Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8762

Ladislav Spišiak ripostuje

2011-03-09 21:30:47

Wczoraj otrzymaliśmy oświadczenie pana Ladislava Spišiaka. Były trener Aksam Unii Oświęcim, odpowiedział na zarzuty zarządu oświęcimskiego klubu i postanowił sprostować nieprawdziwe - jego zdaniem - informacje rozpowszechniane przez zarząd.


Reakcja Ladislava Spisiaka, byłego trenera drużyny Aksam Unia Oświęcim na oświadczenie Zarządu Aksam Unii Oświęcim.

UNIA: "Przede wszystkim, nie jest prawdą jakoby trener Spisiak został wezwany na spotkanie zarządu za pośrednictwem sms. Prezes klubu dwukrotnie przeprowadził rozmowę telefoniczną ze szkoleniowcem, prosząc go o spotkanie następnego dnia. Wysłanie wiadomości sms było jedynie kolejnym trzecim przypomnieniem o ww. spotkaniu. Pragniemy zaznaczyć, że Pan Spisiak trzykrotnie w okresie ostatnich tygodni, odmawiał spotkania z zarządem tłumacząc swoja nieobecność sprawami prywatnymi tj. "wizyty w Urzędzie Skarbowym". Czy pracodawca jakim jest klub może tolerować takie zachowanie swojego pracownika?"

SPISIAK: Pan Roman Wójcik nie telefonował do mnie osobiście. Po meczu w Sanoku kontaktował się natomiast z moim asystentem, Sławomirem Wielochem, polecając, abym następnego dnia rano stawił się w siedzibie klubu. Do mnie pan Wójcik przysłał tylko wiadomość sms. Tak naprawdę, do tego spotkania miało dojść już po meczu z MMKS Nowy Targ. Wtedy jednak wygraliśmy i kierownictwo straciło pretekst, by mnie zwolnić, choć miało już w obwodzie trenera Suchanka. Pamiętam rozmowę z Adamem Klęczarem, który zapewniał mnie, że wszystko jest w porządku i mogę spokojnie kontynuować swoją pracę (rozmawialiśmy w obecności pana Wielocha). Tymczasem, pan Kowalówka dalej usilnie dążył do tego, by mnie zwolnić. Okazją do tego miał być przegrany mecz w Sanoku, ale mimo kadrowego osłabienia udało nam się go wygrać. Po tym meczu otrzymałem wypowiedzenie. Komuś chyba bardzo zależało, by się mnie pozbyć.

UNIA: "Nieprawdą jest, że trener Spisiak został poinformowany o rozwiązaniu umowy z mediów elektronicznych. Zarząd zobligował Pana Kazimierza Jarnota, jako dyrektora sportowego najbliżej współpracującego z trenerem do wykonania czynności mających na celu poinformowania samego zainteresowanego o zakończeniu współpracy z drużyną Aksam Unia Oświęcim."

SPISIAK: Kowalówka prawdopodobnie nie porozumiał się w tej sprawie z panem Jarnotem, który w tym czasie wypoczywał zagranicą. Jeszcze raz powtarzam – o swojej dymisji dowiedziałem się z internetu!
 
UNIA: "Nie polega również na prawdzie, że przedstawiciele klubu oraz sponsor generalny oczekiwali osiągnięcia przez drużynę Aksam Unia Oświęcim 6 miejsca w tabeli w sezonie ligowym 2010/2011. Od początku rozmów stanowisko klubu było jednoznacznie określone. Aksam Unia Oświęcim powinna zakwalifikować się do finałów Pucharu Polski oraz zakończyć rozgrywki ligowe w strefie medalowej."

SPISIAK: Jeszcze na Słowacji doszło do pierwszych, ustnych ustaleń. Planem minimum miała być szósta lokata i zwycięstwo w pierwszej rundzie play-off. Rezultat lepszy oznaczał dodatkowe premie dla drużyny. Po kolejnych kadrowych wzmocnieniach, ta poprzeczka została podniesiona. Władze klubu chciały, by zespół awansował do finału Pucharu Polski, który rozgrywany był w Oświęcimiu oraz zajął co najmniej czwarte miejsce po rundzie zasadniczej (oba zadania zostały zrealizowane!).
 
