Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10119

Zadecydowały przewagi (dodane SPRAWOZDANIE)

2011-02-11 21:59:05

Ponad 5 tysięcy kibiców przyszło do hali Olivia, żeby oklaskiwać hokeistów Stoczniowca walczących z GKS Tychy. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania i zapewnili zgromadzonym nietuzinkowe widowisko, trzymające w napięciu do ostatnich sekund. Gospodarze z wyniku 1-4 doprowadzili do 3-4, ale to było wszystko, na co było ich stać w tym meczu.

Pierwsza tercja rozpoczyna się w bardzo szybkim tempie, a niesieni dopingiem przepełnionej hali Olivia Stoczniowcy zdecydowanie dominują na lodzie. Gdańszczanie minutami zamykają tyszan w tercji, a bezbramkowy bilans tej tercji zawdzięczają bardziej własnej nieskuteczności, niż wyśmienitym paradom dobrze dysponowanego w całym meczu Sobeckiego. Tyszanie dają sobie narzucić styl gry gospodarzy, a z nielicznych kontr jedynie ta w wykonaniu Josefa Vitka zmusza Odrobnego do większego wysiłku. – W pierwszej tercji zagraliśmy bardzo dobrze w destrukcji, przeciwnikowi nie udało się realnie zagrozić naszej bramce, chłopcy zagrali dokładnie tak, jak tego od nich oczekiwałem – komentował spotkanie trener Tadeusz Obłój. – Natomiast w ataku zabrakło doświadczenia i pewności siebie, chłopcy stworzyli wyśmienite sytuacje, ale zamiast je bezwzględnie wykorzystać, chcieli z idealnej sytuacji stworzyć jeszcze lepszą – a przy takiej doświadczonej drużynie jak tyszanie nie ma nawet ułamka sekundy na zastanowienie.

Goście przetrzymali ataki w pierwszej tercji, ale gospodarze po przerwie jeszcze podkręcili tempo, co sprowokowało błędy skutkujące karami. Gdy na taflę z ławki kar wraca  Marek Wróbel, błyskawicznie podłącza się do wyprowadzającego kontrę Drzewieckiego. Gdańszczanie rozkładają na lodzie Sobeckiego, a przytomnie podążający za akcją Skrzypkowski wrzuca gumę do bramki przy biernej postawie tyskich obrońców. Na odpowiedź gości nie trzeba długo czekać. Już dwie minuty później goście dobrze rozgrywają przewagę, a powracający na taflę Smeja może tylko biernie obserwować, jak Simicek łapie na wykroku Odrobnego i strzela mu między parkanami. – Kluczem do zwycięstwa w tym meczu były przewagi, a my wykorzystaliśmy te okazje – komentował po spotkaniu trener Jiri Sejba.

Nie tylko umiejętność wykorzystywania przewagi była mocną stroną gości – również umiejętność gry w osłabieniu, w którym podobnie jak w meczu w Tychach gdańszczanie nie potrafili zamienić przewagi liczebnej na bramkę. Co gorsza, w 33 minucie nie upilnowali wracającego z kary Jakesa, który pojechał sam na sam, rozłożył na lodzie Odrobnego, a formalności dopełnij nadjeżdżający Bagiński. – W drugiej tercji coś siadło w drużynie, wyglądało jakbyśmy stracili gdzieś koncentrację - komentował trener Tadeusz Obłój.

Brak koncentracji w drugiej tercji towarzyszy gospodarzom również na początku trzeciej, w której gdańszczanie wolę walki okazują nie zawsze zgodnie z przepisami. W 45 minucie tyszanie wykorzystują podwójną przewagę, i mimo że Odrobny dokonuje istnych cudów w bramce, broniąc kilkakrotnie strzały Simicka i Jakesa, to w końcu rozłożony na tafli nie ma najmniejszych szans przy uderzeniu Woźnicy. Gdy 2 minuty później po szybkiej kontrze Krzaka tyszanie zdobywają 4 bramkę grając w osłabieniu – mało kto wierzy w pomyślny zwrot sytuacji w tym meczu. Przez chwilę jeszcze trybuny się ożywiają, a Jankowski ekspresyjnie protestuje u sędziego Dzięciołowskiego, gdy na powtórce podczas strzału Krzaka w polu bramkowym pojawia się tyski obrońca, jednak sędzia jest niewzruszony. I słusznie, gdyż samo przebywanie przeciwnika w polu bramkowym nie jest powodem do nieuznania bramki – decyduje fakt ogranicza bramkarzowi interwencji (przepis 470 pkt.7). A na powtórce wyraźnie widać, że Odrobny po efektowny szczupaku ma w polu bramkowym co najwyżej nogi.

