że TAM ma więcej??? Wg mojej wiedzy dostał taką samą kasę!!! Bredził o grze u nas a wybrał Tychy i już! hej
,,Być może lepiej byłoby gdyby ściągnęli bramkarza lub go zmienili"- no fakt mogli by ściągnąć i grać w 6 :) oj chłopie chłopie
Ech Marcin, Marcin.
Od samego początku wiedziałeś, że Nowy Targ a póżniej Oświęcim, to tylko karty przetargowe przed rozmowami z najbogatszymi klubami, Sanokiem, Jastrzębiem i Tychami. Bogata jest także Cracovia, tyle że oni mają trochę oleju w głowie. Stawiają na młodych, perspektywicznych, ale jeszcze tanich Czechów. Szkoda tylko, że nie stawiają na swoich wychowanków, bo Czechom, zaplecze reprezentacyjne nie jest potrzebne tak, jak nam.
Kolusz jakbyś chciał to byś grał w Podhalu , jesteś jak ten judasz !!!
Dla paru dudków sprzedałeś swój honor !!!!!!
A Ty wyżyjesz z HONORU. To jest jego praca i z tego żyje a Wojas już raz pokazał jak wywiązuje się z kontraktów.
Ja przynajmniej nie robię z gęby cholewy jak to zrobił Kolusz , mógł nic nie mówic a zrobic swoje (iśc do innego klubu)
W Krynicy jakoś pracował za darmo i nie narzekał w Sanoku płakał jak nie dostawał dudków przez dwa miesiące .
Jak jest w wypłatami każdy wie że początek roku jest najgorszy i z wypłatami jest krucho w każdym klubie .
kibic, ja do Wojasa nic nie mam. Mrugala mu narobil problemow, to sie chlop musial zwijac, zeby nie stracic. Jedyny winny za terazniejsza sytuacje w Nowym Targu jest Mrugala.
Zanim chłopaki się nie wypowiedzą nie przekreślaj nikogo.Zawsze jest druga strona medalu.
Podhale 33 co ma piernik do wiatraka?
Wojas chciał odsprzedać drużynę za 2 mln,skoro nie było chętnych to zrezygnował ze sponsorowania bo mu też miasto nie pomogło.
Póżniej były baraże o ile pamiętam i 5 miejsce więc było ok.
Szkoda ,że kolejny rok już nie wypalił ale nawet nowy zarząd nie awansował , więc chyba nie było kim grać a teraz są nowe problemy i obyśmy je rozwiązali , bo bedzie jeszcze gorzej.
Pierdu, pierdu jakbyś chciał to byś grał z Szarotka na piersi. a tak w ogóle to nie wysilajcie się i nie prostujcie, ponieważ i tak nikt wam nie wierzy. Nie jesteście już mile widziani przez kibiców w Nowym Targu.
Jedzie Kolusz do Nowego Targu, a tu Tychy...

Marcin, mimo wszystko trzymaj sie i miej te swoje sukcesy w Tychach.
czy wy kibice Podhala zapominacie że to ich praca , jak by wam dawali prace trzy razy lepiej opłacaną jak w Nowym Targu to ciekawe którą byście wybrali
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V