Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8918

Nokaut w drugiej tercji (WIDEO)

2013-09-27 22:00:53

W meczu 4. kolejki Polskiej Hokej Ligi Aksam Unia Oświęcim przegrała na własnym lodzie z GKS Tychy 3:6. Podopieczni Jirziego Szejby milowy krok do zwycięstwa zrobili w drugiej odsłonie, w której zaaplikowali rywalom aż pięć bramek.


- Po pierwszej odsłonie porozmawialiśmy sobie z chłopakami i wspólnie stwierdziliśmy, że musimy coś zmienić - zaznaczył Josef Vitek, strzelec trzech bramek. - Jak widać po końcowym wyniku, były to zmiany na lepsze.

Kłopoty ze skutecznością

"Oświęcimianie, ambicja każe wygrać dziś ten mecz, bo to święta rzecz" - niosło się po trybunach od pierwszych minut. Trzeba przyznać, że biało-niebiescy wzięli sobie te słowa do serca, bo początek spotkania był w ich wykonaniu naprawdę imponujący. Szybkie wymiany podań poskutkowały tym, że w dobrych sytuacjach znaleźli się Kamil Kalinowski i Paweł Fiedor, ale żaden z nich nie potrafił posłać gumy do siatki.

Uczynił to dopiero Damian Piotrowicz, który w 7. minucie wykorzystał świetne podanie Jarosława Różańskiego. Kibice oszaleli z radości, a część z nich wieszczyła już nawet niespodziankę. Na dodatek przed przerwą prowadzenie mogli podwyższyć jeszcze Wojtarowicz i Różański, ale w obu sytuacjach nie lada refleksem popisał się Sztefan Żigardy.

- Przyjechaliśmy do Oświęcimia z zamiarem skutecznej gry w defensywie. W pierwszej tercji całkowicie nam to nie wychodziło, dlatego zdecydowaliśmy się na kilka zmian. Przebudowaliśmy formację i postanowiliśmy zagrać nieco inaczej, bardziej ofensywnie - stwierdził Jirzi Szejba, trener trójkolorowych. 

Tyski huragan

Po zmianie stron hokeiści z "piwnego miasta" zaatakowali z większą werwą, a serwowany przez nich forechecking siał spustoszenie w szeregach obronnych gospodarzy. W 28. minucie do wyrównania doprowadził Michał Woźnica, który wykorzystał dobre podanie Michała Kotlorza. Kolejne trafienia dla tyszan posypały się jak z rogu obfitości. Między 33. a 37. minutą Michal Fikrt skapitulował jeszcze cztery razy, po czym opuścił swój posterunek. Jego zmiennikowi, Przemysławowi Witkowi, udało się zastopować napór tyszan. 

Przed końcem drugiej odsłony stratę do rywala zmniejszył Peter Tabaczek, wykorzystując wrzutkę Marcina Jarosa. Zanim Paweł Meszyński zaliczył trafienie Słowaka, zdecydował się obejrzeć zapis wideo. Po krótkiej analizie nie miał już wątpliwości i wskazał na środek tafli.

28-letni środkowy Aksam Unii w 46. minucie znów trafił do siatki, wlewając nadzieję w serca oświęcimian. Ale na bardzo krótko.

Cztery minuty później wszystko było już jasne. Tyszanie przechwycili krążek, przeprowadzili jeszcze jedną kontrę i zdobyli szóstego gola. Pieczęć na zwycięstwie postawił Josef Vitek, który wygrał próbę nerwów z Przemysławem Witkiem i skompletował hat-tricka. - Najważniejsze są jednak trzy punkty - mówił skromnie 32-letni skrzydłowy.


Powiedzieli  po meczu:

Peter Mikula, trener Aksam Unii: - Po pierwszej tercji powinniśmy prowadzić przynajmniej trzema bramkami. Byliśmy jednak bardzo nieskuteczni i zapłaciliśmy za to najwyższą cenę. Cóż, w drugiej odsłonie popełniliśmy wiele fatalnych błędów, które tyszanie wykorzystali z zimną krwią. Taki jest ten hokejowy żywot: jeśli nie strzelisz, to na pewno stracisz.   

