Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 10112

Krajczi: Żal odchodzić...

2012-04-11 08:30:00

- Czułem się świetnie w tym mieście, miałem dobre relacje z kibicami. Teraz mogę im tylko gorąco podziękować za wsparcie - powiedział Robert Krajczi, który w rozmowie z portalem Hokej.Net podsumował swoją przygodę z oświęcimskim klubem, a także opowiedział o planach na przyszłość.

Hokej.Net: - Spędziłeś w Oświęcimiu dwa sezony. Żal odchodzić?
Robert Krajczi, były skrzydłowy Aksam Unii: - No pewnie, że tak, ale takie jest życie hokeisty. Co ja mogę więcej powiedzieć? Zdawałem sobie sprawę z tego, że pewnego dnia pan prezes Klęczar zaprosi mnie na spotkanie i oznajmi, że nie przedłuży ze mną kontraktu. I rzeczywiście tak się stało... Niemniej pan Adam to człowiek z zasadami. W obliczu trudnej sytuacji finansowej klubu wyłożył mi kawę na ławę i dał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Dziękuję mu za to.

Jak wspominasz czas spędzony w Unii?
- Naprawdę bardzo miło. Czułem się świetnie w tym mieście, miałem dobre relacje z kibicami. Teraz mogę im tylko gorąco podziękować za wsparcie.
- W drużynie też mieliśmy fajną atmosferę i na pewno z kilkoma chłopakami dalej będę utrzymywał kontakt. Na pewno ze Słowakami i z Czechami, a także z Jurkiem Gabrysiem, który bardzo mi pomógł po narodzinach Tobiasa. 

Żałujesz czegoś?
- Tego, że nie udało nam się wywalczyć Pucharu Polski. Byliśmy dosłownie o krok, raz przegraliśmy po dogrywce, a raz po rzutach karnych. Nie mieliśmy wtedy szczęścia...
Szczególnie ja, bo podczas finału w Oświęcimiu zgubiłem kask i sędzia nałożył na mnie dwie minuty kary. Sanoczanie szybko rozegrali zamek, a Vozdecky strzelił złotego gola. To była jedna z moich najbardziej dotkliwych porażek.
W Oświęcimiu miałeś okazję pracować aż z czterema trenerami...
- Rzeczywiście, rzadko się to zdarza... Na dodatek każdy z nich preferował inny system szkolenia...

Z którym z nich najlepiej ci się współpracowało?
- Ciężkie pytanie... Do Unii trafiłem dzięki trenerowi Spisiakowi, który słynął ze swoich twardych zasad. Trzymał dyscyplinę i nie tolerował sprzeciwu. Z kolei jego całkowitym przeciwieństwem był Karel Suchanek. W mojej opinii za bardzo spoufalał się z zespołem i nie przyniosło to najlepszych efektów. 

Nie uważasz, że działacze zbyt długo czekali ze zmianą szkoleniowca?
- Zdecydowanie za długo... Nowi trenerzy, wpoili nam troszkę szwedzkich i amerykańskich standardów, które znacznie odmieniły naszą grę. Zresztą pamiętam doskonale pierwsze zajęcia z trenerem Piątkiem. Chyba wszyscy poczuliśmy wtedy delikatny powiew NHL... Niektórzy w Oświęcimiu wypominali Tomkowi, że trenował tylko dzieci i z seniorami sobie nie poradzi. Jestem ciekawy, co teraz by powiedzieli i jakich argumentów by użyli?
- Jeśli chodzi o Charlesa, to był naprawdę dobrym psychologiem, fajnym człowiekiem, z którym można było porozmawiać na każdy temat. Nie potrafię jednak zrozumieć, dlaczego zostawił nas w tak trudnym momencie.

