Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7408

Krys Kolanos: Udało mi się wykorzystać swoje pięć minut

2017-10-10 22:55:00

W Polskiej Hokej Lidze nie było jeszcze zawodnika, który został wybrany do NHL z tak wysokim numerem w drafcie. Jason LaFreniere do najlepszej ligi świata trafił z pozycji 36., Wojtek Wolski z 21., a najnowszy nabytek GKS-u Tychy Krys Kolanos z 19. Mistrz świata z 2003 roku jutro zamelduje się w Tychach. Tuż przed jego wylotem do Polski zamieniliśmy z nim kilka słów.


HOKEJ.NET: - Jak to się stało, że trafiłeś do Polski? 

Krys Kolanos, nowy nabytek GKS Tychy: - Wszystko jest sprawką Rafała Omasty. Osoby, która dotarła do mnie i zaproponowała mi możliwość gry w ekipie wicemistrza Polski.

Czy długo trwały negocjacje z GKS-em Tychy?

- Zainteresowanie pojawiło się jakiś miesiąc temu. Mniej więcej tyle potrzebowaliśmy, by ustalić wszystkie niezbędne szczegóły.

Dlaczego po dobrym sezonie we włoskim Asiago zdecydowałeś się na przeprowadzkę do Polski?

- Widziałem w tym dobrą możliwość do tego, aby zobaczyć nową dla mnie część świata i poznać kulturę kraju moich przodków. To był czynnik decydujący.

Czy coś słyszałeś o polskim hokeju? Twój brat Mark, w 2010 roku był na testach w Zagłębiu Sosnowiec. Kontaktowałeś się z nim?

- Szczerze mówiąc, to o polskim hokeju wiem niewiele. Brat też nie był zbyt wylewny w tej kwestii. Może dlatego, że ostatecznie w Zagłębiu nie zagrał.

Wiemy, że masz polskie obywatelstwo. Kto z Twojej rodziny urodził się w Polsce?

- Dziadkowie i babcie. Pochodzą z Pniew, Zduńskiej Woli oraz ze Szpilówki i Radziechowa. 



Mówisz w polskim języku?

- Są słowa, które znam. To niezwykle trudny język, ale z rozumieniem jest znacznie lepiej niż z mówieniem (śmiech).

Wróćmy do Twojej kariery, były dwa sezony 2010/2011 i 2015/2016, w których nigdzie nie występowałeś. Co się stało?

- Kontuzje, operacje, żmudne rehabilitacje i trochę problemów osobistych. Tak to wyglądało w telegraficznym skrócie.

Grałeś w KHL, jednak ta przygoda trwała bardzo krótko. Zdradzisz, dlaczego tak się stało?

- Było kilka prawnych problemów, ale nie chciałbym szerzej o nich mówić. Spuśćmy na to zasłonę milczenia.



Czy czujesz się hokeistą spełnionym?

- Mam na swoim koncie wiele dobrych spotkań. Udało mi się wykorzystać swoje pięć minut,  osiągnąć pewien sukces i pomóc innym zawodnikom w osiągnięciu swoich celów.

W 2003 roku zdobyłeś z reprezentacją Kanady złoty medal Mistrzostw Świata. Jak wspominasz ten turniej?


- To był zaszczyt reprezentować Kanadę i sięgnąć z nią po medal z najcenniejszego kruszcu. Wspomnienia z tego turnieju są wspaniałe, bo wiążą się z jednym z największych sukcesów w mojej karierze.

Ted Nolan niedawno został trenerem reprezentacji Polski. Jak wiele słyszałeś o tym trenerze?

- Słyszałem o tym. Jestem świadomy, czego dokonał, ale nigdy nie poznałem go osobiście. Może wkrótce uda mi się to.

Jak długo zamierzasz jeszcze grać w hokeja?

- Na razie skupiam się na obecnym sezonie. Zobaczymy, co będzie dalej i przede wszystkim na ile pozwoli mi zdrowie. Mam już swoje lata (uśmiech).

Rozmawiali: Sebastian Królicki i Radosław Kozłowski

http://www.calgaryherald.com/sports/cms/binary/6143203.jpg?size=640x420




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X