Szczęśliwie dla widowiska gdańszczanie ponownie koncentrują się na grze, i już po 43 sekundach strzał z niebieskiej Mateusza Rompkowskiego dobija z bezpośredniej bliskości Ziółkowski, zmniejszając przewagę gości. Podbudowani trafieniem gospodarze rzucają się na przeciwnika, a Sobecki dokonuje wręcz cudów w bramce, broniąc kilkakrotnie strzały Stebera, Skutchana i Ziółkowskiego. W końcu choć w niewielkim stopniu za swoją słabą grę w sezonie rehabilituje się Janecka, który urywa się obrońcom i w sytuacji sam na sam pokonuje Sobeckiego. – Petr nareszcie pokazał, że jego obecność w drużynie wnosi jakąkolwiek wartość, gdyż obcokrajowiec, który strzela w sezonie zaledwie 7 bramek niepotrzebnie odbiera pieniądze Polakom –komentował trener Obłój. – Liczę, że Janecka w kolejnych meczach udowodni, że słaby okres ma już za sobą – i że warto zatrzymać go na kolejny sezon w naszej drużynie.

Gdańszczanie czują, że powtórka scenariusza a poprzedniego meczu jest możliwa, jednak kolejne osłabienie w ostatnich minutach podcina im skrzydła, i mimo ciągłego ostrzału tyskiej bramki nie potrafią zdobyć wyrównania. – Sędzia liniowy (to był Szachniewiczkomentarz z sali) popisał się nie tylko aptekarską skrupulatnością, ale zwyczajnym niezrozumieniem ducha gry – denerwował się trener Obłój. – Na żadnej tafli na świecie w ostatnich pięciu minutach żaden sędzia nie gwizdnie gospodarzom mającym wynik na styk błędu podczas zmiany, i to błędu mocno kontrowersyjnego. Co innego faul – tutaj bym się nie dziwił, ale przy 5 tysiącach widzów na hali nie odbiera się gospodarzom szansy na gonienie wyniku, gdyż to po prostu marnuje całe widowisko. Zapominam jednak o dzisiejszym meczu – wiem na 100%, że z taką grą wygramy jutro, bo Stoczniowiec to zdolna i ambitna drużyna i nie popełni jutro tych samych błędów. Dzisiaj na lodzie pokazaliśmy, że sportowo jesteśmy lepsi, tylko brakuje nam doświadczenia. Jutro będziemy bogatsi o dzisiejsze doświadczenia – i wygramy dla gdańskiej publiczności.
Stoczniowiec Gdańsk - GKS Tychy 3-4 (0-0, 1-2, 2-2)

Przeczytaj relację LIVE ze spotkania.



Powrót

Komentarze:

Wygląda na to że ten mecz zdecydował o tym kto w półfinale. Drugi raz Stocznia nie wygra już w Tychach.
Proszę o wrażenia ze spotkania kibiców Stoczni i o ocenę gry GKS
A skąd to wiesz? To tylko sport a jakiejś wielkiej przepaści między drużynami nie ma. Nawet Janów niedawno wygrał w Tychach.
KOS1946 - ty się ciesz dzisiejszym i martw o jutrzejszy wynik w NT (...)"To tylko sport a jakiejś wielkiej przepaści między drużynami nie ma." A w półfinałach różnica będzie większa...
mecz bardzo podobny do tego w Tychach ale tym razem lepsi goscie no coz jutro gramy znow oby bardziej skutecznie
Ja odniosłem wrażenie, że dzisiejszy mecz był w ogóle nie podobny do tego w Tychach. Tam była walka; GKS nacierał, a Stoczniowiec grał z kontry co jak widać mu się opłaciło. Dzisiaj mecz był bardziej wyrównany, a role się odwróciły. TO Stocznia częściej atakowała, ale robiła to bez agresywności i zadziorności, którą wcześniej prezentowała. Prawie w ogóle nie było gry ciałem. Atak Drzewiecki Chmielewski sobie dziś nie pograł. Dzisiaj Stocznia mnie rozczarowała tym swoim brakiem animuszu. Oby jutro się podnieśli i zagrali agresywnie.
Może te tłumy im nogi związały - już tak bywało w przeszłości.
Stoczniowcy Gdyni, Stoczniowcy Gdańska,
Idźcie do domu, skończona walka.
Świat się dowiedział, nic nie powiedział...
Ładna liczba kibiców :)
w Gdańsku jest dobry klimat na hokej 5 tyś kibiców(rekord tego sezonu) robi wrażenie obyscie znależli sponsora i za rok grali o najwyższe cele bo zasługujecie na to pozdro z SANOKA
no kurcze u nas w Tychach to lodowisko tyle nie pomieści to po 1.
Po 2 tu widać troche szacunek dla przeciwnika, frekwencja w Tychach a w Gdańsku...
Ale myśle że jakby w Tychach było lodo na 5tyś. to w pół-f i finałach hala zapełniona... a tak to o 14 po bilety a mecz 19 -,-
graty za walke, ZA AMBICJE, za kibiców...
No i gitara!!!!! życze GKS-owi mistrzostwa w tym sezonie,gratki wielkie, Stocznia ma tylko tormana!!!!
Janów niestety ma za to ciebie.
Całe szczęscie!!!
za darmoche to w tychach tez by bylo 5 tys
Zróbcie za darmo najbliższy mecz to się przekonamy. ;)
KOS nie wiem ale jestem przekonany że tak będzie. Podoba mi się Wasza drużyna, ale to jeszcze nie czas. Poza tym statystyka jest nieubłagana. Wygraliście w Tychach 1 mecz. Myślę że Tychy Was zlekceważyły. Pozdrawiam.
greg jak nie teraz to kiedy? pytam się kiedy? co roku walczymy w tych play offach i nic. Pozbywamy się najlepszych zawodników i znów jesteśmy ligowym średniakiem. Takie zwycięsto jest nam potrzeba już teraz a nie za rok czy dwa bo wtedy może zabraknąć Stoczni w plh z przyczyn finansowych.
I tak jest lepiej niż rok temu bo chociaż dwa mecze PO będą u nas a nie tak jak ostatnio - dwa na wyjeździe i z głowy.

