Hokej.net Logo

Wyświetleń: 7538

Horror z happy endem. Powrót Demjaniuka? (WIDEO)

2016-10-16 22:05:30

Prawdziwy horror zafundowali swoim kibicom hokeiści Tempish Polonii Bytom. Podopieczni Tomasza Demkowicza w spotkaniu 13. kolejki PHL pokonali niżej notowaną Nestę Mires Toruń 5-4, zdobywając decydującą bramkę autorstwa Łukasza Krzemienia dopiero na 184 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry. Działacze niebiesko-czerwonych czynią starania, aby do Bytomia powrócił Ukrainiec Dmytro Demjaniuk.

Dmytro Demjaniuk występował już w niebiesko-czerwonych barwach w poprzednich dwóch sezonach, rozgrywając na taflach PHL łącznie 89 spotkań, w których strzelił 31 bramek oraz zanotował 33 asysty. Na ławce kar spędził 52 minuty. Bieżący sezon rozpoczął w rodzimej lidze w Donbas Donieck, gdzie zagrał w 4 meczach, zapisując na swoim koncie 4 punkty za podania. 28-letni Demjaniuk zastąpi w Polonii Rosjanina Władisława Troszyna, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Do pojedynku obie drużyny przystąpiły osłabione. W Polonii zabrakło Maksima Kartoszkina (ma pękniętą kostkę po meczu z Unią Oświęcim), natomiast wśród gości kapitana zespołu Jarosława Dołęgi, którego dotknęła rodzinna tragedia.

Torunianie podobnie jak swój poprzedni mecz z oświęcimską Unią rozpoczęli z wysokiego "C" i po premierowej odsłonie wygrywali w Bytomiu 3-1. W 14. minucie Łukasz Podsiadło wyprowadził Nestę na prowadzenie, popisując się skuteczną dobitką po uderzeniu Artura Kouracha w okresie przewagi swojego zespołu. Obfita w bramki była końcówka pierwszej tercji. Najpierw w 19. minucie Aleksandr Alimow po otrzymaniu krążka od Uładzimira Michajłaua trafił praktycznie do pustej bramki, podwyższając wynik na 2-0, jednak Poloniści odpowiedzieli już po 39 sekundach. Ładny rajd przeprowadził Jakub Wanacki, który zza bramki wyłożył gumę Karolowi Wąsińskiemu, a ten uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Michała Plaskiewicza. Ostatnie słowo w tej tercji należało do przyjezdnych. Po zaledwie 17 sekundach od trafienia bytomian Michał Kalinowski zaskoczył Tomasza Witkowskiego strzałem przy krótkim słupku, ustalając wynik pierwszej odsłony.

Na drugą tercję szkoleniowiec gospodarzy do bramki posłał już Filipa Landsmana. Poloniści wzięli się do roboty i już w 22. minucie zdobyli kontaktowego gola. Po raz drugi sposób na Plaskiewicza znalazł Karol Wąsiński, trafiając do siatki po dobitce. Do końca tej odsłony przeważali niebiesko-czerwoni (między innymi niewykorzystana sytuacja sam na sam oraz zablokowany strzał na pustą bramkę), ale grający z kontry goście również mieli swoje okazje (w sukurs Landsmanowi przyszła poprzeczka).

Polonia blisko wyrównania była już na samym początku trzeciej tercji, gdy Martin Przygodzki trafił w poprzeczkę. W końcu w 42. minucie Błażej Salamon po objechaniu bramki posłał krążek w krótki róg, doprowadzając do remisu. "Stalowe Pierniki" nie dawały jednak za wygraną i dziesięć minut później po stracie krążka przez bytomian za własną bramką znów prowadziły za sprawą Michała Kalinowskiego. Napastnik torunian strzelił swojego drugiego gola w meczu w momencie, gdy obie drużyny miały na tafli po czterech zawodników. Bytomianie szybko, bo już po niespełna dwóch minutach zdołali ponownie wyrównać po golu Richarda Bordowskiego zdobytym strzałem z kąta. Decydująca okazała się 56. minuta i 56. sekunda. Bardzo dobrze spisujący się ostatnio Łukasz Krzemień trafił do świątyni Plaskiewicza, dobijając strzał Richarda Bordowskiego i zapewniając Polonii pierwsze prowadzenie w meczu. Goście w ostatniej minucie próbowali co prawda jeszcze wariantu gry bez bramkarza, ale rezultat pozostał już bez zmian i trzy punkty zostały w Bytomiu. Mimo porażki hokeiści z Torunia zasłużyli na pochwałę, prezentując się w "Stodole" z bardzo dobrej strony. Niebiesko-czerwoni odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, awansując tym samym na 4. miejsce w tabeli PHL. Już we wtorek rozegrają kolejne zawody, gdy w Katowicach skrzyżują kije z miejscowym GKS-em.

