Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8181

Nerwówka na własne życzenie (VIDEO)

2012-10-07 22:53:52

HC GKS Katowice pokonał po serii rzutów karnych Aksam Unię Oświęcim 3:2, choć do 55. minuty kontrolował przebieg spotkania, prowadząc 2:0. Jednak podopieczni Jacka Płachty w końcówce popełnili dwa błędy i w ciągu zaledwie 26 sekund roztrwonili dwubramkową zaliczkę.


Spotkanie przypominało hokejowe szachy, zwłaszcza w pierwszej tercji. Badaliśmy katowiczan, a oni nas i nikt nie chciał zaatakować jako pierwszy. Szkoda, że tuż przed zakończeniem premierowej odsłony Wojciech Wojtarowicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Wtedy znaleźlibyśmy się w bardzo komfortowej sytuacji – analizował Waldemar Klisiak, drugi trener Aksam Unii.

Po przerwie mecz rozkręcił się na dobre. Już dwie minuty po rozpoczęciu drugiej części gry odrobiny szczęścia zabrakło Jakubowi Wieckiemu, bo krążek po jego strzale zatrzymał się na słupku. Siedem minut później katowiczanie osiągnęli cel i wyszli na prowadzenie. 

Gdy dwuminutową karę odsiadywał Mateusz Bepierszcz, krążek przejął Jared Brown i popędził prawym skrzydłem. Następnie wyłożył gumę nadjeżdżającemu Filipowi Komorskiemu, a ten musiał już tylko dopełnić formalności. – Taki błąd nie powinien nam się przydarzyć. Niestety nasi rutyniarze troszkę przysnęli i pozwolili się rozpędzić Brownowi. Zresztą drugą bramkę też podarowaliśmy rywalom, bo środkowy zbyt długo bawił się z krążkiem zamiast go wybić – kręcił głową trener Klisiak.

W efekcie guma trafiła do Mateusza Bepierszcza, a ten huknął z okolic linii niebieskiej i zaskoczył Michala Fikrta. Czeski golkiper mógł jednak mówić w tej sytuacji o sporym pechu, gdyż krążek przed wpadnięciem do siatki odbił się od słupka, a następnie od jego łyżwy.

Jednak oświęcimianie nie zamierzali dawać za wygraną i jeszcze przed końcem regulaminowego czasu gry wykorzystali potknięcia zawodników "GieKSy". Co ciekawe, do wyrównania doprowadzili w ciągu zaledwie 26 sekund! Najpierw Zane’a Kalembę pokonał Wojciech Stachura, a chwilę później Siarhiej Chomko, który wykorzystał znakomite podanie Jarosława Różańskiego.

Trener katowiczan zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji i od razu poprosił o czas. Uspokoił swoich podopiecznych i zmobilizował ich do dalszej walki, która trwała aż do serii rzutów karnych. W niej lepsi okazali się gospodarze, którzy po trafieniach Jareda Browna i Justina Chwedoruka dopisali do swojego konta dwa punkty. 

Przez 50 minut graliśmy dobry hokej, prowadziliśmy dwiema bramkami, ale nasi przeciwnicy zdołali odrobić stratę – mówił po meczu Justin Chwedoruk, kanadyjski środkowy HC GKS-u. – To, że Unia w krótkim czasie doprowadziła do wyrównania pokazuje, że musimy zacząć grać pełne 60 minut i popracować nad defensywą, która trochę kuleje  – dodał.

Współpraca Jacek Kopciński

Powiedzieli po meczu:

Jacek Płachta, trener HC GKS Katowice: - Graliśmy całkiem nieźle do 55. minuty, ale w końcówce aż prosiliśmy się o stratę bramek, spoglądając cały czas na zegar.  
Powinniśmy wygrać to spotkanie i zdobyć trzy punkty, dlatego czuję po tym spotkaniu niedosyt. Brawa dla Unii, bo zagrała naprawdę dobry mecz.

Waldemar Klisiak, II trener Aksam Unii: - Duży wpływ na przebieg meczu miała bramka Komorskiego, która padła wówczas, gdy graliśmy w przewadze. Kolejne trafienie również wynikało z naszego błędu, a konkretnie środkowego, który zbyt długo zwlekał z wybiciem krążka. W końcówce udało nam się wyrównać, ale polegliśmy w serii rzutów karnych. Znów mamy spory materiał do przemyśleń. Wydaje się, że problem le

HC GKS Katowice – Aksam Unia Oświęcim 3:2 k. (0:0, 1:0, 1:2, d. 0:0, k. 2:0)
1:0 – Komorski – Brown (28:16, 4/5) – sygnalizacja kary
2:0 – Bepierszcz (41:24)
2:1 – Stachura – Połącarz, Valusiak (55:46)
2:2 – Chomko – Różański, Rzeszutko (56:12)
3:2 – Brown – decydujący rzut karny

Karne:
1:0 Brown (HC GKS),
1:0 Chomko (Aksam Unia),
2:0 Chwedoruk (HC GKS),
2:0 Różański (Aksam Unia).

