Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6396

Faworyt był, ale na papierze: GKS Tychy - KTH 5:3

2010-09-22 02:19:15

Jeśli ktoś liczył dzisiaj na sportową niespodziankę w wykonaniu GKS-u, to wybrał się na mecz Pucharu Polski, a nie na Stadion Zimowy. W piłce lepszy okazał się faworyt, czyli Lech Poznań, za to zaskakująco mogło skończyć się na lodowisku. Gdyby sędzia Rokicki nie nałożył w 3 tercji na gości aż 22 minut kar, to KTH wcale nie musiało przegrać.

Mecz zaczął się dosyć spokojnie, kateheci umiejętnie niwelowali różnicę w umiejętnościach i nie pozwalali tyszanom rozwinąć skrzydeł. GKS nie grał źle, ale zawsze brakowało na końcu celnego uderzenia bądź dokładnego podania. Goście mogli wykorzystać nieporadność gospodarzy, ale ani Horný, ani Ovšák nie pokonali rozpaczliwie interweniującego Sobeckiego, a innych okazji z obu stron było jak na lekarstwo.
Senną atmosferę na lodzie przerywał tylko sędzia, odgwizdując kolejne wykluczenia. Gra w przewadze tyszanom wychodziła słabo i dopiero w 19 minucie dało się zauważyć, że na lodzie jest o jednego zawodnika w białej koszulce więcej - po akcji, w której wzięła udział cała(!) piątka, Woźnica skorzystał z okazji i otworzył wynik.

Kiedy na początku drugiej tercji Bagiński wykorzystał zagranie zza bramki, mogło się wydawać, że tyszanie złapali wiatr w żagle. Stało się jednak inaczej, bowiem goście nie mieli zamiaru kapitulować, jakby czując, że nie muszą dziś pełnić roli "chłopców do bicia". I mieli rację - gdy po starciu pod bramką Sobeckiego, Śmiełowski dołączył na ławce kar do Galanta, Valušiak dość długo rozgrywał krążek z Ovšákiem, ale w końcu przymierzył w samo okienko. Sędzia gola uznał, choć kibice głośno reklamowali spalonego. Goście złapali kontakt, a szybko wyrównać mógł Buček, po zagraniu Brocławika, lecz na posterunku był bramkarz gospodarzy.

Trzecia część zaczęła się od solówki Vítka w osłabieniu. Tyszanie znów jednak nie poszli za ciosem. Wykorzystali to goście i po składnej akcji Dzięgiel wyrównał. Potem na ławkę kar wędrowali kolejno Dzięgiel, Valušiak i Kruczek, a GKS zaczął grać dwoma piątkami z czterama napastnikami. Mimo tego potrzebował aż 89 sekund gry w podwójnej przewadze, by gola strzelić, a i tak sędzia miał przy nim wątpliwości i długo sprawdzał zapis z kamery.
KTH się nie poddawało i kto wie jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby sędzia nie nałożył na zespół kolejnych kar, bo i na trafienie Vítka odpowiedział Ovšák.
W kolejnej podwójnej przewadze gola zdobył Bagiński, a po wycofaniu bramkarza strzał Parzyszka, będący w tej sytuacji tylko formalnością, ostatecznie pogrążył gości.

GKS Tychy - KTH Krynica
5:3 (1:0; 1:1; 3:2)

1-0 (18:38) Woźnica - Bagiński - Jak(w przewadze 5/4)
2-0 (21:21) Bagiński - Sokół - Šimíček
2-1 (29:20) Valušiak - Ovšák (w przewadze 5/3)
2-2 (43:22) Dzięgiel - Szewczyk - Buček
3-2 (50:05) Vítek - Parzyszek - Witecki (w przewadze 5/3)
3-3 (54:31) Ovšák - Horný
4-3 (56:53) Bagiński - Woźnica - Wołkowicz (w przewadze 5/3)
5-3 (59:52) Parzyszek - Witecki - Vítek (do pustej)

Widzów: 1000.
Strzały: 53 - 24 (12:11, 17:8, 24:5).
Kary: 10 - 34 min (w tym 10 min. za niesportowe zachowanie).
Sędziowali: Rokicki - Pilarski, Bucki.

GKS Tychy: Sobecki; Gonera - Śmiełowski (2), Sokół (2) - Jakeš, Kotlorz - Csorich, Mejka - Wanacki; Vítek - Parzyszek - Banachewicz, Bagiński - Šimíček - Woźnica, Wołkowicz - Garbocz (2) - Witecki (2), Proszkiewicz - Galant (2) - Matczak.
Trener: Jiří Šejba.