Jirzi Szejba, trener GKS Tychy: - Słabo weszliśmy w mecz... Graliśmy bardzo bojaźliwie, co starali się wykorzystać rywale. Prawdę mówiąc Unia mogła prowadzić nawet 3:0, bo daliśmy się jej całkowicie zdominować. Jednak w przerwie dokonaliśmy kilku zmian, które odmieniły grę zespołu. 


 


Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy 3:6 (1:0, 1:5, 1:1) 
1:0 - Piotrowicz - Różański, Kalinowski (6:02),
1:1 - Woźnica - Kotlorz (27:59),
1:2 - Baranyk - Rzeszutko (32:31),
1:3 - Vitek (32:49),
1:4 - Havlik - Rzeszutko (36:26) ,
1:5 - Vitek - Bagiński, Woźnica (36:50),
2:5 - Tabaczek - Jaros (38:31),
3:5 - Tabaczek - Połącarz, Jaros (45:07, 5/4),
3:6 - Vitek - Bagiński, Sulka (49:17).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) - Mariusz Smura, Wiktor Zień (liniowi).
Kary: Unia - 4 minuty, GKS - 14 minut.
Widzów:  ok. 1700.

Aksam Unia: Fikrt (od 36:51 Witek) - Piekarski, Kasperczyk; Piotrowicz, Kalinowski, Różański - Jakesz, Połącarz; Jaros, Tabaczek (2), Wojtarowicz (2) - Ciura, Żogała; Komorski, Stachura, Adamus oraz Nowotarski; Fierdor, Klaja, Malicki.
Trener: Peter Mikula.

GKS Tychy: Żigardy (2) - Kotlorz, Havlik (2); Rzeszutko, Bagiński, Woźnica - Mojżisz, Gwiżdż (6); Vitek,  Galant, Witecki - Sulka (2), Wanacki (2); Baranyk, Parzyszek, Guzik oraz Chromicz i Piorun.
Trener: Jirzi Szejba.



Powrót

Komentarze:

Nic nie cieszy bardziej niż wygrana w Łoświęcimiu z kUnią :):)brawo GKS!
Punkty są punkty. Musisz leczyć swoje kompleksy hokejem?
Leczy kompleksy bo taki jego marny żywot, a poza tym trzeba być de bilem by się spinać z powodu hokejowej amatorszczyzny.
Szkoda ,że tak chętnie nie piszecie o kompleksach jak to wy wygracie i jedziecie po nas. Ale w sumie macie prawo nie pamiętać bo przecież nieczęsto mamy odwrotną sytuację :)
Niewykorzystane sytuacje się mszczą :(
dobrze jest Tychy ,powoli .powoli rozkręcimy się
He he he dobry jesteś oby się im w głowach nie zakrecilo.
Tyś też jest dobry . Obyście znowu tyle nie zwojowali co w zeszłym sezonie.
Gdyby Sanok zwojował tyle, co w tamtym sezonie to akurat nie miałby na co narzekać. W przeciwieństwie do wiecznego mistrza. Na papierze.
to co zwojowaliście w tamtym sezonie ? bo pamietąm ze do grudnia była napinka ze juz macie złoto w kieszeni a potem był płacz i narzekenie ze nie macie druzyny.
Fiiiki Fiiiiki Fiiiki :-)
Unia wbrew pozorom zagrała dobry mecz , niewątpliwie najlepszy jak do tej pory. Zagrali ambitnie , mądrze taktycznie i z pełnym zaangażowaniem. Na serio nic bym nie poprawił w ich grze. Problem polega jednak na tym ,że umiejętności zawodników są mizerne i tego się niestety nie zmieni. Widać rękę trenera ale jednak pewnych rzeczy nie przeskoczy.
Choćby najszczersze były chęci z gó..na bata nie ukręci:D
Bd pierwsza tercja (mogli prowadzić nawet 4:0), druga jak by powietrze zeszło :/ w trzeciej nie najgorzej... Co by nie mówić zagrali przyzwoicie. Jednak nie mogą tylu sytuacji marnowac (Itercja) bo potem brakuje bramek...
Pierwsza tercja wręcz znakomita w wykonaniu Unii jak na obecne możliwości, także trzecia bardzo dobra, gdyby wykorzystać te wszystkie okazje, no połowę chociaż mogłoby być koło remisu, ale czy wtedy Tychy nie podkręciłyby swojej gry w trzeciej tercji??:) Mamy znakomitego trenera, ale bez wzmocnień nie ugramy wiele, cieszy ambicja i zaangażowanie na lodzie, takie samo jest w boksie, trener żyje i to jest fajne:) Pod wrażeniem jestem gry Gksu w osłabieniu, niesamowity pressing na całym lodowisku,ale fakt my w przewadze słabo gramy..
Czas całkowicie odmłodzić zespół. Przyszedł nowy trener podobno dobry fachowiec więc niech weźmie młodych i ogrywa - starych już nie nauczy jeździć na łyżwach itd itp. Sezon jest o pietruszkę a za dwa trzy lata młodzi przy ambitnej pracy z dobrym trenerem coś osiągną. Podhale też gra młodzieżą i nieźle walczą - dzisiaj z KTH całkiem odważnie zagrali - naszym zasłużonym wychowankom czas podziękować - te ich schematyczne grania i lata powiedzmy świetności odeszły bezpowrotnie, już nic więcej z siebie nie wykrzesają - czas całkowicie zmienić zespół na młodzież, która jest jeszcze rozwojowa, którą mo.żna dotrzeć i czegoś nauczyć- a w miarę możliwości ściągnąć do nich 2, 3 dobrych grajków z za granicy - pracowitych i ambitnych, od których coś się nauczą.
Czemu Kotlorz jest bez asysty przy 3bramce? Super to wypracował.
Wydaje mi się, że zanim Vitek pokonał Fikrta krążek dotknął gracz Unii.
Przy trzecim golu krązek do bramki wbił Kasperczyk
Jirzi Szejba, Sztefan Zigardy i Josef Vitek to sa najwieksze wzmocnienia w naszym GKS-ie.
Wygrac z najlepiej dysponowana w tym sezonie Unia , na jej lodowisku 6:3 to niezly prognostyk na najblizszy czas.
Jest spokoj w bramce jakiego nie bylo od co najmniej kilku lat, a to przeklada sie na gre calego zespolu.
Zigardy w tym meczu nic szczególnego nie pokazał , nie wiem czym się tu zachwycać.
Za to Fikrt jak zwykle w meczach z GKS klasa światowa... :)
Bez podstawy nie zostałby wybrany najlepszym obcokrajowcem w lidze
chyba raczej bez waszych głosów w plebiscycie
Dodałbym jeszcze Rzeszuta, jest waleczny i wiele krążków wygrywa z czego później są bramki. Za to Baranyk to jest nieporozumienie.
Zobaczymy co pokaże Steber jak wróci, ale mimo to uważam że potrzebujemy dwóch napastników i obrońcę, sezon długi a ława krótka.
z wczorajszego meczu najlepsze bylo jak przyszedl kumpel i sprzedal dowcip krazacy po Aksamie:

-Czym sie rózni czopek od Januszyka??
- to i to jest do du.py, ale Januszyk zawsze sie wepcha głębiej - pod samą wątrobe.

po tym tekscie kilka osób było poskładanych :D:D:D
Fama mówi, że z żartów Strasburgera też się ludzie śmieją.
Ahahaha . Dobre :)
po co takie glupie gadki ze zagraliśmy dobrze 1 tercje jak znowu przegralismy nie oszukujmy sie obrony nie ma wgl i z przodu tez nie ma conajmniej 2 liderów do strzelania goli ...mozliwosci na ten sezon to walka z katowicami o miejsce 6-7...
Kolego nie z Katowicami a z Podhalem będziemy walczyć i to może być walka przegrana o 7 miejsce!
z tym Zigardym to jeszcze poczekajcie z tymi podnietami
Fiki miszcz !!!hehe ,Pięć bramek i do boksu hahahaha
Bedzie srogi rewanz
Dobre:)
MArioS

