Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6452

PLH rusza 10 września

2010-05-13 15:10:07

Znamy już terminy spotkań Polskiej Ligi Hokejowej i Pucharu Polski w sezonie 2010/11. Pierwsza kolejka PLH odbędzie się 10 września, a już 27 sierpnia zostaną zainaugurowane rozgrywki o Puchar Polski...


POLSKA LIGA HOKEJOWA

FAZA ZASADNICZA:

10, 12, 17, 19, 24, 26 września
1, 3, 8, 10, 15, 17, 22, 24, 29 października
5, 7, 19, 21, 23, 26, 28 listopada
3, 5 grudnia
4, 7, 9, 14, 16, 18, 25, 28, 30 stycznia
1, 4, 6 lutego

PLAY-OFF:

WARIANT A
I RUNDA – 9, 11, 12, 15, 16, 19, 21 lutego
II RUNDA – 23, 25, 26 lutego, 1, 2, 5, 7 marca
III RUNDA – 9, 11, 12, 15, 16, 19, 21 marca

WARIANT B (jeśli I runda skończy się 16.02 – po pięciu meczach)
I RUNDA – 9, 11, 12, 15, 16 lutego
II RUNDA – 19, 21, 22, 25, 26 lutego, 1, 3 marca
III RUNDA – 5, 7, 8, 11, 12, 15, 17 marca

------------------------

MIEJSCA 5-8
27 lutego, 4, 6, 11, 13 marca

DWUMECZE 5-6, 7-8
18, 20 marca

MECZE 9-10
10, 12, 13, 18, 19, 22, 25 lutego

WYGRANY 9-10. PLH – 2. I LIGA
3, 5, 6, 11, 12, 15, 18 marca


PUCHAR POLSKI:

FAZA GRUPOWA
27, 29 sierpnia
7 września
28 września
12, 26 października

MECZE o WEJŚCIE DO 1/4 FINAŁU (5-12, 6-11, 7-10, 8-9)
3, 16 listopada

1/4 FINAŁU
7, 22 grudnia

PÓŁFINAŁY, FINAŁ
28-29 grudnia




Powrót

Komentarze:

