Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5040

Jak w kalejdoskopie, ale ostatni cios dla Szarotek (WIDEO)

2017-09-13 21:26:17

Hokeiści Naprzodu Janów po dobrym i wyrównanym meczu przegrali z TatrySki Podhale Nowy Targ 3:4. Gospodarze dotrzymywali kroku rywalowi i wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie, ale cios zadał Marcin Kolusz, kapitan "Szarotek".


W bramce Podhala zadebiutował w tym meczu Łotysz Martins Raitums, którego ostatecznie udało się potwierdzić do gry w rozgrywkach PHL. – Okazało się, że nie do końca wina leży po stronie zawodnika. Udało się tę sprawę ostatecznie wyjaśnić i nic już nie stoi na przeszkodzie, by Martins grał w naszej drużynie – wyjaśniła prezes TatrySki Podhale, Agata Michalska.

Po pierwszej tercji Podhale prowadziło 1:0 po golu z 18. minuty zdobytym w momencie jego gry liczebnym osłabieniu. Bramkę nowotarżanom sprezentował bramkarz gospodarzy Michał Elżbieciak, który sam sobie wrzucił krążek za plecy po strzale Bartłomieja Neupauera.

Mecz wymknął się Podhalu spod kontroli w pierwszych minutach drugiej tercji. W odstępie 161 sekund nowotarżanie stracili dwa gole, po uderzeniach z dalszych odległości Marka Indry i Kamila Charouska. Podhalanie odpowiedzieli w 32. minut, w momencie kiedy mieli na lodzie jednego zawodnika więcej. Po dograniu Mateusza Michalskiego, gola strzałem tuż sprzed bramki zdobył Elvijs Biezais.

Na początku trzeciej tercji „Szarotki” wyraźnie podkręciły tempo, zyskały dużą przewagę i efekty tego przyszły w 45. minucie, kiedy ponownie na listę strzelców wpisał się Neupauer, wpychając z bliska krążek do bramki gospodarzy. Podhale atakowało, dominowało na tafli, ale w 53. minucie straciło gola. Kiedy karę odsiadywał Neupauer, K. Chaorusek ponownie spod linii niebieskiej „przestrzelił” Raitumsa, a rykoszet od Musioła nie pomógł mu w skuteczniej interwencji. Riposta górali była szybka. W 56. min gola – jak się później okazało na wagę zwycięstwa – zdobył dla „Szarotek” ich kapitan Marcin Kolusz, po kapitalnej wymianie podań z Filipem Wielkiewiczem.

W końcówce spotkania brutalnym ataku Marka Kosakowskiego, mocno ucierpiał Elvijs Biezais, który wymagał interwencji lekarzy z pogotowia ratunkowego.

- Z doświadczenia wiem, że takie mecze jak ten, są najtrudniejsze. A do tego w Janowie zawsze jest ciężko. I ten mecz to potwierdził. Mieliśmy przede wszystkim problemy z tym by naszą przewagę udokumentować bramkami. Mieliśmy dużą przewagę, grając przez zdecydowaną większość tego spotkania w tercji przeciwnika. Byliśmy jednak mało efektywni. Za dużo było gry w rogach lodowiska, za bramką. Za mało było za to strzałów, pracy na bramkarzu. I stąd ten mecz wyglądał jak wyglądał. Myśmy musieli bardzo ciężko pracować na każdą bramkę, a gospodarzom ich zdobywanie przychodziło bardzo łatwo. Mieli przy nich dużo szczęścia. Najważniejsze jednak, że wykonaliśmy plan jakim było zdobycie trzech punktów – podsumował trener Podhala, Marek Ziętara.


Naprzód Janów Katowice - TatrySki Podhale Nowy Targ 3:4 (0:1, 2:1, 1:2)
0:1 Bartłomiej Neupauer - Oskar Jaśkiewicz, Damian Tomasik (17:22, 4/5)
1:1 Marek Indra - Michał Stokłosa, Kamil Charousek (27:21)
2:1 Kamil Charousek - Mateusz Adamus (30:10)
2:2 Elvijs Biezais - Mateusz Michalski, Dmitrij Samarin (31:33, 5/4)
2:3 Bartłomiej Neupauer - Łukasz Siuty (44:53)
3:3 Dawid Musioł - Kamil Charousek, Jiří Charousek (52:38, 5/4)
3:4 Marcin Kolusz - Filip Wielkiewicz, Oskar Jaśkiewicz (55:14)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk - Piotr Matlakiewicz, Przemysław Gabryszak.
Minuty karne: 18 (w tym 2 min. techniczne) - 8
Strzały: 19 - 33
Widzów: 1000

Naprzód: Elżbieciak (Niemczyk - n/g) - Musioł, K. Charousek; Adamus, J. Charousek (2), Indra - Zielosko, Potiechin; Rajski, Šeda, Skrodziuk -  Kurz, Kosakowski (12); Jaros, Słodczyk, Stachura (2) - Kulik, Sarna; Stokłosa, Pohl, Sroka.

Podhale: Raitums (B. Kapica - n/g) - Jaśkiewicz, Tomasik; Kolusz, Zapała, Wielkiewicz - Wojdyła (2), Samarin; M. Michalski, Ogorodnikow, Biezais - Sulka, Pichnarčík (2); P. Michalski, Neupauer (2), Różański (2) - K. Kapica, Mrugała; Wolski, Siuty, Svitac.






Powrót

Komentarze:

Ciężki mecz ale ważne 3 ptk
Panie trenerze po co bramkarz zagraniczny na taki mecz ? po jakiego chu.... ani nie mial okazji pobronic i tak puiscil to co by Kapica puscil z bramkarzem mamy lipe bo Kapica nie gra meczu za meczem a Łotysz nie pobroni grajac takie mecze podzial jest do * ale nieech Kapica broni pierwsze 20 meczow a drugie 20 Łotysz przynajmniej zbuduje forma na play off bo grajac w kratke nie da sie tego zrobic mial Pan przyklad w zeszlym sezonie....
i ani jeden ani drugo bronic nie bedzie bez systematycznosci to takie ciezkie? z Janowem meki ? jestesmy coraz mocniejsi........
craxa to jebnie Nam chyba jak Tychy smsowi......
BRAWO CHŁOPAKI,taki Janów chce się oglądać, ambitny, walczący do końca. Sędzia pomagał Podhalu jak mógł,a to spalonego nie widział,a to gwizdną 6 na lodzie a wcale nie było. Szkoda,że my tego meczu nie wygrali,a była ku temu okazja.
Atmosfera bardzo fajna, doping super, frekwencja również.
Podhale się męczy z Gdańskiem i Janowem a tu za pasem mecz z Cracovią i z Tychami. Obym się mylił ale z taką formą zanosi się na kolejny łomot pod Wawelem...

https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=aQKpIKqmv3Q
Obrona Podhala jest jak ser, bardzo zle wyglada.
mamy bramkarza ale co z tego jesli obrona mu nie pomaga.
3 punkty wazne PODHALE
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X