Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6269

Stoczniowiec siódmy

2011-03-20 23:19:44

Stoczniowiec Gdańsk zachował twarz przed własną publicznością, i rozgromił Zagłębie Sosnowiec 10-1. - Nie otrzymujemy pensji od 4 miesięcy, więc w głowach zawodników było raczej poszukiwanie pracy, niż poszukiwanie zwycięstwa w tym meczu - komentował drugi trener Zagłębia, Mariusz Kieca. - Zmobilizowaliśmy się dla naszej publiczności, a naszą największą gwiazdą był Aron Chmielewski, który pokazał, na co go stać - komplementował Stoczniowców Tadeusz Obłój.


Wszystko zaczyna się po myśli Stoczniowców, którzy zdecydowanie dominują na tafli, i już po pierwszej tercji prowadzą 4-1. Dla gospodarzy strzelają Skutchan, Strużyk i dwukrotnie Chmielewski, z czego raz po indywidualnej akcji. Jednak na wyróżnienie zasługuje akurat jedyna bramka zdobyta przez gości. W 7 minucie gdańskim obrońcom urywa się Baca, który wyjeżdża sam na sam i pewnym strzałem pokonuje Odrobnego, zdobywając tym samym swoją pierwszą bramkę na ekstraligowych taflach. - Sebastian kontynuuje hokejowe tradycje swojej rodziny, a jego zapał i wola walki były dzisiaj godne naśladowania, dlatego wybieram go na zawodnika tego spotkania - docenił postawę młodego napastnik trener Mariusz Kieca. - Tacy zawodnicy udowadniają, że zamiast płacić grube pieniądze 30-paroletnim obcokrajowcom, należy inwestować i dawać szansę młodym polskim wychowankom. Taki młody zawodnik jeśli sezon czy dwa posiedzi na ławie, to zrezygnuje z hokeja, a my w jego miejsce ściągamy jakichś emerytowanych zawodników, którzy nie potrafią zdobyć w lidze więcej punktów od dobrych zawodników krajowych.

W drugiej tercji tempo znacznie spada, a jedynym godnym zauważenia akcentem tej części spotkania byłaby ładna  brama zdobyta dla Stoczniowców przez Skutchana, gdyby nie niecodzienny skład gospodarzy. Oto bowiem w przedmeczowym zestawieniu zawodników Stoczniowca w czwartej piątce obok Janecki i Kantora pojawia się nazwisko ... Sylwestra Solińskiego, standardowo - bramkarza Stoczniowców. Kibice co rusz skandują nazwisko swojego golkipera, którzy w sezonie rozegrał wiele świetnych spotkań na bramce, a teraz siedzi w stroju zawodnika z pola. Wreszcie przy owacji trybun na kilka minut przed przerwą Solo wyjeżdżą na lód, i jest nawet bliski strzelenia bramki, lecz w decydującym momencie sosnowieccy obrońcy pokazują mu, co znaczy gra ciałem. Niezadowolony Solo postanawia odegrać się na atakującym go zawodniku, dzięki czemu gdańscy kibice mogę obejrzeć efektowną wymianę ciosów między Jaskólskim i Soliński, która trwa przez dobre kilkadziesiąt sekund. Zjeżdżający zawodnicy dostają owację na stojąco, a schodzący na przerwę kibice mają temat do rozmów.

Trzecia tercja to znowu festiwal bramek w wykonaniu gospodarzy, przy kompletnym braku skuteczności wśród gości. Tym razem do trafień Macieja Rompkowskiego, Tomasza Ziółkowskiego i Artura Kosteckiego swoje kolejne dwa trafienia dokłada Aron Chmielewski, którego trener Tadeusz Obłój wybiera zawodnikiem meczu. - Aż wyściskałem Arona z radości, zagrał dzisiaj wielki mecz, pokazał, na co go stać, w statystyce strzelców w lidze zajął drugie miejsce, tuż za Leszkiem Laszkiewiczem, co najlepiej pokazuje, jaki talent mamy w Gdańsku. I takich talentów jest tutaj więcej, więc gdyby tylko znalazł się sponsor, który pozwoliłby naszej drużynie dobrze przygotować się do następnego sezonu, z pewnością utarlibyśmy nosa każdemu zespołowi w naszej lidze. Zresztą - w tym sezonie też moglibyśmy być niespodzianką, niestety nie mogłem skorzystać z wszystkich uzdolnionych zawodników, którzy w czasie naszych meczów albo tuż przed nimi musieli grać z juniorami.  Nigdzie na świecie nie widziałem, żeby rozgrywki drużyny juniorów były ważniejsze od rozgrywek seniorów, a jestem pewien, że z naszymi młodymi talentami osiągnęlibyśmy znacznie więcej. Przecież Aron Chmielewski to 19-latek, jeszcze dwa lata temu w ogóle nie było go w składzie. Podobnie Szymon Marzec - to jego pierwszy sezon w Ekstralidze, a już zdobył 8 bramek. Zastanawiam się, jak by ci zawodnicy grali, gdyby równolegle nie musieli jeszcze od czasu do czasu rozgrywać meczów z juniorami. I jakby zagrał cały zespół, gdyby mógł wszystkie mecze zagrać na 4 piątki, które teoretycznie mieliśmy - a z których nie mogliśmy korzystać - kończył Tadeusz Obłój.

