Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4592

Beniaminek bez szans z Jastrzębiem

2011-10-04 21:13:09

JKH GKS Jastrzębie nie pozostawiło złudzeń beniaminkowi PLH Neście Karaweli Toruń wygrywając na Tor-Torze 3:1. Wynik ani przez chwilę nie był zagrożony dla gości, a przed torunianami jeszcze dużo pracy, by być równorzędnym rywalem dla potentatów ligi.

Zespół wicelidera tabeli na pojedynek z beniaminkiem tabeli przyjechał bez swoich trzech podstawowych zawodników pierwszego ataku – Petra Lipiny, Richarda Krala i Mateusza Danieluka. Pierwsi bramce przyjezdnych zagrozili gospodarze. Po upływie minuty groźnie na bramkę Kamila Kosowskiego uderzył Wojciech Jankowski, ale bramkarz gości nie dał się pokonać. Później do głosu doszli jastrzębianie. Dwukrotnie mocno z niebieskiej linii uderzał były zawodnik toruńskiego klubu Bartosz Dąbkowski, ale Tomasz Witkowski nie dał się pokonać. W piątej minucie jednak „Witek” nie miał szans po zmianie toru lotu krążka przez Macieja Urbanowicza. Po kolejnym strzale Dąbkowskiego i JKH GKS objął prowadzenie. Torunianie szybko mogli odrobić, gdyż przez dwie minuty grali w przewadze, ale strzały z dystansu kolejno Bluksa, Smeji i Maja padały łupem jastrzębskiego bramkarza. Po wyjściu z kary dobrą kontrę zainicjował Filip Drzewiecki, który podał do nadjeżdżającego Szymona Marca, ale ten pomylił się bardzo niewiele. W 16. minucie druga liczebna przewaga gości została zamieniona na drugą bramkę. Pozostawiony bez opieki Richard Bordowski z bliska pokonał Witkowskiego. Chwilę później mogło być 3:0 po kombinacyjnej akcji Kąkola z Kulasem, ale strzał tego pierwszego obronił toruński bramkarz. Goście wykorzystali dwie gry w przewadze i grając uważnie w defensywie zasłużenie wygrywali po pierwszej tercji 2:0.

 

W trzeciej minucie drugiej odsłony błąd w wyprowadzaniu krążka trzeciej formacji zespołu toruńskiego blisko wykorzystania był zespół gości, ale strzał Martina Ivicicia obronił Witkowski, a dobitka Kulasa była niecelna. Co chwilę dużo pracy miał toruński bramkarz, Jastrzębie uzyskało wyraźną przewagę, chcąc jeszcze w drugiej tercji rozstrzygnąć losy spotkania. W 25. minucie Witkowski obronił strzał z bliska Błażeja Salamona. Gospodarze dobrą okazję mieli minutę później, gdy Kosowski stracił krążek za swoją bramką, ale nadjeżdżający Kamil Kalinowski nieczysto trafił w „gumę”. W 30. minucie z pomocą torunianom przyszło szczęście w postaci słupka, w który trafił Arkadiusz Kąkol. Jastrzębianie oddawali dużą ilość strzałów na bramkę i tylko dobrej grze Tomasza Witkowskiego gospodarze zawdzięczali, że nie przegrywali wyżej. Nawet podczas gry w przewadze torunianie nie potrafili zagrozić bramce Kamila Kosowskiego. Goście przez ponad minutę grali w podwójnej przewadze, ale tym razem nie udało się pokonać Witkowskiego. W drugiej odsłonie goście pod każdym względem hokejowego rzemiosła byli drużyną lepszą, ale na tablicy wyników cały czas utrzymywał się wynik z pierwszych dwudziestu minut.

 

Ostatnia odsłona rozpoczęła się kapitalnie dla jastrzębian. Pierwsza ofensywna akcja JKH GKS przyniosła bramkę strzeloną przez Richarda Bordowskiego, dla którego była to druga bramka tego wieczoru. Dwie minuty później goście powinni podwyższyć wynik spotkania, ale idealnej okazji nie wykorzystał Tomasz Kulas. Kolejne dwie minuty później ten sam zawodnik stanął sam przed Witkowskim, ale nie potrafił pokonać toruńskiego bramkarza. W 48. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Dawid Maj. Toruński obrońca pomknął lewą stroną lodowiska, minął dwóch obrońców Jastrzębia i strzałem po długim rogu pokonał Kosowskiego. Torunianie zwietrzyli swoją szansę na korzystny wynik, ale jastrzębianie z rzadko dopuszczali do groźnych sytuacji pod swoją bramką. Wyjątkiem była 54. minuta, kiedy to pozostawiony został Aivars Gaisins, ale strzał łotewskiego obrońcy Nesty sparował Kosowski. Gospodarze walczyli do końca, szukali swoich szans na zdobycie kolejnych bramek, ale wobec dobrze ustawionych taktycznie i mądrze grających jastrzębian byli bezradni. Trener Wiesław Walicki 35 sekund przed końcem wycofał bramkarza, ale i ten manewr taktyczny nie przyniósł torunianom powodzenia.

 

Zespół wicelidera bezwzględnie obnażył słabości torunian, pokazując mądrą taktycznie grę pozbawioną błędów, zabrakło tylko skuteczności. Gdyby to nie zawiodło, w Toruniu mogło zapachnieć bardzo wysoką porażką gospodarzy. W piątek torunianie rozegrają kolejne spotkanie przed własną publicznością, po raz drugi w ciągu tygodnia gościć będą Cracovię.

