Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1307

Canucks zrezygnowali z Ehrhoffa

2011-06-29 18:02:42

Władze Vancouver Canucks poddały się w walce o podpisanie nowej umowy z Christianem Ehrhoffem. Teraz szansę na pozyskanie niemieckiego ofensywnego obrońcy ma klub New York Islanders.

Niemcowi z końcem czerwca kończy się aktualna umowa i jeśli nie podpisze nowej zostanie wolnym agentem. Klub z Vancouver próbował przedłużyć aktualny kontrakt swojego czołowego obrońcy, ale Ehrhoff oczekiwał znacznej podwyżki z sumy 3,1 mln. dolarów za sezon, którą zarabiał dotąd, a Canucks nie chcieli się na to zgodzić. - Stało się dla nas jasne, że nie będziemy w stanie przed 1 lipca podpisać nowej umowy, a od 1 lipca nie ma już żadnych gwarancji - powiedział asystent generalnego menedżera finalistów ostatniego sezonu, Laurence Gilman.

Klub z Vancouver wykorzystał więc swoją ostatnią szansę otrzymania czegokolwiek w zamian za Ehrhoffa i oddał prawa do negocjacji z nim New York Islanders w zamian za prawo wyboru w czwartej rundzie Draftu 2012. Klub z Long Island ma czas do 9 rano w piątek na dojście do porozumienia z hokeistą. Jeśli to się nie uda, Ehrhoff trafi na rynek wolnych agentów i będzie mógł przyjmować oferty innych drużyn.

Niemiecki defensor ma za sobą najlepszy sezon w karierze. Grając często w pierwszej formacji wyznaczanej do gier w przewagach w 79 spotkaniach sezonu zasadniczego strzelił 14 goli i uzyskał 36 asyst, co dało mu 7. miejsce w ligowej klasyfikacji punktowej wśród obrońców. W play-offach po drodze Canucks do przegranego finału NHL dołożył 12 punktów w 23 spotkaniach. To jednak nie wystarczyło, by klub zaakceptował nowe żądania płacowe zawodnika. - Gra w tej drużynie jest ważniejsza od indywidualnych zarobków i takiego podejścia oczekujemy od każdego - mówi generalny menedżer Canucks, Mike Gillis. - Jeśli Ehrhoff nie chciał tego zaakceptować, to szukamy innych rozwiązań.

W sezonach zasadniczych NHL gracz wybrany przez San Jose Sharks z numerem 106 Draftu 2001 rozegrał 500 gier i zdobył 226 punktów. Trzy raz był z reprezentacją Niemiec na Igrzyskach Olimpijskich i czterokrotnie na Mistrzostwach Świata.

New York Islanders mają znacznie większe szanse na dojście do porozumienia z hokeistą, bowiem suma wynagrodzeń 17 graczy, z którymi już mają podpisane kontrakty wynosi niespełna 37 milionów dolarów (przy "salary cap" 64,3 mln.), podczas gdy w przypadku Canucks przekracza ona 51 milionów.

Na razie nie wiadomo, czy klub z Vancouver w miejsce Niemca poszuka zawodnika na rynku wolnych agentów, który otworzy się w piątek. - Nie jestem pewien, czy będzie tam obrońca, który może nam pomóc. Zobaczymy, kto i za ile będzie dostępny - mówi Gillis. Dużo zależeć będzie też od tego, czy Canucks uda się przedłużyć kontrakt z Samim Salo. Sytuacja płacowa ekipy z Kolumbii Brytyjskiej nie jest idealna, bowiem do wydania zostało jej ok. 13 milionów dolarów, a obecnie ważne kontrakty ma tylko 15 graczy, co raczej wyklucza spektakularne transfery.

Wiadomo już, że kwalifikowaną ofertę z klubu otrzymali mający status chronionych wolnych agentów (RFA) Jannik Hansen i Victor Oreskovich. Gillis ogłosił też, że chce, by w klubie zostali Chris Higgins i Raffi Torres, ale "nie jest pewny", czy uda się przedłużyć z nimi kończące się w czwartek umowy. Mało prawdopodobne, by prolongowano kontrakty z Tannerem Glassem i Jeffem Tambellinim. Klub nie będzie też składał nowej propozycji Lee Sweattowi, za to przedstawił kwalifikowaną ofertę mającemu status RFA Siergiejowi Szirokowowi. 1 lipca dobiegnie końca przygoda z Canucks Ricka Rypiena, który z powodów osobistych nie grał od listopada.


