Hokej.net Logo

Wyświetleń: 15544

Walka, emocje i 97 minut karnych (WIDEO)

2019-01-11 21:19:50

Niezwykle zacięte i emocjonujące było starcie Unii Oświęcim z TatrySki Podhalem Nowy Targ. Ostatecznie trzy punkty zgarnęły „Szarotki”, które pokonały biało-niebieskich 4:3.

Szkoda, że ciężaru gatunkowego tego spotkania nie uniósł sędzia Patryk Pyrskała, który mylił się w obie strony. Podobne zdanie na temat jego pracy mieli obaj trenerzy, ale ten temat poruszymy w osobnym artykule.

Oświęcimska nawałnica

Podopieczni Witolda Magiery stanęli przed szansą odrobienia części strat do plasującej się na szóstym miejscu KH Energi Toruń, która miała nad oświęcimianami sześć punktów przewagi, a w tej kolejce pauzowała. Dlatego też od samego początku zagrali tak agresywnie, że po pięciu minutach trener Tomek Valtonen poprosił o czas, żeby udzielić swoim podopiecznym kilku wskazówek.

Nowotarżan w trudnym czasie podtrzymał Przemysław Odrobny, który miał pełne ręce roboty. Obronił choćby uderzenia Damiana Piotrowicza, Mateusza Adamusa i Sebastiana Kowalówki. Później zawodnicy Unii przez sześć minut grali w przewadze i gdy kończyła się kara Eetu Koskiego (13. minuta), zdołali otworzyć wynik spotkania. Uderzenie Miloslava Jáchyma skutecznie poprawił Aleksiej Trandin i utonął w ramionach swoich kolegów. 

Cztery minuty później dobrą okazję na podwyższenie prowadzenia miał Martin Przygodzki, ale uderzony przez niego krążek „Wiedźmin” sparował odbijakiem.

Gol do szatni

Biało-niebiescy przed przerwą stracili bramkę do szatni, dając się skontrować. Na listę strzelców wpisał się Patryk Wsół, dla którego było to pierwsze trafienie w seniorskiej drużynie Podhala.

Tuż po zmianie stron przepiękną akcję przeprowadziła trzecia formacja biało-niebieskich. Damian Piotrowicz dograł do Sebastiana Kowalówki, a ten wystawił gumę Janowi Danečkowi, jednak uderzenie czeskiego środkowego znakomicie odbił Odrobny. Ta sytuacja zemściła się na gospodarzach chwilę później. Michala Fikrta przepięknym strzałem z nadgarstka zaskoczył Bartłomiej Neupauer. Guma zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od poprzeczki. 

Oświęcimianie znów musieli gonić wynik i niezwykle pomocne dla nich okazało się dwuminutowe wykluczenie Krzysztofa Zapały. Szybko założyli zamek, a strzał Jana Danečka dobił Dawid Maciejewski. 

Pięści w ruch


Emocje rosły z każdą minutą. W 31. minucie doszło starli się ze sobą Robert Mrugała i Aleš Ježek. Prowodyrem był obrońca Podhala, który z karą meczu został odesłany do szatni, z kolei defensor Unii zarobił łącznie 12 minut. Po dwóch odsłonach było 2:2, więc trzecia odsłona zapowiadała się niezwykle interesująco.

Już na jej początku trzeciego gola dla gospodarzy zdobył... wychowanek Podhala Dariusz Gruszka, który skorzystał z biernej postawy nowotarskiej defensywy i z bliska wepchnął krążek do siatki. 

W 46. minucie znów był remis. Tym razem to nowotarżanie skorzystali z gry w liczebnej przewadze i po świetnym zagraniu Jakuba Worwy, Michala Fikrta pokonał Eetu Koski. Stało się jasne, że drużyna, która jako pierwsza popełni błąd i straci bramkę, przegra to spotkanie.

Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Jakub Worwa wywalczył krążek pod bandą i dograł do Jarosława Różańskiego. 42-letni zawodnik wykorzystał swoje bogate doświadczenie i w zamieszaniu podbramkowym pokonał oświęcimskiego golkipera. Był to gol na wagę trzech punktów.


Powiedzieli po meczu: 

Tomek Valtonen, trener TatrySki Podhala: – Mamy w zespole kilka kontuzji. Dziś nie mogli zagrać Joonasa Sammalmaa i Krystian Dziubiński, a ich brak był widoczny. Słabo zagraliśmy pierwsze dwadzieścia minut. Potem dobrze się broniliśmy, zdobyliśmy kilka bramek i wygraliśmy. Wszystko powoli idzie do przodu. W niedzielę czeka nas trudny mecz z JKH GKS-em Jastrzębie.  

