Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4376

Mistrz Polski surowym "nauczycielem" dla beniaminka

2011-10-07 21:43:43

Mistrz Polski ComArch Cracovia udzieliła srogiej lekcji hokeja beniaminkowi Nesta Karawela Toruń. Podopieczni Rudolfa Rohacka pokonali gospodarzy 8:2 w meczu rozegranym awansem.

W ciągu pięciu dni po raz drugi zespół mistrza Polski ComArch Cracovii był rywalem beniaminka PLH Nesta Karawela Toruń. Kibice zgromadzeni na Tor-Torze liczyli na podobne emocje, jakich byli świadkami w niedzielnym pojedynku, kiedy to dopiero po rzutach karnych lepsi okazali się hokeiści spod Wawelu. Podopieczni Rudolfa Rohacka pomni jednak wydarzeń sprzed kilku dni, od początku spotkania narzucili beniaminkowi swój styl gry. Na efekty bramkowe nie trzeba było długo czekać. Już w 3 minucie Michała Plaskiewicza pokonał Daniel Laszkiewicz. Krakowianie grali wysokim pressingiem sprawiając dużo kłopotów zespołowi toruńskiemu, który do meczu nie przystąpił w pełnym składzie. Po meczu z Jastrzębiem powiększyła się ławka kontuzjowanych, do której dołączył chory na anginę Tomasz Ziółkowski. Gospodarze, grający nawet w przewadze, nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Rafała Radziszewskiego. Co gorsza dla gospodarzy „Pasy” podczas gry w osłabieniu podwyższyły na 2:0. Nieporozumienie Michała Plaskiewicza z toruńskimi obrońcami wykorzystał Damian Słaboń, pokonując „Plastra”. Dwie minuty później ten sam zawodnik podwyższył na 3:0, a „dzieła zniszczenia” w pierwszej tercji dokonał na 32 sekundy przed końcem Patrik Prokop. Po 20 minutach bezwzględnej dominacji mistrz Polski prowadził na Tor-Torze 4:0.

 

Od początku drugiej tercji nastąpiła zmiana w bramce Nesty Karawela. Miejsce Michała Plaskiewicza zajął Tomasz Witkowski. Po zaledwie 65 sekundach został pokonany przez Piotra Sarnika, ale po analizie wideo sędzia gola nie zaliczył, ponieważ wcześniej poruszona została bramka. Po tej decyzji sędziego torunianie jakby zwietrzyli swoją szansę. Zaczęli grać zdecydowanie lepiej i częściej zagrażali bramce mistrza Polski. Na efekt w postaci gola nie trzeba było długo czekać. Z pozoru niegroźny strzał z niebieskiej linii Tomsa Bluksa wpadł do bramki, ponieważ „czarną robotę” przed Radziszewskim wykonał Arkadiusz Marmurowicz, zasłaniając „Radzikowi” pole widzenia. Gospodarze rozochoceni zdobyciem bramki z większą częstotliwością atakowali krakowską bramkę. Bardzo aktywny był trzeci atak zespołu toruńskiego w szczególności Kamil Kalinowski, który aż trzykrotnie próbował pokonać Radziszewskiego, ale jego próby za każdym razem bronił bramkarz gości. Gdy wydawało się, że jeszcze co najmniej raz torunianie pokonają Radziszewskiego w tej tercji, fatalny błąd w wyprowadzaniu krążka Mariusza Kuchnickiego wykorzystał Aron Chmielewski, zamieniając na bramkę podanie od Nicka Sucharskiego. Minutę przed końcem z toruńską obroną „zabawił się” Leszek Laszkiewicz i zdobył swoją pierwszą bramkę tego wieczoru.

 

Trzecia tercja rozpoczęła tak, jak zakończyła się druga, a więc od bramki numer siedem, strzelonej przez Leszka Laszkiewicza, dla mistrza Polski. Torunian stać było jeszcze na jedną bramkę autorstwa młodego Bartosza Pieniaka, ale wynik meczu ustalił Aron Chmielewski, wykorzystując gapiostwo toruńskiej defensywy i Witkowskiego. Ta porażka to nie koniec złych wiadomości dla zespołu toruńskiego, ponieważ po jednym ze starć w trzeciej tercji kontuzji nabawił się Paweł Połącarz i nie wiadomo na ile poważny jest to uraz toruńskiego napastnika.

 

Beniaminek w ciągu trzech dni dostał dwie gorzkie lekcje hokeja. Najpierw we wtorek lekcję taktyki i mądrości w grze od Jastrzębia, a dzisiaj lekcję wykorzystywania błędów rywala, jakiej udzieliła podopiecznym Wiesława Walickiego Cracovia. Torunianie mają kilka dni na wyciągnięcie wniosków, bo już we wtorek rozegrają bardzo ważne spotkanie na Stadionie Zimowym w Sosnowcu zmierzą się z miejscowym Zagłębiem.