 

Nesta Karawela – JKH GKS Jastrzębie 1:3(0:2, 0:0, 1:1)

 

0:1 04:00 Urbanowicz – Dąbkowski ( w przewadze)

 

0:2 15:08 Bordowski – Urbanowicz ( w przewadze)

 

0:3 40:16 Bordowski – Słodczyk

 

1:3 47:59 Maj

 

Nesta Karawela: Witkowski – Bluks, Gaisins, Bomastek, Kuchnicki, Marmurowicz, Smeja, Maj, Jankowski, Dzięgiel, Ziółkowski; Porębski, Lidtke, Połącarz, K.Kalinowski, Minge; Chrzanowski, Gimiński, Husak, Winiarski, Pieniak.

 

Jastrzębie: Kosowski – Ivicic, Górny, Kulas, Salamon, Marzec; Dąbkowski, Rompkowski, Urbanowicz, Słodczyk, Bordowski; Labryga, Bryk, Kąkol, Kogut, Drzewiecki; Pastryk, Owczarek, Szczurek, Strużyk.

 

Sędziowali: Kępa oraz Długi, Kolusz.



Powrót

Komentarze:

Gratulacje Jastrzębie za wygraną na wyjezdzie i bez pierwszego ataku.HEJ HEJ GKS JASTRZĘBIE
Rychu sie pochorował? czy sobie odpuścił?
wolne sobie zafundował bo nie bylo z kim grać
trzeba powiedziec ,ze Naszym ten mecz poprostu nie wyszedl,akcje sie nie kleily a to co sie nadarzylo bronil dosyc pewnie golkiper Jastrzebia..przegranej upatruje w dwoch pozycjach..wspomniany bramkarz ale co chyba wazniejsze to ,ze Jastrzebianie zdecydowanie byli szybsi a co za tym idzie wyprzedzali czesto nasze zagrania co uniemozliwialo Nam zawiazanie akcji,,,zasluzona wygrana Jastrzebia,graty i pzdr..
Akurat z JKH nie liczyłem na niespodzianke jak z innymi bo jkh to solidna drużyna nie lekceważąca słabszych rywali jak reszta. A Wynik 1-3 z takim rywalem to żadna tragedia przecież. Do boju Toruń! :)
dokładnie.Bo Sanok czy Unia to cwaniaki i 0 poszanowanie dla innych drużyn.pozdrawiam
Goście wypunktowali nas po profesorsku.momentami wręcz ośmieszali miejscowych.Szybkościowo Nesta nia nadążała.Fajna grupa jest w Jastrzębiu,pewne pudło w tym sezonie.W Neście,albo wszyscy grają dobrze albo wszyscy źle,brak stabilizacji i takiego ligowego otrzaskania.W piątek próbujemy z Cracovią.Więcej wojska na trybuny!
Brawo JKH za kolejne zwycięstwo na wyjeździe i to po długiej podróży, na terenie rywala, który ograł Sanok i zabrał punkt Cracovii!!!! Teraz tydzień przerwy, po którym gramy w ciągu 5 dni 3 ciężkie mecze Unia (wyjazd 11.10), Tychy (dom 14.10) i Cracovia (wyjazd 16.10). Zobaczymy jak poradzą sobie nasi hokeiści. Do boju Jastrzębie!!! Do boju!!!
Odetchnąłem z ulgą. Nie było pierwszego ataku mimo tego 3pkt pojechały do J-bia. Mamy lepszy zespół niż rok temu ! Póki co punktujemy na wyjazdach, dotychczasowe rozgrywki pokazują że mamy 4ataki i każdy z nich punktuje a rok temu było w tym elemencie gorzej :) Druga formacja gra bardzo dobrze jak wróci pierwsza to bd ciekawie, kto więcej ? ;D
Poza tym chłopaki pokroju Marzec,Salamon,Kogut nie są od siedzenia na ławce,sprowadzenie ich jest strzałem w 10tkę. Tak więc możemy patrzeć optymistycznie w przyszłość, chociaż teraz bd ciężkie mecze. Dodatkowo cieszy że nie ma napinaczy w Toruniu a to na tym portalu jest bardzo cenne ! :)
W PEŁNI ZASŁUŻONE ZWYCIĘSTWO JASTRZĘBIA.CHOĆ JEDEN Z ULUBIONYCH SĘDZIÓW PRZYNAJMNIEJ 2 KARĘ DLA SMEJI WYCIAGNAŁ Z KAPELUSZA..,ZWYKLY BODIK JAKICH WIELE I 2 MINUTY ZA TO..,NO ALE CÓZ ..JATRZEBIĘ TO WYKORZYSTAŁO..
CHOĆ NA 100 % I BEZ TEGO DALIBY RADĘ NASZYM.
nasi grali totalnie bez koncepcji. o szybkości nie wspomnę bo różnica między JSW a TKH jest bez skali. nalezy cieszyc sie ze tylko taki wynik bo dwucyfrowo mogłobyc. zal, że nie widac taktyki ale to juz wina trenera - okręt płynie tam gdzie kapitan określa kurs. słaby trener, słaby kapitan i wynik taki nie inny.
A mógłby ktoś zorientowany napisać co się dzieje z naszym pierwszym atakiem ? Najpierw Lipina, potem Danieluk a teraz Kral - o co chodzi ?
My kibice też byśmy chcieli jakiś konkretnych informacji bo nas to martwi !
bez jakich szans jak wygrać z nimi mogli bo tak na prawdę Nesta i JKH * grało.. ciekawe kiedy Walicki wpuści w końcu 4 formacje na lód !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V