UNIA: "Trener Spisiak poprosił, aby dać mu wolną rękę w poszukiwaniu obcokrajowców, na co Zarząd przystał. Zatrudnienie takich zawodników jak Panowie Riha i Krajci nie zmieniło naszych oczekiwań względem wyniku sportowego, gdyż takiej klasy zawodnicy mieli znaleźć się w naszej drużynie. Zwiększenie oczekiwań sportowych nastąpiło po kolejnych transferach zawodników takich jak Panowie: Łukasz Wilczek, Paweł Dronia, Miroslav Zatko, Marcin Jaros czy Petr Valusiak."

SPISIAK: Odpowiedzi udzieliłem powyżej. Cel w trakcie sezonu został zmieniony!
 
UNIA: "Twierdzenia Pana Spisiaka, jakoby zawodnicy Aksam Unii Oświęcim nadużywają alkoholu po treningach, nie miały odzwierciedlenia w przedstawianych informacjach Zarządowi przez dyrektora sportowego klubu, który w tym czasie był jedyną osobą z Zarządu, która rozmawiała z trenerem na tematy sportowe. W tej kwestii Zarząd również pragnie się wypowiedzieć w kolejnym punkcie."

SPISIAK: Problemy z alkoholem zaczęły się już na zgrupowaniu w Ustce. Zawodnicy mieli wyraźne problemy z koncentracją. Podczas spotkania z nimi kategorycznie zabroniłem spożywania piwa oraz innych napojów wyskokowych (mówiłem to przy panach Wielochu i Zającu). Wieczorem, 26 czerwca ubiegłego roku przeprowadziłem test alkomatem… i co się okazało? Siedmiu graczy było nietrzeźwych! Domagałem się surowych kar dyscyplinarnych. Kapitan drużyny, oznajmił jednak, że kodeks dyscyplinarny nie przewiduje sankcji za podobne zachowania. Ponieważ był to pierwszy raz, postanowiłem odstąpić od kar finansowych. Ale po jednym z wrześniowych treningów, jeden z tej „usteckiej siódemki” wpadł ponownie! (zarząd natychmiast obniżył mu kontrakt o 30% w skali miesiąca). Kierownictwo doskonale wiedziało, że zawodnicy nie stronią od alkoholu. Razem z panami Wójcikiem oraz Wielochem kilkakrotnie w godzinach nocnych sprawdzaliśmy oświęcimskie bary i puby. W czasie finałów Pucharu Polski, na jednym z treningów, znów w ruch poszedł alkomat. Piątka hokeistów miała w wydychanym powietrzu od 0,70 do 1,70 promila alkoholu. Miały być kolejne kary, ale znów pojawił się pan Klisiak i zaczął ich bronić…
 
UNIA: "Nieprawdą jest, jakoby którykolwiek członek Zarządu Aksam Unia Oświęcim, a w szczególności Pan wiceprezes klubu Ryszard Kowalówka, ingerowali w skład i taktykę drużyny z Oświęcimia. Na początku września Pan trener poprosił, aby w sprawach sportowych kontaktował się z nim tylko i wyłącznie Pan Kazimierz Jarnot jako dyrektor sportowy, na co zarząd wyraził zgodę."

SPISIAK: To tylko część prawdy. Przyznaję – w spawach personalnych, pan Kowalówka żadnej presji na mnie nie wywierał, ale też nie spotykał się ze mną tak często, jak z moimi poprzednikami. Ze mną w takcie sezonu nie rozmawiał ani razu. Mówił, że Riha i Krajci i Flasar to nie są wzmocnienia na miarę aspiracji Unii. Ja zaś nalegałem, by dać im szansę.
 
UNIA: "Oczywistym kłamstwem jest rozpuszczana powszechnie informacja, że rozwiązanie umowy z trenerem inspirował Pan Ryszard Kowalówka. Informacja ta jest kolportowana głownie przez nieprzychylne klubowi środowiska skupione wokół tzw "grupy kawiarnianej" co jest zachowaniem wybitnie nagannym."

SPISIAK: Jestem przekonany, że za moją dymisją stał właśnie ten pan. Już po meczu z Zagłębiem kontaktowano się z trenerem Suchankiem, pytając, czy jest zainteresowany prowadzeniem zespołu z Oświęcimia.
 