 

Nesta Karawela Toruń – ComArch Cracovia 2:8(0:4,1:2,1:2)

 

0:1 02:52 D.Laszkiewicz – Słaboń

 

0:2 14:03 Słaboń – L.Laszkiewicz ( w osłabieniu)

 

0:3 16:13 Słaboń – L.Laszkiewicz – D.Laszkiewicz( w przewadze)

 

0:4 19:28 Prokop – Kosidło

 

1:4 23:46 Bluks – Bomastek

 

1:5 30:10 Chmielewski – Sucharski

 

1:6 38:47 L.Laszkiewicz – Martynowski

 

1:7 41:02 L.Laszkiewicz – Sarnik – Słaboń

 

2:7 43:18 Pieniak – Połącarz

 

2:8 46:19 Chmielewski – Martynowski - Lenius

 

Nesta Karawela: Plaskiewicz(20.01 Witkowski) – Bluks, Gaisins, Bomastek, Kuchnicki, Marmurowicz; Smeja, Maj, Jankowski, Dzięgiel, Minge; Porębski, Lidtke, Połącarz, K.Kalinowski, Chrzanowski; Huzarski, Gimiński, Husak, Winiarski, Pieniak.

 

ComArch Cracovia: Radziszewski – Sznotała, Besch, L.Laszkiewicz, Słaboń, D.Laszkiewicz; Prokop, Dulęba, Sarnik, Rutkowski, Kosidło; Wilczek, Kulik, Chmielewski, Sucharski, Martynowski; Lenius, Wajda, Biela, Piotrowski.



Powrót

Komentarze:

trener słaby, kapitan słaby, taktyki brak, woli walki brak, błędów masa, umiejętności brak na ekstralige. nawet zamka nie potrafili zakładać. najsłabsze ogniwa - trener, 18; 19. kibiców zaraz też będzie brak co juz dziś było widać... słaby ten mecz był, gratki dla Craxy, ze bez większego wysiłku obnażyli nas jak dzieciaków! Panie Walicki, moze pan przeczyta w końcu jakiś podręcznik trenerski i szybciej będzie pan zdejmował bramkarza, który chce bronic zza bramki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawet nasi kibice juz mają dośc Walickiego co dali znać gromkimi okrzykami. BE ZNA DZIE JA
A na co liczyłeś ... na cud nad Wisłą ? Laszkiewicz show trwa już od paru sezonów ... a w TKH w końcu doczekali się wypłat.Zgadzam się,że trener Walicki jest dobry na drużynę Sokołów a na E-ligę niekoniecznie ... Trzeba się skupić na meczach z z Podhalem i Sosnowcem bo to nasza półka ...
to za*ebiscie ambitnie skupmy się na podhalu i zagłebiu... Wystarczyłoby śćiągnąć trenera klasy Tolvanena który ogarnie tą drużynę i 2-3 zawodników klasy Salonena... Ale po co? Kuchnicki z Marmurem dadzą rade :D
Założe się o dobrą whisky że w Sosnowcu będą baty.
no coś TY! Bomastek jak w 3ciej minucie zacznie sapać (tak jak zwykł) to zabije ich oddechem i wygrają! on nie sapie przecież ze zmęczenia... to jest taktyka.... :) ja nie obstawiam ale jestem ciekaw zapewnień trenera i zawodników, że będą walczyć i wygrywać z Sosnowcem i Podhalem a reszte mogą przegrać. Jeżeli usprawiedliwiaja swoje przegrane w taki sposób to ja oczekuje analogicznie (zapowiadanych) wygranych.
Kolejny fatalny mecz w wykonaniu Toruńskiej drużyny...
Totalny brak pomysłu na grę, a w szczególności na rozgrywanie przewag...
Co trener Walicki robi na treningach? Przecież kolejny raz tracimy bramkę w przewadze...
Plaster kolejny raz śpi... fatalna gra obrońcy Gaisinsa... który ma problemy z samą jazdą na łyżwach...
Trzyma się go za dużą gotówkę a umiejętnościami nie przewyższa naszej młodzieży...
Jedyny pozytywny aspekt meczu to gra w III tercji młodych zawodników...
Brawo za bramkę Pieniaka !
Trenerze Walicki weź się za swoją drużynę !
zgadzam sie z przedmowca odnosnie obrony i przewag,oraz smiem twierdzic ,ze Plaster to juz nie ten poziom co 3 sezony temu,w/g mnie Witek wystawiony od pierwszych minut lepiej sie prezentuje..szkoda chlopakow ale wiedzielismy ,ze jakiekolwiek pkt w takich meczach to baonus ,nas interesuja mecze z podhalem i sosnowcem,az strach pomyslec jaki mielibysmy bilans gdybysmy przegrali "te" mecze ,ktore powinnismy...trzymam kciuki chlopaki bo pokazaliscie ,ze potraficie walczyc..
Tkh fans trener Walicki nie moze sie wziasc za swoja druzyne bo jego warsztat trenerski jest na srednim poziomie grup juniorskich.Ta druzyna pokazala serce do walki ,ale to nie wystarczy potrzebna jest mysl taktyczna,trenerska,(tego kompletnie nie widac) a nie taktyka chuzia na J,to nie wystarczy na ekstra lige.Walicki a Tolwanen to przepasc jak z Torunia do Gdanska Ha,HA....
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V