Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5716

Knock-out w 3. tercji

2012-10-28 02:47:13

Stołeczna drużyna przegrała przed własną publicznością z Polonią Bytom 5:8 w pierwszym meczu tego weekendu. Po dwóch tercjach zakończonych remisem, decydującą okazała się 3. odsłona dzisiejszego spotkania, w której hokeiści z Bytomia zdobyli cztery bramki, tracąc tylko jedną.

Sobotnie spotkanie sygnowane hasłem „akcja pełen Torwar” w zamyśle organizatorów miało odbyć się z udziałem kompletu publiczności. Niestety, jak w komentarzach pomeczowych wyjaśnia dyrektor sportowy Legii Warszawa, stało się inaczej i Torwar ponownie okazał się gościnny tylko dla 300 entuzjastów warszawskiego hokeja. 

Pierwszą tercję stołeczni hokeiści rozpoczęli całkiem nieźle. Wyraźnie dominowali i stworzyli kilka groźnych sytuacji. Pierwszą już w 40. sekundzie spotkania. Kapitan Legii, Mateusz Wardecki, ładnie spod niebieskiej wystawił krążek Patrykowi Wąsińskiemu, ale bramkarz Bytomia Zbigniew Szydłowski od początku spotkania prezentował bardzo dobrą koncentrację. Po kilku nieudanych próbach warszawskich zawodników inicjatywę przejęli hokeiści z Bytomia. W 5. minucie strzał oddaje bardzo aktywny i efektywny w sobotnim spotkaniu Bartłomiej Gawlina, ale to nie on jako pierwszy wpisuje się na listę strzelców. Odbity krążek przejmuje Artur Wieczorek i ładnym strzałem udaje mu się przelobować Michała Strąka. Minutę później hokeiści z Bytomia po raz kolejny mogą unieść ręce w geście triumfu po ładnej sytuacji sam na sam w wykonaniu Daniela Kukulskiego, który pewnie umieszcza krążek w siatce. Dwie stracone bramki wyraźnie podrażniły ambicję stołecznych hokeistów, którzy wyraźnie przyspieszyli grę. W 7. minucie Rafał Solon oddaje strzał na bramkę Szydłowskiego, krążek odbija się od parkanu i szybuje pionowo w górę, a spadając zostaje uderzony przez Patryka Wąsińskiego wprost do bramki bytomian. Po bramce kontaktowej Legii gra wyraźnie się uspokaja. W 16. minucie na ławkę kar za zahaczanie Grzegorza Rostkowskiego odesłany zostaje Paweł Urban. Warte odnotowania jest to, że jest to pierwsza z zaledwie trzech kar jakie będą miały miejsce w tym spotkaniu. Legioniści wyraźnie postanowili wykorzystać nadarzającą się okazję. Wyrównującą bramkę na tym etapie spotkania Legia zawdzięcza coraz lepiej rozumiejącemu się duetowi Maciejko-Wołkowicz. Adrian Maciejko wyłożył krążek przed samą bramkę Tomaszowi Wołkowiczowi, który pewnym strzałem pokonuje odrobinę spóźnionego Szydłowskiego. W końcówce pierwszej tercji przypominają o sobie napastnicy Polonii Bytom. Najpierw podobnej sztuki jak przy okazji pierwszej bramki dla Bytomia, czyli lobowania, próbuje Kukulski, a sytuacji sam na sam nie wykorzystuje kapitan Polonii Dariusz Puzio. Pierwsza tercja na remis.

