Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7206

Ufam swoim zawodnikom - druga część wywiadu z Charlesem Franzenem, szkoleniowcem Aksam Unii

2012-02-18 19:59:29

- Na zwycięstwo trzeba zapracować solidną postawą w całym meczu. Nie wystarczy tylko wcisnąćn przycisku z napisem "wygrana" - zaznaczył trener Franzen, który w ekskluzywnej rozmowie z portalem HOKEJ.NET opowiedział o półfinałowej rywalizacji z Comarch Cracovią i o swoich problemach z nauką języka polskiego.

HOKEJ.NET: - W niedzielę zaczynacie grę w fazie play-off. Przeanalizował pan już wszystkie schematy taktyczne Cracovii?
Charles Franzen: - Oczywiście, że tak. Niedzielny mecz będzie całkowicie inny i znacznie trudniejszy od tych, które rozegraliśmy w sezonie regularnym. Na pewno Cracovia przygotowała coś nowego i będzie chciała nas czymś zaskoczyć. Mamy ogromny respekt do rywala, ale zrobimy wszystko, by go pokonać. Ufam swoim zawodnikom i mogę zapewnić, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, o co gramy.

Przygotowuje pan drużynę w jakiś szczególny sposób?
- Nie, nic się nie zmieniło. Szlifujemy kilka wariantów gry, pracujemy nad przewagami i osłabieniami. Chcemy się dobrze przygotować na niedzielny mecz. To chyba tyle.

Jakie są zatem mocne i słabe strony Cracovii?
- Do mocnych stron zaliczyłbym piekielnie skuteczną pierwszą formację, która strzela jak na zawołanie. Na dodatek krakowianie bardzo dobrze rozgrywają przewagi. O słabych stronach rywali nie lubię się wypowiadać. Proszę mi wybaczyć. 

W takim razie, czy ma pan jakiś patent na Cracovię? Ostatnie trzy spotkania zakończyły się waszymi zwycięstwami 6:3, 7:3 i 5:4.
- Czy ja wiem? W każdym meczu staramy się zdobyć trzy punkty. Ale rzeczywiście, wygraliśmy ostatnie trzy spotkania, bo byliśmy lepszą drużyną. Patent na zwycięstwo z Cracovią ma na pewno Sanok, który w tym sezonie wygrał z nimi chyba 10 spotkań i poniósł zaledwie jedną porażkę.
- Wiadomo, że na zwycięstwo trzeba zapracować solidną postawą w całym meczu. Nie wystarczy tylko wcisnąć przycisku z napisem "wygrana". Dobrze wiemy, że hokej jest najbardziej nieprzewidywalną grą, a wydarzenia na lodzie bardzo szybko się zmieniają.

Skrzydłowy Cracovii Aron Chmielewski powiedział mi, że jego drużyna wolałaby grać w półfinale z Jastrzębiem. Aż tak się was obawiają?
- Nie wydaje mi się (śmiech), ale na pewno mają do nas szacunek. Na takim poziomie rozgrywek nie wolno się nikogo obawiać. Trzeba grać konsekwentnie i ustrzec się błędów, które mogą sporo kosztować. Drużyna mająca aspiracje na to, by sięgnąć po koronę mistrza Polski musi wygrać z każdym. 



Jest pan przesądny?
- Bardzo. 

Czyli do końca fazy play-off na pewno nie będziecie się golić?
- Oczywiście, że tak. Prawdę mówiąc zapuszczam brodę już od spotkania z Toruniem. Ostatnie mecze były dla nas przedsmakiem fazy play-off.

W Szwecji panują podobne zwyczaje?
- Zawodnicy również stosują się do tych zasad, a z trenerami jest różnie. Ja przesądność odziedziczyłem po mojej mamie, która nigdy nie siadała na rogu stołu i nie lubiła też czarnych kotów.
- Przyznam, że jako zawodnik byłem bardziej przesądny. po zwycięstwach nie zmieniałem koszulki, przywiązywałem uwagę do tego, aby do pomieszczeń wchodzić zawsze prawą a nie lewą nogą. Teraz na szczęście jestem trenerem i ograniczam te przesądy do "hodowania" brody (śmiech).

Słyszałem, że powoli zaczyna się pan uczyć języka polskiego. Czy to prawda?
- Przepraszam, ale nauka polskiego jest ponad moje możliwości (śmiech). Staram się opanować kilka zwrotów grzecznościowych i podstawowych stwierdzeń, bez których nie da się żyć w Polsce. To naprawdę ciężki język...