Czyli spotkanie beda rozgrywane piatek niedziela to dobrze bo wtorki mialy zawsze najmniejsza frekwencje
taa, to może niech grają tylko w niedziele, frekwencja najwyższa, nikt się nie przemęczy, wszyscy zadowoleni;)
w niedziele też nie bo np Pan Ślusarczyk chce iść z rodziną do kościoła ;)
Persona procz Sanoka to innym klubom nawet nie pomoga bilety po 5zl i granie u siebie raz na dwa tygodnie jak sie hokejem nie zyje niestety ale taka prawda.
miesiąc przerwy w grudniu, co najmniej miesiąc między końcem sezony i mistrzostwami, najwidoczniej granatowomarynarkowi nie potrafią wyciągnąć wniosków
Kuźwa masz rację. W grudniu za duża dziura i nawet Puchar Polski szczelnie jej nie wypełnia.
liga dla niepełnosprawnych i emerytów. zyć nie umierać
Panowie bo niestety ta mała ilość spotkań to nasza kibiców wina prezesi chcieli jak najmniej spotkać bo chyba po za Stocznia i Sanikiem reszta druzyn dokłada do zorganizowanego spotkania .Jak by frekfencja była na poziomie 2 tyś SPRZEDANYCH BILETÓW NIE 2 TYŚ WIDZÓW bo to są dwie różne sprawy sprzedane bilety a widzowie na widowni to pewno jak by było te 2 tyś biletów sprzedanyc to by wystarczyło na wszystkie opłaty (ochrona sędziowie katering itp) i na autokar na następny mecz wyjazdowy , jest to smutne ale po części sami jesteśmy temu winni , inna spraw że liga nie ma wciąż sponsora i PZHL zamiast dawać klubą na rozgrywki to jeszcze na klubach żyruje
Kuźwa stasiu masz rację.
Dobrze prawisz stasiu!
stasiu, przeciez Ty sam właźisz na szpile na jakoś "*" z PZHLu i nie płacisz za bilety ;) Poza tym, jak chcesz w Janowie sprzedać 2000 biletów jak tam masz tysiąc krzesełek z okładem. Fakt faktem trochę racji masz, każdy tylko narzeka, że drogo, że za często (ostatni sezon), że za rzadko ( ten sezon). Jeszcze się taki nie urodził, któremu by wszystko pasowało.
MIESIAC PRZERWY !! To sa jaja normalnie !! DEBILIZM !!
A czy przypadkiem w czasie tej przerwy nie będzie grała kadra ? No i chyba mistrzostwa do lat 20 zwykle wtedy są.
Na wstępie nie na temat - skąd się to bierze, że prawie wszyscy piszą "meczy"? Za cholerę tego nie potrafię zrozumieć. Mówi się "meczów". To tak na marginesie. A co do reprezentacji to może będzie wtedy grała jeśli uda się jej znaleźć przeciwnika - ostatnio się udało z ulubioną Ukrainą, bo zdaje się już z nikim innym grać nie próbujemy. Ale to były jedne z nielicznych meczów reprezentacji wtedy, bo w większości krajów w tym czasie grają ligi. Grudzień właściwie nie jest czasem przerwy reprezentacyjnej. Jeśli chodzi o liczbę meczow to w Niemczech liga U-18 też gra 36, w Szwajcarii 35, w innych mocnych krajach zwykle juniorzy grają więcej, niż w Polsce seniorzy. Ale Polacy nie chcą się rozwijać, tylko szukają szansy żeby przetrwać nie biorąc przykładów z silniejszych państw, a przypomnę, że te 36 meczów liga zagra na stojąco - bez specjalnego zaangażowania i bezkontaktowo, bo tak gra PLH.
Przecież ciebie nie interesuje ta marna liga tylko NHL - tam komentuj i oświecaj ciemny lud. No chyba że wolisz się znajomością pisowni popisywać i powtarzać te swoje oczywistości jaka to PLH jest słaba, albo jakie ligi po ile spotkań grają. Tyle że to akurat prawie wszyscy tu wiedzą. Masz jakiś konkretny pomysł na podniesienie poziomu hokeja w Polsce, znawco ? To się nim podziel. Ale konkrety nie ogólniki.
Nie biegaj dziecko, bo się zgrzejesz. Może ty byś coś wreszcie napisał, bo takie dyletanckie pierdoły tworzysz, że żal to czytać - cóż, trudno od amatorów wymagać pojęcia o hokeju.
Czyli jednak nic się nie zmieniło - zawsze kończysz atakami ad personam mistrzu statystyk i ortografii.