KTH: Raszka (do 59:00 i od 59:52); Myjak (6) - Ovšák (6), Vychodil (4) - Zieliński, Kruczek (2) - Pach; Horný (10)- Dubel - Valušiak (2), Zabawa - Dzięgiel (2) - Cieślicki, Brocławik - Szewczyk (2) - Buček, Żołnierczyk.
Trener: Josef Doboš.


HSK,
http://bloghokejowy.blogspot.com/



Powrót

Komentarze:

Rzeczywiście sędziowie nie popisali się we wczorajszym meczu. Ale KTH też dużo faulował w trzeciej tercji. Może nie wszystko powinno być odgwizdane, ale mim zdaniem większość na pewno.
Sędzia nie miał wątpliwości co do bramki tylko KTH, ale sprawdził i okazało się, że został strzelony przepisowo. Spalonego nie było, bo krążek zatrzymał się na niebieskiej. Krynica spaliła, bo nie wjechała do tercji tylko zatrzymali krążek na niebieskiej. Tercja zaczyna się białym polem i kończy.
"Spalonego nie było, bo krążek zatrzymał się na niebieskiej. Krynica spaliła, bo nie wjechała do tercji tylko zatrzymali krążek na niebieskiej. Tercja zaczyna się białym polem i kończy."

Troszkę Twojego rozumowania nie rozumiem. Tu Tyszanie zatrzymali krążek na niebieskiej i to nie jest spalony, poniżej KTH wjeżdzając do tercji zatrzymało się na niebieskiej i to już jest spalony, a na dodatek poniżej piszesz, że tercja zaczyna się białym polem i kończy. To jak to w końcu jest. Bo dla mnie to ani w jednej ani w drugiej sytuacji spalonego nie było.
MiBu ja to rozumiem w ten sposób. Spalonego w przypadku GKSu nie było na 100% bo krążek był w tercji a wtedy linia niebieska jest jakby częścią tercji obronnej rywali więc krążek musi ją całą przekroczyć żeby była mowa o spalonym a tak nie było. Sytuacja z waszej strony była taka że któryś chyba Dubel wprowadzał krążek do naszej tercji ale nie przekroczył niebieskiej lini, zatrzymał na niej krążek a w tym czasie inny zawodnik waszej drużyny wjechał do tercji...I teraz kwestia jest tego typu bo przyznam że sam nie wiem czy w tej sytuacji linia niebieska liczona jest jako część tercji neutralnej i krążek musi ją przejść całą żeby być w tercji obronnej rywala, czy samo wjechanie z nim na linie już jest liczone jako wprowadzenie. I chyba to też miał na myśli shymee.
Domyślam się o co chodzi Shymee, ale również wydaje mi się, że linia niebieska jest już traktowana jako tercja gości przy wprowadzaniu krążka.
więc jeśli tak jest to w jednej i drugiej sytuacji dobra decyzja sędziego liniowego.
Rzeczywiście to nie wyraźnie napisałem, ale było wcześnie rano.
Ja zrozumiałem decyzję sędziów tak, że jeżeli akcja jest w strefie neutralnej, to linia niebieska liczy się jako strefa neutralna, jeżeli znów krążek jest w tercji drużyny, to niebieska jest zaliczana do tercji drużyny.
KH z całym szacunkiem ale przynajmniej tworząc nowy temat odnosnie wczorajszego meczu (wczoraj był Rokicki show...) - przynajmniej mogłes skopiowac komentarze. Rozgorzała wielka dyskusja na temat wczorajszego meczu a Ty jak by nic wziąłes i usunąłes wszystkie posty. Wiec po co jest to forum ? Przestraszyłeś sie jak widze ostatniego wpisu :-)
A i na zakończenie: Wielkie, wielkie brawa dla Was KaTeHeci za ten wczorajszy pojedynek w Tychach. Zostawiliście wiele serca, sił i zagraliście niesamowicie ambitnie. Niestety po tej bramce na 3:3 nie mieliście okazji na normalne zagrożenie bramce Tyszan, ale jak dla mnie i tak jesteście zwycięzcami. Grajcie tak dalej, a będzie na prawdę dobrze. DZIĘKUJE :)
Nie wiem czy widziałeś mecz- trudno żeby Kateheci mieli okazje jak po bramce na 3:3 znowu grali w osłabieniu 5 na 3 !!!!! Cudów nie ma raczej cięzko strzelić bramkę. Sędzia został Mikołajem i niewątpliwie przyczynił sie do porażki KTH.
Oglądałem Kris oglądałem i właśnie o to mi chodziło, że poprzez decyzję sędziego nie mieli oni szans na wyrównaną walkę w końcówce.
Wczoraj głównym rozgrywającym był niestety pasiasty który po prostu dał mecz tyszanom. Z pewnością wynik byłby inny gdyby po raz kolejny pasiasty nie drukował tego meczu dla Tychów.
Kary dla Krynicy z kapelusza zwłaszcza w III tercji co było doskonale widoczne.
Jednym słowem TRAGEDIA !!!!
:) Sami spece. Sędziowie poprostu są słabi i tyle. Szkoda, że wypowiadacie się tylko na temat Rokickiego a nie liniowych z Oświęcimia. Myślę, że równowaga została zachowana. :) Dziś Krynica, jutro Tychy, pojutrze Sanok czy Cracovia. Jakie szkolenie sędziów i poziom egzaminów takie sędziowanie w lidze. Zawistnym burkom sapiącym o drukowaniu czy sprzedawaniu meczy radzę się puknąć w dekiel.
Fakt, kary dla Kruczka i Myjaka były raczej z księżyca, ale KTH samo ściągnęło na siebie kłopoty po bramce na 3:3 wybijając krążek poza taflę, to co się działo potem(czyli nerwy w obronie) bylo tego konsekwencją.
Pytanie do sędziów co z tymi przepisami:
-zawodnicy nie mogą żądać sprawdzenia zapisu video
-zawodnicy oraz pozostałe osoby z ławki rezerwowych nie mogą uderzać kijem ani żadnym przedmiotem w bandy
Jeśli chodzi o ten drugi przepis to były już dwie takie sytuacje w tym sezonie w tychach zawodnik Zagłębia i zawodnik KTH, a sędziowie nie wzruszeni nawet upomnieć nie potrafią.

