Hokej.net Logo

Wyświetleń: 5748

Tomasz Rutkowski: Stałe kwoty za ekwiwalent to korzystne rozwiązanie

2017-06-15 21:41:56

Szef wyszkolenia Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Tomasz Rutkowski opowiedział nam kwestiach, które w ostatnim czasie odbiły się w środowisku sporym echem. - Uważam, że liga powinna służyć również reprezentacji kraju - zaznaczył.



O liczbie obcokrajowców


- Pierwsze robocze spotkanie odbyło się w Warszawie, drugie w siedzibie Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie. Na nim padła propozycja ze strony klubów, żeby zmniejszyć limit obcokrajowców. Dlatego nie rozumiem zdziwienia niektórych przedstawicieli niektórych klubów, wyrażonego w wywiadach. Zresztą to, jak wypowiadały się kluby zostało zaprotokołowane przez panią Danutę Piorun. Możecie panowie zadzwonić i przybliżyć kibicom ustalenia poszczególnych działaczy. Często ich stanowisko różni się od tego, które prezentują później w mediach.


O ekwiwalencie za wyszkolenie


- Jeśli z kolei chodzi o kwotę ekwiwalentu, to muszę powiedzieć, że sam proponowałem dwa progi. Pierwszy 35 tysięcy, a drugi 50 tysięcy. Klubowi działacze zgłaszali swoje propozycje. Jedne były wyższe, drugie mniejsze. Żeby była jasność wszyscy chcieli "pozbyć" się taryfikatora, który do tej pory regulował kwestię pierwszych transferów. Zarząd Polskiego Związku Hokeja na Lodzie zdecydował się uśrednić te kwoty. Wydaje mi się, że było to korzystne rozwiązanie. Kompromis.

Jednak w tym miejscu podkreślę, że te przepisy dotyczą faktu, gdy zawodnikowi wygaśnie kontrakt z macierzystym klubem i zamierza związać się z inną drużyną. Krótko mówiąc - ma to uporządkować tylko tę kwestię, bo ostatnich latach było z tym sporo problemów. Jeśli chodzi o odejścia z klubu w trakcie obowiązywania kontraktu, to te kwestie zostały pozostawione obu klubom.


O przepisie promującym polskich bramkarzy


- Pomysłodawcą przepisu promującego polskich golkiperów był Kiryłł Koreńkow i moja skromna osoba. Ta decyzja została podjęta po gruntownej analizie, również z trenerami młodzieżowych reprezentacji. Zaobserwowaliśmy zjawisko, że kluby często idą na łatwiznę i sprowadzają zagranicznych golkiperów, a młodzi Polacy nie dostają szansy. Po dwóch latach można śmiało powiedzieć, że są wygrani tego przepisu. To David Zabolotny z Jastrzębia, Michał Kieler, który bronił w Zagłębiu Sosnowiec i MH Automatyce Gdańsk i Mateusz Studziński, absolwent SMS Sosnowiec, który grał też dla Nesty Miresu Toruń. Ten przepis będziemy oceniać za następne dwa sezony.

Poza tym to rozwiązanie zobowiązało też polskie kluby do szukania zawodników z polskim paszportem albo zmuszenia obecnych golkiperów do starania się o nasze obywatelstwa. To pomoże naszej kadrze. W Tychach będzie duet Murray - Lewartowski. Pierwszy z nich wkrótce otrzyma polski paszport, a drugi bardzo dobrze się zapowiada. W Cracovii mamy trio Radziszewski, Łuba i Kowalówka. Wiadomo, że ten pierwszy jest postacią wiodącą, ale pozostali dwaj na pewno dostaną okazję do gry. W Tauronie KH GKS Katowice mamy z kolei rywalizację Kamila Kosowskiego z Mateuszem Studzińskim. Na ostatnich mistrzostwach świata U20 najlepszymi bramkarzami byli ci z Polski. Trzeba dać im szansę.

Naprawdę nie widzę minusów tego przepisu. Ktoś powie, że jest on sztuczny, ale jeśli chcemy mieć zaplecze reprezentacji, to jest on niezbędny. Zresztą w ostatnich latach straciliśmy wielu bramkarzy, którzy nie mieli możliwości regularnych występów. Mam tu na myśli Bartka Stepokurę, Daniela Kachniarza, którzy zakończyli sportowe kariery. Uważam, że liga powinna służyć również reprezentacji.


O drużynie SMS w PHL

- W momencie, gdy reprezentacja U20 spadała nie grała w ekstralidze. Są pewne plusy takiego rozwiązania. Otóż w ostatnich dwóch latach do ostatniego meczu biliśmy się o awans. Przegraliśmy dosłownie jedną bramką. Widać dużą poprawę w grze tych chłopców. Pomysł jest taki, żeby w PHL zawodnicy zagrali tylko dwie rundy. Tak, aby mogli jak najlepiej przygotować się do mistrzostw świata.

Ktoś powie, że w poprzednim sezonie byli dostarczycielem punktów. Owszem prawda, ale drużyna Orange, która ma w swoim składzie najlepszych zawodników młodego pokolenia ze Słowacji, odgrywa tam podobną rolę. Zbiera szlify. Przyzwyczaja się do hokeja seniorskiego. To inna intensywność gry, dużo większe wyżyny taktyczne, więcej pojedynków jeden na jeden.

Mało kto o tym mówi, ale ekipa SMS została nieco osłabiona, bo siedmiu zawodników przeszło do Jastrzębia i dzięki nim ekipa z Leśnej wystartowała w ekstralidze. Czy się rozwinęli? To temat na osobną dyskusję.