Jednak udało wam się sięgnąć po brązowy medal...
- Biorąc pod uwagę to, jak układał nam się cały sezon, to można odebrać ten medal jako sukces. Z drugiej jednak strony, z takim składem powinniśmy zagrać w finale.
Pochodzisz z Dubnicy, czyli z tego samego miasta, co Pavol Demitra. Słyszałem, że miałeś okazję go poznać...
- Zgadza się. To było chyba w 2004 roku, podczas lockoutu w NHL. Ja występowałem w Żylinie,  a "Palo" w Dukli Trenczyn. Los tak chciał, że pewnego dnia zagraliśmy przeciwko sobie. Zresztą doszło nawet do śmiesznego incydentu: Pavol oddał strzał, a ja tak niefortunnie odbiłem krążek, że wpadł do naszej bramki. To był chyba najpiękniejszy "samobój", jakiego strzeliłem. Chwilę później Demitra podjechał do mnie i powiedział, że po meczu postawi mi za to duże piwo...

I co mu wtedy odpowiedziałeś?
- Że nie chcę tego piwa... (śmiech). Poprosiłem go o kij, którym strzelił bramkę. Opowiedziałem mu, że mam małego synka, Samuela, który wkrótce będzie obchodził swoje urodziny. No i mamy ten kij w domu, to fajna pamiątka po Pavolu.

Na zakończenie zapytam cię o to, gdzie zagrasz w przyszłym sezonie?
- Chciałbym zostać w Polsce. Mam rodzinę, którą utrzymuję z gry w hokeja, a sytuacja ekonomiczna w polskich klubach jest znacznie stabilniejsza niż w słowackich. Oczywiście, poziom sportowy jest znacznie słabszy.

Mówi się o zainteresowaniu dwóch polskich klubów...
- (śmiech)... No, to jesteś dobrze poinformowany. Poczekamy, zobaczymy...

Rozmawiał Radosław Kozłowski



Powrót

Komentarze:

Mysle ze najblizej ma do Cracovii, chyba ze od nas odejda Koziolki to zwolni sie miejsce np. dla Krajcziego.
niekoniecznie, tym bardziej że to obcokrajowiec a jak na ten status nie jest wybitny szczególnie bez tego drugiego *a.
Uważam, że na sprawę gry Unii w PLH trzeba patrzeć pragmatycznie. Jest sens angażować publiczne pieniądze (z Urzędu Miasta) w grę Unii w PLH tylko wtedy gdy będzie to miało jakiś wymiar promocyjny dla miasta. O ile hokej jest w ogóle formą takiej promocji to tylko wtedy gdy drużyna gra o medale. W przeciwnym razie jest to zwykłe marnowanie pieniędzy podatników. Jeśli do końca maja nie uda się zapewnić dodatkowego liczącego się sponsora który wsparłby Aksam a tym samym nie uda się zachować trzonu drużyny (lub wręcz ją wzmocnić) to należy ją wycofać z rogrywek PLH i grać sobie juniorami w 1 lidze w oczekiwaniu na lepsze czasy.
Popieram Twoje zdanie, że jeśli nie uda pozyskać się sponsora drużyna powinna się wycofać z PLH i grac I lidze juniorami.
Durne gadanie. A na co miasto ma wydawać pieniądze? Może niech da jeszcze więcej na obóz? Z tego dopiero mamy pożytek...
Wam się wydaje, że mistrzowską drużynę można zbudować w jeden sezon? Nam potrzeba pieniędzy i kompetentnego zarządu, który wie, jak się prowadzi firmę. Stabilizacja finansowa i kompetentny zarząd, to klucz do sukcesu. Niestety przez ostatnich kilka lat była tylko stabilizacja finansowa. A idi.oci z zarządu znów grzebią Unię.
również jestem zdania ,że nie powinno sie przeznaczać większej ilości pieniędzy z miasta niz dotychczas.budujmy "orliki" czy inne place zabaw dla dzieci,organizujmy obozy sportowe dla młodych.klub sportowy powinien sam zadbac o sponsorów a nie wyciagać ręce po miejską kase.panowie z zarządu mieli całe 2 lata aby znależc ew. dobrodzieja ,który będzie chciał inwestowac w hokej.
@Anarch "A na co miasto ma wydawać pieniądze?"
W mieście, w którym z braku kasy zamyka się przedszkola (chociaż umieszczenie w nich dzieciaka graniczy z cudem) i przychodnie lekarskie traktuję to pytanie jako retoryczne.