Witold Magiera, trener Unii Oświęcim: – Potwierdzę to, co powiedział trener Valtonen. Przez pierwsze dwadzieścia minut graliśmy to, co założyliśmy sobie przed meczem. Chcieliśmy atakować, wywierać presję na przeciwniku i myślę, że to nam się udało. Potem posypały się kary z obu stron, a od drugiej tercji mecz się wyrównał. Niestety po raz kolejny detale przesądziły o tym, że przegraliśmy ten mecz. Mam tu na myśli indywidualne błędy i brak skuteczności. Chłopcy zostawili jednak na lodzie kawał zdrowia i sporo serca, więc za te aspekty nie mogę mieć do nich żadnych pretensji.




Unia Oświęcim – TatrySki Podhale Nowy Targ 3:4 (1:1, 1:1, 1:2)
1:0 - Aleksiej Trandin - Miloslav Jáchym, Martin Przygodzki (12:55, 5/4),
1:1 - Patryk Wsół - Filip Wielkiewicz (19:31),
1:2 - Bartłomiej Neupauer - Rafał Dutka (25:28),
2:2 - Dawid Maciejewski - Jan Daneček, Peter Bezuška (27:27, 5/4),
3:2 - Dariusz Gruszka - Juha Kiilholma, Andrej Themár (41:13),
3:3 - Eetu Koski - Jakub Worwa (45:48, 5/4),
3:4 - Jarosław Różański - Jakub Worwa (54:02).

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) – Maciej Byczkowski, Paweł Kosidło (liniowi).
Minuty karne: 46 (w tym 2 minuty kary technicznej, w 30 minut za niesportowe zachowanie dla Aleša Ježka) – 51 (w tym kara meczu dla Roberta Mrugały).
Strzały: 49-29.
Widzów: ok. 1800. 

Unia: Fikrt – Ježek (36), Jáchym; Wanat, Trandin, Przygodzki – Šaur (4), Vehmanen; Gruszka, Kiilolma (4), Themár – Bezuška, Maciejewski; S. Kowalówka, Daneček, Piotrowicz – Paszek, A. Kowalówka; Adamus, Tabáček, Malicki.
Trener: Witold Magiera.

Podhale: Odrobny – Wajda, Tolvanen; Różański, Koski (12), Worwa – Jaśkiewicz, Kolusz (2); Wielkiewicz (2), Neupauer, Guzik (6) – Hovinen, Moskunen; Siuty, Zapała (2), Michalski – Mrugała (27), Dutka; P. Wsół, D. Kapica, Słowakiewicz.
Trener: Tomek Valtonen. 



Powrót

Komentarze:

prawie 30 chłopa na kontrakcie i dalej nic...typowa pozoracja gry z jakiegos powodu
Ja tam widzę, że coś się zmienia. Wystarczy ich zgrać.
Po takim meczu napisać wystarczy jedno. Po co tyle potu, nerwów i zdrowia zawodników obydwu drużyn jak wyjedzie na lód jeden * pod tytułem pyrskała i spie...oli całe widowisko. Nie wiem kim ten baran jest ale nie nadaje się nawet do sędziowania treningów dzieci na stawie w Bronownikach Górnych
Jadąc z zagranicy po zwiedzeniu muzeum postanowiłem pokazać znajomym mecz z naszej ligi hokejowej ,omen nomen byłemu zawodnikowi duńskiej ligi z rodziną i znajomymi ( mającymi korzenie polskie.) Przytoczę tylko kilka spostrzeżeń owych znajomych : mecz całkiem fajny ,było widać walke ,umiejętności różne ,bramkarze na plus ,niestety sędziowie liniowi puszczają duże spalone a minimalne wychwytują. Kary ??? za rzucenie rękawic na całym świecie zawodnik odsyłany jest do szatni, niezrozumiałe było to dlaczego tutaj tylko jeden a drugi nadmiernie pobudzony został aż do kolejnego faulu. No i chyba najgorsze -Zachowanie kibiców .Niestety nieznających sie chyba na przepisach i wywołujący presje na słabych sędziach. I jeszcze jedno bardzo wulgarny język kibicowania, nawet bardzo młodych ludzi co za skutkowało naszym wcześniejszym opuszczeniem hali ze względu na dzieci które były z nami. Nie wiem czy podczas pobytu w Polsce pokażę im jeszcze jakiś mecz PHL
Zgadza się, wszechobecne wulgaryzmy skutecznie odstraszają od przychodzenia na mecz hokeja. Jest to rodzaj przemocy, z którym, nie wiedzieć czemu, większość się godzi, a jest na to paragraf (Dz. U. z Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114 z zm.). Zresztą to rodzaj schizofrenii społecznej, bo jak można się tak różnie zachowywać: w domu i publicznie. Czy ktoś z kibiców powie matce: matka? Co? Ty k...!?
Dobry mecz Unii mimo wszystko.
Mało szczęścia, słaba skuteczność. Meczu niestety się nie wygra gdy nie strzela się na pustą bramke.
Przez trzy mecze ostatnią bramkę jaką tracimy jest przez bład hokeisty. Panowie jak prowadzicie uspokujcie się bo inna drużyna widzi, że gracie nerwowo.
Na + Jezek
Na - Polscy sędziowie ja nie wiem jak doszło do kary dla Jeżka jak leżał na lodzie i nic nie robił a Mrugała Ładował mu pięście.
No nic potencjał mamy i to widać... Czekam na PlayOffy i kibicuje Unii Oświęcimm!!!
Ale niestety tył nam wyniku nie przytrzyma, jak Odrobny Podhalu dzisiaj. Nasz jest dziurawy, broniąc na 85 % nic się nie ugra.
Ten caly jezek to po jajkach ok krakusa chyba za Nic nie dostal... haha. Cienki jak du... weza. Pierwsze lezal, a jak bylo przy nim trzech pasiastych to strasznie chcial sie bic...hehehe.
@starysateyr, tylko że dziś akurat bramkarza ciężko obwiniać o wynik...
Może dlatego, że zrzucił rękawice? Za to powinien dostać nawet karę meczu... co się potem i tak skończyło odesłaniem do szatni za faul bez głowy.
No i zapomniałem dodać, że rzucał się potem strasznie, nawet odpychając sędziego i coś do niego mówiąc (widać to na filmie od ślaskie tv). Nie tłumaczy zachowania Mrugały, który bił już potem leżącego (a nie powinien), ale na pewno coś musiał zrobić Jezek, że tak się Mrugała zachował.
Baxoj, nie chodzi tylko o bramkarza, nad procentami pracują też obrońcy. Co nie zmienia faktu że 95 procent Wieśka dziś zrobiło różnice.
starysatyr nie wiem , czy 95%, nie sprawdzałem, tylko poza wszystkim porównaj sobie dobre, mocne i precyzyjne strzały Podhala, a nieudolne próby naszych , którzy kilkakrotnie na pustaka nie potrafili celnąć
Saur powiedział że teraz każdy mecz to dla Unii Play off. I w sumie wszystko jest zgadza. Gramy lepiej, stwarzamy mnóstwo sytuacji, walczymy a na koniec i tak dostajemy w *. Czyli dokładnie tak jak w każdym ćwierćfinale od kilku sezonów.
Unia grać, bo macie dla kogo :)
Gra dużo lepsza z przodu, z tyłu dalej d i rozdawanie prezentów. WYSTARCZY ten mankamentem wyeliminować i będzie niespodzianka na koniec sezonu.
po raz kolejny przewagi, a strzalow brak... gra obronna nie istnieje...
jako ze teraz juz nie gramy o nic do preplayoffow proponuje aby atak Kowalowka, Daneczek, Piotrowicz zostali przeniesieni do I ligi, tam troche potrenowac (chociaz jesli chodzi o Piotrowicza to bardzo mieszane uczucia, bo walczy, stara sie, ale jak juz opusci glowe, albo zacznie gwiazdorzyc... wtedy mamy tak jak dzis 3:4)
do samego PO treningi glownie strzeleckie, bo ta druzyna boi sie strzelac, a dodatkowo dla kazdego ktory zaczyna grac nasz specjalny styl "za bramka rywala, badz swoja" od razu kara finansowa, bo inaczej tego nie wyelimnuja, a za tymi bramkami powoduja same straty, dzis zrobili to po raz kolejny wielokrotnie...
Po odejściu Sejby gry za bramką jest na szczescie dużo mniej
Brawo Podhale. Ważne 3 punkciki. Cieszą postępy młodego Worwy - coraz więcej chłopaka widac na lodzie w pozytywnym kontekście. Oby tak dalej.
Bardzo ciekawy mecz niestety znowu coś tam gramy i znowu w d**e ;)
"Klasyk" jak za dawnych lat , walka do końca i niezły mecz ogólnie , niestety poraz kolejny sędziowie to dno totalne jak
przystało na naszą buraczaną lige , kary z niczego , spalone itp itd - oczywiscie mylili sie w 2 strony .
Coś tam gramy ale jak przez cały sezon nic niewychodzi tak jak powinno .
U Górali fajnie Wiedzmin w bramce - szkoda tylko ze pod koniec dzieci z "L" go sprowokowały , gdzieś tam w trawie piszczy ze sporobojemy go podebrać Wam po sezonie , noi oczywiscie "najazd" co chwile na Różanskiego to dno totalne
jak dla mnie , gość grał u nas i walczył dla Unii i nalezy sie mu szacunek .