UNIA: "Zarząd Aksam Unia Oświęcim, pragnie również poinformować, że nie tylko pozycja w lidze jest oceną pracy trenera w każdym klubie. Jest bowiem wiele czynników, które składają się na tą ocenę. Nieporozumienia na linii Zarząd Klubu a trener, powstały w wyniku nieodpowiedniego zachowania się trenera nie tylko wobec zawodników, sztabu szkoleniowego, Zarządu klubu, ale również wobec głównego sponsora klubu - Pana Adam Klęczara. Trener Ladislav Spisiak lekceważył podstawowe zasady kultury, ale także organizacji w klubie."

SPISIAK: Nieodpowiednio zachowałem się wobec pana Klęczara? Nie wydaje mi się… Rozstaliśmy się w zgodzie, prosił mnie nawet o słowacki numer telefonu, co dowodzi, że nie wyklucza on współpracy ze mną w następnych sezonach.
 
UNIA: "W ocenie zdrowia zawodników nie konsultował swych decyzji z lekarzem klubowym Panem Adam Szlachcicem. Sam oceniał kto jest zdrowy a kto chory. Przyczyną takiej postawy było między innymi zapalenie płuc jakie przeszedł Marcin Jaros."

SPISIAK: Kolejne kłamstwo! Z lekarzem spotykałem się tylko podczas meczów. Po moim odejściu się to zmieniło – lekarz zaczął regularnie pojawiać się na treningach. Ja umówiłem się z zawodnikami, że sami będą zgłaszać urazy oraz kontuzje. Jaros zagrał w finale Pucharu Polski na swoją wyraźną prośbę (jest na to świadek!).
 
UNIA: "Podczas jedynego spotkania trenera z właścicielem firmy Aksam, zawodnikami oraz działaczami klubu, Pan Spisiak obraził słownie w sposób wulgarny, wieloletniego masażystę kadry narodowej oraz pracownika naszego klubu Pana Mirosława Zająca, podważając jego wieloletnie kompetencje zawodowe."

SPISIAK: Może pan Zając powinien zostać dyrektorem klubu, a nie tylko masażystą? W każdym klubie, masażysta jest rodzajem służącego… w każdym, tylko nie w Unii… Wiedzą to zawodnicy, którzy wielokrotnie narzekali na jego pracę. Informowałem o tym również pana Klęczara. W każdym normalnym klubie, zostałby natychmiast zwolniony.

UNIA: "Wiele do życzenia pozostawia również praca Pana Spisiaka z młodymi zawodnikami. Stwierdzenie, cyt. że: "junior jest tylko do otwierania boksu, a nie do grania", jest mało profesjonalne. Pragniemy tu przypomnieć, że tacy zawodnicy jak Piotrowicz czy Żogała, są reprezentantami kraju w swojej grupie wiekowej. Mają oni stanowić przyszłość naszej drużyny, która powinna być oparta przede wszystkim na naszych wychowankach."

SPISIAK: Na grę w naszym zespole zasługiwał wyłącznie Piotrowicz. Gdy graliśmy na cztery formacje , zawsze dostawał szansę i ją wykorzystywał. Żogała jeszcze nie dorósł do tego, by być pełnoprawnym obrońcą Unii. Przepisy wymagają, by mieć w składzie przynajmniej dwóch juniorów, ale trudno na siłę promować kogoś, kto nie miałby pewnego miejsca w podstawowym składzie.
 
UNIA: "Niezależnie od powyższego, korzystając z dostępnych możliwości, przeanalizowano przygotowanie kondycyjne zespołu. Okazało się, że żaden z zawodników nie jest wydolnościowo przygotowany do rozgrywek PLH w sposób odpowiedni. Zawodnicy naszej drużyny trenowali z najmniejszą intensywnością w całej PLH, czego efekty są coraz lepiej widoczne, im bliżej końca rozgrywek."

SPISIAK: To chyba opinia przeciętnego kibica, który nie rozumie procesu szkoleniowego. Podejrzewam, że gdybym nie straszył alkomatem, to część zespół w ogóle by nie trenowała, tylko przesiadywała w barze. Dotarły do mnie informacje, że po moim wyjeździe, hokeiści przez trzy dni kręcili się po barach i pili – po prostu, już się nie boją!