Ale kilka przykładów:
1. Edukacja i opieka nad małymi dziećmi (w mieście jest tylko jeden żłobek !)
2. Aktywne przyciąganie inwestorów - ludzie nie mają gdzie zarobić by potem chodzić na hokej.
3. Bezpieczeństwo.

Można by wymieniać długo bo Oświęcim jest zacofany praktycznie na każdym polu.
W sytuacji, w której klub boryka się z ogromnymi problemami finansowymi miasto powinno interweniować. Obecny zarząd Unii przez 3 lata doił Klęczara i nie zrobił zbyt wiele aby zapobiec sytuacji, w jakiej teraz się znajdujemy - to trzeba zmienić i miasto na pewno mogłoby pomóc w poszukiwaniu nowych środków. Ja nie twierdzę, że miasto jest zobowiązane do utrzymywania klubu, ale powinno ten klub wspierać bo oprócz hokeja w Oświęcimiu nie ma kompletnie nic.
A co do tych przedszkoli, żłobków itp. to miasto ma określony budżet, który jest podzielony na infrastrukturę, sport i rekreację, edukacje, służbę zdrowia itd. Nie chodzi mi o to żeby nagle miasto przeznaczyło na sport połowę budżetu, ale stwierdzenie żeby zaprzestać wydawania publicznych pieniędzy na hokej jest idio.tyczne.
Bardziej skłaniam się ku temu co napisał emeryt. Czyli orliki, obozy sportowe itp. Niech dzieciaki nie siedzą z nudów na Niwie.
Więc w PLH powinien grać tylko Sanok, reszta niech się wycofa do I ligi! W ogóle po co nam liga hokeja! Głupszego komentarza nie widziałem!
Dzieki Robo !!
To byly dwa wspaniale sezony.
Powodzenia w nowym klubie, tylko nie strzelaj nam duzo bramek :)
''sytuacja ekonomiczna w polskich klubach jest znacznie stabilniejsza od tych słowackich'' hm ciekawe
i prawdziwe, zasadniczą różnicą jednak jest to że tam mają zdecydowanie więcej wychowanków którzy muszą grać za mniejsze pieniądze bo jest większa konkurencja. U nas nie ma konkurencji, więc gość który zarabiał 3 sezony temu 3 tysiące złotych teraz dostaje 15 tysięcy...
tak jak Damian03 pisze nie ma u Nas konkurencji i zawodnicy windują kontrakty maksymalnie bo i tak nie ma kto grac, dlatego jak by w klubie mogło grac np. siedmiu zagranicznych zawodników to już by nie było takiego problemu ze kluby przebijają się nawzajem gdzie wcale poziom ligi nie rośnie bo kasa idzie na przebijanie. A tak można by wyszukać innych zawodników o zbliżonym poziomie. A i wtedy krajowi zawodnicy by się musieli bardziej przykładać do gry, a Ci co by grali podnosili by poziom grając z lepszymi. Bo jeżeli pójdzie dalej tak jak teraz to za 5 lat może nie będzie istniał hokej. Trzeba inwestować w dzieci bo potrafią oni grać na podobnym poziomie do dzieci z Czech, a w przyszłości może będą grać na dobrym poziomie a teraz trzeba zadbać żeby hokej nie upadł. Nawet naturalizować obcokrajowców. A kluby nie tylko powinny kupować zawodników tylko inwestować w dzieci młodzież.
widzę, że w końcu jakieś rozmowy na poziomie i Damian03 i golfik mają rację...wszystko zaczyna się od podstaw...Robert dziękujemy, będziesz zawsze mile widziany w Oświęcimiu i mam nadzieję że wrócisz zagrać jeszcze w Naszych barwach czego życzę i Tobie i Kibicom:)
Robert dziękujemy za wszystko co zrobiłeś dla drużyny choć trzeba uderzyć się w pierś że w pierwszym sezonie gryzłeś lód i grałeś o wiele lepiej a w drugim popuściłeś tonu i miałeś bardzo duże wymagania od sponsora które nie zawsze pokrywały się z tym co prezentowałeś sobą jak przyszedłeś do Unii...