Na koniec należy jeszcze odnotować kilka dobrych interwencji debiutującego na ekstraligowych taflach Bartosza Mazy, który w trzeciej tercji zastąpił żegnanego owacjami na stojąco Przemysława Odrobnego. Kibice przez długa chwilę skandowali imię swojego goalie, jakby obawiając się, że już długo nie zobaczą go między słupkami bramki Stoczniowca. Nikt tego nie mówił otwarcie, ale w kuluarach trudno było znaleźć optymistę, który postawiłby na pozostanie Przemka w Stoczniowcu na kolejny sezon. Optymizmu nie tracił jedynie prezes Stoczniowca, Adam Petrasz, który na konferencji pomeczowej opowiadał zgromadzonym o swoich planach na najbliższy miesiąc. - Jestem po rozmowach z dużymi sponsorami, wśród których znajdują się TP SA i PGNiG, które wyraziły zainteresowanie sponsorowaniem Stoczniowca, jeżeli spełnimy ich pewne warunki. Daliśmy sobie 14 dni na dopracowanie porozumienia, ponieważ decyzje w pewnych sprawach wymagały moich konsultacji i załatwienia na miejscu spraw, których na razie nie chciałbym ujawniać. Od poniedziałku zaczynam rozmowy z zawodnikami, w pierwszej kolejności z tymi, którzy wyjeżdżają na kadrę, będę im przedstawiał plany na przyszłość, mam nadzieję, że uda się nam utrzymać cały skład.

Czy siódme miejsce Stoczniowców można uznać za sukces? Biorąc pod uwagę kompletny brak okresu przygotowawczego, budżet, a właściwie protezę budżetu łataną kilkakrotnie w ciągu roku, brak możliwości skorzystania z zawodników, którzy byli oddelegowani do rozgrywek juniorskich, brak siłowni, sali treningowej, podstawowego sprzętu aerobowego czy nawet profesjonalnego sprzętu zawodniczego - z pewnością tak. 

Czy ósme miejsce Zagłębia można uznać za sukces? Tym bardziej, gdyż problemy, z którymi borykają się gdańszczanie w wielu wypadkach powtarzają się w Sosnowcu z większym natężeniem, z zespołu w trakcie sezonu odszedł trzon zarówno zawodników krajowych, jak i obcokrajowców, a klub miał problemy z uregulowaniem swoich opłat do PZHL-u nawet na początku fazy play-off. 

Kibicom i zawodnikom obu drużyn - a pewno i większości drużyn w PLH - należy życzyć jedynie lepszych sezonów, w których pozasportowe aspekty nie będą brały góry nad sportową rywalizacją. Żeby jednak te życzenia się spełniły, potrzeba u steru polskich klubów sterników, którzy dobrym zarządzaniem i ciężką pracą będą potrafili tym życzeniom pomóc. A właściwie - czy tylko u steru klubów?

Stoczniowiec Gdańsk - Zagłębie Sosnowiec 10-1 (4-1, 1-0, 5-0)
 

Przeczytaj relację LIVE ze spotkania.



Powrót

Komentarze:

GRATY DLA STOCZNI POZDRO Z NT !!!
"Jestem po rozmowach z dużymi sponsorami, wśród których znajdują się TP SA i PGNiG, które wyraziły zainteresowanie sponsorowaniem Stoczniowca"

nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy jak mi to humor dzisiaj poprawiło!!!
Kilka dni temu w Gdańsku rozdysponowano środki finansowe na promocje miasta przez sport. Piłka nożna, koszykówka, siatkówka i żużel z tego co pamiętam dostanie spore dofinansowanie. Hokej ani złotówki.
A te rozmowy to chyba mają miejsce w bufecie przy kawie :) Raczej chleba z tego nie będzie :)
@alan a ty co kibic 100czni? Widzę wiesz wszystko, znasz nawet myśli moje i innych...ludziu opanuj się z tymi komentarzami bo są kompletnie nie na miejscu (czyżbym czuł goryczkę zazdrości? ;> )
don: Myśli należą do świata niezmaterializowanego i stąd nigdy się o nich nie wypowiadam, chyba że w rozmowach towarzyskich. Nie wiem skąd płyną twoje argumenty. Proponuje następnym razem zacząć czytać ze zrozumieniem :)
Między pesymizmem i optymizmem wyróżniamy realizm i tego się staram trzymać. Szumnych i niezrealizowanych zapowiedzi wobec finansowania klubu i pierwszej drużyny było już tak wiele że chyba tylko niepoprawny optymista może traktować je poważnie. Obym się mylił =)
Jeśli chodzi o fakty to może troszkę się pośpieszyłem bo dokładnie 4 kwietnia upływa termin składania wniosków o dofinansowanie przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Gdańsku (to jednostka budżetowa finansowana z pieniędzy naszej gminy) ale warunki są tak sformułowane że szanse na dofinansowanie ma przykładowo rugby ale hokej już nie.
http://www.wybrzeze24.pl/gazeta-gdanska-aktualnosci/5-5-miliona-na-sportowa-promocje-miasta-dla-wybranych
będą na koszulkach to uwierze.....co roku słyszymy obietnice o megasponsorach :(
Nie chwal dnia przed zachodem słońca! Pożyjemy... zobaczymy!
Mi się wydaje, że jak kostek i ludzie grubasa nie będą się za bardzo wtrącać i rzucać, to coś może z tego być... i oby tak się stało :P
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V