UNIA: "Zarząd Aksam Unia Oświęcim pragnie z całą stanowczością zaznaczyć, że warunki pracy, jakie otrzymał trener Ladislav Spisiak do wykonywania swoich obowiązków, były wręcz wzorowe. Dzięki firmie Aksam, wszelkie prośby i życzenia szkoleniowca były spełniane. Przykładem może tu być zakupienie programu do analizy przebiegu spotkań, którym nie dysponuje nawet nasza kadra narodowa. Nie wspominając już o samochodzie służbowym, wygodnym mieszkaniu, telefonie służbowym, Internecie, obiadach (rachunki za wszystkie media pokrywał klub). Jednocześnie szkoleniowiec otrzymał wolną rękę przy kolejnych wzmocnieniach drużyny. Nadmieniamy, że oczekiwania trenera z każdym dniem były większe, choć często kuriozalne takie jak choćby trzykrotna wymiana łóżek w mieszkaniu trenera, gdyż żadne w jego ocenie nie było wygodne, czy też oczekiwania zmiany otrzymanego samochodu służbowego na lepszy. Mając na uwadze wiele niedomówień i błędnych fałszywych informacji , w dniu 29 stycznia odbyliśmy spotkanie z przedstawicielami naszych kibiców. Mogli oni zadać wszelkie nurtujące ich pytania zarówno głównemu sponsorowi Panu Adamowi Klęczarowi, Zarządowi Aksam Unia Oświęcim oraz samym zawodnikom naszego klubu."

SPISIAK: Samochód, służbowy telefon oraz mieszkanie – nawet w średniej klasy słowackim zespole jest to norma… System analizy video jest już dostępny od jakichś 15 lat.
14-letni samochód (VW Cady), którego po pierwszych listopadowych przymrozkach nie dało się uruchomić i stare łóżko, na którym w zasadzie nie dało się spać. Prawdopodobnie pan Zając chciał je wyrzucić z domu. Potem kupiłem kolejne za 500 zł i wspólnie z panem Sławomirem Wielochem wnieśliśmy na czwarte piętro. Czy to dziwne, że upomniałem się o swoje?


Zarządowi, zawodnikom oraz kibicom Unii życzę wielu sportowych sukcesów.

Ladislav Spisiak, Martin


Oświadczenie otrzymaliśmy w języku słowackim.
Tłumaczył Marcin Kyć




Powrót

Komentarze:

hokejowa "moda na sukces"
hokejowa "Moda na oświadczenia"
Szkoda ze przed waznymi meczami znow bedzie sie mowiło o tym no ale lepiej jak prawda wyjdzie na jaw ;)
Wina lezy na pewno po trochu po obu stronach :)
to już jest nie ważne jak było... WAŻNE CO BĘDZIE!!
Dziękujemy Ladislavovi Spisiakowi za Wszystko!!
Nasz KS UNIA!
co do alkoholu sie zgadza dzien przed pierwszym meczem z tychami widzialem kowalowke jak siedzial z jednym z graczy Crakowi(byly unii) i popijali sobie piwka w jednym z lokali w oswiecimiu... w y j e b a c Ryska bo do puki on bedzie to jego synalkowie bada grac a nie maja pojecia o grze p a j a c e ...a co do Klisiaka to dosc sie nasluchalem od innych zawodnikow mlodych jak i starych.. dzieki Waldek za wszystko i powies lyzwy na kolku
Spisak czekał 1,5 miesiąca z oświadczeniem więc dodatkowy tydzień nie zrobiłby różnicy, do końca sezonu niedaleko.
Komu służy taka publikacja dzień przed meczem o brąz? Najlepiej wychodzi na tym Pan Ryszard bo milczy w tej sprawie. Po jego wypowiedzi pewnie było by ze 200 negatywnych postów a tak rozgrywa się poza jego plecami. Taki to problem w Oświęcimiu mieć normalny zarząd, trenera i drużynę?
Ale że emeryt jeszcze milczy........?
Panie spisak, wypie****** pan, bo drużyny do najważniejszej części sezonu nie przygotował, a teraz będzie co chwila jakieś oświadczenia wydawał. Jak dobrze, że go już nie ma w Oświęcimiu i oby nigdy nie było :)
Niestety z tym alkoholem to pan Spisak ma racje... widuje sie Unistow w roznych lokalach.
Mówił, że Riha i Krajci i Flasar to nie są wzmocnienia na miarę aspiracji Unii

