Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6762

GieKSa nie przestaje zaskakiwać (WIDEO)

2013-10-22 22:34:41

Im gorzej, tym lepiej. Hokeiści HC GKS-u Katowice mimo poważnych problemów finansowo-organizacyjnych pokonali kolejnego kandydata do medalu. Tym razem wyższość katowiczan musiał uznać wicemistrz Polski - JKH GKS Jastrzębie. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 6:2.


– Na pewno zwracaliśmy dzisiaj uwagę na to, aby nie popełniać dużo błędów w obronie i od pierwszej do ostatniej minuty grać konsekwentnie. Zawsze staramy się walczyć o każdy krążek i o każdy metr lodowiska, więc niezależnie od tego, kto tu przyjeżdża walczymy do upadłego. Muszę pochwalić Ondrzeja Raszkę, bo to on dał nam dzisiaj tę pewność siebie. Bramkarz w hokeju to 90 procent drużyny i bardzo cieszę się, że jest w doskonałej dyspozycji – mówił po meczu Filip Drzewiecki, skrzydłowy HC GKS-u.

Podopieczni Mariusza Kiecy dominowali od samego początku. Już w 8. minucie wynik spotkania otworzył Mateusz Bepierszcz, który w sytuacji oko w oko z Davidem Zabolotnym nie dał mu żadnych szans na skuteczną interwencję. Trzy minuty później na 2:0 podwyższył Maciej Szewczyk. 

Gospodarze nie zamierzali zwalniać strzeleckiego tempa. W 27. minucie ponownie dołożyli dwa trafienia i kolejna niespodzianka wisiała w powietrzu. Jastrzębianie zdołali odpowiedzieć dopiero w 31. minucie, a na listę strzelców wpisał się Radek Prochazka. 

Ten gol dawał gościom nadzieję na zmianę rezultatu, ale po bramce Filipa Drzewieckiego z 44. minucie wszystko było już jasne. JKH GKS nie przypominał ekipy, która w poprzednim sezonie sięgnęła po Puchar Polski  i wicemistrzowstwo.

 W zeszłym sezonie przegraliśmy tylko dwa mecze u siebie, a w obecnym staramy się podtrzymać dobrą passę. Od zeszłego roku wiele się zmieniło, ale my wciąż staramy się dawać z siebie wszystko i to nam się dzisiaj póki co udaje. W piątek gramy w Tychach z GKS-em. W Satelicie zdołaliśmy pokonać tyszan, jednak na ich terenie już nie będzie tak łatwo. Wiemy, że kibice na pewno dodadzą im sił, ale my jedziemy tam walczyć jak zawsze, a jeśli zdobędziemy jakieś punkty to na pewno będziemy się z nich cieszyć – dodał Drzewiecki.


Po meczu powiedzieli:

Mariusz Kieca,
trener HC GKS-u Katowice:   Kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu była pierwsza tercja, w której wykorzystaliśmy ospałą grę zawodników JKH i odskoczyliśmy na dwie bramki. Zdecydowanie to Ondrzej Raszka był reżyserem dzisiejszego spotkania, jednak cała drużyna zagrała waleczny mecz.

Mojmir Trilczik, trener JKG GKS-u Jastrzębie: - Drużyna Katowic wygrała zasłużenie. Szczególnie w drugiej tercji byli zespołem lepszym. W ostatniej odsłonie spotkania chcieliśmy za wszelką cenę wyrównać stan meczu. Szczególnie przez drugą i trzecią tercję było widać nasza przewagę w strzałach, jednak nie daliśmy rady pokonać bramkarza gospodarzy. Wyróżniłbym Radka Prochazkę.


HC GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 6:2 (2:0, 2:1, 2:1)
1:0 - Bepierszcz - Frączek, Drzewiecki (07:47),
2:0 - Szewczyk- Przygodzki (10:17)
3:0 - Bigos - Przygodzki,  Słodczyk (26:05) 
4:0 - Mikesz -  Frączek,  Bepierszcz (26:595/4)
4:1 - Prochazka - Marzec, Zdenek (30:21)
5:1 - Drzewiecki - Słodczyk, Podsiadło (43:16)
5:2 - Kral -  Kotaszka, Danieluk (48:16, 5/4)
6:2 - Mikesz - Jaskólski, Kostromitin (54:01)

HC GKS: Raszka - Bigos (2), Zukal; Drzewiecki, Frączek (2), Bepierszcz (2) - Danko, Krokosz (2); Musiał, Słodczyk, Szewczyk- Podsiadło, Kostromitin (4); Mikesz, Szymański, Przygodzki (2) oraz Jaskólski.
Trener: Mariusz Kieca.

JKH GKS: Jastrzębie: Zabolotny - Kotaszka, Bychawski (2); Kapica, Kral, Danieluk - Labryga (2), Bryk; Bordowski (2), Prochazka, Urbanowicz - Sordon, Sołtys; Kogut, Zdenek, Lipina - Marzec, Kulas; R. Nalewajka, Maciej Rompkowski, Ł. Nalewajka (2). Trener: Mojmir Trliczik.

Sędziowali: Michał Baca (główny) - Grzegorz Klich, Piotr Matlakiewicz (liniowi).
Kary: HC GKS14 minut, JKH - 10 minut (w tym dwie minuty kary technicznej).
Strzały: 36-66.
Widzów: 200.