Oby wiecej takich ciekawych meczy tylko z happyendem dla Unii.
Graty dla Podhala , we wtorek z "sąsiadami" bedzie cięzko no ale póki krążek w grze ...
Nie słyszałem żadnego najazdu na Różaka. Chyba że z L, ale z tamtej strony niczego mądrego nie można się spodziewać.
Wszystko zależy od tego czy Blachotrapez nadal będzie chciał go utrzymywać na swoim garnuszku, a rozchodzi się o nie mały piniądz...
Blachotrapez sponsoruje piłkarska reprezentację, więc podejrzewam że dla nich wydatek na Odrobnego to jest mały piniądz
"Miłe słowa" leciały z sektora B,C .
CO do Wiedzmina to tylko ktoś tam coś słyszał ;)
Pożyjemy zobaczymy . Póki co gramy tym co mamy .
starysatyr leciało mięcho na Jarka. A szkoda, bo chłop ok. Pozdro Różak
Na papierze pierwsza czwórka, na lodzie ligowy średniak. Teraz potrzebny trener który to wszystko poukłada. Ustawi głowy na sukces i będzie miał jakąś taktykę, na razie to gorące głowy bez Wy uczonych zagrań, taktyki, uspokojenia gry w odpowiednich momentach... Potencjał duży szkoda go zmarnować...
Dawno mnie tu nie było, ale coś napiszę. Po pierwsze- mecz trwający bez dogrywki i bez awarii czegokolwiek około 145 minut to ewenement świadczący o tym, że sędziowie kompletnie nie ogarniali tematu , Po drugie Jeżek pierwszą karę za niesportowe zachowanie dostał chyba jedynie dlatego, ponieważ zachował się niesportowo i nie podjął walki z oszalałym przeciwnikiem. Po trzecie co najmniej dwa spalone nieodgwizdane dla Podhala w tym ten po którym strzelili drugiego gola, w zamian ze cztery niesłusznie odgwizdane spalone dla UNII- ta forma drukowania skończyła się, gdy sędzia już przegiął i musiał się przyznać do błędu. Po czwarte trudno winić Fikiego za porażkę i trudno chwalić Wiedźmina za zwycięstwo. Obaj bronili na wysokim poziomie (coraz bardziej cenię Wiedźmina), ale jeśli zawodnicy dają takie prezenty przeciwnikowi, jak przy 4 golu, no to nie ma się co dziwić wynikowi. I panowie UNICI, jeśli macie w meczu 5 razy pustą bramkę i 3 razy w tę bramkę nie trafiacie, zaś 2 razy nie trafiacie nawet w krążek, a przeciwnik potrafi oddać strzał idealnie tam gdzie chce (np gol na 1:2), to nie wygracie żadnego meczu. Widać walkę, widać potencjał, ale na tym się ta wasza gra kończy. Skład UNIA ma na prawdę na walkę o medal. Ale dlaczego nie potrafi zdobywać goli? Poza tym szacunek ode mnie dla Różańskiego, na prawdę wstyd mi za niektórych oświęcimskich kibiców.
Normalni kibice szanują Pana Jarka a takich jest zdecydowanie więcej. Pamiętają również, że w parze z drugim Jarkiem tym z nad morza tworzyli w tamtym sezonie najskuteczniejszą parę w całej lidze. Janusze z L .
Atak mamy dobry ale obronę niestety już nie. Maciejewski i Jahym zdecydowanie zasłania na ten poziom rozgrywek.
Za słabi ;)
Biję się w piersi- ten spalony to oczywiście nie ta sytuacja. Nie pamiętam kiedy to było. Na żywo się wszystko za chwilę miesza
Dzisiejszy mecz jak duzo inych my gramy a przeciwnik nas punktuje i jak tak dlurzej mozna Jachym poraz kolejny pod kresko Maciejewski gola dobil ale blad za bledem panie Trenerze trzeba reagowac Kowal du spokojniejszy w obronie i Pan Jezek co mecz startuje do kogos a jak trzeba bylo sie bic to dostal po mordzie to mnie zawiodl
To jakieś nowe konto Mopiarza ?
