Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6625

Szarotkom zabrakło szczęścia nad morzem

2011-02-27 22:03:27

W pierwszej rundzie play-off nowotarżanie rozegrali o jeden mecz więcej niż Stoczniowcy, ale od tego czasu minęło 11 dni, więc obie drużyny miały wystarczająco dużo czasu na regenerację. Jednak spotkanie w Gdańsku nie było wielkim widowiskiem, co ewidentnie dowiodło, że 11-dniowa przerwa w play-offach nie służy poziomowi sportowemu. Wynik rozstrzygnął się w dogrywce, w której Szarotkom zabrakło zaledwie 17 sekund do serii rzutów karnych.


Początek pierwszej tercji jest zapowiedzią poziomu widowiska, gdyż obie drużyny grają tak, jakby na lodzie były obecne jedynie ciałem. Taka gra lepiej wychodzi przyjezdnym, którzy w 7 minucie wykorzystując błąd gdańszczan wychodzą na prowadzenie. Szarotki przejmują na niebieskiej wyprowadzany przez gospodarzy krążek, a Jastrzębski w pełnym pędzie uderzeniem w długi róg nie daje szans Odrobnemu. Stoczniowcy próbują wyrównać, ale strzelają słabo, niepewnie – a w decydujących momentach zbytnio dryblują, zamiast odważnie strzelać. Swoich wypracowanych sytuacji nie wykorzystują Ziółkowski i Drzewiecki, a w rewanżu najlepszej szansy w tej odsłonie nie wykorzystuje Baranyk, przegrywając pojedynek sam na sam z Odrobnym. – Powinniśmy po tej tercji prowadzić 3-0, tacy zawodnicy jak Baranyk muszą wykorzystywać swoje sytuacje – komentował po spotkaniu trener gości, Jacek Szopiński. – Gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje z pierwszej tercji, z pewnością ten mecz wyglądałby inaczej.

Na drugą tercję gdańszczanie wyjeżdżają bardziej zmobilizowani i szybko odrabiają straty. Już w 22 minucie gospodarze wykorzystują okres gry w przewadze, a sprawnie rozegrany zamek na bramkę zamienia Marek Wróbel, strzelając przy słupku po precyzyjnym nagraniu Chmielewskiego. Bramka wyrównująca pada podczas sygnalizowanego przewinienia dla gości, a Stoczniowcy wykorzystują również kolejną liczebną przewagę i po bramce Jankowskiego wychodzą na prowadzenie. – Dużo ćwiczyliśmy przewagi i początek drugiej tercji wyglądał dokładnie tak, jak to trenowaliśmy w okresie tej 11-dniowej przerwy – komentował trener Stoczniowców, Tadeusz Obłój. – To chyba jedyny plus tego okresu, który wybił nas z rytmu meczowego i spowodował, że rozegraliśmy dzisiaj jeden z najgorszych meczów w tym sezonie.

Jednak przeciwnicy również efektywnie spędzili dłuższą przerwę w rozgrywkach i z kolei to oni wykorzystują swój okres gry w przewadze. Dutka precyzyjnym uderzeniem z dystansu wyrównuje wynik spotkania – i mecz zaczyna się od początku. Ataki suną na obie bramki, ale pierwsi sukces odnoszą gospodarze. W 37 minucie z szybką kontrą wyjeżdża Chmielewski, ściąga na siebie obrońcę, a dograną gumę po zwodzie na bramkę zamienia Drzewiecki. – Filipowi nie wyszła akcja w pierwszej tercji, ale nie stracił wiary we własne umiejętności – komentował trener Tadeusz Obłój. – Ten zawodnik właśnie w Stoczniowcu pokazuje, na co go stać, i cieszę się, że znowu pokazał, że jest rasowym napastnikiem.

Gospodarze nie cieszą się prowadzeniem zbyt długo. Już dwie minuty później gdańszczanie zostawiają zbyt dużo wolnego miejsca we własnej tercji, a wjeżdżający do tercji Dutka ma wystarczająco dużo czasu i miejsca, żeby posłać gumę dokładnie przy krótkim słupku. Stoczniowcy chcą szybko odpowiedzieć trafieniem, czemu nie zawsze czysto przeciwstawiają się goście, i w ciągu minuty na  ławce zasiada trzech nowotarżan, mając za przeciwwagę tylko jednego gdańszczanina. – Zgadzam się z trenerem Tadeuszem Obłojem, że ten okres 11-dniowej przerwy był zupełnie niepotrzebny, bo bez rytmu meczowego nietrudno o takie sytuacje – komentował po meczu trener Jacek Szopiński. - 3-4 dni przerwy na regenerację sił na pewno byłoby potrzebne, ale skoro już rozpoczęliśmy play-off bez jakiegokolwiek okresu przygotowawczego, to czemu ma służyć przerwa 11-dniowa dla drużyn, które nie grają o najwyższe trofea? 

