Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9973

Oświęcimskie zmartwychwstanie (WIDEO)

2013-10-29 21:37:46

W zaległym meczu 12. kolejki PHL Aksam Unia Oświęcim pokonała JKH GKS Jastrzębie 3:2. Biało-niebiescy do 57. minuty przegrywali 1:2 i nic nie wskazywało na to, że odwrócą losy spotkania. Ale...


Moi zawodnicy zmartwychwstali. Obudzili się w najważniejszym momencie i strzelili dwie bramki – mówił po meczu Peter Mikula, opiekun gospodarzy.

Sterani kontuzjami

Przed wyjazdem do grodu nad Sołą trener JKH Mojmir Trliczik miał spory ból głowy. Nie mógł bowiem skorzystać z usług Miroslava Zatki, Ivo Kotaszki, Mateusza Rompkowskiego, Mateusza Sordona, Patryka Koguta, Daniela Mingego i Macieja Rompkowskiego. Co prawda udało mu się zmontować cztery ataki, ale tylko dwie pary obrońców. 

Początek meczu nie zachwycił. Obie drużyny grały chaotycznie i rzadko dochodziły do groźnych sytuacji strzeleckich. Na pierwszego gola kibicom przyszło poczekać do 15. minuty. Wtedy to uderzenie Bartosza Ciury sprytnie zbił Damian Piotrowicz i kompletnie zaskoczył Roberta Slipczenkę.

Gospodarze przed przerwą mogli wypracować sobie pokaźniejszą zaliczkę, bo chwilę po trafieniu Piotrowicza arbiter główny odesłał do szatni Macieja Urbanowicza, który zaatakował kolanem Wojciecha Stachurę. Jednak oświęcimianie nie potrafili przekuć na bramki pięciominutowej przewagi. 

Dwa jastrzębskie szpony

W przerwie Mojmir Trliczik przemeblował skład i zdecydował się na grę trzema atakami. Jastrzębianie przyspieszyli i spotkanie – po jałowej pierwszej tercji – nabrało odrobiny kolorytu.  

Więcej klarownych sytuacji wypracowywali sobie oświęcimianie, ale w jastrzębskiej bramce dobrze spisywał się Robert Slipczenko, który bronił efektownie, a przede wszystkim skutecznie. W 30. minucie w tylko sobie znany sposób zatrzymał uderzenie Ladislava Gabrisza, a pięć minut później odbił strzał Różańskiego i dobitkę Modrzejewskiego.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 38. minucie. Po znakomitym dograniu Richarda Krala do wyrównania doprowadził Damian Kapica, który zaskoczył Michala Fikrta znakomitym uderzeniem w okienko.

Równie pięknego gola zdobył w 45. minucie Mateusz Bryk. 24-letni defensor dostał znakomite podanie od Radka Prochazki i bez przyjęcia huknął z okolic linii niebieskiej.

Część oświęcimskich kibiców zaczęła wieszczyć powtórkę z meczu z Podhalem i miała ku temu powody. W 48. minucie gospodarze nie wykorzystali bowiem 77 sekund gry w podwójnej przewadze. 

Magiczne 20 sekund

Przyznam szczerze, że z chwilą zakończenia tej drugiej kary trochę się podłamałem. Wiedziałem, że może nas uratować tylko cud. I zmartwychwstaliśmy – zaznaczył trener Mikula. 

Przełom nastąpił w 57. minucie. Gdy na ławce kar przebywał Mateusz Bryk na strzał z okolic linii niebieskiej zdecydował się Kamil Kalinowski, a krążek odbił się od kija Krala i wpadł do siatki obok kompletnie zdezorientowanego Slipczenki. 20 sekund później czeski golkiper jastrzębian znów musiał wyciągnąć gumę z siatki. Na listę strzelców wpisał się tym razem Tomasz Połącarz. Oświęcimski defensor kropnął z linii niebieskiej, a lecący z zawrotną prędkością krążek omal nie przerwał siatki. 

Chciałem zakończyć tę akcję strzałem. Cieszę się, że wpadło – promieniał po meczu szczęśliwy strzelec, który gola zadedykował swojej córeczce Amelce. 

