Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7172

EIHC: Polacy rozpoczęli od porażki (WIDEO)

2016-11-03 21:58:20

Reprezentacja Polski w swoim pierwszym meczu na turnieju EIHC przegrała z Węgrami 2:1. Jedynego gola dla biało-czerwonych zdobył Krystian Dziubiński.



Jacek Płachta zabrał na turniej czterech debiutantów, ale w pierwszym meczu skorzystał tylko z jednego z nich. A konkretnie z Alexa Szczechury, który partnerował Grzegorzowi Pasiutowi i Filipowi Drzewieckiemu.

Do trzydziestej minuty mecz przypominał partię hokejowych szachów. Żaden z zespołów nie chciał się odkryć i popełnić błędu. 

Worek z bramkami rozwiązał się w 30. minucie. W ogromnym zamieszani pod polską bramką najsprytniej zachował się Christopher Bodó, który znalał sposób na dobrze dysponowanego Rafała Radziszewskiego. 

Ale biało-czerwoni popisali się błyskawiczną ripostą - 20 sekund później wyrównał Krystian Dziubiński. Po tym trafieniu zrodziło się pytanie, czy napastnik Cracovii uderzał na bramkę Miklosa Rajny czy dogrywał do Patryka Wronki. Najważniejsze, że krążek znalazł się w bramce.

Od tego momentu mecz się zaostrzył. Karę meczu za faul na Brance Orbanie dostał Krzysztof Zapała i podczas pięciu minut gry w przewadze gospodarze dwa razy nie trafili do niemal odsłoniętej bramki, a Janos Hari ostemplował słupek.

Polacy wyprowadzili kontrę, po której mogli wyjść na prowadzenie, ale Dziubińskiego i Chmielewskiego zatrzymał Rajna. 

Pod koniec drugiej tercji nasz zespół zagrał w podwójnej przewadze, ale rozgrywała gumę zbyt wolno i niedokładnie, praktycznie  nie stwarzając zagrożenia pod węgierską bramką. 

Madziarzy w trzeciej odsłonie zrobili milowy krok do zwycięstwa. W roli głównej wystąpił Istvan Sofron, który z łatwością wymanewrował naszych obrońców i położył Rafała Radziszewskiego. Umieszczenie krążka w pustej bramce było wyłącznie formalnością. 

W końcówce selekcjoner reprezentacji dwukrotnie wycofał bramkarza, ale wynik spotkania już się nie zmienił.


Węgry - Polska 2:1 (0:0, 1:1, 0:1)
0:1 - Bodo - A. Orban, Hari (29:36),
1:1 - Dziubiński (29:56),
2:1 - Sofron - Sarauer (44:22),

Sędziowali: Kincses Gergely i Juhász Gabor.
Minuty karne: 8 - 31 (w tym kara meczu dla Krzysztofa Zapały)
Strzały: 37-14.
Widzów: ok. 1400.

Węgry: Rajna – C. Kovacs, Sziranyi; G.Nagy, K. Nagy, Pozsgai (4), Koger - Kiss; Sofron (2), J. Vas, Csanyi - Magosi (2), Wehrs; Szabo, Sarauer, A. Orban, Hari, Sagert, B.Z. Kovacs, B. Orban.
Trener: Diego Scandella

Polska: Radziszewski - Kruczek, Rompkowski (2); Malasiński, Zapała (25), Kolusz - Pociecha, Bryk (2); Szczechura, Pasiut, Drzewiecki - Ciura, Bychawski; Chmielewski, Dziubiński, Wronka - Wajda (2), Wanacki; Urbanowicz, Galant, Kapica.
Trener: Jacek Płachta.



Powrót

Komentarze:

Ile razy można to pisać Panie trenerze , ile razy. Skoro atak Zapała, Malasiński, Wronka zatrybił na MŚ to dlaczego Pan uparcie od tego czasu wstawia tam Kolusza zamiast Wronkę.?
Tu masz racje kolego a 2 sprawa ten mecz to byl jeden wieli haos od poczatku do konca zero pomyslu na gre i to juz tak jest 2 sezon Plachta do wymiany .
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V