Zawodnicy popełniają błędy, jednak przeciwnicy nie potrafią ich zamienić na bramkę. W najlepszej sytuacji Stoczniowców po strzale Stebera gościom pomaga słupek, a po strzałach Chmielewskiego, Wróbla i Ziółkowskiego drogę krążka do bramki skutecznie blokuje Rajski. Szarotkom również brakuje szczęścia, gdy w sytuacji sam na sam Baranyk nie potrafi pokonać Odrobnego.  Na rozstrzygnięcie wyniku drużyny otrzymują dodatkowe 5 minut dogrywki, w której przez minutę Szarotki nie potrafią zamienić na bramkę liczebnej przewagi. Gdańszczanie podbudowani tym faktem atakują pełnym frontem, jednak najpierw Jankowski przewraca się na przedpolu w oczekiwaniu na podanie od Chmielewskiego po szybkiej kontrze 2 na 1, a chwilę później Drzewiecki ładnym zwodem kiwa bramkarza, ale brakuje mu centymetrów, żeby zagarnąć kijem gumę do pustej bramki. Gdy w głowach kibiców już rozgrywa się loteria rzutów karnych, w rajd przez pół tafli rusza Araon Chmielewski. Gdański napastnik rozjeżdża nowotarską obronę, ale z najbliższej odległości nie ma już innego wyjścia, jak tylko mocno strzelić w Rajskiego. Na szczęście dla gospodarzy za indywidualną akcją podąża Paweł Skrzypkowski, który dobija gumę wywołując eksplozję radości na trybunach. – Najlepszym zawodnikiem w dzisiejszym meczu był Filip Drzewiecki, ale ramie w ramie z nim grał dzisiaj Aron Chmielewski – komentował po meczu trener Tadeusz Obłój. – Aron rozegrał świetne spotkanie, jest autorem wszystkich strzelonych bramek, pokazał, że jest materiałem na najlepszego polskiego napastnika. To jest prawdziwa wielkość zawodnika, gdy nie strzelając bramek – wygrywa swojej drużynie mecz.

- Przegraliśmy pierwszy mecz, ale gdyby dzisiaj szczęście było po naszej stronie, to my mielibyśmy punkt na swoim koncie – komentował trener Jacek Szopiński. – Mimo wszystko nie tracimy wiary i na naszym lodzie będziemy chcieli pokazać, na co nas stać.


Stoczniowiec Gdańsk - Podhale Nowy Targ 4-3 d. (0-1, 3-2, 0-0, d. 1-0)

Przeczytaj relację LIVE ze spotkania.



Powrót

Komentarze:

Wynik rozstrzygnął się w dogrywce, w której Szarotkom zabrakło zaledwie 17 sekund do serii rzutów karnych.
GRA SIĘ DO KOŃCA !!!
zaraz zostanę pewnie zrugany przez "młodych gniewnych" :P
ale ja się pytam kibiców z Gdańska, gdzie się odbywał mecz?
bo będąc na hali Olivia miałem wrażenie jakbym był w Nowym Targu :P
a wszystko to za sprawą grupy kibiców ok. 40 osób z... Gdańska!
którzy obwiesili "swój" sektor flagami Podhala i co rusz wykrzykiwali hasła motywujące i dopingujące przeciwnika. Ja rozumiem zgody, przyjaźnie, szacunek itp, ale jeżeli gramy przeciwko tej drużynie, to raczej, delikatnie mówiąc nie na miejscu w tej formie chociażby z szacunku dla swojej drużyny Stoczniowca. Do tego trzeba dodać, że kibice dopingujący Podhale zajęli miejsca nad boksem Stoczniowca, co musiało być dla drużyny z Gdańska nie dość że zaskoczenie, to na pewno bardzo deprymujące!
Przykład; Podhale strzela bramkę, a w sektorze "młodego FC" z Gdańska gromkie brawa i okrzyk "Hej Hej Podhale!!!" a za chwilę Hej Hej Stoczniowiec! trochę to do bani i nie na miejscu! :P wiele tego było a rozpisywać się nie będę, bo nie ma sensu. Wspomnę jeszcze tylko o zakłopotaniu w jakim znaleźli się zawodnicy obydwu drużyn zaraz po zakończeniu meczu. Z jednej i drugiej drużyny podjechało kilku zawodników chcąc podziękować za doping i ani jedni, ani drudzy znaleźli się w głupiej sytuacji, bo zaczęli klaskać unosząc ręce do góry razem z tym FC i szybko opuścili ręce rozumiejąc, że to jakoś głupio. Jeden chłop z drużyny Podhala (nie pamiętam kto) się chyba nie połapał i rzucił kij do kibiców z FC Stoczniowca :-D Z całego przebiegu dopingu trudno mu się dziwić, myślał pewnie, że to przyjezdni z Podhala.
Podsumowując jednym słowem: ŻENUJĄCE
muszę to napisać, żeby nie być posądzony o "tylko marudzenie"