79 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry Mojmir Trliczik poprosił o czas, a chwilę później zagrał va banque i wycofał bramkarza. Jednak ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. 


Powiedzieli po meczu:

Peter Mikula, trener Aksam Unii: - Dziękuję zawodnikom za walkę do ostatniej syreny, ale muszę ich jednocześnie zganić za to, że w ich grze zabrakło pomyślunku. Podejmowali dzisiaj błędne decyzje i słabo grali w przewagach. Po dzisiejszy meczu martwią  mnie urazy Stachury i Barinki, które spowodowały, że musieliśmy zmienić koncepcje gry 

Rafał Bernacki, trener JKH: - Cóż, przegraliśmy 2:3. W pierwszej tercji zagraliśmy bardzo słabo, oddając na bramkę przeciwnika zaledwie trzy strzały. W drugiej nasza gra wyglądała już lepiej, ale w ostatniej odsłonie złapaliśmy niepotrzebne kary, po których Unia zdobyła wyrównująca bramkę. Chwilę później zadała decydujący cios. 


Liczby meczu:

20 – tyle sekund dzieliło trafienia  Kalinowskiego i Połącarza.

5 – tyle goli na swoim koncie mają Damian Piotrowicz i Tomasz Połącarz. Obecnie są najlepszymi strzelcami biało-niebieskich.


Aksam Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 3:2 (1:0. 0:1, 2:1)
1:0 – Piotrowicz – Ciura, Tabaczek (14:25),
1:1 – Kapica – Kral, Górny (37:37),
1:2 – Bryk - Prochazka (44:06, 5/4),
2:2 – Kalinowski - Wojtarowicz (56:10, 5/4),
3:2 – Połącarz - Jakesz (56:30).

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) – Robert Długi i Dariusz Pobożniak (liniowi)
Kary: Aksam Unia – 4 minuty, JKH – 33 minut (w tym kara meczu dla Macieja Urbanowicza za atak kolanem).
Strzały: 29-25
Widzów: ok. 600.

Aksam Unia: Fikrt – Gabris, Kasperczyk; Jaros, Kalinowski, Wojtarowicz – Jakesz, Połącarz (2); Różański, Tabaczek, Barinka – Piekarski, Ciura (2); Piotrowicz, Stachura, Fiedor – Urbańczyk; Malicki, Adamus, Modrzejewski.
Trener: Peter Mikula.

JKH GKS Jastrzębie: Slipczenko – Labryga, Bryk (4); Danieluk, Kral, Kapica – Pastryk (2), Górny; Urbanowicz (5+20), Prochazka, Bordowski (2)  – Lipina, Zdenek, Kulas – R. Nalewajka, Marzec, Ł. Nalewajka.
Trener: Mojmir Trliczik.





Powrót

Komentarze:

No to jeszcze wniebowstąpienie, bo nawiedzenie Mikuly już było... :D
Niestety od paru miesięcy w JKH równia pochyła,mieliśmy osłabienia w obronie ale napastników dużo a goli zaś mało.Kiedyś nawet w okrojonym składzie udawało się wygrywać i nawet wygrać puchar.Widać że Zatko,Karlicek i nawet Sulka bardzo dużo wnosili do drużyny razem z pierwszym atakiem a trener trzymał nad tym władzę.Reszta to było tło co zresztą udawadniają.
Czy to zmartwychwstanie czy łabędzi śpiew.... Jeszcze zaczekam.
Trener się stara... zawodnicy się starają... ale więcej wycisnąć z tej drużyny się niestety nie da.
W pokerze nie ma va-banque, tylko all-in.
to jeszcze Was czeka Droga krzyzowa ))
To już było za Lebiediewa, w meczu z Sanokiem :)
Urbanowicz, to psychopata, który powinien zostać zawieszony na przynajmniej 5 meczów.
Labryga, standardowo kawał gnoja.
"Pampoń" tak miał, ma i mieć będzie. Do końca kariery.
Urbanowicz to jedno. W tym meczu Jastrzębie pokazało antyhokej. Rozumiem twardą grę, ale w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, kto te zwierzęta wpuścił na lód (zaznaczam, że tyczy się to tylko kilku zawodników, tych grających nie tyle ostro, ile brutalnie i chamsko). Oczywiście brak reakcji sędziów, to inna sprawa, ale tyle ataków łokciem ile zainkasowali Oświęcimianie, tyle "ataków kijem trzymanym oburącz"- fajna nazwa :) i to nie odgwizdanych, to by się na 3 mecze uzbierało. A zachowanie chyba właśnie Labrygi, kiedy podjechał do leżącego UNITY i zaczął go kopać, to już był szczyt chamstwa. A raczej na przyjacielskie poszturchiwanie to nie wyglądało.
SZ.P. Szynal odważne kroki i robimy czystkę bo już patrzeć nie idzie A czas ucieka quwa
tak czas najwyższy na czystki:( przede wszystkim obcokrajowców zatrudnia się po to, aby byli zdecydowanymi motorami napędowymi drużyny a nie jak teraz młodziutki Damian Kapica zrobił się liderem Jastrzębia:/ niestety ale musimy się pożegnać z niektórymi chłopakami. Wszyscy co byli na dywaniku powinni już teraz polecieć a dorzuciłbym jeszcze Koguta, bo skuteczność kiepska jak na napastnika
Wypieprzyć wszystkich Czechów bo raczej przypominają ligę emerytów , a brać młodych i ambitnych którym się coś chce.Trenerowi też powinno się podziękować, bo sam nie wie co robi i zachowuje się jak dziecko we mgle.
Wystawianie na przewagę Krala w jego dzisiejszej formie to śmiech na sali.
Za taką grę i zamieszanie jakie niektórzy narobili w JKH powinni sami powiedzieć pa, ale trzeba mieć honor.Runęło jak domek z kart to co Pan Szynal budował od lat.
brawo Unia!
brawa dla Unii za walkę do końca. To się podoba
Troszkę za łatwo zrzuca się winę za grę JKH tylko na obcokrajowców,wszyscy biorą pieniążki i wszyscy grają,Polacy również słabo się prezentują.
Mimo wygranej ten mecz to po raz kolejny pokaz anty hokeja w wykonaniu Unii!!!
Cieszy wygrana,ale poziom słaby,jastrząbki bez kilku graczy,ale meczyk fajny jak zawsze.
Ogolnie slaby mecz ale cieszy wygrana z JKH nawet jak tak mocno przeciwnicy oslabieni kontuzjami KS UNIA ABOVE ALL!
Można nazwać to zwycięstwo nawet zmartwychwstaniem ale zasłużonym mimo wszystko. Oświęcimianie zagrali do końca ambitnie co rzadko się im w 3 tercjach zdarzało.
Niestety zbyt mało oddajemy strzałów na bramkę przeciwnika próbując tworzyć koronkowe akcje z których nic nie wynika szczególnie w przewagach.Mając skład taki a nie inny trzeba akcje kończyć strzałem,nawet w beznadziejnych sytuacjach.Tylko tak można zwiększyć szansę na gola.Samym tańcem na lodzie nie da się wygrywać.
Za Lebiediewa, była droga krzyżowa i cierniem ukoronowanie.
Z Mikulą jest Zmartwychwstanie. A kiedy będziemy w raju?
Poczekaj na "post" jeszcze . :)
Może po tych golach nr 2 i 3 Unici w końcu zrozumieją, że gole zdobywa się oddając strzały ;)
Nie obrażając ani nie uniżając Jkh. Wygrana ok 3 pkt sa ale gra nadal masakra wygrywamy z ledwością z cienkim Jkh ( cienkim kadrowo jak na ten dzień ) w marnym stylu...Czarno to widzę.
Co do Jastrzebia wywalą tych co sa na wylocie a wzamian pozbierają chłopaków z Dream Teamu ewentualnie prezes rzuci wiecej kasy i bedziecie miec mocna pake :)
Przepraszam kim ty chciałeś grać i dorównywać najlepszym z czołówki.Nie mamy takich indywidualności jak inni.Możemy pokrzyżować czasem plany niektórym tylko walecznością i ambicją ,oraz dobrze przeanalizowaną taktyką na dany mecz przez Mikulę,licząc dodatkowo na odrobinę szczęścia.
Nie mówie ze mamy grac o medal tylko piszę że nie ma sie czym podniecać :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V