Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8458

Zwycięstwo z dedykacją

2013-10-16 16:43:01

Wczoraj oświęcimianie pokonali na trudnym terenie Ciarko PBS Bank KH Sanok 4:3. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria rzutów karnych. O kulisach wygranej i „koszmarze trzecich tercji” rozmawiamy z Kamilem Kalinowskim.


HOKEJ.NET: - Zwycięstwo na wyjeździe z sanoczanami, którzy mają medalowe aspiracje musi smakować wyjątkowo...
Kamil Kalinowski, środkowy Aksam Unii Oświęcim: -  I smakuje. Szkoda tylko, że w trzeciej tercji wypuściliśmy z rąk dwubramkową zaliczkę. Wtedy zgarnęlibyśmy pełną pulę. Niemniej dwa punkty również nas cieszą, bo wygraliśmy przecież z zespołem z czołówki.

Jaki był klucz do tego zwycięstwa?
- Odpowiednie przygotowanie taktyczne oraz dobry początek. W pierwszej tercji udało nam się zaskoczyć rywala i wyłączyć z gry najgroźniejszych graczy sanoczan. Mam tu na myśli Martina Vozdeckiego i Petra Szinagla, którym trener Mikula „przykleił plaster”. 

Udało ci się strzelić bramkę na 3:1. Można by rzec, że w końcu, bo w ostatnich meczach mocno szukałeś tego gola...
- W końcu się udało. Mam nadzieję, że na dobre rozwiązałem worek z bramkami i teraz będę trafiał znacznie częściej.
Podczas gry w przewadze udało mi się przepchnąć sanockiego obrońcę i dobić uderzenie Wojtka Wojtarowicza.
To trafienie chciałem zadedykować Filipowi Komorskiemu, który w spotkaniu z GieKSą nabawił się ciężkiej kontuzji. Zapewne śledził nasze poczynania i mocno trzymał za nas kciuki. Wygraną dedykujemy Filipowi, a przy okazji życzymy mu jak najszybszego powrotu do zdrowia. 



Gdy rywale strzelili kontaktowego gola, a później wyrównali, nie mieliście obaw, że czarny scenariusz znów się powtórzy?
- Wierzyliśmy, że tym razem będzie inaczej. Sanoczanie w ostatniej tercji zdobyli bramkę w pierwszej zmianie i złapali wiatr w żagle. Zaczęli grać agresywniejszym pressingiem, atakując dwójką zawodników w naszej tercji. Wyrównali, ale na szczęście w serii rzutów karnych byliśmy bardziej wyrachowani. Rzut karny wykonywany przez Petera Barinkę najlepiej to oddaje.

Skąd zatem biorą się te przestoje w trzeciej tercji?
- Słyszałem wiele teorii na ten temat i na pewno nie zgodzę się z tym, że brakuje nam sił. Problem zdiagnozowałbym raczej w sferze mentalnej. Po okresie dobrej gry nagle zacinamy się i później mamy kłopot z tym, żeby wrócić na właściwe tory.

Nie da się jednak ukryć, że wynik 3:1 trochę was prześladuje...
- Coś w tym jest... Jednak gdybyśmy zagrali na wyższym procencie skuteczności i wykorzystali ze dwie sytuacje więcej, to wtedy nie byłoby tematu. Na naszym koncie byłoby też o kilka oczek więcej. 

Teraz przed wami trudny mecz z nieobliczalnym JKH GKS Jastrzębie... 
- JKH nie jest na razie tak dobrą drużyną, jak w poprzednim sezonie. Nie mogą złapać odpowiedniego rytmu, ale to dopiero początek sezonu. Cóż, w piątek będziemy chcieli pokazać się z dobrej strony i powalczyć o pełną pulę. Nie jesteśmy na straconej pozycji.

W waszej, jak i w jastrzębskiej drużynie można doszukać się wspólnego mianownika. Jest nim problem z kontuzjami...
- Właściwie można sobie zadać pytanie, który zespół jest w gorszej sytuacji. Wydaje mi się, że mamy szerszą kadrę, więc możemy przygotować, a potem zastosować większą ilość wariantów taktycznych.

Nad czym musicie jeszcze popracować?
- Musimy przede wszystkim usprawnić wyjście z tercji. Z treningu na trening i z meczu na mecz jest coraz lepiej. Widoczny jest progres, trener chyba też go zauważa, bo nie reaguje już tak ostentacyjnie, jak na samym początku (śmiech).

Rozmawiał Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

..Z treningu na trening i z meczu na mecz jest coraz lepiej.Tak trzymać panowie :)gratuluje wygranej.
Kamil- super
Jest dobry trener i są efekty a w Sanoku jest trener z zerowej pułki.
Ale skład nadrabia:)
Gratulacje dla chłopaków i miły gest dla Filipa.
Jak już jesteś przy "pułce", to sięgnij po słownik.
Druga sprawa - po wygranych z Tychami i Krynicą jakoś nie zauważyłem twojej fachowej oceny trenera Sanoka.
hockeyman masz rację trzeba obiektywnie oceniać, a nie patrzyć przez pryzmat bo to SWÓJ.Przyjdzie PO i będzie za późno.
Gdyby nie indywidualne umiejętności niektórych graczy to by była jeszcze gorsza gra bez ładu i składu.
Rochacek potrafi z niczego zrobić coś.Nie sztuka prowadzić ekipę która ma dobrych graczy. Fachman Mikula już pyknął Sanok mimo że w Unii nie ma graczy by zbudować dobrą jedną piątkę na obecna chwilę.
Krynica przegrała bo Murray miał "dzień konia" choć i trzeba przyznać ze Sanok zagrał ambitnie lecz o wiele więcej akcji miała Krynica.
Tychy ?Sam wiesz jaki oni obecnie grają ... .
Wożenie krążka baardzo męczy a sezon długi więc na PO może się okazać że sił już braknie.
Kamil wyjątkowo ambitny zadzior z ciebie.
Na pewno o tobie i Filipie będzie jeszcze głośno!
Powodzenia Panowie.
im nie brakuje kondycji tylko obrońcy... w 3 tercji nasi obrońcy nie wytrzymują parcia przeciwnika który goni wynik.
Fajny chopok z Ciebie...powodzenia
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V