"młody/nowy skład FC" robi fantastyczną "robotę" na każdym innym meczu, gdzie staram się ich wspierać, choćby datkiem na oprawy.
i jeszcze sprostowanie, nowy FC nazywa się teraz USG :P
Ręce opadają jak czyta się takie komentarze... musiał bym po raz kolejny tłumaczyć takim osobom jak Ty co to jest zgoda i na czym polega. A ludzie tacy jak Ty, zamiast wspierać takie więzi, próbują je stłamsić. Rozumiał bym takie rozgoryczenie tak nieobeznanej osoby jak Ty, gdybyśmy grali jeszcze w półfinale, bądź finale... ale to był mecz o ... 5 miejsce, który był faktycznie niesamowicie fascynujący..


Stocznia & Podhale!!
I nie przesadzaj z tym dominującym dopingiem dla Szarotek bo coś takiego nie miało miejsca...
Nie żebym miał coś do Gdańska, ale w pełni popieram misia. U nas na meczach z Waszą drużyną też momentami ręce opadają, ale nie ma się co dziwić skoro naszym nawet zdarzało się dopingować Stoczniowiec w momencie, gdy Szarotki grały w osłabieniu, lub gdy nasza drużyna goni wynik... Szanujmy się, ale na miłość boską nie róbcie z meczów cyrku! Sztamy, sztamami, przyjaźnie, przyjaźniami, ale zapamiętajcie sobie, gdy drużyny grają są dla siebie przeciwnikami! To co wyprawiają niektórzy kibice z Nowego Targu i Gdańska można porównać do walki dwóch zaprzyjaźnionych bokserów, którzy zamiast walczyć poklepują się po pleckach i szeptają sobie do ucha czułe słówka... Na koniec chciałbym pozdrowić wszystkich wazeliniarzy z Gdańska i Nowego Targu oraz pogratulować wygranej Stoczniowcom, no ale żeby nie było za słodko, to mam nadzieję, że było to pierwsze i zarazem ostatnie Wasze zwycięstwo w tej parze... ;P
Jak byś trochę ogarnął temat zamiast pisać bzdury wiedziałbyś, że na sektorze było wielu kibiców z Nowego Targu, którzy to często intonowali swoje przyśpiewki. Nie będę odpisywał Tobie na całość posta bo to walka jak z wiatrakiem ale pojedź kiedyś na taki mecz do NT, poczujesz się jak w Gdańsku i może zrozumiesz.
chciałbym dorzucić dwa słowa na temat relacji: STOCZNIA & PODHALE. Jestem jak najbardziej za wzajemnymi bardzo dobrymi relacjami, ale myślę że prawda jest pośrodku. Ekstra że kibice wzajemnie kibicuja i się wspierają, dopingują, ale z drugiej strony to jest mecz! gra się o wygraną, nie o wygranie dwóch drużyn! Chętnie pozdrowie kibiców czy drużynę Stoczniowca, ale jak Podhale będzie grało np. w osłabieniu, albo nasz zawodnik w tym momencie zostanie sfaulowany to napewno słowa Stocznia nie przejdzie mi przez gardło. Trochę umiaru i troche wzajemnego szacunku dla różnego postrzegania przyjaźni kibiców. W trakcie meczu kibicuje swoim, a po meczu to z przyjemnością napiję sie piwa z kibicami z Gdańska! pozdrawiam
zgadzam się w 100%
Popieram pana misio i lukasza NT zdecydowanie przesada a do tego nad boksem druzyny stoczniowca... Jednak najgorsze jest to że zawdonicy z podhala i stoczniowca nigdy za sobą nie przypadali!
Dime... a przede wszystkim Seyom... Jakie Ty bzdury piszesz, że musiał byś tłumaczyć na czym polega zgoda, skoro wypaczyliście to pojęcie do granic możliwości... doping dla drużyny przeciwnej jest przesadny, zarówno w Gdańsku, jak i w Nowym Targu... hokeiści są zniesmaczeni... wielokrotnie powoływaliście się na zgody Lechii, lecz ani w meczu z Wisłą, ani ze Śląskiem nie ma takiego rozkładu dopingu i zawodnicy, grający u siebie, tak właśnie się czują, w przeciwieństwie do hokeistów Stoczni i Podhala... na tych meczach macie gdzieś własną drużynę, a myślicie tylko o zadowoleniu 'gości'... nikt nie ma nic przeciwko pozdrowieniom i łączonym przyśpiewkom, lecz nie non-stop, jak to zawsze ma miejsce... a okrzyki zagrzewające do walki gości, przy własnej grze w osłabieniu są po prostu masakrą... nikt nie odbiera USG wkładu w oprawy, doping itd, lecz przez te kilka meczów w sezonie jest po prostu żenada... ZGODA JEST W BARZE!!!!! jeździliśmy do NT, jak jeszcze nie myśleliście o hokeju, każdy dopingował swoich, a potem spędzaliśmy długie godziny przy piwku i mocniejszych trunkach, pogłębiając więzi... starsi kibice z NT również twierdzą, że uległo to wypaczeniu... niestety...
Lepiej Kaziu odpowiedz jak tam wasz FC ? :) Gdzie macie beben ? DO PIĘT TYM CHŁOPAKĄ Z USG NIE DORASTACIE !!

