Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7324

Zaczęli od zwycięstwa (WIDEO)

2017-09-10 20:49:15

Hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie udanie zainaugurowali sezon 2017/2018. Ekipa prowadzona przez Roberta Kalabera pokonała na własnym lodzie Unię Oświęcim 4:2.


W składzie jastrzębian na inauguracyjny mecz z oświęcimianami zabrakło tylko jednego zawodnika. Jakub Gimiński musiał odpokutować karę meczu nałożoną jeszcze w ostatnim spotkaniu poprzedniego sezonu. W jego miejsce trener Robert Kalaber wystawił Patryka Matusika, a młody zawodnik pokazał się z naprawdę niezłej strony.

Większy ból głowy miał trener biało-niebieskich Josef Doboš. Tuż przed inauguracją sezonu z drużyny odeszli bracia Martin i Ondřej Kasperlikowie, co przełożyło się na to, że rozpadł się cały atak oświęcimian. Na dodatek urazu na czas nie wyleczył słowacki defensor Peter Bezuška, a ze względów formalnych nie mógł wystąpić Lukáš Říha (niejasności z jego poprzednim pracodawcą).

Szybkie dwa ciosy

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po czterech minutach prowadzili już 2:0. Wynik spotkania otworzył Patryk Matusik, który sfinalizował piękną akcję Kamila Wróbla. 26 sekund później sytuację sam na sam z Michalem Fikrtem wygrał Dominik Jarosz i na trybunach Jastoru wybuchła ogromna radość.

Josef Doboš od razu zareagował i poprosił o trzydziestosekundową przerwę na żądanie. Rozmowa z zawodnikami przyniosła efekt, bo chwilę później oświęcimianie zdobyli kontaktowego gola. Krążek po niedokładnym podaniu jastrzębskiego defensora błyskawicznie przejął Jan Daneček, a następnie dodał do Wojciecha Wojtarowicza. Doświadczony skrzydłowy popisał się mocnym strzałem i nie dał Tomášowi Fučíkowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

Przewagi do poprawy

Ale w drugiej części gospodarze odzyskali dwubramkową zaliczkę, wykorzystując grę w liczebnej przewadze. Zasłużone gratulacje od swoich kolegów odebrał Tomasz Kulas.

Oświęcimianie w tym elemencie hokejowego rzemiosła radzili sobie bardzo słabo. Rozgrywali gumę zbyt wolno, brakowało też efektywnej pracy na bramkarzu rywali. Losy spotkania mogły odmienić się, gdy karę większą i w konsekwencji karę meczu zarobił Ivan Jankovič. Ale jastrzębianie dobrze się bronili, a na dodatek mieli solidne oparcie w osobie swojego golkipera.

Hokeiści z Oświęcimia okres gry w przewadze wykorzystali dopiero w 52. minucie, gdy na ławce kar przebywał Vladimír Lukáčik. Krążek pod poprzeczkę posłał Sebastian Kowalówka i zrobiło się bardzo nerwowo. 

Podopieczni Roberta Kalabera zachowali zimną krew i utrzymali korzystny rezultat. Na niespełna minutę przed końcową syreną postawili pieczęć na zwycięstwie. Na listę strzelców wpisał się Radosław Nalewajka, który trafienie poprzedził efektownym piruetem.


JKH GKS Jastrzębie – Unia Oświęcim 4:2 (2:1, 1:0, 1:1)
1:0 - Patryk Matusik - Kamil Wróbel (3:24), 
2:0 - Dominik Jarosz - Tobiasz Bigos, Kamil Świerski (3:50),
2:1 - Wojciech Wojtarowicz - Jan Daneček (6:05),
3:1 - Tomasz Kulas - Łukasz Nalewajka, Vladimír Lukáčik (24:40, 5/4),
3:2 - Sebastian Kowalówka - Jakub Šaur, Jan Daneček (51:07, 5/4),
4:2 - Radosław Nalewajka - Leszek Laszkiewicz, Tomáš Komínek (59:15).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) – Paweł Kosidło, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 39 (w tym kara meczu dla Ivana Jankoviča) – 10.
Strzały: 36-38.
Widzów: ok. 700.

JKH: Fučík – Kubeš, Jankovič (29); Ł. Nalewajka, Laszkiewicz, Vozdecký (2) – Lukáčik (4), Homer; Komínek, Kulas, R. Nalewajka – Matusik, Bigos (2); Jarosz, Wróbel, Pelaczyk – Balcerek, Michałowski; Bryk, Paś, Świerski.
Trener: Robert Kalaber.

Unia: Fikrt – A. Kowalówka, Vosatko; Wojtarowicz, Daneček (4). S. Kowalówka – Gabryś, Iwaniak; Piotrowicz, Haas (2), Tabaček (4) – Gębczyk, Šaur; Malicki, Paszek, Wanat oraz Krzak i Lacheta. 
Trener: Josef Doboš.




Powrót

Komentarze:

Słaby meczu Unitów, bardzo słaby... Przewagi DRAMAT! Z sezonu na sezon niestety to samo i o ile zawsze byłem za trenerem Dobosem to coraz bardziej zaczynam w niego wątpić. Brak jakiegokolwiek pomysłu na cokolwiek... :/ Mimo to będę zawsze z Unią, na dobre i na złe... niestety coraz częściej na złe.
No z 7 przewag, w tym jednej 5 minutowej wykorzystać jedną, to faktycznie chluby nie przynosi
38 strzałów Unii??? Chciałbym widzieć te "strzały".
jedyne co Dobi ma na usprawiedliwienie to to ,że mu się skład w ostatnich "sekundach" posypał,trzy piątki,średnia wieku...ale jakoś dziwnym trafem III tercja "wyglądała" najlepiej,czyli kondycha jest :D
Ja dziś będę bronił Unitów i trenera.. Gra była słaba, momentami bardzo słaba, nic się nie kleiło, ale walki nie brakowało, ambicji również.. Posypał nam się skład, w obronie bieda, a w dodatku Bezuska nie grał, bo kontuzjowany, a i Saur z tego co mi wiadomo przeziębiony.. Ataki dwa się posypały, odejście braci i brak Rihy w pierwszym ataku, gdzie współpraca wyglądała obiecująco, był aż nadto widoczny..więc z ostatnich dwóch sparingów, gdzie gra momentami wyglądała naprawdę nieźle, został nam jeden nienaruszony atak..
Chłopaki bardzo dziś chcieli, ale szybkie dwa błędy i zrobiło się źle.. Błędy w obronie były, są i będą pewnie..na tę chwile potrzeba nam wszystkich zawodników zdrowych i gotowych do gry a i przydałby się jeszcze jakiś napadzior i obrońca.. Co do przewag, w Bytomiu w sparingu padły dwie bramki po książkowo rozegranym zamku i pracy na bramkarzu, dziś tego nie było, więc i bramek w tym elemencie było zbyt mało.. Trudno być optymistą w tym naszym całym bałaganie, aczkolwiek niezmiennie..TYLKO UNIA!!!!!
gramy tym co mamy i tyle,sezon się dopiero zaczął
Będzie lepiej... trzeba jednak wyciągać wnioski z porażek. Zawsze z UNIĄ!
Patrząc na skład Unii po odejściu 2 braci K. nie można oczekiwać cudów. Nie zmienia to faktu, że gra w przewagach do poprawy
No i mamy skrót video JKH GKS - Unia Oświęcim plus parę słów od Dobosa i Kalabera: http://jasnet.pl/Video-JKH-GKS-vs-Unia-Oswiecim,44490,sport,publicystyka.html
Meszyński show.
Gwiazda wieczoru.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X