Poza tym : *dłużej
Brawo Podhale za walke do konca.Jarek szacun, zawstydzasz mlodych.
"Zawodnicy starali sie, walczyli jednak indywidualne błędy i nieskuteczność itd.itd. ble ble ble". Muli człowieka od tych powtarzanych w kółko banałów! Trenerzy sie zmieniają, pierd...lenie w kółko jednego i tego samego zostaje. Magiera, od tego jesteś trenerem żeby te błędy usuwać i pracować nad skutecznością a nie pierniczyć w kółko jedno i to samo na konferencjach.
JEDYNIE CO SIĘ BARDZO DOBRZE PREZENTUJĄ TO Trandin i Przygodzki WIDAĆ NIESAMOWITE ZGRANIE SZUKAJĄ SIĘ NAWZAJEM , NIE WIEM PO CO CHODZĄ TACY KIBICE CO OBRAŻAJĄ PANA RÓŻAŃSKIEGO GRAŁ DLA NAS I ODDAWAŁ DUŻO SERCA I ZDROWIA JAK KIEDYŚ PAN ZAMOJSKI NAWET GRAJĄC PRZECIWKO SWOIM KOLEGĄ
Niestety większość społeczeństwa to * i buraki. Najważniejsze żeby mieć ich w * a szanować tych porzadniejszych
Do błędów sedziowskich warto dodać, że Gruszka przy swoim golu spalił w polu bramkowym co sygnalizował Kolusz (widać na powtórce).
Bójkę sprowokował nie Mrugała a Jeżek, który ewidentnie się zatrzymał i zastawił drogę zjeżdżającemu do boksu Mrugale (też to wyraźnie widać na powtórce) . Czemu dostał tylko 10+2 zamiast 20+5? To wie tylko nieomylny sędzia Pryskała. Ten mecz tylko udowodnił, że Drzewiecki (chociaż jego zachowanie było skandalicznie prymitywne) nie za darmo mu wypłacił crossa.
kibic666- jak ty to wypatrzyłeś? Faktycznie gdy Gruszka zdobył gola to był...przytrzymywany w polu bramkowym. Na skrócie wyraźnie widać jak Jaskiewicz wpycha go w pole bramkowe, a nawet na własnego bramkarza. A przepisy rozgrywek mówią: "ARTYKUŁ 95 – POLE BRAMKOWE/UZNANIE BRAMKI
i. Jeśli gracz z pola drużyny atakującej zostaje celowo wepchnięty, przytrzymany, sfaulowany przez
gracza drużyny broniącej i znajduje się w polu bramkowym, gdy krążek wpada do bramki, bramkę
należy uznać chyba, że atakujący gracz z pola miał wystarczającą ilość czasu na opuszczenie pola." Zatem uznanie gola było w tej sytuacji jedną z nielicznych trafnych decyzji panów sędziów. Natomiast przepisy gry w hokeja chyba nic nie mówią na temat ewidentnego zatrzymania się. Tak sobie myślę, że jeśli w Nowym Targu biją za ewidentne zatrzymanie się, to strach tam przyjeżdżać! Co najwyżej szybko przejechać, broń Boże nie zatrzymując się ewidentnie, a już pod żadnym pozorem nie zastawiać drogi, bo można oberwać po głowie. Na powtórce widać ewidentny powód bójki, czyli atak Mrugały na stojącego Jeżka. Co jeszcze wypatrzyłeś? Może to, że za rzucenie kijem, jak to zrobił jeden z zawodników Podhala, sędzia może nałożyć karę, a tego nie zrobił Może to, że za prowadzenie gry po gwizdku, również sędzia może nałożyć karę, a tego nie zrobił pomimo, że zawodnik Podhala kilka sekund po gwizdku, gdy już wszyscy przerwali grę, oddał strzał na bramkę UNII i jeszcze cieszył się z gola? Oglądaj dalej i dokonuj "własnych" obserwacji.
Darek Gruszka najpierw stał w polu bramkowym dopiero później był wypychany (a nie wpychany) przez Jaskiewicza.
Zachowanie Jeżka miało na celu sprowokowanie Mrugały, gdyby było inaczej pojechał by grzecznie do swojego boksu na zmianę a tak dostał od Mrugały.
Polecam wizytę u okulisty "stas" lub maść na ból duupy
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V