Powodzenia!!!Rób polskie papiery i wracaj jako swój do Unii gdy ta mam nadzieje niedługo pozyska sponsora który mam nadzieje da stabilizacje drużynie
Skoro już mowa o marnowaniu pieniędzy w ogóle, to jak widać w Polsce jest reguła i od niej nie odstaje niestety Oświęcim. Nie zgodzę się, że wydawanie pieniędzy na hokej jest ich marnowaniem tylko oczywiście należy mierzyć siły na zamiary. Kilka miast gdzie są kluby hokejowe kojarzone są sportowo tylko z tą dyscypliną (Nowy Targ, Sanok, Oświęcim) więc to byłby po części strzał w kolano. Też jestem za budowaniem orlików, placów zabaw i wielu innych potrzebnych rzeczy ale jedno nie wyklucza drugiego. Podkreślam że miasto nie ma utrzymywać tylko wspomagać.
tak sobie czytam Forum i dochodzę do wniosku, że tak na prawdę to duża część wypowiadających się ( przynajmniej w tym wątku ) tak na prawdę nie chce jakiejkolwiek poprawy naszej ligi hokejowej. Po co z jednej strony wołanie o zmianę prezesa PZHL, trenera reprezentacji itp. Pewien model tu preferowany tj. brak dofinansowania do sportu przekłada się przecież na wyniki we wszystkich dyscyplinach sportu. Kolejna Olimpiada zarówno letnia jak i zimowa pokaże na co stać polskich sportowców. Poza nielicznymi wyjątkami trenującymi za swoją kasę i kasę indywidualnego sponsora. I znów będzie biadolenie , ze słabi itp. Chyba, że cały krzyk dotyczy pomysłu braku dofinansowania drużyn seniorskich wyłącznie se środków miejskich , a przekazania całości środków lub dużej części na szkolenie dzieci i młodzieży. Jeśli tak to OK!. Stawiając dziś na nowoczesne i kompleksowe szkolenie młodzieży mamy szansę za 10 lat być w czołówce w wielu dyscyplinach sportu. Na siłę łatanie seniorów nie ma dziś sensu. Jeżeli ktoś z forumowiczów pamięta czasy lat 1970 - 1990 to wie jakimi w wielu dyscyplinach byliśmy potęgami. Ale wtedy funkcjonowało wiele małych klubów hokejowych czy piłkarskich LZS-ów. Stamtąd brały się późniejsze gwiazdy reprezentacji. W Skandynawii jest wiele lokalnych klubów hokejowych, które szkolą wyłącznie dzieciaki do wieku max. juniora. Dalej najlepsi przechodzą do innych klubów do wyższych grup wiekowymi i tak w górę.I tak na okrągło. Nie ma obowiązku posiadania przez wszystkie kluby drużyny seniorskiej i taki model może być wdrożony i u nas. Dużo małych ośrodków choćby tam gdzie dziś powstają drużyny amatorskie i poźniej przechodzenie najlepszych tam gdzie sa drużyny seniorskie. Wiem, że to bardzo trudne ale kiedy rozpocząć takie reformy jak nie teraz. Przecież wiele klubów może działać na zasadzie dawnych TKKF-ów których zadaniem było zainteresowanie dzieci daną dyscypliną. Wykorzystajmy potencjał tych, którzy od zera uruchomili ligi amatorskie czy rozgrywki HLO. I tyle! Pozdrawiam. Przedstawiony przez niektórych model braku finansowania doprowadził m.in do likwidacji ośrodków hokejowych w Łodzi i Zgierzu. Po tym ani seniorów ani tak naprawdę masowej ilości dzieci i młodzieży. A co do wspierania finansowego w całości to spójrzcie na swoje miejscowe kluby piłkarskie i zastanówcie się jakimi pieniędzmi ( i skąd ta kasa pochodzi ) , na siłę ratowane one są z głębokiej D...
http://www.youtube.com/watch?v=y4-qRnmzOeM&feature=youtu.be
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V