Hokej.net Logo

Wyświetleń: 2869

NHL: Gol, asysta i zabójcze wejście ciałem (WIDEO)

2016-12-07 12:29:18

Napastnik New Jersey Devils Taylor Hall poprowadził swój zespół do dwunastej wygranej w tej kampanii. 25-letni skrzydłowy we wczorajszym starciu z Vancouver Canucks skompletował trafienie i asystę. Hall wpadł także z impetem w Philipa Larsena, który po kolizji lód musiał opuszczać na noszach.

Do sytuacji doszło na początku drugiej tercji, już po golach Halla i Daniela Sedina. Podopieczni Williego Desjardinsa starali się pozbyć krążka z własnej strefy obronnej. Za bramką gumę starał się opanować Philip Larsen, który nie zauważył bardzo szybko nadjeżdżającego zawodnika „Diabłów”. Kanadyjski skrzydłowy zaatakował poprawnie, ale z tak ogromną siłą, że 27-letni defensor upadł na lód i stracił przytomność.

Momentalnie na sprawcę całego zajścia, chociaż całkowicie niewinnego, rzucili się pozostali hokeiści Canucks, którzy akurat przebywali na placu gry. Jacob Markström zauważył, że leżący na lodzie obrońca, o którego potykali się jego koledzy z drużyny nie rejestruje tego, co wokół niego się dzieje, więc momentalnie wezwał medyków. Larsen lodowisko opuszczał na noszach.

- Oczywiście, że staram się uderzać, jak najwięcej, ale nie oznacza to, że chcę, żeby zawsze kończyło się to w ten sposób - mówił po meczu Hall. - To beznadziejne uczucie. To mój dawny kolega z zespołu. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

Po tym zdarzeniu atmosfera na lodzie nieco się zmieniła. Ekipa z Kolumbii Brytyjskiej wycofała się do obrony, co ostatecznie zakończyło się utratą dwóch kolejnych bramek. W trzeciej odsłonie meczu na listę strzelców wpisał się jeszcze Henrik Sedin, ale to nie wystarczyło i „Orki” ponownie musiały uznać wyższość rywali. Decydujące trafienie w tym starciu odnotował Ben Lovejoy. Dla doświadczonego defensora był to pierwszy gol w aktualnej kampanii.

New Jersey Devils – Vancouver Canucks 3:2 (1:0, 2:1, 0:1)
1:0 Hall – Quincey, Parenteau 3:42
1:1 D. Sedin – Sutter, Stecher 21:10 (w przewadze)
2:1 Palmieri – Hall, Severson 27:08 (w przewadze)
3:1 Lovejoy – Zajac, Quincey 31:09
3:2 H. Sedin – D. Sedin, Sbisa 43:58
Minuty kar: 26-16
Strzały na bramkę: 22-24
Widzów: 13,126

Wyśmienicie w ostatnim czasie radzą sobie hokeiści Philadelphia Flyers. Drużyna z „Miasta Braterskiej Miłości” pokonała wczoraj po dogrywce Florida Panthers i przedłużyła zwycięską serię do sześciu spotkań z rzędu. Spory wkład we wczorajszą wygraną miał bramkarz „Lotników” Steve Mason, który wybronił aż 42 strzały rywali. Dwa gole dla ekipy z Filadelfii ustrzelił Wayne Simmonds, decydujące trafienie w doliczonym czasie gry należało do jego partnera liniowego - Jakuba Voráčka.

W dobrej formie od powrotu Jacka Eichela są także Buffalo Sabres. Drużyna ze stanu Nowy Jork powoli pnie się w górę ligowej tabeli. Minionej nocy podopieczni Dana Bylsmy pokonali przed własną publiką Edmonton Oilers 4:3. Świetny występ dał Evander Kane, który do swojego konta dopisał dwa trafienia. W dogrywce szalę zwycięstwa na stronę „Szabel” przechylił Rasmus Ristolainen, dla którego była to pierwsza bramka w tym sezonie.

W nowojorskich derbach lepsi okazali się niżej notowani hokeiści New York Islanders. „Wyspiarze”, którzy brodzą o dno tabeli północnoamerykańskiej ligi za wczorajszą wygraną dziękować mogą swojemu golkiperowi. Jaroslav Halák zmierzył się minionej nocy z 38 strzałami podopiecznych Alaina Vigneaulta, skapitulował tylko dwukrotnie. Ekipa z Brooklynu wygrała ostatecznie 4:2.

Pierwsze czyste konto w aktualnym sezonie odnotował Scott Darling. Pod nieobecność Coreya Crawforda to właśnie 27-letni Amerykanin przejął obowiązki nominalnej „jedynki” w bramce Chicago Blackhawks. Darling wybronił wczoraj wszystkie 22 strzały hokeistów Arizona Coyotes, jego drużyna triumfowała 4:0. Na listę strzelców wpisali się Artiom Anisimow, Dennis Rasmussen i dwukrotnie Marian Hossa.

Dopiero po serii rzutów karnych zakończył się pojedynek pomiędzy Detroit Red Wings i Winnipeg Jets. Lepsi w konkursie najazdów okazali się hokeiści z „Miasta Motoryzacji”, zadecydowała próba Henrika Zetterberga. Siedemnastą bramkę do swojego konta dopisał Patrik Laine. Fiński pierwszoroczniak, wspólnie z Sidneyem Crosbym przewodzą lidze w ilości ustrzelonych goli.

Wyśmienity występ zaliczył minionej nocy Jaden Schwartz. 24-letni skrzydłowy St. Louis Blues poprowadził swój zespół do wygranej we wczorajszym starciu z Montreal Canadiens. Kanadyjczyk najpierw doprowadził do wyrównania wyniku spotkania, a następnie w doliczonym czasie gry przechylił szalę zwycięstwa na stronę ekipy ze stanu Missouri. „Nutki” triumfowały ostatecznie 3:2.

WYNIKI WSZYSTKICH WCZORAJSZYCH SPOTKAŃ



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X