Mam podstawy twierdzic, ze Zigardy bedzie bramkarzem numer 1 w PLH. Moge napisac smialo, ze takiego bramkarza dawno w Tychach nie bylo...a porownuje go z Arkiem Sobeckim, ktory oprocz ostatnich 2 lat byl w czolowce goalkeaperow w lidze.
To co gral na sparingach i teraz w lidze pokazuje, ze jest naprawde dobry. Ot moje zdanie.
Dokładnie, z Krynica mu mecz nie wyszedł tak jak i całej drużynie. chłop wybronił wiele groźnych sytuacji, ma refleks i intuicyjnie broni. To jest pierwsza trojka PLH.
bez wsparcia obcokrajowcami wiele nie zdziałamy ,jak dawno w Uni nie było dobrego bramkarza jak i dobrego trenera .Tak teraz mamy Fikiego i Mikule jesli dojdzie 2,3 dobrych obrńców i 2 napadziorów to można realnie liczyć na podium .
Najpierw trzeba im zrobić miejsce i wywalić ten beton.
gdzie jest wasz fiki ? haha
Był,jest i będzie :)))!!
a mnie cieszy zaangażowanie z jakim grają Kotlorz i Woźnica
i radość jaką okazują po zdobyciu bramki; fajnie jak wychowankowie odgrywają ważną rolę w drużynie. Nie mamy ich na naszych taflach za wielu więc trzeba szczególnie doceniać tych nielicznych!!!
brawo chłopaki, dobry mecz
NEXTER ja myśle ze realnie na majstra nawet mozna liczyć ,chłopie zejdz na ziemie ...
niewnikaj na majstra tym składem??...ja zeszłem na ziemie:) ale ty chyba dalej bujasz w obłokach
Czas spojrzeć prawdzie w oczy...jesteśmy słabi i do tego dochodzi brak ambicji u starych grajków.Nawet najlepszy trener nic tu nie zwojuje.Czas skończyć z kumoterstwem....chłopy stoicie na tym balkonie i nic do was nie dociera? Panom Piekarskiemu, Połącarzowi, Stachurze, Wojtarowiczowi, Adamusowi i nawet Jarosowi mówimy stanowcze NIE...Ci panowie są w takim wieku że na nauke jest za późno.Jest dobry trener to wykorzystać to.Nich ogrywa młofych
nic dodac nic ująć.Panie Adamie powiedziałes A to powiedz i B,tym panom juz dziękujemy.
racja czas na wietrzenie :)
balkonu też :)
ja z ciebie NEXTER SZYDZE a ty dalej nie kumasz hahaha
Wyraz twarzy trenera Mikuli zdawał się mówić w 2 tercji. "ale wdepnąłem w goowno"...
Na meczu był Spisak...Lebi dwa mecze, Mikula dwa mecze...może znowu zmiana ...haha...a może by tak zarzad wymienć
Widzę pozytywy w grze Unii. Wprawdzie do poziomu poprawnego jeszcze brakuje, bo jak można w 15 czy 25 sekund stacić 2X po 2 gole,gdyby była koncentracja ? Tym niemniej uważam,że coś drgnęło w szybkości akcji,tudzież zaangażowaniu. Technicznie tacy są jak są,więc pracy dużo,ale mam nadzieję,że coś z tego będzie. Tychy są doświadczonym zespołem i udowodniły to przy bramkach nr 3 i 5. Nie wiem jak mocno trenowali tuż przed sezonem,ale zachwytu nad ich grą nie ma. Być może dopiero wchodzą w rytm.Jedno mnie uderza: poziom ligi dziś jest niestety duuużo niższy niż był jeszcze 10 czy 15 lat temu,a nawet pokusiłbym sie o przesunięcie tej cezury jeszcze o 10 lat w tył.
Nie chcę broń Boże "srać do własnego gniazda" ale uważam, że Fiki jest trochę nadmiernie hołubiony. Jest dobrym bramkarzem, może bardzo dobrym, ale na pewno nie jakimś wybitnym. W mojej ocenie najlepszym bramkarzem PHL jest obecnie John Murray. Jego łatwość bronienia, umiejętność wykonywania wyłącznie minimalnej ilości niezbędnych ruchów mnie osobiście bardzo imponuje. To tak w temacie bramkarzy. A UNIA- no cóż, współczuje panu Mikule. Musiał mieć głupią minę gdy na pierwszym treningu wjechał na lód np. Połącarz. Bo nie wiedział, czy płakać, czy się śmiać. Niestety połowa naszych, tzn. oświęcimskich hokeistów nie umie jeździć na łyżwach
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V