Hokej.net Logo

Wyświetleń: 1706

NHL: Ducks na dnie (WIDEO)

2015-12-18 13:43:11

Przed rozpoczęciem kampanii Anaheim Ducks uchodzili za faworyta rozgrywek, jednak lodowisko zweryfikowało ten pogląd. Aktualnie Kalifornijczycy zajmują ostatnie miejsce w lidze i większość fanów już spisuje ten sezon na straty. Wczoraj podopieczni Bruce’a Boudreau ulegli Buffalo Sabres 0:3.


Minęły niemal dwa lata od meczu, w którym Chad Johnson nie przepuścił za plecy choćby jednego krążka. Kanadyjczyk był wtedy jeszcze zawodnikiem Boston Bruins. Minionej nocy 29-letni golkiper zatrzymał 44 uderzeń rywali i po raz czwarty w swojej karierze zachował czyste konto. Wczorajszy występ Johnsona przeszedł do historii, kanadyjski bramkarz ustanowił nowy rekord klubu ze stanu Nowy Jork - najwięcej wybronionych strzałów w meczu bez wpuszczonej bramki. 

- W pierwszej i drugiej tercji Ducks sześciokrotnie wypracowali bardzo groźne akcje i mieli kilka szans na pokonanie Chada, ale on grał na wysokim poziomie - powiedział po meczu trener „Szabel” Dan Bylsma. – Cieszę się, że nie ugiął się i zachował czyste konto. 

Hokeiści z zachodniego wybrzeża atakowali Johnsona z każdej możliwej strony, ale tylko kilkukrotnie na poważnie zagrozili kanadyjskiemu golkiperowi. Wciąż nie przebudziła się ofensywa „Kaczorów”, a w szczególności największe gwiazdy zespołu - Ryan Getzlaf, Corey Perry i Ryan Kesler. W poprzednich sezonach to właśnie oni stanowili o sile kalifornijskiej ekipy. Żaden z graczy Ducks nie zanotował choćby dwudziestu punktów, a kapitan zespołu zdobył zaledwie jedną bramkę. 

Z postawy swoich podopiecznych zadowolony nie jest trener Bruce Boudreau. - Szczerze, jeśli nasi najlepsi zawodnicy nie są na lodowisku najlepszymi graczami to nie będziemy wygrywać żadnych gier - powiedział po wczorajszym spotkaniu. Za niedługo włodarze mogą powziąć odpowiednie kroki, prawdopodobnie jako pierwszy pracę straci właśnie główny szkoleniowiec kalifornijskiej ekipy. 

Buffalo Sabres – Anaheim Ducks 3:0 (0:0, 2:0, 1:0)
1:0 Kane – Eichel, Reinhart 22:36
2:0 McCabe – O’Reilly, Deslauriers 33:35
3:0 McGinn – Ristolainen, Gorges 53:50

Minuty kar: 8-8
Strzały na bramkę: 22-44
Widzów: 18,801


Aż dwanaście goli padło we wczorajszym starciu pomiędzy Columbus Blue Jackets i Arizona Coyotes. Triumfował klub z Ohio – 7:5. O zwycięstwie „Kurtek” nie mówiło się jednak sporo, o wiele więcej energii poświęcono plotkom na temat transferu jednego z liderów zespołu – Ryana Johansena. 23-letni napastnik głośno mówił o problemach po objęciu posady trenera głównego drużyny przez Johna Tortorellę. Wczoraj Kanadyjczyk oglądał mecz z trybun, co może sugerować, że za niedługo zmieni pracodawcę.

Ponownie miejsce pomiędzy słupkami bramki Toronto Maple Leafs zajął Jonathan Bernier. Kanadyjczyk, który w ostatnim czasie nie gra na zadowalającym poziomie wciąż nie zanotował pierwszej wygranej w tym sezonie. 27-letni golkiper wjechał na lodowisko w pierwszej tercji po tym, jak kontuzji nabawił się Garret Sparks. Bernier przepuścił trzy bramki, San Jose Sharks wygrali ostatecznie w dogrywce. Decydujące trafienie należało do Brenta Burnsa. 


Pierwsza formacja ofensywna Chicago Blackhawks w końcu zagrała na poziomie, do jakiego przyzwyczajała nas w ostatnich latach. W sumie trio Jonathan Toews, Marian Hossa i Teuvo Teräväinen skompletowało we wczorajszej potyczce z Edmonton Oilers aż dziewięć punktów. Ekipa z „Wietrznego Miasta” wygrała ostatecznie 4:0. To trzecie czyste konto Coreya Crawforda w ostatnich czterech spotkaniach. 

Na przepuszczenie choćby jednego krążka za plecy nie pozwolił sobie minionej nocy także Jonathan Quick. Amerykański golkiper wybronił aż 45 strzałów rywali, a jego Los Angeles Kings pokonali Montreal Canadiens 3:0. Na listę strzelców wpisali się Drew Doughty, Anže Kopitar oraz Marián Gáborík. Vis-a-vis Quicka, Mike Condon zaprezentował maskę, w której wystąpi podczas tegorocznego Zimowego Klasyku.


Siódme zwycięstwo z rzędu zanotowali wczoraj hokeiści Calgary Flames. „Płomienie” pokonały na wyjeździe Dallas Stars 3:1. Wynik w trzynastej minucie golem w osłabieniu otwarł Johnny Oduya, ale później krążki z siatki wyjmował już tylko Kari Lehtonen. Bohaterem meczu został Karri Rämö. Fiński golkiper interweniował udanie 35 razy, sposobu na jego przełamanie nie znalazł nawet najlepszy strzelec ligi Jamie Benn. 

WYNIKI WSZYSTKICH WCZORAJSZYCH SPOTKAŃ
TABELA



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V