Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5655

Andrej Kawalou - kochajcie hokej, a nie siebie w hokeju

2017-12-25 16:04:27

Po meczu JKH - Automatyka, trener Gdańska zdradził nam jak się zostaje hokeistą w mieście, gdzie nie ma lodowiska.

To był ciężki mecz…Jak Pan myśli, w czym tkwiła przyczyna porażki?
Obie drużyny grały na tym samym poziomie, wszyscy popełniali błędy. Nasza drużyna zrobiła o jeden błąd więcej, dlatego przegraliśmy.

Jak Pan ocenia grę drużyny w sezonie?
Na razie sezon jeszcze się nie skończył i mamy nad czym popracować. Myślę, że każdy trener ma coś w swojej drużynie z czego nie jest zadowolony.

A nad czym konkretnie trzeba popracować?
Jest sporo braków. Najwięcej bramek strzelają najstarsi zawodnicy. Trzeba popracować nad wyrównaniem poziomu zawodników.

A jakie drużyna ma plany na play-off?
Jeszcze za wcześnie o tym mówić, na początku trzeba awansować do fazy play-off.

Został Pan trenerem w grudniu ubiegłego roku… to dosyć ciężko zaczynać pracować z drużyną w środku sezonu?
To nie było łatwe... wszyscy wiedzieli, że drużyna znajdowała się w strefie spadkowej. Gra w strefie play- down zawsze jest trudniejsza niż w play-off.

Drużyna Automatyki jest prawdziwą mozaiką językową, nie ma problemów z komunikacją?
Mówię z zawodnikami po angielsku, a oni wszyscy mówią po angielsku na poziome wystarczającym aby się zrozumieć.

Przez kilka sezonów był Pan asystentem  trenera drużyny KHL Dynamo Mińsk, a później jej głównym trenerem. Jak Pan wspomina ten okres?
Bardzo miło wspominam ten czas, ale wszędzie, gdzie pracujesz jest odpowiedzialność. Pracując w Dynamo, mogę powiedzieć, że miałem nawet mniejszą odpowiedzialność, bo miałem asystentów, a tu jestem głównym trenerem.



Jaka cecha jest ważna, aby być dobrym trenerem?
Ja jeszcze nie mam aż takiego dużego doświadczenia, aby odpowiedzieć na to pytanie. To jest pytanie do trenera z dużo większym doświadczeniem.

Urodził się Pan w Witebsku, gdzie nie było profesjonalnego lodowiska ani drużyny hokejowej… Jak to się stało, że Pan z miasta bez hokeja, zainteresował się tym sportem?
To były lata siedemdziesiąte ub. wieku, kiedy cały Związek Radziecki interesował się Super Series. Na każdym podwórku była ślizgawka. Chłopaki biegali z patykami po zamarzniętych kałużach a nasze mecze nieraz były ostrzejsze niż dziś. A co do zawodowych lodowisk, mało gdzie wtedy w ogóle było jakieś lodowisko. W ogóle sporo dobrych zawodników urodziło się w miastach, gdzie nie było zawodowego hokeja.

Miał Pan jakąś motywację, czy to było po prostu miłość do hokeja?
Tak, dokładnie po Super Series zakochałem się w hokeju.

W jednym z wywiadów z okresu KHL powiedział Pan, że kiedy jeszcze był dzieckiem, trener przywiózł was do fabryki, gdzie była temperatura sześćdziesiąt stopni i powiedział, że to będzie wasza praca, jak nie będziecie dobrze grać w hokeja... czy taki był system szkolenia zawodników w ZSRR?
Myślę, że trener chciał więcej nas bardziej stymulować, żebyśmy mieli więcej chęci, aby grać w hokej... tu na lodzie jest przyjemnie chłodno, podczas gdy w fabryce było bardzo gorąco.

W ciągu ostatnich dwóch lat Polska była blisko awansu do elity. Niestety ciągle nie, udaje się tam awansować. Jak Pan uważa, dlaczego tak jest i jak można ocenić poziom polskiego hokeja?
Myślę, że Polska ma teraz wielką szansę na awans. Do kadry przyszli dobrzy trenerzy i myślę, że zrobią wielki krok dla podniesienia poziomu polskiego hokeja.

Są trenerzy, którzy uważają, że polskim hokeistom brakuje umiejętność jazdy na łyżwach, prędkości…
Ja odpowiem, że są hokeiści, którzy świetnie jeżdżą na łyżwach, na przykład Wronka... i w dzisiejszym meczu też było kilku świetnych łyżwiarzy.

A w jakim mieście w Polsce jest najlepsza atmosfera?
Oczywiście w Gdańsku!

I jeszcze na koniec poprosimy o życzenia dla czytelników i kibiców hokej.net
Kochajcie hokej! Ja zawsze mówię, że trzeba kochać hokej, a nie siebie w hokeju.

Dziękujemy za rozmowę - Daria Martsinovich i Iryna Bushta



Powrót

Komentarze:

a zdradził Wam, że nie nazywa się Kowalou? :) Może panie Buszta i Marcinowicz nie dopytały czy macie podwójne standardy?
Poziom tego wywiadu, jak i wcześniejszego Bilcikiem, to jakiś dramat. O zdjęciach nie wspomnę. Ktoś tu na siłę z portalu hokejowego chce zrobić gazetkę szkolną...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X