Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5480

Sarnik: Zostawiliśmy wiele serca i zdrowia na lodzie

2012-03-27 18:00:01

35-letni Piotr Sarnik ponownie stał się jednym z liderów reprezentacji i wicemistrza Polski Comarch Cracovii. - Na pewno pod względem indywidualnym ten sezon jest dla mnie zadowalający, tym bardziej że większość uważa mnie za starucha, który nie nadaje się do gry w ekstraklasie - szczerze zdradza skrzydłowy rodem z Sosnowca.


HOKEJ.NET: - Półtora roku temu po raz drugi pojawiłeś się w Cracovii. Powiedzenie, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki w twoim przypadku jest mylące. Transfer okazał się dla ciebie i drużny strzałem w „10”, bo udanie wkomponowałeś się w tym sezonie do pierwszej formacji...
Piotr Sarnik, skrzydłowy Cracovii i reprezentacji Polski: - Nie było problemu z wkomponowaniem się bo graliśmy razem gdy zdobywaliśmy mistrza dla Cracovii w 2006 roku. Poza tym z Damianem grałem razie wiele sezonów. Musiałem tylko przygotować się fizycznie żeby nie opóźniać gry. Jeśli chodzi o tę rzekę, to nie wierzę w przesądy.

Jeszcze jakiś czas temu temat gry w reprezentacji Polski był dla ciebie już odległy, jednak pokazałeś, że w wieku 35 lat można się odbudować i dobrą formą przypomnieć o sobie szkoleniowcowi...
- Dla mnie wiek nie jest istotny. W kadrze powinni grać najlepsi, niezależnie od tego czy ktoś ma 18 lat, czy 40. Najważniejsze są umiejętności i inteligencja na lodzie. Kondycje każdy może zrobić i to w krótkim czasie. Jeśli chodzi o to, czy wierzyłem w powołanie czy nie... to w ogóle o tym nie myślałem, tym bardziej że wszyscy w koło twierdzą że trzeba odmłodzić skład w kadrze narodowej.

Nigdy nie odmawiałeś gry w reprezentacji, czym dla ciebie jest gra z orzełkiem na piersi?
- Wielkie wyróżnienie i docenienie ciężkiej pracy. Poza tym jestem Polakiem i to jest mój obowiązek. W Polsce się urodziłem Polska dała mi to, że mogę robić to, co lubię i na dodatek dostawać za to pieniądze.

15 kwietnia rozpoczyna się batalia o awans do dywizji I grupy A, czy Polska powinna się obawiać któregoś z przeciwników?
- Tak nisko jeszcze nie byliśmy, więc nie możemy myśleć bojaźliwie. Drużyna musi być pewna siebie, ale mieć respekt przed każdym przeciwnikiem. Każda drużyna gra żeby wygrać.