Może teraz zrozumiecie żale Tyszan jak GKS tracił punkty dostając karę za karą w różnych okolicznościach.
zawodnicy gbr;) bo momentami to wzrastało do skali całego boksu, mowa oczywiście o uderzaniu o bandy i nie tylko....
Chodzę na mecze hokejowe od ponad 35-lat ale takiej przewałki jaka miała miejsce wczoraj w Tychach nie widziałem jeszcze nigdy.Można zrozumieć że ktoś sędziuje pod gospodarzy ale nie w takim stylu.To był dramat w trzech aktach czego dowodem mogą być stwierdzenia kibiców siedzących obok mnie.Dla mnie najsprawiedliwszym wynikiem w tym meczu byłby remis.Ciekaw jestem czy ci sędziowie jeszcze długo będą bezkarnie prowadzić mecze PLH?
Jeżeli przez 35 lat nie widziałeś czegoś takiego, to albo chodzisz 3,5 roku albo nie patrzysz na to co wyczyniaja polscy sędziowie.
35lat ;) i nie widzioł;) a to ci numer;)
Panowie ,to nie kary z kapelusza i specjalne działanie na nie korzyść Krynicy , po prostu Polscy sędziowie są tak słabi a do tego w ogóle nie konsekwentni ponieważ podejmują różne decyzje przy takich samych faulach ,raz kara jest raz jej niema i tu jest problem .
Odnośnie przepisów ;
za uderzanie w bandę zdecydowanie powinna być kara ponieważ to niesportowe zachowanie ale ..... znów temat konsekwencji raz jest raz nie ma zależy od decyzji sędziego która powinna być za każdym razem taka sama a często nie jest .
W tym meczu poszkodowanym była Krynica ale zobaczycie ze w następnych meczach będą to inne zespoły bez znaczenia jest z jakiego miasta po prostu trafia na słabego sędziego i znów będzie nagonka .
Co do spalonego ,jeżeli był to wina liniowych więc proszę nie mieć pretensji do głównego o to ze potem padła bramka .
Ten rokicki to niezły bałwan tyle w temacie
Sędziowie liniowi dużo razy nie widzieli, spalonych, nie tylko Krynicy ale Tyszan również. Nie raz też odgwizdywali spalony nie wiadomo dlaczego. Pewnie zapomnieli sobie poczytać regulaminów przed sezonem, a wakacje mieli długie.
Co roku jest parę takich spotkań, które mogą być piękne, ale sędziowie to psują.
Jak Rokicki z Kępą przegrali nam parę meczy to wszyscy pisali że jesteśmy Tyskie płaczki ale kto wczoraj był na meczu to widział sędziowanie w wykonaniu Rokickiego i spółki żenada i nic więcej,tym razem to nie my byliśmy krzywdzeni ale niesmak pozostaje.Napiszę tak, zwycięzców się nie sądzi i wielkie brawa dla Kryniczan z taką grą możecie być pewni utrzymania w PLH tyle mogę wam napisać na pocieszenie .
Do autora tegoż tekstu.Mianowicie przy drugiej bramce dla KTH autorstwa Jacka Dzięgla asystowali Maciej Szewczyk i Martin Bucek.Pzdr.
Obejrzałem skrót i naniosłem poprawki. Gorszego protokołu w Tychach jeszcze nie widziałem, choć w tym sezonie i tak jest dużo gorzej niż w poprzednim. Po meczu 20 minut nanoszono poprawki, między innymi wśród strzelców(!), a i tak błędów i braków co nie miara. Nawet nie chce mi się pisać, co było źle. Powiem tylko, że nawet czas gry Raszki i czas jednej z bramek przesunięte były o kilka minut.
Kto chce sprawdzić, może zajrzeć na bloga i samemu się przekonać, ściągając protokół.
Ciekawe co napiszą znawcy!!! którzy się wymądrzali co do skuteczności Csoricha w ubiegłym sezonie? Ja uważałem że jest to zasługa jego obecności w pierwszej piątce Cracovii u boku Leszka Laszkiewicza! Teraz wychodzi ... szydło z worka!