Kibice narzekają że za mało spotkań a gdy było więcej to nie chodzili bo "za często" i takie tam... Ja osobiście liczę że gdy będzie tych meczy trochę mniej to ich tempo i widowiskowość będą lepsze, bo polskie kluby mają za szczupłe kadry żeby grać co 2, 3 dni. W efekcie oglądamy nieraz ludzi którzy po prostu nie mają siły grać w dobrym tempie. Poza tym w przypadku Stoczni system gry wt. pt. nd. przy kalendarzu ustawionym dwdwdw itd nie daje w ogóle szansy by potrenować.
Tyle, że jeśli nie będą grali częściej, to się nie nauczą. Uważacie, że mniej meczy zaważy na poziomie? Osobiście w to nie wierzę. Popatrzcie na piłkę. Najlepsze kluby grają po 50-55 meczów w sezonie, a nasze po 30-35 mają dość. Świat idzie do przodu, a my się stoimy w miejscu a nawet się cofamy. Poza tym, kto broni nam kończyć ligę z początkiem kwietnia?
Ja to wszystko wiem, też chciałbym oglądać mecze częściej. Ale dobre mecze, a nie ślizgawki. Zrozum że polskie kluby mają za krótkie składy by tak grać. I za małe budżety by te składy powiększyć. A nasze niezbyt duże przecież hale i tak świecą pustkami przeważnie. Nie da się podnieść poziomu ligi grając co 2 dni i mając maksymalnie 20-tu paru zawodników w klubie, z których każdy do tego praktycznie ma zapewnione miejsce w składzie. W efekcie oglądamy często ślizgawki na które mało kto poza zapaleńcami takimi jak ja zechce przychodzić. I kółko się zamyka. Więcej meczy - w efekcie niższy poziom = mniej kibiców średnio na meczu. I zadłużone kluby. Czyli to co mamy teraz.
36 meczy w sezonie zasadniczym to jest smieszne wogle kluby miały prowadzic lige. Tandeta na maksa
PZHL wychodzi z założenia że rozgrywki Pucharu Polski wypełnią lukę brakujących do standartów europejskich ilości meczów. Moim zdaniem może to i wcale nie jest głupi pomysł.Wszystlo zależeć bdzieod tego czy kluby poważnie potraktują P.P!Istotnie sezon zasadniczy w ubiegłym sezonie robił się juz nudny ! Poczekajmy z ocenami...czas pokaże.
Szkoda, że sezon nie zaczyna się 10 lipca. Wówczas można by go skończyć przed Świętami ;)
Lepiej grac mniej a atrakcyjniej taka prawda. Poco grac 10 razy z jedną tą samą druzyna
Właśnie! Tacy Canadiens i Penguins idioci właśnie wczoraj grali ze soba jedenasty mecz w tym sezonie. Po co tak grać, skoro to nie jest atrakcyjne? Głupki zresztą właśnie dochodzą do 100 meczów w tym sezonie - jak ktoś może nie podążać za światłą myślą prezesa Ingielewicza, prezesa Bernata i polskich kibiców? Wszyscy powinni się od Polaków uczyć - grać jeden mecz w sezonie, albo 0 - wtedy będzie najatrakcyjniej i zawodnicy nie będą zmęczeni, za to będą mogli sobie potrenować.
Nie porównuj naszych realiów do ameryki gdzie ludzie chodzą na dosłownie wszystko w co by nie grali i zapełniają całe hale, a graczy jest 1000000000 i jak ktoś nie wyrabia to czeka na jego miejsce 12 innych (a u nas nic nie zrobisz bo jak "gwiazdce" się nie chce grać to alternatywą jest wpuszczenie młodego, który ani razu nie przebije się za niebieską z krążkiem). Zwiększenie ilości meczów nie przyniosło niczego dobrego co pokazał ostatni sezon, gdzie poziom był niższy niż zwykle, frekwencje też.
No to mówię-na poziom i frekwencję wg tego rozumowania pozytywnie wpłynie nie granie meczów w ogóle skoro im mniej tym lepiej. Natomiast dudek napisał, że granie 10 meczów z tym samym przeciwnikiem jest bez sensu, więc nie wiem dlaczego mam nie porównywać realiów, skoro on się nie odnosił do polskich realiów tylko pisał ogólnie, że to jest złe. A wy cóż-znowu cały sezon będziecie się zachwycać swoimi zawodnikami przekonani, że polski hokej jest najlepszy i rozwiązania w nim stosowane też, a w kwietniu znowu się zdziwicie-jak to możliwe, że ktoś może grać lepiej od waszych śmiesznych gwiazdeczek.A później następny sezon i znów zachwyty i peany na cześć Ingielewiczów,Bernatów i innych tego typu leśnych dziadków.
Grali jedenasty mecz - ale łącznie z playoff. W sezonie więc grali tylko 4 razy - tyle co teraz u nas.