Druga tercja i ponownie wymiana ciosów. Najpierw Bartłomiej Gawlina bliski jest zdobycia bramki nr 3, ale krążek po jego strzale odbija się najpierw od Michała Strąka, a następnie od słupka bramki warszawskiej Legii. Kolejna próba, tym razem autorstwa Sebastiana Owczarka, również okazuje się nieskuteczna. Stołeczni nie pozostają dłużni i ładną dwójkową akcją popisują się Tomasz Wołkowicz i Grzegorz Rostkowski, ale Szydłowski skutecznie odpiera ten atak. W 28. minucie silny napór na bramkę Strąka powoduje, że zostaje on sprowadzony do parteru. Leżąc udaje mu się odbić strzał Sebastiana Kłaczyńskiego, ale krążek trafia wprost na kij Puzio, który pewnym i mocnym strzałem umieszcza krążek w bramce i wyprowadza swoją drużynę na jednobramkowe prowadzenie. Dokładnie w połowie spotkania sporą szansę na wyrównanie marnuje braterski duet Patryk i Karol Wąsińscy. Decydujące o niepowodzeniu akcji było niedokładne podanie Karola do brata Patryka. W odpowiedzi, z identycznym rezultatem, ładną akcję przeprowadzili Paweł Bajon z Arturem Wieczorkiem. W 33. minucie pojawia się dobra okazja dla Bytomia na powiększenie dorobku bramowego. Na ławkę kar trafia Tomasz Pawłowski za zahaczanie. Ładna wymiana podań pomiędzy Owczarkiem, Kukulskim i Puzio zakończona jest strzałem Sebastiana Kłaczyńskiego i ładną obroną Michała Strąka. Kolejna akcja to uderzenie Mateusza Szymańskiego. W ostatniej chwili tor lotu zmienia Michał Kalinowski, ale bramkarz stołecznej Legii wyraźnie skoncentrowany nie pozwala zawodnikom z Bytomia na wykorzystanie atutu gry w przewadze. W 35. minucie Polonia ponownie marnuje wymarzoną sytuację. Daniel Kukulski ładnie wykłada krążek dosłownie przed bramkę Strąka, ale ten z kolei popisuje się niezłym refleksem i z bliskiej odległości broni strzał Kłaczyńskiego. Ponownie sprawdza się zasada, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Adrian Maciejko kieruje się za bramkę Szydłowskiego, ale w ostatniej chwili podaje krążek do Tomasza Wołkowicza, który strzałem ze środka tercji obronnej przeciwnika zdobywa wyrównującą bramkę dla Legii. Reakcja ze strony przeciwnika jest natychmiastowa. Mateusz Szymański otrzymuje w tercji obronnej Polonii krążek od Pawła Urbana i popisuje się wyjątkowej urody indywidualną akcją. Przemierza prawie całe lodowisko wzdłuż bandy i skutecznym uderzeniem z nadgarstka pewnie umieszcza krążek w siatce. W 39. minucie Polonia ponownie marnuje znakomitą okazję na zdobycie bramki – z bliskiej odległości pudłuje Mateusz Szymański. Kiedy wszyscy szykowali się już na drugą przerwę w grze, pod bramką Szydłowskiego dochodzi do zamieszania, w wyniku którego Paweł Popielarz umieszcza krążek w bramce. Pytanie tylko, czy udało mu się to uczynić zanim zegar oznajmił koniec drugiej tercji. Zawodnicy obu drużyn czekają w swoich boksach, a sędzia Waldemar Kupiec udaje się na konsultacje wideo. Po dłużej chwili wraca na lodowisko i wyraźnym gestem oznajmia – bramka zaliczona – remis.

