Hokej.net Logo

Wyświetleń: 10378

GKS Tychy zwycięzcą sezonu zasadniczego

2018-02-02 21:05:49

Hokeiści PGE Orlika Opole przegrali z GKS-em Tychy 3:6 i tym samym mają pięć punktów straty do upragnionej "szóstki". Już po 12 minutach tyszanie prowadzili czterema bramkami i dzięki dzisiejszemu zwycięstwu pewnie wygrali sezon zasadniczy.

Gospodarze zaczęli nie najgorzej, a już w pierwszej okazji niewiele zabrakło im do pokonania Murraya. Tyszanie szybko przejęli kontrolę nad grą i już jednym z pierwszych strzałów na bramkę Kielera otworzyli wynik spotkania. Gola zdobył niepilnowany Mateusz Bepierszcz, a dobrze wypatrzył i obsłużył go Michał Kotlorz. Goście jeszcze podkręcili tempo i zawodnicy Orlika nie byli w stanie wytrzymać ich naporu. W 10 minucie po świetnej akcji Filip Komorski miał przed sobą już tylko opolskiego bramkarza, a jeszcze udało mu się efektownie oszukać go zwodem i wpakować krążek do siatki. Minutę później GKS grał w przewadze i ponownie na listę strzelców wpisał się Komorski, tym razem dobijając strzał Pociechy. W 12 minucie było już 0:4 po tym jak Joonas Huovinen otrzymał od Komorskiego podanie zza bramki i zdobył debiutanckiego gola w tyskich barwach. Trener Jacek Szopiński wziął czas i jego drużyna nieco się pozbierała. Dowodem na to jest choćby bramka z 18 minuty, kiedy po świetnym rajdzie Meidla i interwencji Murraya do krążka dopadł Martin Przygodzki i trafił między słupki.

W drugiej tercji tyszanie kontynuowali swoją świetną grę. W 23 minucie trafił Mateusz Gościński, a w 26' przewagę w pięknym stylu wykorzystał Michael Cichy. Były zawodnik Orlika przymierzył w górny róg bramki Kielera. Gra w drugiej tercji nie była zbyt czysta. Posypało się wtedy w sumie aż 9 kar indywidualnych. Niektóre z nich mogły być postrzegane jako kontrowersyjne, ale najwidoczniej sędziowie nie chcieli stracić kontroli nad wydarzeniami na lodzie.

Trzecia tercja należała do gospodarzy. Wreszcie ich akcje wyglądały składnie, a podania były celne. Przy wyniku 1:6 raczej nie mogli realnie myśleć o odrobieniu strat, ale mimo wszystko znaleźli motywację by godnie się zaprezentować przed własną publicznością. W 42 minucie Aleksiej Trandin zmniejszył trochę prowadzenie gości. Chwilę później Michal Šátek ponownie pokonał Murraya ładnym strzałem przy słupku. Do końca trzeciej tercji było jeszcze sporo czasu i gdyby Opolanom udało się jeszcze coś strzelić, mogłoby być gorąco. Dobrze jednak poradzili sobie zarówno obrońcy GKS-u, jak i bramkarz John Murray. Do samego końca zawodnicy Orlika starali się o poprawienie wyniku i kilka razy nie brakowało im wiele.


PGE Orlik Opole - GKS Tychy 3:6 (1:4, 0:2, 2:0)
0:1 Mateusz Bepierszcz - Michał Kotlorz, Michael Cichy (05:34)
0:2 Filip Komorski - Bartłomiej Jeziorski (09:14)
0:3 Filip Komorski - Bartłomiej Pociecha, Alex Szczechura (10:36, 5/4)
0:4 Joonas Huovinen - Filip Komorski (11:59)
1:4 Martin Przygodzki - Radek Meidl (17:53)
1:5 Mateusz Gościński - Jarosław Rzeszutko, Michał Woźnica (22:06)
1:6 Michael Cichy - Alex Szczechura, Bartłomiej Pociecha (25:04, 5/4)
2:6 Aleksiej Trandin - Radek Meidl (41:07)
3:6 Michal Šátek - Milan Baranyk, Miroslav Zaťko (42:47)

Sędziowali: Przemysław Kępa, Robert Długi (główni) - Przemysław Gabryszak, Patryk Kasprzyk (liniowi).
Minuty karne: 16-10.
Strzały: 27-41.
Widzów: ok. 500.

PGE Orlik: Kieler (Auziņš - n/g) – Nowak, Zaťko (2); Šátek, Höög, Baranyk – Kostek (2), Sznotala (2); Przygodzki (2), Trandin, Meidl – Bychawski (2), Sordon (2); Kisielewski, Szydło, Lorek – Gawlik; Gorzycki, Wąsiński, Ďurač.
Trener: Jacek Szopiński.

GKS Tychy: Murray (Zawalski - n/g) - Pociecha, Ciura; Galant, Kalinowski (2), Witecki - Bryk (2), Górny; Gościński, Rzeszutko, Woźnica - Kotlorz, Kaznadziej (2); Bepierszcz, Cichy, Szczechura - Gazda (4), Jáchym; Huovinen, Komorski, Jeziorski.
Trener: Andrej Husau





Powrót

Komentarze:

Jakiś dziwny mecz, dziwni ludzie przyszli, zamiast 2:0 dla Orlika zrobiło się 0:4, brawo dla Radka Meidla i Trandina i Satka, jakoś ci co meczu nie odpuścili to bramki strzelali, no Milan miał jakiegoś pecha gigantycznego. Orlik walczymy dalej. ORLIK OPOLE!!
Brawo GKS TYCHY !!!
Huovinen dobre wejście tylko gratulować !
Jachym na obronie też dobrze wyglądał
Nie wszystko można wygrać. Faktycznie na początku mogło być 2:0. Tyszanie mają konkurencję w drużynie. Przyszli nowi i muszą się pokazać. Starzy boją się żeby nie wylecieć że składu, więc walczą na całego choć już od dawna nie ma o co. Orlik najważniejsze spotkania ma przed sobą. Sporo grali też młodzi. To dobrze. Siły trzeba zachować na tych z którymi wygrać trzeba.
Dalej martwi gra Tyskiej drużyny , po szybkim strzeleniu kilku bramek zaczyna się odpuszczanie...To mi się nie podoba i nie raz nam odbiło się czkawką .
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V