Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6842

Ciarko KH ponownie lepsze od Zagłębia

2011-03-04 21:58:23

Hokeiści Ciarko KH Sanok pokonali w wyjazdowym spotkaniu Zagłębie Sosnowiec (5:1). Kluczową dla losów pojedynku okazała się tercja trzecia. Oba zespoły walczą w play-offach o miejsca 5-8.

Rywalizacja o miejsca 5-8 to bez wątpienia najbardziej niechciana i znienawidzona część play-offów Polskiej Ligi Hokejowej. Cztery zespoły, które medalowe szanse pogrzebały już w rundzie ćwierćfinałowej, walczą teraz o pozycję końcową w ligowej tabeli. A ponieważ stawka tych spotkań jest niewielka, to i motywacji wśród zawodników ciężko szukać. – Skoro trzeba, to gramy – mówił otwarcie Łukasz Podsiadło.

Zagłębie zagrało w piątek bardzo ambitnie, przez znaczną część pojedynku starało się nie dopuszczać do zbyt wielu sytuacji pod swoją bramką. Jednak sił wystarczyło miejscowym tylko na czterdzieści kilka minut. W miarę upływu czasu, kontrolę nad meczem przejmowali bardziej doświadczony zespół z Sanoka. – Są bardziej zdeterminowani, trenują po dwa razy dziennie. Trudno się dziwić, że są szybsi – komentował strzelec jedynego gola dla gospodarzy.

W czasie piątkowych zawodów, hokeiści dosyć często przesiadywali w boksach kar. Okresów przewag było jednak niewiele, bo dzisiejszy skład sędziowski wykluczenia rozdzielał bardzo sprawiedliwie. Kilkakrotnie zdarzało się, że przedstawiciele obu drużyn zjeżdżali na „odpoczynek” dokładnie w tym samym momencie.

Pierwszą bramkę zdobyło w 8. minucie Zagłębie. Łukasz Podsiadło wykorzystał podanie Marcina Kozłowskiego, pewnie pokonując stojącego dziś w sanockiej bramce Marka Rączkę.

Pod koniec pierwszej tercji, znakomitą okazję na podwyższenie prowadzenia miał sam Kozłowski, który – mimo asekuracji Dmitrija Suura – zdołał wyjść na czystą pozycję. Na nieszczęście swoje oraz kolegów, kapitan Zagłębia trafił wprost w golkipera KH Sanok.

Na początku, drugiej odsłony, swoją szansę mieli zawodnicy z Sanoka. Grają z przewagą jednego zawodnika, ostrzeliwali bramkę Tomasza Dzwona. Gospodarze najwięcej szczęścia mieli po uderzeniu Romana Guricana (krążek minimalnie minął wtedy prawy słupek).

Wyrównujące trafienie, goście uzyskali dopiero w 30. minucie, po tym, jak odbity od bandy krążek skierował do bramki Martin Vozdecky.

Przez kilka następnych minut to gospodarze byli bliżsi strzelenia drugiego gola. Sosnowiczanie przez dłuższą chwilę mieli na lodzie aż o dwóch graczy więcej, niż przeciwnik (kary odsiadywali wówczas Marek Strzyżowski oraz Dawid Słowakiewicz), mieli jednak problem z utrzymaniem krążka w tercji ataku.

Na 21 sekund przed drugą przerwą, na prowadzenie wyszli hokeiści Ciarko KH (autorem bramki był Słowakiewicz). Ostatnia odsłona toczyła się już pod wyraźne dyktando przyjezdnych, którzy swoją przewagę udokumentowali jeszcze trzema trafieniami (w tym gol Wojciecha Milana do pustej bramki).

– To było bardzo wyrównane spotkanie. Trochę za dużo było dzisiaj osłabień. Niemniej, cieszymy się z wygranej. Bardzo zależy nam na obronie piątego miejsca – podkreślał szkoleniowiec drużyny Sanoka, Milan Jancuska.

 – Początek mieliśmy naprawdę dobry. Kiedy w końcówce przegrywaliśmy dwiema bramkami, mogliśmy jeszcze dogonić rywala, stąd decyzja o wycofaniu bramkarza – relacjonował Podsiadło.

– W tego typu meczach nie ma znaczenia, czy przegrywa się 1:4 czy 1:5. Mając dwie bramki straty, musieliśmy zaryzykować. Szkoda, ze bez rezultatu. Myślę, że decydujące znaczenie miała podwójna przewaga z drugiej tercji, której nie zdołaliśmy wykorzystać. – wyliczał trener Zagłębia, Mariusz Kieca.

Zagłębie Sosnowiec – Ciarko KH Sanok 1:5 (1:0; 0:2; 0:3)

1:0 – Podsiadło (M. Kozłowski, T. Kozłowski) 08.39’
1:1 – Vozdecky (Ivicic, Zapała) 30.39’
1:2 – Słowakiewicz (Suur) 39.39’
1:3 – Kubat (Ivicic) 50.42’ PP
1:4 – Milan 58.50’ EN
1:5 – Rąpała (Mermer, Suur) 59.15’ SH
Kary: 18-20 min.
Strzały: 32-37
Sędziowali: Rokicki oraz na liniach Hyliński i Młynarski.
Widzów: 300

Zagłębie: Dzwonek – Cychowski (2), Kulik (2), Twardy (2), Voznik, Dołęga, Duszak, Kuc (2), M. Kozłowski, T. Kozłowski, Podsiadło (2), Jaskólski, Banaszczak, Stokłosa, Zachariasz (2), Bernat (6), Baca, Białek, Stehlik

Sanok: Rączka – Ivicic, Kubat, Vozdecky (2), Zapała, Gruszka, Suur (2), Rąpała (6), Biały, Słowakiewicz (4), Poziomkowski, Owczarek, Gurican, Strzyżowski (6), Milan, Mermer



Powrót

Komentarze:

Co znaczy SH przy 5 bramce?
osłabienie
Dzieki jak by sie nie dało po ludzku napisac 4 na 5 :-D a w sumie to 4 też SH i EN i frytki do tego ...
EN to nie 4 tylko pusta bramka
PP-Power Play
EN- Empty Net
SH- Short Handed
Skroty z NHL.
Pozdrawiam.
Wiem innu że EN to pusta ale chodziło mi że dodatkowo nasi grali w 4 w polu więc powinno jeszcze być SH :-D
Król Vozdo zagrał fajnie i #80, reszta niegodna miana Galaktikos.
Bez Malasia Rudego i Dziubka to raczej połgajaktikos ;-) ponoć Rączes też nieźle łapał.
W niedziele zakonczy sie ta super ciekawa rywalizacja
to ty wronkier? :D
brawo chopaki wane zwycietwo kade sié liczy:)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V