Sobotniej trzeciej tercji zawodnicy stołecznej Legii raczej nie będą chcieli powtarzać w kolejnych spotkaniach. Na początku tercji ostrym wejściem ciałem popisuje się Andrzej Banaszczak, w wyniku którego Mateusz Solon wykonuje efektowną przewrotkę. Chwilę później to Banaszczak musiał uznać wyższość zawodnika Legii, odbijając się na niebieskiej linii jak od ściany od Karola Szaniawskiego. Od początku trzeciej tercji bardzo aktywny był reprezentujący stołeczne barwy Jakub Kosobucki. Pierwsze mocne uderzenie jego autorstwa trafiło wprost w Zbigniewa Szydłowskiego, ale minutę później trafiło już tam gdzie powinno. Kosobucki otrzymuje podanie od Popielarza i strzałem z ok. 3 metrów nie pozostawia Szydłowskiemu zbyt wiele czasu na reakcję. Legia po raz pierwszy w sobotnim spotkaniu obejmuje prowadzenie. Radość jednak nie trwa długo. Paweł Urban otrzymuje podanie od Kukulskiego i z połowy tercji obronnej Legii uderza wprost w okienko. Remis. Dosłownie 36 sekund później Polonia Bytom zamienia remis na prowadzenie w spotkaniu. Autorem bramki nr 6 dla Bytomia jest Paweł Bajon. Dwie szybko strzelone bramki trochę podcięły skrzydła legionistom, a w ich grę wkradło się sporo błędów i niedokładności. W 55. minucie ładnym zwodem, a następnie skutecznym strzałem popisuje się Bartłomiej Gawlina, który zdobywa siódmą bramkę dla gości. Gra Legii Warszawa wyraźnie wymaga interwencji i trener Lubomir Witoszek prosi o czas. W 57. minucie Adrian Maciejko próbuje pokonać Szydłowskiego ładnym strzałem z backhandu, ale bez rezultatu. Do końca spotkania pozostała dokładnie minuta, a na ławkę kar odesłany zostaje przez sędziego Karol Szaniawski za grę wysokim kijem. Gra w przewadze Polonii Bytom nie trwa długo, dokładnie 15 sekund. Uderza Gawlina, odbija Strąk, ale skutecznie dobija Artur Wieczorek i ustala wynik, a Karol Szaniawski ponownie w tym sezonie kończy spotkanie karą 10 minut za niesportowe zachowanie.

Dzisiaj o 13.30 Legia Warszawa ma szansę zrewanżować się Polonii Bytom za porażkę w sobotnim spotkaniu. Najprawdopodobniej między słupkami bramki stołecznej drużyny stanie dobrze znany kibicom PLH Krzysztof Zborowski. Czy wzmocni on defensywę warszawskiej Legii? Już niedługo się przekonamy. 


Powiedzieli po meczu: 
Lubomir Witoszek, trener Legii Warszawa: - Najgorszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Co się zatem stało? – Musimy teraz usiąść chłopakami i porozmawiać na ten temat. Naprawdę, nic nie było: nie było walki, nie było taktyki… Przeciwnik nas pokonał spokojną grą, myśleniem, no i dynamiką. Coś jest dziwnego, mamy młodych chłopców, którzy mieli walczyć, nie wiem… W Nowym Targu, gdzie był mocniejszy przeciwnik, graliśmy dużo, dużo lepiej. Tutaj my mieliśmy dyktować grę i jakoś nam to nie wychodziło. Przeanalizujemy to na jutro. Juro musimy wyjść jako inna drużyna. Duet Maciejko-Wołkowicz? – Już w poprzednim meczu w Warszawie pokazali, że to by mogło funkcjonować. Ta formacja zostanie na pewno na jutro bez zmian. Nowy nabytek Legii – bramkarz [Krzysztof Zborowski] – jest po dwóch treningach. Po rozmowie z dwoma bramkarzami zostawiłem Michała, który jest na razie naszym pierwszym bramkarzem, ale jutro powinien się pojawić w meczu. 

Andrzej Secemski, trener Polonii Bytom: - Na pewno cieszą trzy punkty. Teren bardzo gorący, no i jak to zawsze mówię, „czapki z głów” za trzecią tercję. Wkradła się taka niepewność, taki chaos w naszą grę, ale ci faceci, którzy mają ciągnąć tę biedę po prostu wzięli to na swoje barki i jakoś poszło. Trzy punkty jadą do Bytomia, jutro będziemy chcieli to poprawić, żeby znaleźć się troszkę wyżej w tabeli. Cała drużyna zagrała na swoim poziomie, na dobrym poziomie i tak, jak mówię: w pewnym momencie decydowały hokejowe umiejętności. Cała drużyna na plus. Jutro na pewno chłopcy zrobią wszystko, żeby kolejne trzy punkty trafiły do Bytomia. 