I tyle w tym temacie. Dzięki za piąkną bibke potem w pizzerni ! STOCZNIA z PODHALEM EOO ! :D
powiedz lepiej gdzie ci chłopacy z USG byli jak FC był w pełni?
srali w pieluchy? ok, dzisiaj to rosłe chłopaki, zastąpili stare wygi, robią to doskonale na każdym meczu, a większość kibiców się z tego powodu raduje, że robią świetne oprawy i dobry doping, ale wyjątkiem są mecze gdzie wypaczają formę przyjaźni do tego stopnia, że zawodnicy po meczu nie wiedzieli która drużyna ma z nimi klaskać na pożegnanie i wyszła z tego kupa.
Jestem za zdrową rywalizacją i za normalną sportową przyjaźnią kibiców, ale bez przesady. Po meczu możecie sobie i tą pizzę w doope wsadzać nawzajem, obojętne mi to.
A teraz jak już odrobiłeś lekcje, to włącz sobie minimini na dobranoc chłopcze.
Dzięki misio, bo już brak mi słów...
Żenująca "Misio" to jest twoja wypowiedź :). Nie wiesz co jest na rzeczy a gadasz głupoty :).
Stocznia & Podhale!!
Zenujacy to Ty jestes kolego,zgody i przyjaznie to moga byc w barze przy kuflu piwa. Chociaz byscie nad box goscie polezli z tym waszym zgodowym dopingiem. Dobrze ze wygralismy to spotkanie bo niesmak bylby jeszcze wiekszy.
powiem ci, że celem mojej wypowiedzi było wprowadzenie takich osób jak ty w stan myślenia, tak żeby zmusić wasze mózgi do wysiłku, żeby kora mózgowa w waszych głowach doznała pobudzenia, ale widać, że wasze płaty mózgu odpowiedzialne za logikę są obumarłe, od czego nie wnikam, nie moja sprawa :P
Kiedyś na meczu Lechii w Gdańsku zapytałem znajomego całkiem serio, który miał na sobie koszulkę Wisły z którą właśnie graliśmy, czy zrobiłby sobie tatuaż Wisły albo Śląska Wrocław np na plecach.
Wiecie jaka była odpowiedź?: och ujałeś?!
Ale ja sądzę, że niektórzy z USG prędzej czy później, wystąpią na jakimś meczu bez górnego odziania, żeby się pochwalić przed publiką swoją sztamą, zgodą, przyjaźnią, wielką dziargą na plecach z napisem HEJ HEJ PODHALE!
Dokładnie na nastepnym meczu idźcie sobie nad boks drużyny podhala z tymi barwami a nie tylko innych kibiców i zawodników wku...acie! wymyślili sobie dzieciaki sztame
"Propozycja MMKS Podhale o zmiane terminu meczów pomiędzy Szarotkami a Stoczniowcem nie odpowiada trenerowi z Gdańska.