Riha i Krajci to nie wzmocnienia???

haha jego synusie to wzmocnienie 4 formacji :)
ale że z łózkiem za 500 zł. na 4 piętro...data publikacji nie przypadkowa,niebawem mecze o 3 miejsce.nieładnie Panie SKH...
wpierw opublikował to inny portal
Oświadczenie otrzymaliśmy we wtorek o 8 rano, zanim przerobiliśmy to z języka słowackiego na polski - to troszkę zeszło - inny portal dodał to w bardzo słabej wersji, dlatego zrobił to szybciej, ale także dzień po otrzymaniu oświadczenia.
dodatkowy plus dla ligi open-polscy ślizgacze ,miłośnicy przetworów mlecznych NA BRUK! przy liczbie 200 zawodników w lidze kluby toleruja balangi bo kto miałby grać...
"Mówił, że Riha i Krajci i Flasar to nie są wzmocnienia na miarę aspiracji Unii" jeżeli to prawda to kowalówka powinien zająć się wywozem gnoju z szamba a nie hokejem !!!
Ja powiem tylko, że nic wielkiego w tej ripoście nie ma. Szkoda, że Spisiak czekał z tym na dzień rozpoczęcia się meczów o 3 miejsce. Czyżby chciał celowo podkopać morale? I tu się rozczaruje, bo Unia jest silna, zwarta i gotowa do gry o brąz, a takie riposty Unii już nie ruszają. Faktycznie pod względem oświadczeń to sobie rączkę z Jarnotem (vel wilk i zając) mogą podać.
Alferku zamilcz bo ostatnimi czasy nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia. Pisałeś oświadczenie zarządowi, które okazało się stertą kłamstw i półprawd.

Jakim prawem masz teraz pretensje do pana Jarnota i Spisiaka. Sam byłego trenera Unii obraziłeś, pisząc o łóżkach, a kompletnie nie znając sytuacji. Celowo tez pominąłeś temat alkoholu. Bo, cytując mistrza Goebbelsa: "Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą".
Bez odbioru.
Alferek masz rację.
Umberto kłamstwa i półprawdy? Daj przykłądy to będziemy rozmawiać. A co ty jesteś adwokatem jarnota lub spisaka?A może jesteś z rodziny budzowskiego,nie ma zarobku na klubie i płacz?

P.S.
Na pan to sobie trzeba zasłużyć,tyczy się to w/w trójki.Bez odbioru
Nie jestem adwokatem ani Spisiaka ani Jarnota nie jestem też z rodziny Budzowskiego (nie znam żadnego z tych panów, a kultura osobista nakazuje mi napisać ich nazwiska z wielkiej litery).

Po prostu wyraziłem swoją opinię. Po prostu nie wierzę poczynaniom niektórych członków zarządu. PAN ADAM KLĘCZAR I DŁUGO, DŁUGO NIKT!

Półprawdy:
- łóżko
- samochód służbowy
- spotkanie z kibicami (z wybranymi kibicami)

Przemilczane:
- alkohol

Kłamstwa:
- to, że Spisiak jest winien zapalenia płuc Jarosa. To chyba raczej sylwester.

Jakbym miał więcej czasu - to więcej punkcików by się znalazło. Jednak czas pracować. Pozdrawiam.
Na jakiej podstawie inteligencie wnioskujesz,że to są kłamstwa lub półprawdy?Na podstawie oświadczeń spisaka?Nie bądź śmieszny!Myslisz,że kolesiowi uwierze jak powie,w odniesieniu do stanowiska zarządu, że to nie prawda?Przyjechał pachołek ze Słowacji do,tak jak myślał,żaściankowej Polski i że wszystkich będzie ustawiał a ona sam będzie nietykalny.A tu się przejechał.I nie jesteśmy na Słowacji żeby porównywał warunki u siebie i u nas.Niech jeszcze powie ile zarabiał,to bedziesz miał porównanie(nietylko wygórowane wynagrodzenie,walenie w ch...,to jeszcze wymagania co do mieszkania,samochodu itp.).