Nie koniecznie u boku Laszkiewicza ale w 1 formacji. U nas aktualnie najlepszą formacją jest 2 i dlatego też najlepiej punktującym obrońcą jest Sokół który z nią wychodzi. A Csorich z Kotlorzem wychodzą z 3 która nic nie punktuje, jedynie po indywidualnych akcjach Witeckiego. Więc poczekajmy aż wróci chociaż Krzak i już mniej więcej ustawi się takie formacje jakie będą grać, wtedy będziemy oceniać przydatność Csoricha.
Poczekałbym z ocena Csoricha, jak na razie nie punktuje ale z Kotlorzem grają solidnie. Nie od tego sezonu wiadomo że Sokół jest najlepszym obrońcą nie tylko w tyskiej ekipie ale i jednym z najlepszych w Polsce więc przekłada się to na jego statystyki. Wróci Krzak pewnie do II piątki a do trzeciej trafi Simicek i zagra z Witeckim i Galantem a wtedy i ta piątka powinna ostro punktować. Niestety Garbocz jest spowalniaczem tej formacji i to się odbija na efektywności tej formacji.
Csorich jest dobrym defensorem . Przy posusze jaka panuje na obrońców w naszej lidze i tak jest nie zły. Ale w tamtym sezonie był bodaj najskuteczniejszym obrońcą w PLH! A wszystko to dzięki grze z Laszką i Słaboniem. Jak dla mnie ma on braki szybkościowe jak na kadrę , ale póki co nie ma zbyt wielu lepszch...
HSK czytając twój artykuł mam pytanie czy ty aby oglądałeś ten mecz czy tylko opierasz się na informacji telefonicznej. W tym meczu nie widziałem "rozpaczliwie interweniującego Sobeckiego" chyba ci się pomyliło z jego Vis a Vis Ondrejem Raszką ( moim zdaniem miał dzień konia i zasłużył na miano zawodnika meczu ) . Trochę więcej obiektywizmu a nie podjudzania .
Pisałem to, co mi wróżka dyktowała przez skype'a - ach ta technika... kto pomyślał kilkanaście lat temu, że obędzie się bez szklanej kuli, kadzidełek i kart do tarota?
Ale spokojnie, następnym razem wybiorę się do innej, skoro ta podjudza.
A mówiła, że kończyła kurs w Ciechocinku :/
Cieszę się za odpowiedż . Bardzo lubię ten portal i wyważone relacje , ale to co zrobiłeś dzisiaj moim skromnym zdaniem dyskredytuje cie jako dziennikarza. Piszesz o sędziach którzy robią szkodę dla drużyny ( para Rokicki Kępa przegrała nam nie jeden finał ) a sam nie jesteś lepszy od nich jednostronnie komentując mecz. Jeszcze raz proszę o trochę obiektywizmu.
No to jesteś 2 czy 3, który uważa, że się nie nadaję, Twoje prawo, nie musisz mnie czytać. Jest jeszcze strona GKS-u i coś na Daily Sport, i... No tak, już nic więcej w necie nie ma... więc zostało Ci już niewiele do czytania.
"Piszesz o sędziach którzy robią szkodę dla drużyny" - bzdury, w żadnym miejscu w tym artykule nie oceniałem pracy sędziego.
"nie jesteś lepszy od nich jednostronnie komentując mecz" - a to co? bo chyba mam kłopoty ze zrozumieniem własnej relacji w takim razie.
Ale niech Ci będzie, mecz był na poziomie KHL, GKS zamykał Krynicę we własnej tercji, tak, że zapominali jak się nazywają, a dwucyfrówki nie było, bo tyszanie urządzali sobie konkurs w ostrzeliwanie słupków, i te gole, które wpadły, to były po prostu niecelne uderzenia. Lubisz mnie już?