Zarząd MMKS Podhale Nowy Targ zwrócił się do Gdańszczan z propozycją zmiany terminów meczów pomiędzy Podhalem a Stoczniowcem. Chodziło o aspekty czysto ekonomiczne, proponowaliśmy dwa mecze w Gdańsku a później dwa mecze w Nowym Targu i ew. piąty mecz ponownie w Gdańsku. Trener Gdańszczan nie przystał na taką propozycję i mecze rozegrane zostaną zgodnie z terminarzem PLH."
Co trenerowi Stoczniowca przeszkadza aby rozegrać po dwa mecze u siebie przecież grają o pietruszkę.No chyba że jest inny bardzo ważny powód
Jest inny bardzo ważny powód! - To wredny charakter "pana" trenera T.Obłója!
Sam pół sezonu płacze o zły terminarz, a NT na ręke nie chce pójść... żenada.
Pan Tadek potwierdza, że nic nie ogarnia... twierdził, że jazda w tą i z powrotem jest bez sensu, a teraz sam siebie neguje... swoje nieogarnięcie potwierdził wczoraj, gdy trzykrotnie wypuszczał za mało zawodników na lód, co mogło się skończyć porażką... grając bodajże w przewadze, mimo krzyków kibiców 'DAWAJ PIĄTEGO, CZTERECH GRA' itp, przez 30 sekund nie wypuścił piątego zawodnika, co zakończyło się kontrą Podhala i karą dla jednego z naszych obrońców... jeszcze min. dwukrotnie zachował się w podobny sposób, nie mając pojęcia, czy jego drużyna gra w 5 czy 4 zawodników... poprosimy o NORMALNEGO trenera na przyszły sezon!!!!!
a może Pan Tadek ma do dyspozycji 16 zawodników (bo juniorów ma wypożyczonych od Kostka i do dyspozycji wyłącznie jak się Kosteckiemu podoba) i myśli sobie jeden mecz mogę spróbować zagrać, ale dwóch???? głupi nie jestem....skoro nie ma szans, żeby dowiedzieć się całej prawdy na temat "naszego" Klubu to może stonujcie nieco te oceny
Kika kwestia wyjazdów jest drugorzędna... Skoro taka sytuacja, to po co trąbił w mediach, ze taki układ gier nie ma sensu, zeby potem swoje słowa negować? Nagle dowiedział się, że ma tylu juniorów? Proszę Cię... Najważniejsze jest, ze nie ogarnia co się dzieje na lodzie, głupieje, a zawodnicy nie wiedzą kto ma wyjechać i co grać, skoro sam coach tego za bardzo nie wie...
Seyom, DimeUSG itp, podsumowując;
zatraciliście się w tym co robicie i żałosne jest to, że żadna krytyka do was nie dociera, co może świadczyć tylko o WASZEJ ignorancji do całej rzeszy kibiców Stoczniowca, którym wasze zachowania na meczach z NT się nie podobają. Więcej "jobów" dostajecie na portalu trójmiasto .pl więc o czymś to świadczy :P
Około dwa lata temu temat był podobny, zaraz po tym jak USG oddzielił się od FC, po ogromnej fali krytyki był spokój, ale była normalna wymiana poglądów i dojście do porozumienia z kibicami, z poza USG. Teraz widząc wasze nastawienie, to już nie tylko ręce opadają.
Któryś tu napisał, że to mecz tylko o 5 miejsce więc w czym problem :P
No w tym, że rywalizacja trwa nadal i zawodnicy nie po to obijają swoje żebra o bandy w walce o piąte miejsce, żebyś przychodził i kibicował drużynie przeciwnej, bo ty masz przyjaźń, zgodę, czy jeszcze jak to zwiecie. Jak jesteś kibicem tylko do półfinałów i dopingujesz SWOJĄ drużynę tylko do czwartego miejsca, to nie przychodź na hale, weź foremki i flaszkę mleka i idź do piaskownicy.
"Jedzcie na wyjazd, poprowadzić doping dla gospodarzy, macie wprawę."
to jeden z wielu komentarzy (nie mój) krytykujących zachowania USG z portalu trójmiasto. pl, który niech jest dokończeniem mojego podsumowania :P
zrób coś więcej od nas to pogadamy. Tak samo mogli byśmy krytykowac to co " zrobiłeś " będąc piknikiem. TO JEST ŻAŁOSNE ZE TE " PIĘKNE " KRZESEŁKA NA HALI MUSZĄ ZNOSIĆ CIĘŻAR TWOJEJ DUPY..
w moich postach dotyczących całokształtu pracy zespołu USG zwracam się z wielkim szacunkiem, więc czy się to tobie podoba czy nie, to nie masz prawa nikogo obrażać z powodu krytyki, która zresztą się ciebie nie tyczy. Twoja agresja na tą krytykę świadczy tylko o tym, że jesteś pusty jak ten bęben, w który wali Karol z USG.
A żałosne jest to, że taki ignorancki typ jak ty przyjeżdża do Gdańska i zatruwa świeże powietrze na hali. Czuj się jak u siebie będąc w Gdańsku, ale nie obrażaj nikogo z miejscowych kibiców, bo to się może źle skończyć dla ciebie. Nie grożę ci, tylko obiecuję.
podpisujesz się jako kibic Podhala, to zachowuj się tak, żeby inni Górale nie musieli się wstydzić... obraza kogokolwiek na internecie, podczas konkretnej i kulturalnej dyskusji raczej nie przystoi... ale chyba uważasz inaczej, co świadczy tylko o tym, kto takie wpisy robi..
Do tych wszystkich maruderow:jak sie wam doping nie podoba to zrobcie lepszy. Nie wiem jak reszta ale ja osobiscie wasze internetowe lamenty mam w 4rech literach.Zbierzcie sie i dopingujcie.Wiekszosc co dopinguje nawet tu nie zaglada bo niby po co?Tu jest WASZA arena do popisu. Nasza jest na lodowisku;)
pozdrawiam
Jestem kibicem stoczniowca i doceniam wasze dopingi wszystko jest pieknie ładnie ale naprawdę przesadzacie z tym podhalem... to jest moje zdanie na ten temat. Jak tak bardzo sie lubicie to krzyknijcie raz czy dwa hej hej podhale a resztę dokończycie na piwie sobie i tak bedzie najlepiej ;] naprawdę ta ilość barw i dopingu dla podhala nad boksem naszej drużyny nie służy niczemu dobremu...
SkrajnaPrawica (kimkolwiek jesteś) nikt nie odmawia Wam wkładu, jaki wnosicie w każdy mecz... oprawy, które są najlepsze w naszej hokejowej lidze... zdzieranie gardeł co mecz... ale mecze z NT są wypaczenie... kibice z innych zgód, czy to piłkarskich, żużlowych, czy innych pozdrawiają się na trybunach kilkakrotnie, lecz główny doping jest dla gospodarzy... miałem przyjemność być na Wybrzeżu we Wrocławiu, kilkakrotnie na Lechii w Krakowie i Wrocławiu, więc coś niecoś wiem... potem, w barach i na rynkach gospodarze oddają Braciom co należne, wznosząc tylko gościnne okrzyki, sławiące przyjezdnych i zgody... lecz na boisku trwa walka, czy to o Mistrzostwo, 5. miejsce, utrzymanie, czy o przysłowiową pietruszkę...
chłopcze, w którymś poście powyżej napisałem że robicie na każdym innym meczu fantastyczną robotę dopingując naszą drużynę, ale w trakcie wczorajszego meczu delikatnie pisząc przegięliście i kropka. Tak jak to ujął trafnie Kaziu, wypaczyliście formę sportowej przyjaźni. Zwaliłbyś sobie konia jakby cała hala skandowała razem z tobą HEJ HEJ PODHALE! A wtedy po meczu któryś z przyjezdnych kibiców obciągnąłby ci lache.
Pisząc o tym, że masz tego typu opinie w 4-ch literach, potwierdzasz swój poziom, więc co najwyżej podskakujesz wieloletnim kibicom Stoczniowca tylko do pięt pchełko.
Swoją drogą ciekaw jestem czy ci wszyscy co tu tak marudzą chociaż raz w trakcie meczu krzyknęli "Stocznia !" ?