P.S.
Jak to napisał Tellqvist,niech spisak zajmie się Martinem a nie sianiem fermentu w Oświęcimiu.Oby nigdy więcej takich ludzi w Unii!
potwierdzam słowa Pana admina-Unia jest silna i zwarta,ładowanie akumulatorów do białego rana musi przynieść efekty
Ganeva,Manago,Bazyl itd.bez odbioru.bez napinki.pozdro
Verte przeczytałem te oświadczenia, porozmawiałem z kilkoma osobami i wyciągnąłem wnioski. "Inteligent - jak sam mnie ironicznie określiłeś wyciąga wnioski po wysłuchaniu opinii dwóch stron". Czyż nie?

Zresztą Pan Alferek pisząc oświadczenie powinien wykazywać mniej języka nienawiści, a wtedy reakcja większości kibiców byłaby inna. Motyw z trzema łóżkami świadczy o profesjonaliźmie tego pana. Poza tym sam jeszcze w czerwcu ub. roku stwierdził, że to on go (Spisiaka) do Unii sprowadził.

Ale tak będzie zawsze jeśli prowadzić klub będą amatorzy.
Verte przeczytałem te oświadczenia, porozmawiałem z kilkoma osobami i wyciągnąłem wnioski. "Inteligent - jak sam mnie ironicznie określiłeś wyciąga wnioski po wysłuchaniu opinii dwóch stron". Czyż nie?

Zresztą Pan Alferek pisząc oświadczenie powinien wykazywać mniej języka nienawiści, a wtedy reakcja większości kibiców byłaby inna. Motyw z trzema łóżkami świadczy o profesjonaliźmie tego pana. Poza tym sam jeszcze w czerwcu ub. roku stwierdził, że to on go (Spisiaka) do Unii sprowadził.

Ale tak będzie zawsze jeśli prowadzić klub będą amatorzy.
Niedawno Umberto wzywał do dymisji Mutiego ze stanowiska sekretarza klubu. On by wszystkich pozwalniał tylko potem nie miałby kto klubu prowadzić. Myślę, że jest on tylko internetowym napinaczem, który ukrywa swoje personalia pod jakimś tam nickiem. Weź się dziadu ujawnij na następnym meczu i powiedz mi, czy Mutiemu to w twarz. Jak chcesz wezwę cię przez mikrofon. Zobaczymy, czy jesteś taki chojrak w realu. Aha - oświadczenia klubu nie pisałem. Przepisywałem tylko oświadczenie Waldka, bo napisał odręcznie.
cała hokejowa Polska sie z Was smieje...
alferek ty *u od oświadczeń to ty jesteś mistrz,a takim ludziom jak jarnot i spisak to możesz łyżwy nosić,ucałuj twoje dziewczyny kowalówke i verte i won od uni
Obie strony narobiły bigosu i motają się teraz jak kmiecie przed posiłkiem. Pan Spisiak to powieen się jednak zając prowadzeniem Martina a nie ripostami. Sidor wracaj!!
Ktoś zszargał jego imię i dlaczego nie może się bronić?
zszargał? jak można zszargać opinie wszy?
Bronic sie może bo każdy ma do tego prawo ale dalsze ciągnecie tego nie ma sensu bo robi się z tego parodia.
Jesteśmy autorami dwóch skandali (sprawa Valusiaka i Spisika) w tym sezonie. Nie ma bata - PIES musi być pogrzebany w naszym zarządzie! Dziwi mnie tylko to, że p. Adam Klęczar tak się temu spokojnie przygląda - w obu sprawach obrywa przecież rykoszetem firma Aksam.
Czas reakcji na miarę osoby...
Narobił gówna w Unii, w Martinie ledwo się utrzymał, rok wcześniej spadł z ekstraklasy więc nie ma się co dziwić że próbuje mydlić oczy i robić z siebie pokrzywdzonego.
Facet pożegnał by się i odszedł a nie robił tyle szumu o nic.
Zarząd podjął decyzje i kropka - postanowili że zwolnienie byłego "trenera" będzie najlepsze dla klubu i to na szczęście zrobili.
Cieszmy się z tego co jest teraz bo jest o niebo lepiej niż 2 miesiące temu.
A rozumni niech nie robią jeszcze więcej zamęty w tej dawno nie aktualnej sprawie i pozwolą hokeistą w spokoju wygrywać.
Tym samym dajesz zawodnikom ciche przyzwolenie na wolną amerykankę. Nie jest tajemnicą to, że niektórzy z hokeistów lubią się bawić w oświęcimskich klubach. Tylko potem na meczach wyglądają, jak na ślizgawce.
PANIE SPISAK!!! SKONCZ PAN JUZ Z TYMI"WYJAŚNIENIAMI" BO PRZEZ TO STAJESZ SIE PAN NIEPOWAZNY I NARAZASZ SIE PAN NA SMIESZNOSC. TO SAMO TYCZY SIE UNII. MAM NADZIEJE ZE Z ICH STRONY NIE BEDZIE KOLEJNEGO SPROSTOWANIA BO TAK MOZNA W NIESKONCZONOSC. PAN JEST POWAZNYM CZLOWIEKIEM A UNIA TO POWAZNY PROFESJONALNY KLUB WIEC PORA ODPUSCIC. NIE PAN PIERWSZY I NIE OSTATNI ZOSTAL ZWOLNIONY. TAKA JEST ROLA TRENERA A PAN WG MNIE JEST DOBRYM TRENEREM. CO SIE STALO TO SIE NIE ODSTANIE.DZIEKUJEMY ZA WYKONANA PRACE W OSWIECIMIU A EW. BRAZOWY MEDAL BEDZIE ROWNIEZ PANA ZASLUGA. POZDRAWIAM.
jeszcze raz krotko i na temat KOWALOWKA W Y P I E R D A L A J razem z synami bo jak 98 i 93 to nie zawodznicy to twoje dwie baletnice jedyne co moga to im lyzwy czyscic i oszczyc przed meczami i po treningu.....miej j a j a chos raz i odejdz
Trochę to nudne. Spisak ukrywa to co nie wygodne dla siebie i wytyka błędy zarządu oraz zawodników.