Sędziowali: Przemysław Kępa – Jacek Bernacki i Piotr Matlakiewicz.
Kary: 8-12.
Widzów: 1000.

HC GKS: Kalemba (2) – Galant, Bigos; Popko (2), Chwedoruk, Drzewiecki – Bychawski, Cescon; Wiecki, Frączek, Bepierszcz (2) – Krokosz, Gwiżdż (2); Brown, Komorski, Guzik oraz Pawlik, Szymański, Radwan.
Trener: Jacek Płachta.

Aksam Unia: Fikrt – Nikolov, Kasperczyk; Różański, Rzeszutko (2), Chomko (4) – Prokopczik (2), Piekarski, Jakubik (2), Tabaczek,  Wojtarowicz- Połącarz (2), Urbańczyk; Adamus, Stachura, Łucznikow oraz Jaros i Valusiak.
Trener: Tomasz Piątek.




Powrót

Komentarze:

Bylem pewny ze Unia wygra:( Ale dalej do przodu Niebiescy pozdro z Sanoka
Panie Jacku czas pakowac walizy he he he
Rany ile kalorii spaliłeś dumając nad tym komentarzem !!!
w Katowicach Pełna profeska organizacja Aksam Unia w katowicach widziano tylko znienawidzonego Kowala prezasa klubu nie uświadczysz 40 min samochodem..........to jest prezes na KONFERENCJE PRASOWA DRUGI TRENEW ZLEW..................ZRESZTĄ jANUSZYK W ZESZŁYM SEZONIE ANI razu nie był nawet w tychach............20 min samochodem to są działacze Unii zlew na kibiców i fanów totalnie panie KlęczARAL ŁADUJĄ PANA RÓWNO.....
Brown strzelał pierwszy karnego, a Chwedoruk drugi więc ten decydujący to chyba ten drugi
Decydujący karny to ten, który daje zwycięstwo(wystarcza do zwycięstwa), czyli w tym wypadku pierwszy wykorzystany karny Browna. Jakby było 2:1 to wtedy decydującym byłby drugi karny wykorzystany przez Chwedoruka. pozdro
Unia niestety cały czas anemia,przez dwie tercje przynajmniej tylko starała się niwelować napór GieKSiarzy,czasem tylko ruszała z kontrą,którą rozbijali miejscowi.Dopiero w połowie III tercji gospodarze za szybko chyba uwierzyli że mogą dowieźć zwycięstwo i z lekka zostawali z tyłu,choć dało się odczuć że to jednak kondycyjnie Unia była lepsza pod koniec."FIKI" nadal stanowi mocną zaporę na tyłach i jeśli nie nastąpią jakieś korekty w składzie to dzięki niemu w dużej mierze może nadal będziemy zawdzięczać w miarę przyzwoite rezultaty.
#16 , #5 Unia powinna się pożegnać z nimi !
Urbańczym ma jakąś blokade,chłopok młody,wysoki,będą z niego ludzie tylko trzeba wsparcia,dobrego słowa...co do Grzesia XVI to dajmy mu dograc ten sezon do końca
Emeryt ma rację dejcież chłopom grać bez ciśnień. Szukać jakiegoś obrońcy i napastnika pokroju Chomki i będzie ok!
Jak mam pozwolić Urbańczykowi grać, jak on nie gra. Chłopak wychodzi na lód i ma już 100 kg w porach. On nawet nie wie co się lodzie dzieje. Ja nie rozumiem twojego stwierdzenia dajcie grać.
Musi grac w parze z doświadczonym obroncą jak kiedyś z Zatko czy Nikolov lub Prokopczik i da radę. Najlepiej pozbywać się swoich młodych wychowanków i brać jeszcze gorszych jak Wilczek. Jeden dobry obrońca plus napastnik najlepeij ze wschodu i czwórka jest realna zwłaszcza że nareszcie jest lapacz.
Poza tym musi grac regularnie a nie że jeden mecz nie wyjdzie i odrazu grzeje. W kazdym meczu formacje w obronie sa inne. Według mnie problemem jest Klisiak gracz wielki ale trener żaden...drużyną powinnien kierować tylko i wyłacznie Piątek. W Oświecimiu chyba niektórzy zapomnieli ze czasy Sidorenki mineły.
tell ONI SIĘ ŚLIZGAJĄ , a nie grają !
hokejPLH ma racje :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V