TMH Tempish Polonia Bytom - Nesta Mires Toruń 5:4 (1:3, 1:0, 3:1)
0:1 Łukasz Podsiadło - Artur Kourach, Siarhiej Kukuszkin (13:55, 5/4)
0:2 Aleksandr Alimow - Uładzimir Michajłau, Bartosz Fraszko (18:41)
1:2 Karol Wąsiński - Jakub Wanacki (19:20)
1:3 Michał Kalinowski - Daniel Minge, Siarhiej Kukuszkin (19:37)
2:3 Karol Wąsiński - Jakub Wanacki, Martin Przygodzki (21:39)
3:3 Błażej Salamon - Marcin Słodczyk, Sebastian Owczarek (41:23)
3:4 Michał Kalinowski - Siarhiej Kukuszkin, Daniel Minge (51:45, 4/4)
4:4 Richard Bordowski - Łukasz Krzemień (53:40)
5:4 Łukasz Krzemień - Richard Bordowski (56:56)

Polonia Bytom: Witkowski (od 20:00 Landsman) - Cunik, Działo; Bordowski (4), Krzemień, Danieluk - Owczarek, Stępień; Salamon, Słodczyk (2), Kozłowski - Wanacki, Pastryk; Wąsiński, Frączek, Przygodzki - Kowalówka, Falkenhagen; Wieczorek, Kłaczyński.
Trener: Tomasz Demkowicz

Nesta Mires Toruń: Plaskiewicz (Studziński - nie grał) - Jaworski, Żylinski; Kalinowski, Kukuszkin, Minge - Lidtke, Trachanow (2); Fraszko, Michajłau, Alimow - Podsiadło, Kourach; Stasiewicz (2), Ćwikła, Wiśniewski - Husak, Winiarski, Naparło (Skólmowski, Heyka - n/g).
Trener: Leszek Minge

Sędziowali: Sebastian Kryś - Paweł Kosidło, Mariusz Smura.
Kary: 6 - 4 min.
Strzały: 47 - 29




Powrót

Komentarze:

Nie czynią starania tylko już jest wiadomo że się pojawi w najbliższym czasie :D
Kontrakt już podpisał?
Czy ma już kontrakt to nie wiem ale wiem że w tym tygodniu już przyjedzie i nwm kto mi dał negatywną ocenę jak to jest wiadomość z Pewnego źródła (sztabu )
Gdzie gra Demjaniuk obecnie ?
"Bieżący sezon rozpoczął w rodzimej lidze w Donbas Donieck, gdzie zagrał w 4 meczach, zapisując na swoim koncie 4 punkty za podania."
No tylko post z rozwinięciem był wrzucony po tym, jak Polonista94 zadał pytanie. Także pewnie by sobie poradził sam.
Pewnie tak :)
Gratulacje dla Torunian za całkiem dobry mecz...co do naszych to cieszy fakt, że zdobywają bramki wychowankowie, a nie tylko najemnicy. Dobry mecz Przygodzkiego, mimo że nie punktował.
I to mi się podoba. Komentarz bez bednegozbędnego szowinizmu. Toruń udowadnia, że może dobrze grać wszędzie. Spodziewałem się sromotnej porażki. Szkoda, że nie potrafi dobrej gry zakończyć zdobyciem ważnych punktów. Już powoli się zniechecałem do hokeja w moim mieście, ale jeszcze trzeba drużynie dać szansę. Pozdrawiam i gratuluję. Polonia gonią przez cały mecz, ale w końcówce dopisał swego. Pozdrawiam.
Marcinek daj im szanse. Fajnie to wyglądało ale na szczescie My zdążyliśmy was przegonic. Po raz kolejny musze napisac ze sedziowie to raczej pomylili dyscypliny. Wczoraj wiecej bylo zapasow niz hokeja. I Mysle ze pan Krys powinien dostac karnet na silownie by zrzucic pare kilo.
1 liga 1 liga TKH
Pupę. Jasne, że dam im szanse. Fakt, że po meczu z Unią byłem wku..... Czekam na ten dzień kiedy pójdę na mecz i liczę na dobry wynik. Pierwsza Turcja 3:0, a pozostałe szkoda gadać. Dwie minuty starczyło żeby zrobiło się 3:2. Co tam historia. Na hokej w Toruniu chodzę już ponad 30lat. Naprawdę były lepsze czasy dla hokeja w Toruniu. Pełne Trybuny. Jakieś 3 tysiące ludzi i mocny hokej. Pamiętam jeden mecz do dziś z Polonią Bytom lata 1988/89 wygraliśmy 2:1. Polonia była nie do ogrania. Wtedy mistrz Polski. Euforia po meczu nie do opisania. Mieliśmy dwóch Rosjan. Dziś nie ma już takich. Barmanów Ustce. Jak byli na lodzie można było odpocząć mało kiedy ich piątka traciła bramki. Piękne czasy. Pozdrawiam
Miało być Pepe. Sorry.
Gratulacje z Bytomia do Torunia za dobrą grę, tak na wstępie. Walczyliście ile się dało, ale to sport, wszystko się może zdarzyć tam gdzie krzyżują się kije. Co do Polonii... Miło oglądać drużynę, która słabej pierwszej tercji potrafi wstać z kolan i pokazać, że tak łatwo nie da za wygraną. Jedyne co mnie boli, jako osobę która jest na każdym meczu i części wyjazdów, że przysłowiowe "setki" nie są wykorzystywane, a skuteczność straszy. Pozytywnym aspektem jest też to, że drużyna nie ma wypracowanych 3 czy 4 strzelców, tylko co chwila ktoś inny pokazuje się z naprawdę fajnej strony, dobrze to rokuje na przyszłość. Plus dla hokej.net za podanie (nareszcie) informacji o Kartoszkinie i Troszynie, w Opolu ich nie było, a informacji dlaczego brak. I może na koniec zabawna sytuacja z wczorajszego wieczora: po meczu kibice wychodzący ze stodoły byli świadkami upadku ze schodów starszej Pani. Kobietka troszkę się poturbowała, została podniesiona, a zapytana o stan zdrowia, przekornie odpowiedziała: "Eee ja to już stara jestem... Ale najważniejsze, że Polonia wygrała!". :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V