Zarząd (zapraszam do lektury powyższych komentarzy gdzie jeden mądry od drugiego) i zawodnicy wytykają błędy Spisaka a niewygodne "fakty" "półprawdy" itd oczywiście ukrywa.

Nie chce mi się wierzyć że ekscesów alkoholowych nie było, toż to Oświęcim przecież. Tu większość chleje. Wiadomo że każdy z zarządu oraz Pan Spisak nie wymienią faktów sobie nie wygodnych.

Zapewne gdyby zwolniono Pana Wielocha też byłyby do niego "dymy" z zarządu ale na razie(oby jak najdłużej) jest "cacy". Mam nadzieje że te kpiny z oświadczeniami skończą się do końca tego roku..
Ale wyście ludzie są ciemni...
Nie dajcie sobie kitu wciskać!!!
Kowalówka był pijany na tym treningu ostro, i za podważanie autorytetu trenera przed innymi zawodnikami dostał w pysk...
Potem się poszedł wypłakać tacie i zaczęła się nagonka, a jak zawsze Pan Radny KLISIAK wszędzie się musi wtrącać...
Z takimi ludźmi w zarządzie to spadnijcie znowu dziady...
A jeśli ktoś mi nie wierzy w sprawie trenera Spisiaka to idźcie do byle jakiego bukmachera w Oświęcimiu i spytajcie ludzi!!!
Nie raz się tam pojawią gracze Unii i mówią jak było...
Ja ze swej strony chciałem powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak prawda i półprawda. Jest prawda i fałsz. Nawet dzieci w szkole na przedmiocie matematyka, ucząc się logiki zdają sobie z tego sprawę. Więc bądźcie precyzyjni i jak coś nie jest prawdą, to będąc "półprawdą" jest tak naprawdę fałszem.
Dziwi mnie tylko że łóżka trzeba było wnosić, bo co do reszty to już mniej więcej wiemy. Może łóżka samobieżki będą jakimś rozwiązaniem na przyszłość, ewentualnie piętrowe..
"inny portal" dał to w bardzo słabej wersji? haahahahahahahaah to porównajcie sobie! 10 razy lepiej jest na SF
TERAZ KAZDY TRENER BEDZIE CHCIAL DO WAS PRZYJSC WIZJA TAKIEGO SAMOCHDU SLUZBOWEGO NAPEWNO KUSI. CHLOPCY DO BICIA HEJ SANOK CHLOPCY DO BICIA
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V