Powrót

Komentarze:

Niestety ostatni akapit podsumował wszystko o JKH.Po dużym kroku w przód chyba nastał taki sam krok w tył.Również ci na górze mają materiał do przemyśleń.
Strzały: 36:66
Wszystko :)
"wszystko" ?
66 strzałów i tylko 2 bramki ? To co odpierdziela w tym roku JKH to jest jedna wielka kpina. Obrona to wielka żenada już nie wspomnę o ataku. Pretensji możemy tylko nie mieć do bramkarzy zarówno Slipczenko jak i Zabolotny już nie raz ratowali przed kolejnymi porażkami. Kibice krytykowali rok temu Reznara z tego co pamiętam. A z trenerem Mojmirem Trliczikiem gramy jeszcze gorzej...... Ja się pytam co jest grane ? bo na to nie da się zaglądać. Zrozumiałbym jakby druzyna przegrywałaby ale styl gry byłby lepszy, ale tu ani nie ma wyników ani też poziomu...
Nie ma co wspominać Reznara chciał odejść to odszedł.Teraz sobie dobrze radzi w dobrej lidze,a my w du...
200 widzów normalnie szał
GieKSa na fali...;D
a tak na serio to dobra i konsekwentna gra w obronie oraz rewelacyjna postawa bramkarza Raszki oraz zabójcze kontry i to jest recepta GieKSy na sukces. Statystyki mówią same za siebie mnóstwo strzałów drużyny gości, ale nie są to klarowne sytuacje a resztę Raszka znakomicie wyłapuje tak samo było z Sanokiem. Do tego szybkie i dobrze wyprowadzane kontry - jak dla mnie rewelacja, jak na poziom tej drużyny. Trener Kieca robi dużo dobrej roboty. I myślę że, to nie przypadek że z GieKSą przegrały już ekipy z Krakowa, Tychyów i Sanoka, a dziś Jastrzębia.
A Unia jeszcze nie przegrała.
Dla mnie to jest szok!200 osób i pewnie zaokrąglana liczba widzów na meczu,a w tej marnej lidzie każdy może wygrać i przegrać.
"szansą na odbudowanie morali".....hmm.
Jesli chodzi o Reznara to był duży błąd i nie chodziło tylko o to ,że trener chciał odejść ale o to ,że niektórzy zawodnicy go nie chcieli. Szkoda ,że teraz oni nie ciągną gry.
Aha czyli w JKH tak jak kiedyś w Tychach zawodnicy rządzą?
Tego nie powiedziałem ale działacze zawsze liczą się ze zdaniem zawodników ,tym bardziej jeśli są to kluczowi zawodnicy.
heh
tak jak przewiduję od dłuższego czasu - przyjdzie nam walczyć o 5 miejsce z Unią i Katowicami.
Kiedy ktoś się otrząśnie i wstrząśnie naszą drużyną? ah... przecież w strzałach było 36-66 czyli swietnie - chyba niektórych to zadowala a że punktów brak i wysoka przegrana to nic przecież z po każdym przegranym meczu trener widzi jakiś tam plus, szkoda że nie widzi naszej marnej gry i miejsca jakie zajmujemy w tabeli
do gkstychy89-- *kuuuuu gdzie parowo teraz jestes ???? ppzewijales na Sanok a teraz co znikles cvelixie ;D do buka nie poszles ????
Poziom kultury poniżej rynsztoku :/
zabolotny to się nie popisał. takie strzały z daleka to jego zasługa.
Co ze Slipczenko??
Szacunek dla Chłopaków za walkę i ambicję w sytuacji braku kasy. Jesteście KOZAKI !!!!!!!!
Nadal dochodzę do siebie po wczorajszym meczu i to nie dlatego,ze przegrali tylko w jakim stylu.KJM -66 strzałów i dwie bramki...niech w końcu ktoś mi wytłumaczy co się dzieje w klubie,bo musi się dziać skoro większość zawodników gra na stojąco,wywraca się i nie potrafi oddać celnego strzału.Jeszcze na początku sezonu wierzyłam,ze co mecz będzie lepiej,niestety cofamy się.Wiem też,ze decydująca walka to PO ale nie zapominajcie Panowie hokeiści,ze oddajecie PP walkowerem.
JKH w tej chwili gra najsłabiej w e-lidze. Przykro patrzeć na błędy
i nieskuteczność, a przecież Mojmir przejął dobrą drużynę. Wystarczyło pół roku i .....
A do trenera: nie przewagą w strzałach się wygrywa.
Naszym pseudo gwiazdeczkom potrzeba trenera dyktatora opony w ruch 2 razy dziennie treningi. Kase biorą a brak zaangażowania szczególnie że tylu hokeistów nie otrzymuje wynagrodzenia. Swoją postawą nie zachęcają potencjalnych sponsorów do inwestowania w tą dyscyplinę sportu.Wydaje mi się że to jest moje najgorzej wydane 150 zł w tym roku
http://www.jkh.pl/no_cache/aktualnosci/aktualnosc/id/na-cenzurowanym/
Szkoda że kibice nie dopisują Gieksie ale to jest chyba efekt działania Domogały, który się wypiął na nich w tamtym roku. Żal d...ę ściska jak widownia świeci pustkami, a chłopcy robia co mogą żeby wygrywać mimo braku wypłat.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V