Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5566

Galant, Parzyszek i Witecki zostają w Tychach

2012-05-03 14:26:37

37-letni kapitan tyskiego zespołu Adrian Parzyszek przedłużył umowę na kolejny sezon. Roczną umową związali się także reprezentacyjni napastnicy Radosław Galant i Jakub Witecki.


Wychowanek Naprzodu Janów gra w Tychach nieprzerwanie od 2004 roku. 37-letni Parzyszek w poprzednim sezonie zmagał się z poważną kontuzją nerki i wystąpił tylko w 23 spotkaniach. Zdobył 7 goli i zanotował 16 asyst.

- Postanowiłem przedłużyć kontrakt o kolejny sezon ponieważ klub zapewnia mi bardzo dobre warunki do rozwoju, a to jest dla mnie najważniejsze. GKS Tychy od lat jest bardzo mocną drużyną, w której grają dobrzy zawodnicy - tłumaczy swoją decyzję Radosław Galant. - Na pewno od początku będę rywalizował o miejsce w składzie, co przyczyni się do podniesienia poziomu sportowego. Cel w Tychach od lat pozostaje niezmienny, jest nim Mistrzostwo Polski. Jestem przekonany, że nowy sezon będzie dla nas dużo lepszy od tego poprzedniego - dodaje wychowanek KTH Krynica.
 
Radosław Galant urodził się 10 listopada 1990 roku w Krynicy. W sezonie 2011/2012 zagrał w 48 ligowych meczach, podczas których zdobył 28 punktów za 14 bramek oraz tyle samo asyst. Na ławce kar spędził 59 minut.
 
Jakub Witecki również pochodzi z Krynicy. Urodził się 21 lipca 1990 roku. W ubiegłym sezonie wystąpił w 48 spotkaniach, a rozgrywki zakończył z dorobkiem 23 "oczek" (12 goli + 11 asyst). W zakończonych niedawno Mistrzostwach Świata w Krynicy zdobył trzy punkty.



Powrót

Komentarze:

Pasiut też zostaje !!!
Adrian super że zostajesz bo oddałeś serce i zdrowie dla GKS-u. Ty i Baranyk w jednym ataku może być ciekawie. Same pozytywne wiadomości dzisiaj z tyskiego obozu.pozdrawiam
Same dobre wiadomości
Narazie wieści spoko ale ja czekam na nowe twarze!TYLKO TYSKI GKS!
Pasożyta Parzyszka powinni się pozbyć!!! Znowu trenera nie wpuści do autobusu...
Jesli jeden Adrian Parzyszek potrafi sterroryzowac wszystkich graczy GKS lacznie z trenerem to co to za zawodnicy ? chyba bez jaj ?

Ze "starej gwardii" trzymajacej wladze zostal tylko Parzych i teraz musi zapierdalac, bo tak ma kontrakt podpisany tzn, na zasadzie ..nie ma granka nie ma sianka.
Parzyszek to już dziadek...więc żadna mi dobra wiadomość on już nic nie wniesie do gry
Żałosny jesteś, ma lepszą kondychę niż nie jeden 25 latek. A do gry wnosi bardzo wiele, żal d...ę ściska że sie unia sypie!?
Adik jest pięć lat młodszy, niż Klisiak, kiedy błyszczał w ekstralidze i zdobywał ostatnie medale dla Unii. Jest młodszy niż Kral, Simicek, a to jeden z ostatnich polskich zawodników, którzy grali na wysokim poziomie (jak Czerkawski, Klisiak właśnie, Płachta i ostatni chyba Laszkiewicz). Więc myślę, że Parzol do 40 ma szanse w lidze się wyróżniać a poza tym podrywać GKS do boju. Jak tylko będzie miał formę (bez kontuzji), to może być najlepszym środkowym GKS-u, a może i ligi...
haha rozbawiłeś mnie do łez
Żałosne łoświęcimskie buroki zajmijcie sie wreszcie waszym podwórkiem, jest nie wesoło, więc do kościółka zdrowaśki i modlitwy aby Klęczar sie w ogóle nie rozmyślił...
ci ktorzy Parzola już pogrzebali mogą sie jeszcze przejechać. niejedn polski klub z całą mocą by go przygarnął, Hmmm...jak widac w Tychach się "przejadł"
nie przejadł, tylko potrzebuje mocnego trenera, takiego Sidora, w innym przypadku za bardzo rządzi w drużynie, ale jest bardzo przydatny
KSU może nie zauważyłeś, ale Unia przegrała w 2005 pierwszy raz od lat właśnie z drużyną, do której odeszli Parzyszek i Gonera. Poza tym skład Unii praktycznie bez zmian. To dowodzi, kim w polskim hokeju był wtedy Adrian Parzyszek. Gdyby nie zaporowa cena Unii na pewno grałby w mocnych ligach, a kto wie, może nawet w NHL. Ale Unia zmarnowała tego gościa...
Osobiście uwazam,że to w dalszym ciągu bardzo wartosciowy zawodnik. W naszej lidze mało takich. A ostatni sezon? Jaki był dla wszystkich zdrowych Tyszan? A jaki był dla ew.inwalidy bo i tak mogło być przy tej nerce? Ech..jak się ktoś uprze to i z myszy zrobi demona
Oczywiście, że jak na polską ligę Adik i dziś jest świetnym graczem, choć już nie takim, jak dziesięć lat temu. Zresztą dotyczy to też niewiele młodszego Laszkiewicza. Przypomnę młodzieży, że dziesięć lat temu na MŚ drugi atak Klisiak-Parzyszek-Laszkiewicz strzelał więcej goli niż Czerkawski-Garbocz-Płachta, chociaż ten pierwszy atak w całości grał w mocnych ligach. Klisiak-Paryszek-Laszkiewicz to był atak, który w pucharowych rozgrywkach walczył jak równy z równym z czołowymi klubami Europy, bez problemu mógłby grać w lidze czeskiej, fińskiej, w czołowej drużynie DEL. Adik grający nawet 60% tego co wtedy nadal może być czołowym napastnikiem ligi. O ile zagra bez kontuzji przynajmniej 3 miesiące, żeby wejść w rytm meczowy...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V