Jak już ktoś gdzieś napisał - w sumie niewiele jeszcze ta porażka zmienia, dalej musimy wygrać 3 mecze. ;)
Panie Nowaczek zapomniał Pan napisać że te 5000 kibiców przyszło na mecz bo wstęp był za darmo z okazji oddania hali Olivii po remoncie. Ciekawe jaki klimat do hokeja będzie jutro.
bylem w srode w TYCHACH i klimat do hokeja przy tak pieknej hali jest rowny 0
W Tychach macie w części po złociszu a ilu Was jest....
Ale jakaś promocja jest i jak widać podziałała a może połowa tych ludzi zacznie chodzić na każdy mecz.?
100cznia zobacz sobie zestawienie średnich frekwencji z całego sezonu i wtedy oceniaj gdzie jest klimat a gdzie nie ma. Na środową frekwencje zapracowali sobie sami hokeiści meczami z Janowem, Sanokiem i Unią. Ludzie nie będą płacić za tak żenujące widowisko i przyjdą tylko fanatycy. A u was nie dość że za darmo to jeszcze chłopaki wypruwają żyły za grosze... także zluzuj trochę i ciesz się klimatem w Gdańsku i o nasz się nie martw.
ccone widze jesteś bardziej zorientowany niż wszyscy tyszanie bo z chęcią by kupowali te wejściówki za 1 zł których już od meczu z Cracovią nie ma...
100czniai ma racje klimat na ostatnim meczu był żałosny i jeszcze ta nasza hala która wogóle nie jest akustyczna
Co do zestawienia frekwencji za ten sezon to nie mamy szans - poprzednie mecze graliśmy na hali gdzie od biedy zmieści się 400 osób, z czego większość na stojąco.

Ale z ostatnich np. 5 lat to coś mi się wydaje że na Stocznię nieco więcej widzów chodziło, mimo tego że wyniki mieliśmy dużo gorsze.
Za darmochę to każdy potrafi być kibicem, niestety dotyczy to również tyskich "fanów" - doping i atmosfera na żylecie w środę - po prostu żenada, gdyby nie "dziadki" to byłaby totalna klapa. Mam nadzieję, że we wtorek będzie lepiej bo inaczej już nigdy nie wrzucę na "oprawę meczu"
Ruttu chyba nie masz racji, w sezonie 4-5 lat temu było średnio 2000-2500 na mecz, na play off było ciężko o wejście, czyli było full.
Także na Stoczni od święta jest 4000 tys ludzi.
Wielki szacunek za liczbę widzów na obiekcie,pewnie długo nie do pobicia.K S U.
Jak to w sporcie bywa wygrywa lepszy tym razem byli to tyszanie ale miejmy nadzieje że sobota będzie należała do nas. 5 tys kibiców robi wrażenie i aż dziw że nie mamy sponsora. Tak jak ktoś już tu powiedział mecz bardzo podobny do tego z Tych. Szkoda tylko że Stocznia tak późno się obudziła i zaczęła gonić wynik bo była jeszcze nadzieja. Mimo wszystko brawo za walkę do końca.