W drużynie New York Rangers nie będzie dłużej grał jej kapitan Chris Drury. Zawodnik porozumiał się z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu, który miał obowiązywać jeszcze przez rok i w piątek stanie się wolnym agentem. 34-latek większą część ostatniego sezonu spędził na rehabilitacji po złamaniu palca oraz operacji kolana i wystąpił tylko w 24 meczach, w których strzelił zaledwie jednego gola. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Drury zgodził się na rozwiązanie kontraktu, mimo że mógł uniemożliwić to powołując się właśnie na stan kontuzjowanego kolana (tzw. wyjątek medyczny).

Pogarszający się stan zdrowia hokeisty sprawia jednak, że nie wiadomo, czy w ogóle będzie on mógł kontynuować karierę. Przed niespełna dwoma tygodniami pojawiły się informacje, że uraz zmusi go do opuszczenia całego sezonu 2011-12. Drury w swojej karierze w NHL rozegrał 892 mecze, w których zdobył 615 punktów i dołożył 89 "oczek" w 135 spotkaniach play-offów. W 2001 roku był z Colorado Avalanche mistrzem NHL.

Nie mogąc dojść do porozumienia w sprawie nowej umowy Montréal Canadiens zrezygnowali z Jamesa Wisniewskiego. Prawo do negocjacji z graczem, który w piątek może się stać wolnym agentem oddano do Columbus Blue Jackets w zamian za warunkowy wybór w siódmej rundzie przyszłorocznego Draftu. Jeśli klub z Ohio przed startem okresu wymian w NHL podpisze kontrakt z Wisniowskim, Canadiens będą mogli wybierać nie w siódmej, a w piątej rundzie.

W ostatnim sezonie NHL 27-letni Wisniewski rozegrał w barwach New York Islanders i Canadiens 75 spotkań, w których zdobył 51 punktów. Dało mu to miano piątego najskuteczniejszego obrońcy ostatnich rozgrywek. W całej karierze w NHL Wisniewski rozegrał dotąd 329 spotkań sezonów zasadniczych, strzelił 27 goli i zaliczył 121 asyst.

Po 15 latach gry w NHL karierę zakończył dziś oficjalnie Paul Kariya. 36-letni napastnik nie zdołał wrócić na taflę po syndromie po wstrząśnieniu mózgu, który wyłączył go z gry przez cały ostatni sezon. Kariya do NHL trafił w 1993 roku, wybrany z numerem 4 Draftu przez Anaheim Ducks. W swojej karierze w najlepszej lidze świata zanotował imponującą średnią dokładnie 1 punktu na mecz. Rozegrał 989 spotkań i uzyskał tyle samo punktów za 402 gole i 587 asyst. Reprezentował barwy Anaheim Ducks, Colorado Avalanche, Nashville Predators, a ostatnio St. Louis Blues.

Nigdy nie zdobył Pucharu Stanleya. Był za to mistrzem (2002) i wicemistrzem (1994) olimpijskim, a także mistrzem świata seniorów (1994) oraz MŚ juniorów w barwach reprezentacji Kanady. 6 razy grał w Meczu Gwiazd NHL, trzykrotnie był wybierany do najlepszej drużyny sezonu i jako jedyny gracz w historii aż przez 8 lat pełnił funkcję kapitana Anaheim Ducks. Nim trafił do NHL Kariya przeszedł do historii uniwersyteckiej ligi NCAA. W 1993 roku jako jedyny debiutant w historii otrzymał prestiżową nagrodę Hobey Baker Award dla MVP ligi.

Karierę zakończył dziś także występujący ostatnio w Anaheim Ducks Todd Marchant. 37-letni gracz zdobył dla "Kaczorów" w ostatnim sezonie 8 punktów w 79 spotkaniach. Do NHL został wybrany w tym samym, co Kariya 1993 roku, tyle że z numerem 164 przez New York Rangers. Choć nigdy nie osiągnął takiej sławy, jak Kanadyjczyk, to jednak ma na koncie więcej występów w lidze i najcenniejsze hokejowe trofeum. W NHL zagrał 1 195 razy, zdobywając 498 punktów w barwach Rangers, Edmonton Oilers, Columbus Blue Jackets i Ducks. Z tymi ostatnimi sięgnął w 2007 roku po Puchar Stanleya. Marchant zostaje w kalifornijskim klubie i od nowego sezonu wejdzie w skład jego sztabu szkoleniowego.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X