Bo tak sobie myślę że wątpię ;) Ale to takie polskie - samemu nic nie robić, ale innych pouczać.
nie wiem czemu ma służyć ta twoja wypowiedź, jak nigdy na innych meczach, nikt nie krzyczał oprócz Ultrasów, kilkakrotnie staremu FC coś się wyrwało, dobrze wiesz skoro byłeś na tym meczu, ty też nie krzyczałeś, a to że teraz nie marudzisz wcale cię nie usprawiedliwia :P A wynikało to zapewne z zakłopotania w którym znaleźli się też kibice Stoczniowca. Zawsze prowadzili fajny doping, ciągnęli za gardła innych, a tu zonk. Przyjechało kilka osób z NT i USG olali swoją drużynę, bo grają tylko o piąte miejsce, heh. Do tego ci przyjezdni teraz na tyle czują się swobodnie, że po powrocie do NT kozaka jeden z drugim zgrywa i ubliża przez neta.
Chcecie dymu, proszę bardzo.
Swoją opinię wypowiedziałem aż nadto wyraziście i nikt nie musi się z nią zgadzać.
Moja wypowiedź ma zmusić do refleksji ;) szczególnie tych co skupiają się jedynie na krytykowaniu postępowania innych "w temacie dopingu".
A wiec tak jesli chodzi o wczorajszy doping dla Podhala ludzie bylo 17 osob z NT i spiewali a ze gospodarze nas wspierali czy to cos zlego????tak samo jak szedl doping dla Stoczni to goscie z NT spiewali wspolnie masakra do czego potraficie sie przyczepic
słuchajcie ile razy w sezonie do Olivi przyjeżdżają inni kibice darujcie sobie więc tą krytykę chyba że wolicie oglądać jak się wzajemnie trzaskają po mordach chłopaki pośpiewali poklaskali
chociaż macie temat do postów ,jakby stocznia przegrała no to na pewno była by wina tych z USG
Jeśli idzie o doping - czy nie sensowniej byłoby dopingować każdy swoich, zamiast wszyscy razem jednych i drugich ? Wyszłoby pewnie mniej kontrowersyjnie (cokolwiek to znaczy) i komentarze powyżej dotyczyłyby meczu a nie tego co kto komu krzyknął i który fanklub jest lepszy.