I nikt tu nie twierdzi że "im mniej tym lepiej, czyli najlepiej wcale" a raczej że bez sensu jest w naszych realiach grać mecze co dwa, trzy dni przez cały sezon. Bo ani kibiców nie przybędzie od tego (tak jak się przekonaliśmy w ostatnim sezonie) ani klubów na to nie stać, ani zawodnicy też nie dają rady bo jest ich za mało, a na większe kadry kluby nie mają funduszy. Do tego dochodzi fakt że nasze drużyny nie latają samolotami tylko jeżdżą na wyjazdy autokarami - nieraz po kilkanaście godzin. I przy systemie gry co 2, 3 dni nawet nie ma kiedy potrenować. Taka Stocznia np. przy układzie spotkań wdwdwd na jakikolwiek trening sensowny ma szansę raz w tygodniu. W efekcie coraz mniej liczna publiczność ogląda coraz bardziej przemęczonych zawodników, widowiska są nieraz mizerne nawet jak na PLH, w następstwie tego na następny mecz część ludzi nie przychodzi i tak w kółko - po co to komu ? Do tego jeszcze dochodzi fakt że sporej części kibiców po prostu nie stać by 2 razy w tygodniu chodzić na mecze. Będą w naszym hokeju większe pieniądze, będzie więcej dobrych graczy, pojawi się więcej kibiców to można wtedy zrobić i 60 czy 70 spotkań w sezonie zasadniczym. Teraz to byłby tylko gwóźdź do trumny polskiego hokeja.
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Bardziej mnie kręci mecz na żywo ukochanego klubu niż najlepsze spotkanie nhl co zrobić :) Ale jak widzę, że gramy tak jak w ostatnim sezonie zasadniczym się zdarzył tydzień: piątek Podhale (1500 widzów), niedziela wyjazd, wtorek Podhale (500 widzów) to coś tu jest nie tak jak dla mnie. Widz nie jest w stanie przetrawić czegoś takiego w tydzień (mówię o przeciętnym, nie fanatykach jak my), nie dość, że przy takiej ilości kibiców kiepsko się to ogląda, to jeszcze poziom tych wtorkowych meczy był żenujący. Jak dla mnie system piątek niedziela jest najwłaściwszy. Szukałbym dodatkowych meczów w dłuższych playoffach np. które są najciekawsze, a u nas są niepotrzebnie skracane.
ale 35 meczów to za mało w fazie zasadniczej
Dlatego właśnie będzie nie 35 a 36 ;)
Najmniej meczów ile drużyna może rozegrac w ramach PLH i Pucharu Polski to 48(przy założeniu że w rozgrywkach PLH drużyny z miejsca 9 i 10 rozstrzygną rywalizację o utrzymanie w 4 meczach) i że te dwie drużyny w Pucharze Polski przegraja walkę o ćwierćfinały czyli rozegrają minimalna ilość spotkań 8!...Najwięcej zaś wychodzi że może być 69!(36+21 w play-off=57+12(maksymalnie w P.P) +69!..........Trzeba założyć że czołowe drużyny mogą się zblizyć do tej liczby . A zatem gdy dodamy do tego jeszcze mecze towarzyskie klubowe i reprezentacji , to pewnie wyjdzie gdzieś około 80 spotkań !
36 sezon zasadniczy +21 maksymalnie w play-off=57 w PLH +12 Max w Pucharze Polski = 69 !napisałem jeszcze raz bo wyskoczyło mi +
Po pierwsze żeby grać często mecze to potrzebni są zawodnicy, którzy to wytrzymają. A to, przy polskim podejściu , do trenowania nie jest łatwe. Sztuka nie polega na tym aby w czasie sezonu wykonywać jednocześnie trening i mecze ale na tym żeby przed sezonem sie przygotować do sezonu. Czyli najważniejszą częścia zeoznu jest okres przygotowawczy. Jeżeli się tego okresu nie przepracuje to potem mamy co mamy. A zazwyczaj mamy zmeczonych zawodników. Moim zdaniem to naprawde brak jest odpowiedniego przygotowania zawodników przed sezone i wynika to często z gwiazdorstwa samych zawodników. Czasem wynika to z powiedzenia naszych trenerów że lepiej mądrze stać niż głupio biegać i potem niestety mądzre stoimy a głupio przegrywamy. Podsumowanie jest takie: jeżeli chcecie aby na trybuny przychodziło więcej luda to sami zawodnicy muszą zapewnić odpowiedni poziom widowiska i to jest początek.
Z drugiej strony zgadzam się z tym co wcześniej mówicie że część kibiców chodzi na lewizne i pewnie ci najwięcej gadaja że kasy nie ma.
kto z kim gra w pierwszej kolejce???
Będzie chociaż więcej hokeja w TV ... ?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V