Nie rozumiem tylko jednego: Dlaczego do kur.... nędzy wystawiany jest pan A.Kostecki, a nie Krzysiek Kantor przecież chyba po to wrócił żeby wzmocnić drużynę na play off. A ten niedowład i paralityk Kostecki rozwalił dzisiaj całą grę w przewadze kiedy Stoczni była na fali i strzelił 1-wszą bramkę dla tyszan. Niech on sobie odpocznie jeden, dwa mecze. Panie Obłój puść pan Kantora da pan się chłopakowi wykazać.
Obawiam się że 22 będzie nas "cieszył" swoją grą jeszcze parę lat.
Kantor musiał grać z juniorami - Artur się nie łapie ze względu na wiek :) Poza tym - nie czepiaj się, bo nie ma dzisiaj jego winy przy żadnej bramce, za to nie oszczędzał się w walce przy bandach. A w play-offach chyba raczej powinno się dopingować zawodników, a nie ich kopać.
A co do straty pierwszej bramki - to zawinił kto inny - i on bardzo dobrze o tym wie.
Martwi fakt, że kolejny raz pod koniec meczu tracimy dwie bramki. Brakuje sił na 60 min
moim zdaniem nie kwestia sił, tylko dekoncentracji. I zbytniej wiary w to że rywal odpuści.
brak kondychy zabije nasza druzyne i ten terminaz tez mamy juz zaawansowanych wiekowo grajkow niestty
Ciekawy jestem dlaczego Cracovia wytrzymuje jak polowa druzyny zaawansowana wiekowo????
Zawodnicy dostali ultimatum od trenera i zarządu"jak nie wygraja 2 meczów w gdańsku obcinają każdemu dwie miesięczne pensje"
Dobrze jesteś poinformowany ??? a skąd wiesz??? kto Ty ???
to jest kierownik, albo trener ;)
jestem dobrze poinformowany ale wiesz wierzyć nie trzeba. pozdro
Jutro Tychy pokażą Obłojowi gdzie Stoczni miejsce w szeregu,jak by mieli wszystkich wychowankow tzn Urbanowicza ,Csoricha,Bagińskiego,Rzeszutke to może by cos osiągnęli,mogli by
być nawet najlepszą druzyną w PLH.
dziwne ze taki Gdansk nie ma kasy na hokej
Za to mamy Kosteckiego, a nawet dwóch. Oni tak przyciągają sponsorów że ci wręcz się biją między sobą kto pierwszy da coś na Stocznię ;)
a najwazniejsze że Stocznia ma ciebie J_Ruutu !!!
Stocznia mnie nie ma. To ja mam Stocznię. W sercu :)
w Tychach nie może byc 5tys widzów bo takiej pojemnej hali tam nie ma !
4 już było...
Poszperajcie w archiwach bo mi sie cos zdaje ze bylo juz w Tychach okolo 5 tys na meczu Polska-Niemcy final grupy B juniorow z udzialem Czerkawskiego i Garbocza,ale i tak graty za frekfencje.Co do meczu to,to co Tychy graja koncowki ,brak slow. Cieszy tylko zwyciestwo.
5tyś.widzów i Tychy dały radę-brawo !!!
Brawo GKS , cieszy wygrana , tym bardziej , że dwa mecze w PO pokazały , że nie będzie tak łatwo jak to sobie wyobrażaliśmy , zastanawiam się tylko czym to jest spowodowane , zlekceważeniem przeciwnika przez GKS (ale to mogło być w 1 meczu) może słabszą dyspozycją (jak tak to teraz będzie już tylko lepiej), ale na pewno dobrą postawą Gdańszczan , ambicją i walką , tym bardziej cieszy zwycięstwo.
Dawno się tu nie wypowiadałem ale dziś uczynię wyjątek. Atmosfera meczu przy pełnych trybunach i zrywającej się do dopingu 5 tysięcznej publice... bajka. Stocznia nie wykorzystała przewag, GKS jest absolutnie do pociśnięcia w tym roku. Zadecydowała różnica w dośwaidczeniu (np. 4 bramka dla GKS strzelona przez zawodnika, któego nikt nie zaatakował, mimo że obok było 3 stoczniowców). Obydwaj bramkarze są w bardzo wysokiej formie... jutro mam nadzieję na róznie ciekawe widowisko tym razem ze Stocznią w roli triumfatora... a kibice jutro przyjdą... bo dziś było na co popatrzeć w 1 i 3 tercji zwłaszcza. Pozdro