Co do meczu - aż tak tragiczny jak tu niektórzy "fachowcy" sugerują nie był. Trochę walki, fajnych akcji, trochę chaosu i kiksów też - jak to w PLH.

Szkoda że ta bomba Arona z drugiej tercji trafiła w trzonek kija bramkarza (chyba) a nie w bramkę bo byłby naprawdę przepiękny gol.

Liczyłem już na karne i jakieś ciekawe triki w wykonaniu Baranyka i Chmielewskiego ale niestety najszybszy zawodnik PLH zepsuł zabawę strzelając bramkę ;)
Najlepiej by było jeśli usg chce dopingować Podhale to niech siadają na ich boksem, odnośnie sztamy kibiców to niech sobie będzie , ale mnie osobiście wqrwia doping przeciwnej drużyny , bo przychodzę dla naszych chłopaków i sądzę że ich także to delikatnie mówiąc zniesmacza , dlatego kiedyś siadałem tam gdzie usg ale nie mogłem znieść tego prześwietlenia , które przenikało mnie i odbierało całą zabawę z kibicowania. No i na koniec sztama sztamą , ale jak wszyscy wiedzą to na lodzie gdzie jest mecz o stawkę to Podhale nie umie przegrywać i wiemy jak wygląda z nimi rywalizacja , dlatego ja ich dopingować nie będę. Pozdro dla normalnych i Misia
Uwierz mi, ze Chłopakom z drużyny jest przykro, ale młodzież nie zwraca na to uwagi, traktując naszych hokeistów drugorzędnie... W tych meczach nie wiem co mają oznaczać w Ich ustach wykrzykiwane słowa 'Nasza Stocznia, kochamy Ją, biało-niebieskie nasze serca są...'
ciebie i normalnych też pozdrawiam :P
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V