Tylko czemu po tak fantastycznym spotkaniu, o którym będą mówić wnuki naszych wnucząt zawodnicy zamknęli się w szatni i nie wyszli do dziennikarzy, a jak już któryś wychylił nosa, to nie chciał nic skomentować? I czemu trener Sejba też się nie pojawił? Przecież wszyscy oni powinni chcieć przypisać ten sukces z Krynicą sobie.
No niestety z tym " nic więcej w necie nie ma " to masz rację i dlatego chciałbym aby relację z meczy były w miarę obiektywne. Niepotrzebnie ironizujesz z tym KHL. Moim zdaniem mecz był na niezłym poziomie jak na naszą PLH. Pracy sędziego nie osądzasz ale w poprzednim artykule "Cała Polska widziała" nie pozostawiłeś na nim suchej nitki. Paradoksalnie ja też uważam że praca sędziego w tym meczu budziła wiele kontrowersji ale zarówno w jedną jak i drugą stronę. I dlatego chciałbym aby następne twoje relacje nie budziły tyle kontrowersji.
Jeżeli mecz był na niezłym poziomie, to jak wyjaśnisz strach trenera i zawodników przed pytaniami pomeczowymi?
Jeżeli pisze relacje, z której wynika, że spotkanie było wyrównane, bo KTH umiało wykorzystać słabszy mecz GKS-u, a Ty piszesz, że się tym zdyskredytowałem, to wybacz, ale coś jest chyba nie tak? Bo albo ja zmyślam, albo Ty rzucasz pomówieniami na lewo i prawo.
"Pracy sędziego nie osądzasz ale w poprzednim artykule "Cała Polska widziała" nie pozostawiłeś na nim suchej nitki." Że co proszę??? Spróbuj użyć [Ctr]+[+] na stronie, to wtedy dostrzeżesz różnicę miedzy nickami autorów. Myślę, że naczelny nie wybaczy Ci takiej zniewagi i zniżenia go do poziomu nędznego dziennikarzyny i skaże Cię za obrazę Jego Majestatu na ban-icję ;)
A prywatnie to Ci zdradzę, że byłem przeciwny zamieszczaniu tego artykułu na portalu.
Sorry. Faktycznie skh a HSK to różnica. Przykro mi że masz takiego szefa ( może mnie zbanować na zawsze) ale teraz nie dziwię się że w Twojej relacji nie znalazło się przynajmniej kilka sytuacji tyszan .
No bez przesady z teoriami spiskowymi. Piszę co chcę i jak chcę. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś cenzurował moje teksty. Nie znalazło się kilka sytuacji tyszan, kilka kryniczan. Piszę o tym, co zapadło MI w pamięć i jak wyglądała gra w MOIM odczuciu. Ciężko pisać o większej ilości sytuacji, jeśli nic z nich nie wynikało. To ma być skrót meczu, streszczenie, więc który czytelnik doszedłby do końca, gdybym zaczął robić z tego wspomnienia relacji live.
Do Sportu nikt nie ma pretensji, że ich opis zajmuje ledwo jeden akapit np. powyższego tekstu.
A jeśli chodzi o mecz to obejrzałem skrót i żadnych rażących nieprawidłowości w zdobywaniu bramek nie zauważyłem. Jak widać komuś zależało na rozdmuchaniu sprawy! Z opinii znajomych dowiedziałem się że 2 kary dla katechetów w III tercji były wątpliwe. Ot cały wał w Tychach.
kogo to interesuje tak naprawde..
Jak w finale Cracovia przekrecila Tychy a to byla walka o zloto to nikogo nie interesowalo i jak ktos z Tychow pisal ze tak bylo to pamietacie co bylo????
a teraz wielka afera skandal to sa mecze o pkt i nic juz z tego nie bedzie nawet jezeli cos bylo!!!!
Nie będę tego komentował bo szkoda gadać... a co po nie które komentarze wołają o pomstę do nieba. Pozdrawiam wszystkich normalnych kibiców! Hej Hej KTH! :D
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V