Zwyciestwo cieszy, moze wreszcie jakies przelamanie po ostatnich koszmarnych meczach.Nie rozumiem jak mozna bylo przegrac pierwszy mecz jak przeciwnik mial problem z wyjechaniem ,grajac w przewadze, z wlasnej tercji ?Koncowe fragmenty meczy tez wolaja o pomste do nieba,zwlaszcza przy prowadzeniu.Najwiekszym problemem jednak jest chyba to ze my nie mamy w tej chwili pierwszej piatki tzn .jest ale tylko na papierze.Ale jutro pelna mobilizacja i zwyciestwo !!!!
Panie Obloj dzis ci"starsi panowie" mam nadzieje ze pokaza panu i pana druzynie miejsce w szeregu.
Jakoś nikt w relacjach nie powiedział o tym, ze bramka Woźnicy nie powinna zostać uznana ze względu na spalonego w polu bramkowym. Mimo, że powtórka akcji cały czas leciała na telebimie to Dzięciołowski nie chciał jej oglądać i prześledzić sytuacje przy stoliku sędziowskim.
http://www.*.pl/hokej/2011/02/12/adam-baginski-po-przegranej-w-tychach-dostalismy-knock-downa/
Jak zawsze skromny nasz największy wojownik, dla mnie Bagiś jest best of the best w Tychach. Gdyby wszyscy tak walczyli jak on to mistrza mamy w kieszeni, niestety tak nie jest...
*.pl
no niestety, w pierwszej tercji w ktorej przeważaliśmy za dużo zmarnowanych doskonałych sytuacji, druga tercja i połowa trzeciej dla Tychów i już póżniej pogoń zbyt trudna była. Janecka mial ciekawe wejście, wniósł sporo ożywienia widać, że jak zechce to jednak coś potrafi. Ogólnie szkoda, bo chłopaki włożyli mnnóstwo sił i ambicji, nie zgodzę się z kims kto pisał, że atakowali bez zadziorności, pod koniec atakowaliśmy grając w osłabieniu bo musieliśmy, ale Tychy jakby trzęsły portami już .... a i jeszcze jedno, tyle kar za nadmiar zawodników na lodzie, na moje oko większość zdecydowanie nieprawidłowa, ale może ktoś bardziej biegly w przepisach by sie wypowiedzial ...
szacunek za liczbę widzów :)
Panie Obój albo Pan zmieni lekarza, albo dilera. Sportowo byliście lepsi? To chyba jakaś kpina. 4 -1 i gdyby nie kontrowersyjne sędziowanie przegralibyście wyżej. I muszę w tym miejscu Panu podziękować bo wyzwala Pan w naszych zawodnikach dodatkową motywację takim gadaniem. Nie niestety ale dzisiaj już nie mogę być na meczu ale jak Tychy zagrają a taki sposób, wygrają na pewno.
Panie Obłój mam wielki szacunek do pańskiego warsztatu trenerskiego bo jest b.dobry jak na polskie warunki, jednakże plecie Pan po raz kolejny bzdury na konferencji pomeczowej, typu jesteśmy sportowo lepsi- ja się pytam gdzie?, lub sędzia nie powinien gwizdnąć 6 na lodzie w ostatnich minutach, nie no powinien dać Wam karnego na 10 sekund przed końcem meczu, ot tak dla 5 tys ludzi niech coś mają od życiai!!!
Bo u nos w Nimcach, syndzia by tego niy zagwizdoł. 27 lot za granicom byłek i wiym co godom. Ciekawy typ z Pana Tadeusza.
I tak powinny wyglądać mecze w każdej hali i nie tylko w play-off!
Wszystkie miejsca zapełnione.
Pozdrawiam z Oświęcimia!
Panie Tadeuszu, co dzisiaj Pan powie? Starsi panowie, starsi panowie......
narazie tyle powiedzial:

zgłoś do moderacji opinię 2369713 2011-02-12 21:27 2011-02-12 21:42 Skutchan - on juz chyba jest w tej druzynie za zaslugi

Totalnie sie wypalil albo zrownal sie do poziomu

Janecka, Steber - slabiutko jak na obcokrajowcow, oj slabiutko

Czyzby Ygreki i Autsajdery wychodza bokiem
Po przeczytanych wielu wypowiedzi Obłoja nikt mi nie powie, że nie jest on największym napinaczem i *iem w lidze!
Pr.os.tak to nieprzyzwoite słowo? Może, ale do Tadka jak najbardziej pasuje!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V