Dariusz Puzio, kapitan Polonii Bytom: - Myślę, że byliśmy w przeciągu całego meczu drużyną lepszą. Wynik wysoki, nietypowo hokejowy, ponieważ w grę obu drużyn wkradło się za dużo błędów i dlatego skończyło się tak, jak się skończyło. Cieszę się, że te trzy punkty są u nas, w Bytomiu. Zdecydowały dwie szybko strzelone bramki w trzeciej tercji? – Myślę, że tak. Z tego co pamiętam padły w odstępie 30 sekund. Od tego momentu kontrolowaliśmy już wynik do końca. Jutro zdecydowanie walczymy o 3 punkty. 

Michał Wąsiński, dyrektor sportowy HUKS Legia Warszawa o problemach z organizacją imprezy masowej na warszawskim Torwarze: - Cóż… życie. Niestety okazało się, że z przyczyn, które będziemy wyjaśniać w przyszłym tygodniu. Nie udało się na czas uzyskać oficjalnej zgody z biura bezpieczeństwa miasta – tak naprawdę zadecydowały sekundy. Powiem szczerze, że ja dowiedziałem się dopiero dzisiaj rano o tym fakcie, w związku z czym nie udało się nam nawet poinformować wszystkich kibiców, za co BARDZO w imieniu klubu PRZEPRASZAM i jest mi bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji. Tym bardziej, że wielu, wielu fanów musiało odejść z kwitkiem spod okienka. Mam nadzieję, że taka sytuacja się już nigdy nie powtórzy. W tym momencie jeżeli będziemy informować o tym, że hala jest otwarta, to tylko i wyłącznie po ostatecznym, absolutnym potwierdzeniu, które będzie w mojej ręce. Jutrzejsze spotkanie również odbywać się będzie niestety przy ograniczonej liczbie widzów. 

HUKS Legia Warszawa –Polonia Bytom 5:8 (2:2, 2:2, 1:4) 

Bramki: 
0:1 Wieczorek (Gawlina, Stępień) 4:27  
0:2 Kukulski (Banaszczak) 5:56 
1:2 Wąsiński P. (Solon R.) 6:54
2:2 Wołkowicz (Maciejko) 16:35 5/4
2:3 Puzio (Kłaczyński) 28:07
3:3 Wołkowicz (Maciejko) 36:58
3:4 Szymański (Urban) 37:31
4:4 Popielarz (Kosobucki) 39:59
5:4 Kosobucki (Popielarz, Szaniawski K.) 44:10
5:5 Urban (Kukulski, Kłaczyński) 45:17
5:6 Bajon (Wieczorek, Gawlina) 45:53
5:7 Gawlina (Bajon) 54:31
5:8 Wieczorek (Gawlina, Owczarek) 59:15 5/4 

Składy: 
HUKS Legia Warszawa: Strąk (Zborowski) – Wąsiński P., Solon M., Wąsiński K., Wardecki, Solon R., Rostkowski, Wołkowicz, Maciejko, Pawłowski T., Młynarczyk, Szaniawski K., Kosobucki, Popielarz, Grzesik, Porębski, Świderski, Zdunek, Vecher, Pawłowski M., Stępski. 

Polonia Bytom: Szydłowski (Kraus) – Owczarek, Banaszczak, Puzio, Kukulski, Kłaczyński, Urban, Stępień, Gawlina, Bajon, Wieczorek, Mazur, Kogut, Cichoń, Kalinowski M., Szymański 

Kary: Legia – 14 (10 min Szaniawski – niesportowe zachowanie), Polonia Bytom – 2 Strzały: 33 – 50 

Sędziowali: Waldemar Kupiec (s.główny), Rafał Noworyta, Paweł Radzik (s. liniowi) Widzów: 300



Powrót

Komentarze:

Michał Kalinowski ?? :O to on gra w Bytomiu?
Tak:) Oraz Szymański(pewnie umowa z GKS)
może to i dobrze, że chociaż w 1 lidze gra. mam nadzieje że w przyszlym roku jak Toruń sie odbuduje(wiem ze to raczej nierealne) to Michał bedzie jednym z naszych liderów.
Super gratki za pokonanie Legi jeszcze dziś zwycięstwo nad Cracovią i pełny melanż !!!
Kurcze fajne są te relacje pomeczowe z Legii. Dobrze się czyta. Pozdro.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V