Szwedzki również nie należy do łatwych...
- Zgadzam się z tym, ale wydaje mi się, że polski jest jeszcze trudniejszy. Na pewno znam już znaczenie i wymowę pewnego słowa na "k", którego Tomek i Waldek używają bardzo często. Chyba wie pan o jaki wyraz mi chodzi? 

Tak oczywiście (śmiech). A może pan obiecać, że jeśli pana zawodnicy awansują do finału powie im pan kilka słów po polsku, np. chłopaki, dobra robota, jestem z was dumny?
- Nie ma problemu. W tej chwili nie zapamiętam tych słów, dlatego proszę mi je napisać na kartce. Wykorzystam ją w odpowiednim momencie...

Czego można życzyć panu i pana drużynie przed decydującą fazą rozgrywek?
- Oczywiście marzę o wygraniu ligi i o tym, by kontuzje omijały moich zawodników. Chciałbym, aby masa kibiców oglądała mecze z trybun i wspomagała nas dzielnie swoim dopingiem. To jest dla nas naprawdę bardzo ważne. Przyznam, że mamy najlepszych i najgłośniejszych kibiców w Polsce. Uwielbiamy grać, gdy towarzyszy nam ich wsparcie. Robią na trybunach naprawdę dobrą robotę, a my staramy się im odwdzięczyć ambitną postawą i zadziornością...

Rozmawiał Radosław Kozłowski
Foto Piotr Sztuczka

Pierwsza część wywiadu >>>>



Powrót

Komentarze:

Czyli można teraz pytać trenera: "why k***a Zbora?" ;-)
Widzę w nim trenera reprezentacji !!
Świetna robota Panie Radku ! Z miłą chęcią i ogromną przyjemnością można czytać Pańskie artykuły :)
Hokej.net ma z Pana wielki pożytek :)
Moge tylko potwierdzić słowa poprzednika.
Trzy ostatnie zdania trenera, miód na serca Kibiców.
Franzen, w porzo z Ciebie Gość!
No cóż Radek wykonuje świetną robotę tam gdzie go chcą i ma możliwości rozwoju co do Franzena to oprócz Tomka,Mikołaja i Radka najlepsze transfery pana Aama!
Taki Skandynaw zapewne podniósł by naszą reprezentację z dna!Pysz na szafot!Jeszcze raz powodzenia Charls w batalii o medale życzę.

ONLY UNIA !!!
Samozachwyt wsrod Oswieciemiakow siegnal zenitu. Franzen na trenera kadry? A co on osiagnal z unia?
Proponuje Ci przeczytaj jeszcze raz glosno sobie ten wywiad. Przeanalizuj pozniej sytuacje Unii w tabeli w momencie gdy przejmowal druzyne i odpowiedz sobie sam co on takiego dla as zrobil. Mysle ze powolne myslenie to twoja domena.Nastepnie sprawdz obecna sytuacje i zagadka rozwiaze sie sama. Pozdrawiam cie kibicu ekspercie
"Patent na zwycięstwo z Cracovią ma na pewno Sanok, który w tym sezonie wygrał z nimi chyba 10 spotkań i poniósł zaledwie jedną porażkę." bardzo ciekawe stwierdzenie panie trenerze...tak samo jak to ; "Zanim objąłem drużynę mieliśmy 8 punktów straty do czwartego Jastrzębia i aż 19 oczek do GKS-u Tychy i Cracovii." - 10 pkt to była największa strata pkt jaką unia miała do Tychów ... Osobiście liczę na to ,że Cracovia pomimo teoretycznie słabszego składu pokona unie i pewnie awansuje do finału.
Życzę Unii wygranej mimo tego,że jestem kibicem Podhala. Bardzo liczę na zwycięstwo i spotkanie z Sanokiem w finale. To chyba kwestia wspomnień z oświęcimską drużyną i zgodnie z zasadą "bij mistrza" myślę ,że przejdziecie pasy.
A ja życzę Podhalu utrzymania się w lidzę! Bo hokej bez was to totalna lipa będzie w przyszłym sezonie! Pozdrawiam:)
Także trzymam kciuki za Podhale!! Mam również nadzieję, że szybko się podniosą i znowu będą mocni!! Pozdro z Oświęcimia!!
W Krakowie również trzymamy kciuki za Podhale. Szybkiego powrotu do dawnej świetności. Pozdrawiam wszystkich miłośników czarnej gumy, bez względu na barwy!
moderator dziala i usunal komentarz... a mowa byla, ze trener dobry ale nie tak jak sie spodziewalem
Nikt nic nie usunął. Po prostu napisałeś to w poprzedniej części. Pozdrawiam :)
Charlie!! Charlie!! Charlie!! :):):):)

Tylko UNIA!!!!!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V