Dominik Paś, gdy w hokeja grał w SMS, był najlepszym zawodnikiem reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata U18. Stworzył świetny duet z Alanem Łyszczarczykiem, który zdobywał wiele bramek. Niewątpliwie gra w Jastrzębiu wyszła mu na dobre, ale nie uniósł on z kolei presji związanej z byciem liderem reprezentacji.


O Porubie w PHL

- Rozmowy zaczęły się wówczas, gdy do Polskiego Związku Hokeja na Lodzie wpłynął wniosek od działaczy z Poruby. Żeby była jasność - ekipa z Czech nie przystępuje do PHL na zasadzie "dzikiej karty", bo takowych w tym sezonie nie ma. To ma być wola polskich klubów, uczestniczących w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi i chcących nieco uatrakcyjnić dotychczasową formułę. Żeby była jasność Poruba nie będzie ani mistrzem, ani wicemistrzem Polski.


O rozłożonych terminach meczów

- To jest bardzo dobry pomysł. Już jakiś czas temu zaproponowałem rozwiązanie, aby terminy półfinału play-off się nie pokrywały. Wtedy telewizja mogłaby pokazać oba spotkania. Jest to możliwość dotarcia do większej rzeszy kibiców, a na tym nam najbardziej zależy. Druga sprawa, jedno z piątkowych lub niedzielnych spotkań można rozegrać w sobotę i taki - nazwijmy to mecz kolejki - pokazać w telewizji. Zresztą przeciwko meczom w tzw. porze obiadowej też nie mam nic przeciwko. Rozmawiałem na ten temat z zawodnikami i oni też są "za". Trzeba będzie jednak porozmawiać z szefostwem klubów, które boją się, że w tak wczesnej porze liczba kibiców, śledzących poczynania ekip z wysokości trybun, drastycznie spadnie.


O rozliczeniach trenerów reprezentacji

- Wszyscy trenerzy złożyli sprawozdania. Co do ostatecznych decyzji, to nie chcę się wypowiadać. Decydujący głos w tej sprawie ma prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Nie mam zamiaru w żaden sposób go uprzedzać. Mogę jedynie stwierdzić, jako Tomasz Rutkowski, że Jacek Płachta wykonał solidną robotę. Reprezentacja Polski pod jego wodzą również zrobiła postęp i jej występy w mistrzostwach świata można uznać za udane. Uważam również, że przegrana 0:11 z Austrią nie może zamazać ogromu pracy, która została wykonana przez Jacka. Przejął on drużynę po awansie na zaplecze elity i utrzymał ją na tym szczeblu trzykrotnie. Poza tym do ostatnich chwil biliśmy się o awans.

Podobnie wygląda to z trenerami młodzieżowych reprezentacji.


O współpracy z Henrykiem Gruthem

- To pytanie do prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, bo to on prowadził z nim rozmowy. Wiem, że Heniu oferował swoją pomoc, a ja byłem na spotkaniu, gdy prezesem hokejowej centrali był Piotr Hałasik. Pewne ustalenia zapadły, ale nie zostały wprowadzone w życie.

Rozmawiał Sebastian Królicki.




Powrót

Komentarze:

"Podobnie to wygląda z trenerami młodzieżowych reprezentacji "......szczególnie z trenerem U-18. ..który nie walczył o awans do wyższej dywizji, tylko spadł do niższej. ..nie wiem, gdzie szef wyszkolenia widzi tu jakiekolwiek podobieństwo do pozostałych trenerów. ..
Brak słów na tego deb ..la!
Widzisz ditrich
wystarczy jedno zdanie komentarza i wiadomo z kim się ma do czynienia.
Masz odwagę wyzywać no to miej odwagę się podpisać z imienia i nazwiska
Pierdu, pierdu... Hokej w Polsce umiera, bio nie ma młodzieży! Tyle jest drużyn w Juniorze Młodszym i Młodziku... DRAMAT.
http://www.szhl.com.pl/glowna,1496675595.html?all=1
W przyszłym roku U-18 będzie grała przeciw !Australii!.
Brawo Panie Rutkowski, brawo PZHL, brawo Kluby!
Szwed do U-20 mógłby zostać , ale Morawiecki to dramat , spadł na własne życzenie , miał dobrych bramkostrzelnych zawodników to trzy razy na tercje ich wpuszczał , nie wiem czym to jest u niego spowodowane ; zazdrość , kompleksy , wydaje mi się że jest to nieodpowiednia osoba na tak poważną funkcję . Tak na marginesie jak by pojechał trener W. Ziętara i J. Sobera to myślę , że byłby medal .
Trzeba dać Szwedowi w U- 20 jeszcze jedną szansę bo zna większość zawodników ,szczególnie jak się zachowują w sytuacji stresowej podczas meczy o wysoką stawkę na mistrzostwach świata . Nie może być tak jak zrobił to Morawiecki , że sugerował się formą zawodników na turniejach towarzyskich w meczach tak naprawdę o nic , a jak przyszło grać na MŚ - U 18 to jego pupile które były non stop na lodzie robiły kary i popełniali fatalne błędy w dogrywkach i przez to przegrywaliśmy mecze .
Tylko że Szwed powinien brać udział w każdym zgrupowaniu kadry U-20, a nie przyjeżdżać tylko przed mistrzostwami. Zgrupowań dwudziestu nie ma dużo i jeśli się jest głównym trenerem tej reprezentacji to powinno się być bardziej zaangażowanym w swoją pracę. .
........zgrupowań dwudziestki. ..
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

Zobacz również:

Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X